kowmis Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? 20 lat temu Mam juz serdecznie dość opinii ludzi, którzy o wychowywaniu dziecka wiedzą nie wiele albo nic. Ci, którzy mówią że klaps to nie metoda i złe posunięcie rodzica wobec dziecka najczęściej rodzicielstwa uczą się z seriali telewizyjnych (jeśli wogóle można się czegokolwiek z nich nauczyć) i nie mają bladego pojęcia jak w praktyce wygląda wychowanie potomstwa. Stanowczo oponuję przeciw zdaniu że dzieci, które dostały kilka razy klapsa, później juz w dorosłym życiu, radzą sobie gorzej niz te, które były wychowywane "bezstresowo". Sam w dzieciństwie byłem strasznym bachorem i nie raz dostałem po dupie za swoje zachowanie. Nie przeszkodziło mi to jednak zdobyć wyższe wykształcenie prawnicze i znaleźć dobrą pracę w zawodzie. Jakoś nie sądzę żeby brakowało mi animuszu w działaniu i wiary we własne siły. A wręcz przeciwnie - mam ich bardzo dużo. Jest jeszcze inna strona medalu - chodzi właśnie o to "bezstresowe wychowanie". Uważam, że ma ono zgubne skutki nie tylko dla dzieci i ich rodziców ale również dla całego społeczeństwa. Juz dziś widzimy na przykładzie zachowania uczniów w wielu polskich szkołach do czego prowadzi metoda "bezstresowego" wychowania dzieci. Czują się oni bezkarni i są święcie przekonani, że wszystko im wolno. To jest zgubne dla nich i dla ich otoczenia. A tak wogóle to należy pamiętać własnie o tym że rozmawiamy tu o klapsie, który ma przywołać nieposłuszne dziecko do porządku a nie o katowaniu i wyżywaniu się na dziecku z powodu gorszego humoru rodzica. Bezsensowne bicie zawsze i za wszystko stanowczo potępiam. Klaps to ostateczność i powinien byc stosowany tylko w naprawdę wyjątkowych sytuacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel:3d pierniczenie o szopenie.. IP: 81.19.200.* 20 lat temu wiekszosc ludzi ktorzy sa tak BARDZO BARDZO przeciw...nigdy nie miala dzieci. Jak sam mowisz, wadaje im sie, ze zycie to Sanat Barbara i inne durnowate seriale, w kotych dzeici sa cudowe i rozumieja wszystko. Obawiam sie ze tak nie jest i nie bedzie, a wiekszoisc z tych ktorzy tak strasznie sa przeciwni klapsom moze wychowac pozniej straszny, malych egoistow. Mieszkam w Niemchech, tu przechodzi ludzkiepojecie co dzieci robia. Restauracje to miesce, gdzie dziecim wolno robic wszytsko, biegaja pomedzy stolikami, krzycza. Ostatnio malo kelner sie nie przewrocil o mala dziewczynke (miala ze 3 lata i polozyla sie na podlodze). Matka nakrzyczala na klernera, ze nie patrzy pod nogi. Zwrocilem jej uwage, ze to ona powinna patrzec na to co robi jej dziecko, a jak nie potrafi wziac za nie odpowiedzialnosci to moze nie powinna miec dzieci. Wybuchla prawie awantura, ze jej dziec robia ca chca i obcym nic do tego, i kerner ma na nie uwazac. Poznie jeszcze dziecko przewrocilo wazon, olewala matke caly czas, odwracala sie i dasala, potem robila swoje. Nie, jak dla mnie to wychowani ebezstresowe jest jakims koszmarem, jezeli ktos nei ma ku temu predyspozycji, a robi tak bo to "modne" i na czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
kowmis Re: pierniczenie o szopenie.. 20 lat temu Masz rację. Ja również przacowałem jeszcze nie tak dawno (na studiach) w drogiej restauracji. Przychodzili tam ludzie którzy potrafili zostawiać napiwki rzędu kilkuset złotych. To nie ukrywam było fajne. Ale przychodzili oni bardzo często całymi rodzinami, równiez z dziećmi. Model takiej rodziny to najczęściej 2+1 czyli dzieciak jest jedynakiem. Jest przekonany, że wolno mu wszystko, ponieważ tak wychowuja go rodzice. Nie ma kar i sytuacji, w których czegoś nie wolno lub nie wypada zrobić. Oni mają kasę i rzadzą - rzadzą totalnie. Na dieciaka, który biega jak szalony miedzy stołami muszą zwracać uwaę kelnerzi i cała obsługa. Była nawet kiedyś taka sytuacja, że kiedy dzieciak schował się przed rodzicami w toalecie i nie odpowiadał na ich wołanie, choć je słyszał, to kelner dostał od jego matki ostry opr że nie przypilnował bachora. Jakiś obłęd. Matka, kiedy go szukała po całej restauracji (kilka sal) była strasznie wściekła. Oczywiście kiedy dzieciakowi znudziła się zabawa w chowanego wyszedł sam i co..... nawet słowa nagany, opr zgarnął za to kelner. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: pierniczenie o szopenie.. IP: *.acn.waw.pl 15 lat temu Racja. Wydaje mi sie,ze nie ma posrod nas nikogo, kto nie dostalby choc raz w zyciu w tylek od rodzicow. I wydaje mi sie,ze nie ma wsrod forumowiczow zwyrodnialcow, zboczencow i innych dewiantow. Zgadzam sie z poslem Cymanskim i rzesza tu piszacych rodzicow, ktorzy uwazaja ze bezstresowe wychowanie to bzdura. Sami padamy ofiara takiej postawy. To jasne,ze chcemy dac dzieciom wszystko co najlepsze, ale czasem dzieci tego naduzywaja i badaja, gdzie znajduje sie ta granica wytrzymalosci rodzica, jak daleko mozna sie posunac. I wtedy nalezy reagowac w sposob drastyczny. Wlasnie jestem po daniu klapsa mojemu dziecku. Mam wyrzuty sumienia, a kazda pani psycholog postawila by mnie pod przegierzem, ale co robic, kiedy z mezem od trzech lat nie przespalismy normalnie ani jednej nocy, bo stalismy sie ofiarami postawy pt. bezstresowe wychowywanie dziecka. Z proba nauki samodzielnego zasypiania borykamy sie od lat, z problemem budzenia sie w nocy tez. Poradniki oferuja metody, ktore po prostu nie dzialaja... Rece juz mi opadaja. I nie wytrzymalam - od pol do czwartej jestem na nogach i pol godziny temu, po bez mala 2 godzianch walki i ryku z wymiotami, doprowadzona do furii, dalam mlodej klapa. O dziwo, poplakala i zasnela. A to moje bla bla bla i tlumaczenie - psu na bude... I jak nie wierzyc w moc klasa? Zrozumiala, ze to co robi, jest zle. I przestraszyla sie, ze mama sie wsciekla. Tak jak w zyciu, ludzie czasem sie do siebie nie usmiechaja i nie daza do kompromisu. Po co wiec dziecko uczyc nieprawdziwych relacji miedzyludzkich? Odpowiedz Link Zgłoś
