Gość: kasia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20 lat temu
witam!nie wiedziałam,gdzie napisać by być w miarę anonimową osobą,by się nie
logować.wiec piszę tutaj.razem z mężem od roku mieszkamy z teściami
moimi,gdyż budujemy sobie dom i nie mamay póki co kasy by sie wynieśc i
wynjmować mieszkanie,wszystko idzie na przyszły dom.otóż teść jest
alkoholikiem a tesciowa jest osobą współuzależnioną w dużym stopniu do
niego.i wiecie,choćby nie wiem co ona wogóle nie ma szacunku do siebie,do
własnego syna także ,zawsze stanie w obronie swego popieprzonego meżźa.albo
najpierw mowi coś mojemu mężowi,po zcy mrobi inaczej.teść przychodzi
pijany,podpity,jest obiadek,śniadanki,usługiwanie.rzygać sie chce.ja jestem
bardzo obiektywan i ja krytykuę,daje jej to do zrozumienia.ale przedwczoraj
stało sie juz coś nie na moje nerwy,na moja psychikę.wychowałam sie wśród
ludzi na zpi9omie,a tu jest już całkowita patologia.otóż,mamy jedną ubikację
w domu i mój mąz się załatwiał.a tesć nie mogąć poczekać,choć maż załatwiał
sie chwilę- teść wysikał sie do wanny.mąz to wszystko słyszał.teść zresztą
sie przyanł w trakcie awantury,jaką zrobił mój mąż.ale-zero przepraszam,lecz
słowa:bo nie mogłem wytrzymać.jak tak wogóle mozna?jestem naprawdę
zbulwersowana!a teściowa porozmawiała z nim,tzn.powiedziała mu jak mógl to
zrobić,nawet nie krzycząc po czym zrobil amu śnaidanie,obiadek i nromalnie
sie do niego odzywała.przeszła poprostu do porządku dziennego.zatem sprawa
jakby umilkła,dziś mój mąż zrobil jej takze awanturę,jak moze wogóle z tym
człowiekiem rozmawiać,nie karajac go w zaden sposób.poprostu idiotka!a ona
stwierdzila,że co ona moze zrobić.ja nie wyobrażam sobie takiego przejścia do
porzadku dziennego,zszokowało mnie to,zniesmaczyło,sama nie wiem,wpłynęło na
moja psychikę.jak tak mozna???co mam zrobić?jak z nimi walczyć?wspólnie z
mężem nie rozmawiamy z nimi,bo to jakaś żenada,dno.proszę o pomoc i
wypowiedzi naprawdę poważne.