zewszad_i_znikad Re: Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? 20 lat temu Halo, halo, co to ma być? Najpierw wstrząsające reportaże typu "Cała Polska bije dzieci", a teraz dwugłos, w którym wypowiedź zwolennika klapsów jest przedstawiana jako równorzędna? Nie chodzi mi o to, żeby zamknąć usta oponentowi, żeby dozwolony był tylko jeden pogląd, ale niech Gazeta zdecyduje się, jakie stanowisko reprezentuje! Poza tym kilka słów to posła Cymańskiego: tak, może lepiej byłoby, gdyby zniknęło posłuszeństwo, a na jego miejsce zapanowały odpowiedzialność, szacunek i empatia. Nie robię czegoś nie dlatego, że tak mi każą, ale dlatego, że mogę zranić drugą osobę. Nie robię czegoś, CHOCIAŻ tak mi każą, bo mogę w ten sposób zranić drugą osobę. Absolutyzowanie posłuszeństwa to droga prosto do Auschwitz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin ojciec straszyl mnie pobiciem nawet w wieku 26-27l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu bil mnie wczesniej do 20 r. zycia, a potem pozostawil juz straszenie pobiciem, wyzwiska itp dzis mam 30 l, mam nerwice, lek przestrzeni, problemy w kontaktach z innymi ludzmi, ktorych sie boje; mam tez niska samoocene; w wieku 19 l musialem skorzystac z pomocy psychologa; nie odzywam sie do ojca, a najchetniej zerwalbym z nim wszystkie kontakty nie nawidze go; jesli chcecie by wasze dzieci tez tak was kochaly, to postepujcie tak samo jak on - lejcie je, wszak sami uwielbialiscie te tzw metode wychowawcza ; chcecie zgotowac dzieciom taka sama przyszlosc jaka ja mam - to bijcie swoje dzieci; zapewniam,ze beda was za to kochaly Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: ojciec straszyl mnie pobiciem nawet w wieku 2 20 lat temu Gość portalu: Marcin napisał(a): > bil mnie wczesniej do 20 r. zycia, a potem pozostawil juz straszenie pobiciem, > wyzwiska itp Slucha - tu nie ma miejsca dyskusja, czy bicie jest dobra metoda wychowawcza. Bo prawie 100% osob zgadza sie, ze nie jest. Jezeli twoj ojciec tak cie traktowal to jest patologia. My dyskutujemy, czy klaps jako suplement tej metody jest dopuszczalny. W scisle okreslonych sytuacjach. Kumasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin wyobrazasz sobie danie klapsa sasiadowi ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu zapewne nie raz taki sasiad sluchal glosno muzyke lub inaczej Cie wkurzyl, moze jemu tez dasz klapsa? Dziecko to nie czlowiek?Dlaczego lepiej traktuje sie doroslych?Dlaczego dziecko ma dostawac jakies klapsy - czyli bic bite- bo dawanie klapsow polega na uderzaniu dziecka; jesli to ma charakter incydentalny, to byc moze nie poczyni takich szkod jak u mnie. Tylko zauwaz, ze artykul jest o dawaniu klapsow jako o metodzie wychowawczej - zaklada sie wiec ich dawanie w dluzszym okresie czasu. Czym rozni sie regurlarne dawanie klapsow od bicia? bo dla mnie to synonimy to przykre,ze dorosli ludzie wykorzystuje slabosc malych istot ludzkich, ktore sa wobec nich bezbronne; moze jak beda starsi, marudni, to ich dzieci powinny tez ich obdarzac takimi klapasami? wtedy to oni beda slabsi, a dzieci silniejsze; wiec jak ojciec czy matka bedzie marudzil to zwyczajnie mu klapsa, przeciez jako slabszy nie odda; a sasiadowi to juz nie - bo w przeciwienstwie do dziecka moze takiemu amatorowi klapso spuscic porzaqdne manto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: wyobrazasz sobie danie klapsa sasiadowi ??? IP: 81.19.200.* 20 lat temu > zapewne nie raz taki sasiad sluchal glosno muzyke lub inaczej Cie wkurzyl, moze > > jemu tez dasz klapsa? nie, zadzwonie po Policje i si euspokoi jak dostanie mandat. Wiem, bo wlasnie tak wychowalem sasiada, ktory co tydzien w srodku nocy potrafil wlaczyc muzyke na caly regulator. Skonczylo si epo 2 mandatach po 150€. wlep dziecku mandat. Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: wyobrazasz sobie danie klapsa sasiadowi ??? 20 lat temu Ten temat wielokrotnie byl poruszany. Zrownywanie reakcji wobec dziecka i wobec doroslego jest IDIOTYZMEM. Jak jeszcze nie kumasz, to odsylam do jednego ze swoich powyzszych postow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin czymze jest dorobek psychologii wobec tych slow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu podaj mi jednego psychologa, ktory potwierdzil twoje tezy nie jest idiotyzmem idiotyzmem jest dawanie doroslym prawa do ponizania dzieci, tylko dlatego, ze sa slabsze choc z drugiej strony jest idiotyzmem jest zrownywanie reakcji wobec doroslych i dzieci; wszak dorosly moze oddac klapsa, albo spuscic jeszcze wiekszy lomot, wiec Ci fani klapsow sa najzwyczajniej w swiecie tchorzami Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: czymze jest dorobek psychologii wobec tych sl 20 lat temu Gość portalu: Marcin napisał(a): > podaj mi jednego psychologa, ktory potwierdzil twoje tezy > odsylam do dyskusji na forum wychowanie - tam jedna z forumowiczek przytoczyla cytaty > idiotyzmem jest dawanie doroslym prawa do ponizania dzieci, tylko dlatego, ze > sa slabsze klaps nie jest ponizeniem dziecka. inne kary - jak np. zakaz ogladania bajki, czy zamykanie w lazience sa duzo bardziej ponizajace. Poza tym PSYCHOLOGIA NIE JEST NAUKA SCISLA. Dociera to do twojej lepetyny? Ze w psychologii scieraja sie rozne poglady, bo tutaj matematycznie nic sie nie da udowodnic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin argumentow brak,wiec siegamy po inwektywy;brawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu gratuluje poziomu dyskusji; zer swoimi dziecmi tez dyskutujesz badz bedziesz obrzucajac je epitetami ?? moze jeszcze walnij im ze dwa trzy klapsy na dokladke sam widzisz, ze nie jestes w stanie podac zadnego psychologa, ktory popiera przemoc fizyczna, a nia sa wlasnie tzw klapsy, klapsy nie sa poznizaniem ??? a czym sa? wywyzszeniem dziecka? zastanow sie co piszesz; przypomni8j sie co czules jak dostawales takie klapsy przykro mi, ale jestes w wielkim bledzie; psychologia, choc scieraja sie w niej rozne kierunki, to w zakresie stosowania przemocy jako metody wychowawczej jest jednoznaczna - NIE, NIE, NIE dla takich metod Tak sie sklada, ze skonczylem psychologie i pomagam wielu dzieciom, ktorzy sa ofiarami takich amatorow klapsow jak TY i Tobie podobni gratuluje dobrego samopoczucia; pamietaj jednak,ze kiedys dziecko dorosnie i wcale nie musi byc tak, ze nie bedzie chcialo Ci sie zrewanzowac jakims klapsem Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: argumentow brak,wiec siegamy po inwektywy;bra 20 lat temu Gość portalu: Marcin napisał(a): > Tak sie sklada, ze skonczylem psychologie i pomagam wielu dzieciom, ktorzy sa > ofiarami takich amatorow klapsow jak TY i Tobie podobni Cytaty ze specjalistow - sprawdz na forum Wychowanie - tam zostaly przytoczone. To, ze skonczyles psychologie, zupelnie mi nie imponuje. Znalem wielu studentow psychologii - ochlejtusy jakich malo, we krwi wiecej spirytusu niz czerwonych krwinek, dodatowo osoby z niesamowicie wysokim o sobie mniemaniem. A efekt ich studiow jest taki, ze przyjaciel lepiej mogl mi pomoc z problemami, ktore oni studiowali, niz oni sami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin wszystkich o odmiennych pogladach tak obrazasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu sam sobie wystawiasz swiadectwo swoimi wypowiedziami, zawartymi w wnich wyzwiskami czy to, ze ktos ma odmienne od Twoich poglady jest powodem do tego, zeby obrzucac go wyzwiskami? mozna dystkutowac, mozna sie spierac, ale zeby od razu inwektywy, bo ktos mysli inaczej; no coz Twoja sprawa tak dla ciekawosci podam, ze o ofiary przemocy domowej to jedni z najwiekszych grup pacjantow psycgologow; i wiesz - dzieci nie musza podzielac pogladow swoich rodzicow, ze dostawaly jedynie klapsy; to dorosli tak sie usprawiedliwiaja,; niestety dla nich dzieci bardzo czesto zupelnie odmiennie oceniaja postepowanie osob, ktore mialy ich chronic, przygotowac do samodzielnego zycia... Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Opinie znanych psychologow - a sprawa Andrzeja S. 20 lat temu Gość portalu: marcin napisał(a): > tak dla ciekawosci podam, ze o ofiary przemocy domowej to jedni z najwiekszych > grup pacjantow psycgologow; i wiesz - dzieci nie musza podzielac pogladow > swoich rodzicow, ze dostawaly jedynie klapsy; to dorosli tak sie > usprawiedliwiaja,; niestety dla nich dzieci bardzo czesto zupelnie odmiennie > oceniaja postepowanie osob, ktore mialy ich chronic, przygotowac do > samodzielnego zycia... Danie dziecku klapsa nie jest domowa przemoca. Oczywiscie sa osoby, dla ktorych i klaps bedzie potworna tortura, ale to nie jest norma. Ludzka psychika nie jest az tak delikatna, jak by chcieli tego psychologowie (bo inaczej ludzkosc nie przetrwala by nawet okresu jaskiniowego), ktorzy musza zarobic na chlebus, wiec i wyszukiwac sztuczne problemy. Dla mnie ciezko bylo by zreszta przyjac pomoc od ludzi, o ktorych wiem, ze od czasu studiow sa alkoholikami. Bo niestety prawda jest taka, ze psychologami zostaja ludzie, ktorzy nie radza sobie sami ze soba. Znasz przyklad znanego psychologa, Andrzeja S. Zeby rzeczywiscie udowodnic, ze sporadycznie dany klaps ma negatywny wplyw na rozwoj dziecka, musialbys zestawic 2 dokladnie identyczne reprezentatywne grupy dzieci, wychowywane dokladnie w tych samych warunkach, przez takich samych rodzicow, jedne dostajace klapsy, inne ich nie dostajace. Sam wiesz, ze to nie jest mozliwe. Posluchaj, co mowia ludzie na tym forum. Wiekszosc dostawala klapsy, a nawet lanie od czasu do czasu. Czy maja w zwiazku z tym traume? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu widzisz ja np w ogole nie pije trunkow z procenatami, nie mam takich znajomych, ktorzy maja ten problem, ale pewnie kilka wyjatkow sie znajdzie, co nie znaczy,ze kazdy psycholog jak to twierdzisz ma takie problemy; w kazdym srodowisku sa czarne owce ludzie, ktorzy sobie ze soba nie radza istnieja w kazdym srodowisku, to nie zalezy od zawodu, wieku, czy statusu majatkowego; moimi pacjantami sa ludzie z wielu grup spolecznych, danie klapsa polega na uderzeniu dziecka, bezbronnego dziecka; jest forma przemocy; co to znaczy sporadycznie? raz na dzien, ran na tydzien, raz na miesiac, a moze rok ? to pojecie bardzo nieostre dla jednego to bedzie 1 raz dziennie, dla innego 1 raz na kilka lat; wbrew temu co piszesz istnieja badania, ktore jednoznacznie pokazuja, ze dzieci bite maja szereg problemow natury psychologicznej, a te, ktore nie byly czestowane biciem nazywanym rowniez klapsami takowych z tego tytulu przynajmniej nie maja; potwierdzaja to takze moje doswiadczenia zawodowe; poza tym pamietaj,ze to co Rodzic ocenia jako niewinne klapsy, dziecko moze i bardzo czesto ocenia inaczej; rodzice bardzo czesto marginalizuja swoja odpowiedzialnosc, wypieraja sie swojego postepowania, nie znam takiej osoby, ktora bylaby szczesliwa z tego powodu,ze dostala klapsa, czy kilka klapsow; placz i lzy, ktore sa najczestszymi nan reakcjami to potwierdzaja; dziecko, ktore dostaje klapsa skupia sie na tym, ze zostalo skrzywdzone przez doroslego, nie mysli o tym czy zrobilo cos dobrze czy zle; mialem kiedys takiego pacjenta, ktory twierdzil, ze bicie czy dawanie klapsow to nic zlego; w toku pracy z nim okazalo sie, ze w czasie, gdy dostawal te klapsy myslal zupelnie inaczej; odczuwal bardzo negatywne emocje wzgledem tego rodzica ktory tak postepowal; ba malo tego, jak spodziewal sie dostac te tzw klapsy, to uciekal na bardzo stromy dach domku jednorodzinnego, w ktorym mieszkal, zeby uniknac kary; niestety przejal zly wzorzec i tak samo bil swoje dzieci, zapominajac zupelnie o swoich przezyciach; pomoglem mu poprzez kilka lat psychoterapii zmienic jego podejscie i wyobraz sobie, ze mimo, iz nie stosuje juz klapsow dzieci go sluchaja i szanuja Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: x 20 lat temu Gość portalu: Marcin napisał(a): > to pojecie bardzo nieostre dla jednego to bedzie 1 raz dziennie, dla > innego 1 raz na kilka lat; wbrew temu co piszesz istnieja badania, ktore > jednoznacznie pokazuja, ze dzieci bite maja szereg problemow natury > psychologicznej, a te, ktore nie byly czestowane biciem nazywanym rowniez > klapsami takowych z tego tytulu przynajmniej nie maja; potwierdzaja to takze > moje doswiadczenia zawodowe; > Zeby nie bylo watpliwosci - ja nie jestem za biciem dzieci - jestem natomiast za dopuszczeniem klapsa jako srodka dyscyplinujacego w pewnych sytucjach. Chodzi mi o to, zeby nie upokarzac rodzicow z tego powodu, ze od czasu do czasu dadza dziecku klapsa. Nie nalezy ich oceniac tak pochopnie, jak czynia to psycholodzy. Jest zasadnicza roznica miedzy daniem klapsa od czasu do czasu, a regularnym biciem. Zdaje sobie sprawe, ze regularne bicie moze miec na psychike dziecka destrukcyjny wplyw. Tak samo, jak regularne zamykanie za kare w ciemnej komorce. Jezeli sa osoby, ktore na klapsa w dziecinstwie reaguja trauma, to one maja tak czy inaczej problem ze zbyt slaba psychika. To nie jest norma, rozumiesz? W mniej cywilizowanym spoleczenstwie takie osoby sa eliminowane "z obiegu" na zasadzie selekcji naturalnej. Ja mam na mysli norme, nie patologie - zarowno w odniesieniu do rodzicow jak i do dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu nie jestes za biciem dzieci, ale klapsy to co innego Widzisz zadno z rodzicow ofiar przemnocy domowej, z ktorymi pracowalem nie przyznalo sie do bicia dzieci; kazda z nich twierdzila,ze od czasu do czasu dawala dziecku klapsy; Sprawcy wypieraja sie zlego traktowania swoich dzieci, albo zaprzeczaja calkowicie biciu, albo nazywaja je klapsami, bo to brzmi jakos tak lagodniej; w tym pies pogrzebany; bija, ale sie nie przyznaja; bo oczywiscie, jesli lekko uderzysz dziecko - podkreslam z cala stanowczoscia - i zdarzy sie to wyjatkowo, to ok, dziecko za jakis czas zapomni; problem polega na tym, ze w Polsce klapsy sie daje regularnie, z rozna sila, ale regularnie; czy ludzie zapomnieli juz o czyms takim jak emaptia? nieprzypadkowo pytalem wyzej jak sie czul po klapsach od rodzicow, a ten ktos nie pamietal - wyparl ze swojej pamieci, ze czul wtedy zlosc, upokorzenie; to jest znany mechanizm psychologiczny - wypieranie; sprawcy wypieraja sie swojej odpowiedzialnosci tylko jak poslucham pozniej takich dzieci, to okazuje sie jakie to skutki przynosi i co czuly te dzieci; zaden sprawca jednak nie przyzna sie, ze byl okrutnym rodzicem i stad wszyscy twierdza,ze dawali klapsy Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: x 20 lat temu A ty swoje.... Nie mowimy o domowej przemocy. Nie mowimy o tym, co mysla ludzie, ktorzy prali swoje dziecko. Prali. Nie karcili od czasu do czasu klapsem. Natomiast mowimy o tym, ze ogromna wiekszosc ludzi nie ma z tym problemu, ze dostawalo w dziecinstwie klapsy. Uruchom inteligencje, niech twoj mozg troche popracuje, spojrzy na sprawe z innej perspektywy. Walnij bankie, moze ci umysl rozjasni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu wiekszosci ludzi wydaje sie, ze nie ma problemu po biciu - stosowaniu klapsow istnieje taki znany mechanizm psychologiczny jak wypieranie; i tak dzieci wypieraja ze swiadomosci to,ze rodzice dawali im klapsy, bo przeciez dobry rodzic nie mogl ich zle traktowac; WYPIERAJA TAKZE DLATEGO,ZE JAK DOROSNA SAMI STOSUJA TAKIE SAME METODY WYCHOWAWCZE I MUSIELIBY PRZYZNAC, ZE SA TACY SAMI JAK ICH RODZICE rodzice wypieraja ze swiadomosci traktowanie klapsami dzieci, bo przeciez musiliby przyznac, ze byli okrutni, niesprawiedliwy, a ktory z nich sie do tego przyna? piszesz,ze ogromna wiekszosc ludzi nie ma z tym problemu, ze dostawalo w dziecinstwie klapsy. Otoz ma. Ogromna wiekszosc ludzi trafia potem z tym problemem do mnie, a nie do Ciebie. W Polsce jest przyzwolenie spoleczne na bicie dzieci. Poza tym isc do psychologa to czestokroc w naszym pieknym kraju wstyd, wiec Ty sie o tym nie dowiesz. Skoro piszesz o dawaniu klapsow, to zakladasz pewna systematycznosc. Czasem raz w miesiacu, czas, jeszcze rzadziej, a czasem czesciej - kilka razy w tygodniu. Oznacza to tyle,ze dziecko jest regularnie bite - czesciej lub rzadziej. Skutki tego sa oplakane. Znow wypowiadasz swoje madrosci ludowe , nie poparte zadnymi dowodami. No ale czymze jest wieloletni dorobek nauki wobec Twojego niezlomnego przekonania. Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: x 20 lat temu Gość portalu: Marcin napisał(a): > wiekszosci ludzi wydaje sie, ze nie ma problemu po biciu - stosowaniu klapsow Jaaasne! Kazdy ma z tym problem! Tylko o tym nie wie, dopoki nie odwiedzi twojego gabinetu i nie skasujesz go 100 zl za wizyte! > Znow wypowiadasz swoje madrosci ludowe , nie poparte zadnymi dowodami. No ale > czymze jest wieloletni dorobek nauki wobec Twojego niezlomnego przekonania. Czymze jest majaca kilka TYSIECY lat dorobek ludzkosci w wychowywaniu dzieci (madrosci ludowe) wobec wiedzy chlopaczka, ktory 5 lat studiowal psychologie??? Niczym oczywiscie... ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Pracuje w osrodku psychoterapii na etacie, nie mam prywatnej praktyki, wiec pudlo. To co pisze ten chlopaczek jest poparte pracami tysiecy psychologow na calym swiecie, pracami kilkusetletnimi, w tym badaniami naukowymi, takze tymi o wplywie bicia, ktore nazywasz eufemistycznie dawaniem klapsow na psychike dzieci. Niestety dla fanatykow bicia zwanego takze dawaniem klapsow wyniki te sa jednoznaczne, tak samo jest jednoznaczne stanowisko psychologow - zadnego bicia, zadnej przemocy, nazywanej takze klapsami. To co pisze ten chlopaczek, to wlasnie ten w/w kilkusetletni dorobek psychologii, efekt pracy wielu psychologow, efekt przeprowadzenia wielu badan naukowych. No ale amatorze klapsow jesli bedziesz kiedys za nie pozwany do sadu nie licz na to,ze ktorys z birglych psychologow podzieli Twoje stanowisko. A stanowsiko bieglego jest zwykle stanowiskiem sadu. Nie wspomne o tym jak wdzieczne beda Ci Twoje dzieci za te klapsy. Na samo wspomnienie o nich buzka usmiechnie im sie od ucha do ucha. Masz racje to chyba dla niektorych za trudne wyznaczac dziecku granice i egzekwowac je, nie stsosujac jednoczesnie przemocy. Przeciez podejsc i udserzyc dziecko to takie proste, nie trzeba myslec. Bach i zalatwione. Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: x 20 lat temu Gość portalu: Marcin napisał(a): > To co pisze ten chlopaczek, to wlasnie ten w/w kilkusetletni dorobek > psychologii, efekt pracy wielu psychologow, efekt przeprowadzenia wielu badan > naukowych. KILKUSETLETNI dorobek psychologii ;-))) Nie blaznilbys sie przynajmniej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu wow coz za poziom dyskusji u adwersarza, pamietaj fanie klapsow - bicia dzieci o art. 207 kk, do ktorego czesto sady powoluja mnie njako bieglego; zebys sie kiedys nie zdzwil jak staniesz na lawie oskarzonych za cos co oceniasz jako klapsy; Twoje dziecko nie musi podzielac Twojego pogladu i inaczej oceniac przemoc, ktora zamierzasz wzgledem niego stosowac mam nadzieje,ze coniektorzy amatorzy klapsow sami je otrzymaja od swoich pociech, kiedy beda juz bardzo stare i tak slabe jak dzieci; mialem i takiego pacjenta, ktory uwazal, ze daje dziecku klapsa, az tu nagle dziecko uroslo i pacjent dostal klapsa od znajomych tej osoby i zaczal sie zastanawiac nad swoim postepowaniem Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: x 20 lat temu Gość portalu: marcin napisał(a): > wow coz za poziom dyskusji u adwersarza, > > pamietaj fanie klapsow - bicia dzieci o art. 207 kk, do ktorego czesto sady > powoluja mnie njako bieglego; zebys sie kiedys nie zdzwil jak staniesz na lawie > > oskarzonych za cos co oceniasz jako klapsy; Twoje dziecko nie musi podzielac > Twojego pogladu i inaczej oceniac przemoc, ktora zamierzasz wzgledem niego > stosowac Oczywiscie Panie Biegly! Z Bieglymi nie ma zartow. Poki co zyjemy w Polsce, a nie w Szwecji, wiec niestety w odniesieniu do mnie raczej Pan od sadu fuchy nie dostanie. > mam nadzieje,ze coniektorzy amatorzy klapsow sami je otrzymaja od swoich > pociech, kiedy beda juz bardzo stare i tak slabe jak dzieci; > mialem i takiego pacjenta, ktory uwazal, ze daje dziecku klapsa, az tu nagle > dziecko uroslo i pacjent dostal klapsa od znajomych tej osoby i zaczal sie > zastanawiac nad swoim postepowaniem Ojej! A ja z kolei znam przypadek znanego psychologa Andrzeja S., ktory nigdy zadnego dziecka nie uderzyl, a teraz sobie siedzi w odosobnieniu... Hmmm.... Dlaczego? Przeciez on tez kozystal z wielowiekowego doswiadczenia psychologii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu regularne dawanie klapsow czyli bicie dziecka jest przestepstwem znecania sie poza tym prawo prawem, ale dziwie sie, ze nie zalezy Panu na dobrym kontakcie z dzieckiem w przyszlosci; sadzi Pan, ze bijac je bedzie pan w przyszlosci takowy mial; sadzi Pan,ze dziecko nie bedzie o tym pamietac? Oby sie Pan nie obudzil z reka w nocniku jak wielu Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: x 20 lat temu Gość portalu: marcin napisał(a): > regularne dawanie klapsow czyli bicie dziecka jest przestepstwem znecania sie Jeden z rozmowcow w tej dyskusji przytoczyl odpowiedni paragraf. Moje zachowanie nie wykazuje znamion przestepstwa... > poza tym prawo prawem, ale dziwie sie, ze nie zalezy Panu na dobrym kontakcie z > > dzieckiem w przyszlosci owszem, bardzo mi zalezy. zalezy mi tez na zdrowiu mojego dziecka, nie tylko psychicznym, ale i fizycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu taa? to bardzo przewrotnie chce pan dbac o te zdrowie; bo biciem dziecka mozna je uszkodzic, jest znacznie slabsze i delikatniejsze pana subiektynw odczucie nie ma znaczenia dla oceny tego czy regularne bicie dzieci jest przestepstwem czy nie; o tym decyduje sad, a robi to na podstawie opinii bieglych psychologow lub psychiatrow czestokroc Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: x 20 lat temu Gość portalu: Marcin napisał(a): > pana subiektynw odczucie nie ma znaczenia dla oceny tego czy regularne bicie > dzieci jest przestepstwem czy nie; o tym decyduje sad, a robi to na podstawie > opinii bieglych psychologow lub psychiatrow czestokroc w pana przypadku poprosilbym o odsuniecie opinii bieglego jako uwlaczajacej powadze sadu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: x IP: 212.160.172.* 20 lat temu ciekawa dyskusja, sle silent hill daj już sobie na luz bo wyraźnie widać że rozmawiasz z głupkiem. On jest doskonałym przykładem na to, że jak nie dasz klapsa to nie zrozumie. Jak był dzieckiem pewnie też rodzice tylko mu tłumaczyli, ale nic nie docierało... Jeżeli faktycznie zrobił psychologię (w co szczerzę wątpię sądząc po jego postach) to potwierdza tylko to co o psychologach myśli coraz więcej ludzi. i to kilkusetletnie doświadczenie... rotfl Odpowiedz Link Zgłoś
alhor Re: x 20 lat temu Widocznie nieprzeczytałeś początkowego postu. Z tego co widzę to jedynym argumentem zwolenników "klapsów" jest obrzycanie epitetami. Ja się zastanawiam tylko czy nie spotkałeś się kiedyś na ulicy z kilkoma panami w ortalionie którzy stwierdzili że twój kolor swetra jest nieodpowiedzni i postanowili dać ci klapsa? No cuż, dal niektórych to przecież wiekowa tradycja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: x IP: 212.160.172.* 20 lat temu przeczytałem. co więcej przeczytałem całą rozmowę i wymianę zdań z kilku innych wątków. Wniosek jest jeden - psycholog jest upośledzony. Zapchali mu mózgownicę bzdurami na tej jego kilkusetletniej psychologii i nic już do niego nie dociera. A o po kiego mieszasz do tego panów w ortalionach, hę? Odpowiedz Link Zgłoś
alhor Re: x 20 lat temu Bo to oni są zwykle efektem takiego wychowania. Bijąc dziecko uczysz go że w sytułacji konfliktowej należy użyć przemocy. W efekcie będzie ją stosowało puźniej. Dostałem raz od 4 ortalionów z osiedla obok, po tym jak wruciłem ze szpitala dowiedziałem się że to miało być tylko "wychowawczo". I tak przez jakiś czas "wychowywaliśmy" się wzajemnie. Tylko niewiem czy dało to skutki w edukacji kogokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: x IP: 212.160.172.* 20 lat temu hmm dość karkołomne założenie, że wspomniane ortaliony to efekt wychowania na klapsach - ktoś ich zbadał i doszedł do takich wniosków czy to tylko twoje domysły? nie musisz odpowiadać bo odpowiedź jest oczywista. btw. pewnie psycholog twojej mamie powiedział, że błędy robisz bo nie jesteś w stanie się nauczyć ortografii, co? i przez takich "naukowców" od siedmiu boleści mnożą nam się takie dyspociechy... Odpowiedz Link Zgłoś
alhor Re: x 20 lat temu Znam sporo osób z tego kręgu, więc wiem jak to wygląda. > btw. pewnie psycholog twojej mamie powiedział, że błędy robisz bo nie jesteś w > stanie się nauczyć ortografii, co? Oczywiście że jestem w stanie nauczyć się ortografi, tylko po co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: x IP: 212.160.172.* 20 lat temu taaaa czyżby znowu standardowa pomyłka katowanie=klaps? a co do ortografii - wyjdzie w praniu po co się jej uczyć. zapewniam! Odpowiedz Link Zgłoś
alhor Re: x 20 lat temu > taaaa czyżby znowu standardowa pomyłka katowanie=klaps? Spotkałem się z tym że dziecko wychowywane w przemocy jest agresywne, niespotkałem się z tym żeby dziecko wychowywane bez przemocy było agresywne. Czy możesz podać jakiekolwiek wady takiego wychowania? > a co do ortografii - wyjdzie w praniu po co się jej uczyć. zapewniam! Tak ... jestem ciekaw kiedy to nastąpi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: x IP: 212.160.172.* 20 lat temu no to jest lol dopiero. więcej z domu wychodź to spotkasz "wychowywane bez przemocy i agresywne" :) a kiedy pojawią się problemy z powodu ortografii? w życiu :) tak to zwykle bywa. Chociaż może nie? tylu teraz dysmózgowców dzięki koledze marcinowi i jemu podobnym, że założycie jakieś stowarzyszenie czy inną partię i jak geje wmówicie wszystkim, że jesteście prześladowani... Odpowiedz Link Zgłoś
alhor Re: x 20 lat temu > Chociaż może nie? tylu teraz dysmózgowców dzięki koledze marcinowi i jemu > podobnym, że założycie jakieś stowarzyszenie czy inną partię i jak geje wmówici > e wszystkim, że jesteście prześladowani... To zę jedyna wiedza jaką wynisłeś z podstawówki to ortografia i jedynię nią możesz się pochwalić to już twój problem. Wiedz że twoi przodkowie używali znaków jednoznacznie do zapisu konkretnego dźwięku. Nasza ortografia jest wynikiem przemieszania się jeżyka pisanego z różnych regionów. Twoi pra dziadowie byli by zdziwieni po co zapisujesz jeden dźwięk dwoma różnymi literami. > no to jest lol dopiero. więcej z domu wychodź to spotkasz "wychowywane bez > przemocy i agresywne" :) ymm... tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: x IP: 212.160.172.* 20 lat temu twoi praprapradziadowie byliby zdziwieni co robisz z mięsem przed zjedzeniem. jak tak ci się podobają twoje korzenie to idź do lasu, ubierze się w skóry, zrób sobie szałas i przeżyj zbliżającą się zimę, a na wiosnę wróć pogadać. o ile przeżyjesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: x IP: 212.160.172.* 20 lat temu poza tym podstawówka jest jak sama nazwa wskazuje od podstawowych spraw. ciekawe co ty wyniosłeś skoro nawet ortografii ci się wynieść nie udało :) Odpowiedz Link Zgłoś
alhor Re: x 20 lat temu Matematykę, biologię, chemię i takie tam przyziemne sprawy. Ortografi nie wynosiłem bo jest nieprzydatna, nawet do zdania podstawówki. Więc może nie jest taka istotna? Żeby nie było że uważam się za dyslektyka czy kogoś w tym rodzaju. Uwarzam że są tacy ludzie i należy zrozumieć ich problem. Ja po prostu nigdy nie widziałem w tym sensu i dalej nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: ojciec straszyl mnie pobiciem nawet w wieku 2 IP: 81.19.200.* 20 lat temu a kto mowi o biciu do 20 roku zycia????????????????? sory, dostalem kilka razy klapsy i kilka razy lanie, ale chyba max w wieku 10 lat. I nidy boy mi nie przyszlo do glowy nie odzywac sie do mojego ojca. camel Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin ok,a co czules jak dostawales klapasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu zapewne miales w oczach lzy szczescia i prosiles o jeszcze; w ogole nie czules sie upokorzony, nie byles zly na ojca,ze Cie pobil tu nie chodzi o bicie po uzyskaniu pelnoletnosci czy przed; klaps jest bicxiem, polega na uderzeniu badz uderzaniu dzieci, ktore nie sa w stanie sie obronic czy Twoj ojciec stsosowal takie klapsy wobec rownych sobie? Nie, bo bal sie, ze ktos mu odda i uwazal,ze to niestosowne; ale swoje dziecko mozna lac, to nie czlowiek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: ok,a co czules jak dostawales klapasy? IP: 81.19.200.* 20 lat temu wiesz, mam 32 lata i nie pamietam co czulem. Na pewno bolalo i bylem wsciekly na ojca i na siebie. A..ze tak zapytam. Jak twoj ojciec chce czegos od szefa to sie rzuca na podloge i krzyczy az dostanie to co che? czy tez moze wie, ze ta takie zachownanie czego go byc moze zwolnienie.. czyli jednak kara... ciekawe jak mozna "zwolnic" dziecko:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: ok,a co czules jak dostawales klapasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu o widzisz - czyli jednak dostrzegasz,ze sa inne metody na takie niesubordynowane dziecko? bardzo mnie to cieszy doroslym trudno sobie wyobrazic, ze wieksza kara dla dziecka bedzie brak dostepu do komputera przez jakis czas niz potraktowanie go tak zwanym klapsem problem polega na tym, ze przez takie metody trudniej wyladowac swoje negatywne emocje niz dajac dziecku klapsy poza tym dziecku trzeba przede wszystkim tlumaczyc, stawiac granice wcale nie jestem za tym, zeby dzieciom pozwalac na wszystko - ale bicie zwane klapsami nie jest dobra metoda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel a tu sie mylisz... IP: 81.19.200.* 20 lat temu masz racje, brak dostepu do komputera bedzie kara. Ja nie moglem np tydzien ogladac TV. Ale.... zgpdnie z innymi artykulami, ktore sie ukazaly juz na GW, takie karanie dziecka, jak rowniez ucinanie kieszonkowego, zamykanie w pokoju czy nieodzywanie si edo niego jest rowniez niedpouszczalne i zostawia slady (wrecz parowy) na psychoce dziecka. Zgodnie z opinie psychologow wogole karanie dzieci jest niedpuszczalne..nalezy tylko rozmawiac jak z doroslym. Czyli jak widzisz rownei ukaralbys dziecko niezgodnie z najnowszymi :)) tendencjami. wiesz, ja wiem, ze jezeli mnie dziecko doprowadzi do wscieklosci to wyladuje te swoja wscieklosc porzadnym klapsem. Trudno, moez bede w oczych nowoczesnych rodzicow potwiorem i morderca.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: a tu sie mylisz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu ja nie napisalem,ze to jest idealna metoda - zabranianie dostepu do koputera itp; choc jest to znacznie lepsze niz przemoc wychowywanie dziecko polega na stawianiu mu granic i egzekwowaniu ich przestrzegania; problem polega wlasnie na tym jak wyglada to egzekwowanie; w procesie wychowania bardzo wazne jest tlumaczenie, tlumaczenie i jeszcze raz tlumaczenie dziecku; daje sto razy lepsze rezultaty niz bicie i inne kary tu nie chodzi o to, zeby dobrze wygladac w oczach doroslych, tu chodzi o zachowanie rownowagi w procesie wychowywania; stsowanie przemocy wobec dzieci jest takim samym jej naruszeniem, jak niewyznaczanie dziecku granic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: a tu sie mylisz... IP: 81.19.200.* 20 lat temu Gość portalu: Marcin napisał(a): > ja nie napisalem,ze to jest idealna metoda - zabranianie dostepu do koputera > itp; choc jest to znacznie lepsze niz przemoc alez skad, to podpada pod przemoc psychczna, a jeszcze jak dziecko bedzie sie rzucalo i odciagniesz je sila to bedzie przemoc fizyczna:))) problem w tym, ze 3 latkowi mozesz dlugo tlumaczyc..a i tak nie koniecznie zrozumie o co ci tak na prawde chodzi. Mysle, ze dziecko musi od poczatku znac granice i konsekwencje. Tlumaczenie 3 latkow ma mierny skutek, nie chce cie martwic, ale przeszla przet to moja siostra:)))) i okazalo sie ze chcoc z bolem serca, ale raz zdecydowala sie dac klapsa. Skutek byl natychmiastowy. Panie w sklepie oburzone, a moja siostra miala to gleboku w powazaniu. Trudno..moze zle postapila, ale skonczylo sie rzucanie na podloge w sklepie raz na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
alhor Re: a tu sie mylisz... 20 lat temu Jest bardzo prosty sposób na powiedzenie dziecku nie. Marszczysz czoło, ściągasz policzki i stanowczym głosem muwisz dziecku nie. Dziecko znacznie lepiej rozumie mimikę twarzy niż osoby dorosłe, to język z jakim przychodzi na świat. Swój sprzeciw manifestujesz wyrazem twarzy. Ta kwestia nie odnosi się jedynie do dzieci, to standardowy sposób zakomunikowania że czegoś nie aprobujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel taaaaaaaaaaaa...... IP: 81.19.200.* 20 lat temu ty z praktyki czy z teorii?? bo to raczej nie funkcjonuje. Dziecko potrafi skutczenie olewac co mowisz i robisz. I moze mam stanac jeszcze na jednej nodze i krakac? Odpowiedz Link Zgłoś
alhor Re: taaaaaaaaaaaa...... 20 lat temu A prubowałeś? W ten sposób dziecko napewno zrozumie że twoje zachowanie mu się niepodoba. >I moze mam stanac jeszcze na jednej nodze i krakac? Nie niemusisz, odpowiednia mimika wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wredna Re: a tu sie mylisz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu zabranianie dostępu do komputera to tez przemoc - tylko że psychiczna :P Odpowiedz Link Zgłoś
radekzbroda Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? 20 lat temu Wychowanie dzieci i młodzieży, czyli oddziaływanie na inny żywy i myślący organizm jest procesem złożonym. Nie ma tu 100% pewnych i sprawdzonych metod. W naszych mediach pojawiły się ostatnio tendencje do przyrównywania klapsów do bicia. Są to dwie rózne sprawy. Klaps ( rozumiany jako gwałtowna reakcja fizyczna)jest ostatecznością, ale częstokroć nieodzowna. Ktoś tu wspomniał o izolacji zamiast bicia. Mam poważne wątpliwości co większe szkody dziecku wyrządzi- jeden klaps czy izolacja. Nie wzorujmy się na Dani, gdzie jakiekolwiek klapsy sa całkowicie prawnie zakazane. Dzieci są bardzo różne i różnie reagują na rózne metody wychowawcze. Ja w życiu parę razy dostałem klapsy. Czy uważam, że tato z mamą mnie skrzywdzili? NIE!! Bo klapsy nadeszły wtedy kiedy ewidentnie zachowywałem się źle. Proszę więc wszystkich o niestawianie znaku równości między klapsami a biciem, bo to nadużycie w stylu posła Kurskiego :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martyś Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? IP: *.broadband.x-com.pl 20 lat temu klaps to najgorsz rzecz na świecie !!!!!!!!!! Nie bić dzieci !!!!!!!!!! ja nie byłam bita i żyje <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? IP: 80.51.198.* 20 lat temu pamiętam mnóstwo sytuacji z dzieciństwa, kiedy dostawałam klapsa albo tzw. "porządne lanie". kiedy płakałam, dostawałam klapsa. to miało sprawić, ze będę cicho. po każdym uderzeniu coraz trudniej było mi się powstrzymać od szlochu. ale rodzice tego nie widzieli, nie rozumieli i bili, a ja zaczynałam się drzeć. czasami gdy dostawałam klapsa, wiedziałam, że za chwilę ojciec/matka może się czymś zdenerwować i, już bez mojej winy, da mi lanie, żeby się wyżyć. czasami "niewinny" klaps za to, że nie chciałam jeść rosołu, zapowiadał lawinę uderzeń. z czasem zaczęłam marzyć o tym, żeby mnie nie bito, ale zabito. od dwóch lat nie rozmawiam z mamą. od roku z ojcem. czy ich metody wychowawcze były skuteczne???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marianna Re: Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu A czy to był omawiany 'klaps? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CJ Re: Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? IP: *.pl / *.pronets.pl 20 lat temu No wiesz PATOLOGIA jaka była w twojej rodzinie " katowanie dziecka za to, że nie było głodne" to jest inna sprawa ale, ja bym "przyłożył" tylko w tedy gdy by do dziecka nie dociearło to że ma nie bić słabszego!! Znałem taką rodzinkę w której matka biła publicznie po twarzy swoje dzieci za " niezawiązane sznurowadło" i to do pełnoletnosci... No cóz jest sama i to jest efekt upokarzania. Mnie rzadko bito ale za to krzyczano na mnie a to jest jeszcze gorsze. Tworzenie " toksycznej atmosferki" jest gorsze od przyłożenia pasem na goły tyłek wierz mi. NIektórzy ludzuie są za głupi aby płodzic dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
radekzbroda Re: Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? 20 lat temu No ty wyszłaś na ludzi, ale możesz poręczyć za 3mld dzieci? Bo ja nie dzieci są różne jedne, wyjda na ludzi na pouczeniach a drugie nie, rodzice też są różni, zamiast zajmować się klapsami zajmijmy sie rodzicami, którzy ewidentnie katują dzieci lub je psychicznie maltertuję... qrwa ale o czym ja pieprzę, przecież to Polska jest tu zawsze się od dpy strony zaczyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? IP: 81.19.200.* 20 lat temu a ja dostalem kilka razy i tez zyje. Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill a'propos klapsow dawanych doroslym ;-) 20 lat temu Wielu sie pyta, czy sasiadowi tez dalibysmy klapsa. I odpowiadam - zdarza sie ze i sasiad dostaje klapsa. Nie od nas oczywisci, ale od policji. Jezeli po meczu bedzie sie awanturowal i rzucal kamieniami w policje, do dostanie od niej pala przez plery. Czyli jest to rodzaj klapsa, prawda? W sytuacji wyjatkowej i scisie orkeslonej, prawda? Dany przez "organ", ktoremu prawo na takiego klapsa pozwala, prawda? Czy moze polcjant ma poprosic kibolka o nierzucanie ;-) Albo pozbierac wszystkie kamienie z ulicy, zeby nie mial czym rzucac? ;-))) Czy moze uderzenie pala jest wyrazem slabosci policji i nie radzenia sobie z kibolami? ;-))) Jest przeciez dla kibola upokarzajace!!! ;-) A kto wobec malych dzieci pelni role policji? Samo sobie odpowiedzcie. Stress-free rodzice - obudzicie sie!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kowmis Re: Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? 20 lat temu Gość portalu: martyś napisał(a): > klaps to najgorsz rzecz na świecie !!!!!!!!!! Nie bić dzieci !!!!!!!!!! ja nie > byłam bita i żyje <lol> ciekawe co powiesz jak bedziesz miała własne dzieci i wszystkie inne metody wychowania zawiodą!!!!! co wtedy zrobisz???? polecałbym w tym wypadku położenie się na podłogę i rozpłakanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CJ Re: Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? IP: *.pl / *.pronets.pl 20 lat temu No wymiar sprawiedliwosci też jest nie fair bo ściga bandytów i wtrąca ich do wiezięnia a bandytwa wie że w chwili tej jest słabszy od wymiaru sprawiedliwości.... Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Znów bezczelni fantaści chcą nam narzucić zasady 20 lat temu rodem z bajek, o wylącznie dobrym świecie i wylącznie dobrych dzieciach. Dzieci są różne, niektórym wystarczy zwrócić uwagę. Ale już Żerowmski pisal w "Ludziach bezdomnych" o swawolnym Dyziu, który byl nie do zniesienia i bezwzględnie potrzebowal przywolania do porządku. Nawet klapsem. Co na slowa klasyka odpowiedzą zdziecinniali psychologowie z nierealnego świata bajek ? "Dyzio zachował się tak, jakby słowo matki rzeczywiście skierowane było do kogo innego. Z żywą ciekawością pochylił się ku oficerowi siedzącemu w kącie przedziału i zaczął szczegółowo oglądać guziki munduru biorąc każdy z nich w palce zawalane rozmaitymi substancjami. Wojskowy zgodził się bez protestu na tę badawczość młodocianej imaginacji i z niejakim uśmiechem czekał końca oględzin. Tymczasem Dyzio dostrzegł pałasz wiszący w kącie na haku i sięgnął śmiałą ręką po tę broń między głowy dwu pań. Wówczas oficer usunął go od siebie i towarzyszek delikatnie, z uprzejmością i w milczeniu. - Dyziu, zachowaj się jak należy... - rzekła matka - bo pan oficer wyjmie pałasz i utnie ci głowę." "- Dyziu, na miłość boską, nie przechylaj się tak bardzo, bo ta pani mówi, że możesz wylecieć za okno! Znowu żadnego skutku! Przez pewien czas wszyscy byli zaambarasowani tak wypiętą pozą chłopczyny, ale krzyk trwogi buchnął z piersi wszystkich, kiedy malec nachylił się jeszcze bardziej, widocznie chcąc dostać rękoma tabliczki przymocowanej pod oknem. Dla zachowania równowagi stanął wtedy na jednej nodze, a druga w miarę ruchów tułowia wierzgała po przestworze około głów pań siedzących. Oficer zerwał się z miejsca, ujął kawalera za pasek i wciągnął do wagonu. Wtedy Dyzio sprezentował, co umie. Przede wszystkim wydarł się z rąk i rzucił znowu do okna. Gdy mu to po raz drugi zostało wzbronione, zaczął szarpać się, kopać nogami na wszystkie strony bez względu na to, czy razy jego obcasów trafiały w kuferki, czy w stopy z odciskami. - Proszę pani - krzyknął oficer - co to jest! A to ślicznie wychowany chłopak! Może pani będzie łaskawa!... - Dyziu, zaklinam cię na wszystkie świętości!- wołała zmęczona matka. Ten nie uznawał się za zwyciężonego: oficera łokciami odepchnął, a w kierunku matki wywiesił język tak długi, że można go było za pieniądze pokazywać. Nie było rady. Zostawiono Dyzia w spokoju, ale i on się jakoś umitygował. Patrzał tylko ze szczególną niechęcią na oficera i spluwał przed siebie. Po pewnym czasie usiadł między matką i Judymem. Nogi wyciągnął aż na przeciwległą ławkę, ręce wpakował w kieszenie kurtki i wlepiał w każdą osobę z kolei swe sowie oczy. Była to cisza pozorna, wkrótce bowiem zaczął atakować Judyma. Zaglądał mu w oczy, wpierał się w niego ramieniem, łokciem, kolanem, wreszcie wywlókł spod ławy swój bat, koniec biczyska wtłoczył w nogę doktora Tomasza i zaczął nim oburącz świdrować. Doktor odjął patyk i usunął rękę chłopca. Nie na wiele się to przydało, gdyż wkrótce zaczęła się ta sama historia. Matka Dyzia przyglądała się tej procedurze z kwaśną miną - a wreszcie wysepleniła: - Proszę cię, nie rób tego... Po co to? Czy grzeczny chłopczyk bawi się w ten sposób, czy to ładnie? Już tyle razy mama cię prosiła, żebyś nie zaczepiał panów w wagonie. Robisz tym mamie ogromną przykrość... Chyba chcesz, żeby nas i z tego coupé pan konduktor wyrzucił jak z tamtego. Co? powiedz otwarcie... Dyzio skierował na rodzicielkę przelotne spojrzenie i wziął się do nowej czynności. Na ławce leżał kapelusz Judyma. Chłopczyk chwycił go w ręce sposobem cyrkowym, zaczął kręcić, wyrzucać w górę i łapać na patyk. - Ach, Dyziu, Dyziu... - jęczała dama. - Nie rób tego, bo ręczę ci, że ten pan rozgniewa się i znowu zwymyśla mamę tak samo jak pan pułkownik. Chyba chcesz, żeby ten pan zwymyślał mamę. Powiedz otwarcie... Chyba chcesz... - No, chcę, żeby mamę zwymyślał... - mruknął syn nielitościwy. Nic tedy nie skutkowało. Dopiero znużenie wzięło górę nad żywością usposobienia. Usiadł na wolnym miejscu, ku powszechnemu zadowoleniu ziewnął raz i drugi... Wreszcie usnął. Judym z całą pieczołowitością umieścił jego kończyny na sofie, a sam wyniósł się z przedziału. Nie wrócił tam aż w Iwangrodzie, kiedy trzeba było zabrać walizkę dla przeniesienia jej do innego wagonu. Ze szczerą satysfakcją myślał o tym, że się z Dyziem rozstaje." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sonia Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu proszę wybaczyć ale poseł Cymański nie jest dla mnie żadnym autorytetem, w jakiejkolwiek dziedzinie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? 20 lat temu Gość portalu: sonia napisał(a): > proszę wybaczyć ale poseł Cymański nie jest dla mnie żadnym autorytetem, w > jakiejkolwiek dziedzinie!!! i wlasnie dlatego gazeta zamiescila jego slowa w zestawieniu z ekspertem. zeby wyszedl na idiote, niezaleznie od tego, czy to co mowi ma sens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bb wyjatkowo zgadzam sie z Panem poslem IP: *.zak.com.pl / *.zak.com.pl 20 lat temu nawet sama Pani psycholog powiedziala "I jeśli nam się zdarzy jakiś klaps, to jeszcze nie tragedia, nie koniec świata." i wlasnie o to chodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: wyjatkowo zgadzam sie z Panem poslem IP: 81.19.200.* 20 lat temu tylko ze tu wiekszosc uwaza ze klaps= maltretowanie, lanie pasem i katowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu tak samo jak uderzenie pasem, smycza czy ciaganie za uszy, badz wlosy rozni je tylko sposb dokonywania naruszenia nietykalnosci i zastosowane narzedzie; jest przejawem nieumiejetnosci radzenia sobie doroslych z wlasnymi emocjami pani psycholog pisala o tym, ze jesli ZDARZY sie dac klapsa to nie musi byc to tragedia; owszem, jesli sie ZDARZY nie; problem polega na tym, ze doroslym bardzo czesto zdarza sie to co drugi dzien; a wtedy to juz jest problem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej IP: 81.19.200.* 20 lat temu ale my nie mowimy o zdarzaniu sie co drugi dzien tylko o ostatecznisci. Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej 20 lat temu Drogi Panie Psychologu! Wobec dzieci, zwlaszcza malych nie stosuje sie takich samych kryteriow nietykalnosci cielesnej, jak wobec doroslych. Czy jezeli dziecko zrobi kupe do pieluchy i nie bedzie chcialo sie przebrac, zostawisz je z ta kupa, zeby sobie odparzylo tylek? Bo przebranie na sile, ktore bedzie wymagac mocnego przytrzymania dziecka (w praktyce sprowadza sie do walki na przewijaku) jest przeciez naruszeniem nietykalnosci cielesnej, prawda? Nie wiem, czy obilo ci sie cos takiego o uszy jak wladza rodzicielska, albo jak obowiazki wychowawcze rodzicow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej IP: 81.19.200.* 20 lat temu cos ty po prostu musissz dziecou wytlumaczyc, zeby nie robilo kupy i przedstawic odpowiednie argumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej 20 lat temu Gość portalu: camel napisał(a): > cos ty po prostu musissz dziecou wytlumaczyc, zeby nie robilo kupy i > przedstawic odpowiednie argumenty. albo nie dawac jesc, zeby nie mialo czym robic ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej 20 lat temu no..tez rozwiazanie... lub mozesz ograniczyc dostep do komputera. Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej 20 lat temu camel_3d napisał: > no..tez rozwiazanie... lub mozesz ograniczyc dostep do komputera. > jasne - roczne dziecko spedza przy komputerze cale dnie ;-))) czy ty w ogole masz pojecie o czym piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej 20 lat temu :) dobrze sie przy tym bawie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu To Panskie zdanie. Dziecko jest takim samym czlowiekiem jak i dorosly. Powiedzialbym nawet,ze wymaga wyjatkowego traktowania. Dyskusja o przewijaniu zostala sprowadzona do poziomu absurdu. Gratuluje Panu swietnego bagatelizowania problemu i dobrego samopoczucia. Czymze jest caly dorobek psychologii wobec takich ludowych madrosci wyglaszanych przez Pana. No przeciez, ze niczym. Mi sie tak tylko wydaje, ze 70 % moich pacjentow to osoby, ktorych rodzice dawali im tzw klapsy. Co ciekawe drogi Panie tak to oceniali tylko rodzice, ktorzy nie chcieli sie przyznac do niewlasciwego traktowania dzieci. Ich dzieci juz to ocenialy inaczej. Agorafobia, klaustrofobia, problemy w kontaktach z ludzmi, niska samoocena, niejednokrotnie proby samobojcze. Ktory rodzic przyznalby sie, ze swoim zachowaniem doprowadzil swoja pocieche do takiego stanu? Prosze udac sie do sadu w miejscu panskiego zamieszkania, albo do prokuratury i spytac sie ile procent spraw dotyczy bicia, ktore sprawcy usilujac zmniejszysc swoja odpowiedzialnosc okreslaja mianem dawania klapsow. Tak sie sklada,ze sady powoluja mnie na bieglego i znam skale tego ogromnego zjawiska. Wszyscy sprawcy solidarnie twierdza,ze dawali jedynie klapsy. Tak samo jak na tym forum. Oby Pan i inni amatorzy klapsow nie staneli w takiej sytuacji, ze wasze dzieci beda mialy takowe problemy.Ale co tam przeciez Polacy daja jedynie klapsy i mi i sadom sie tylko wydaje, ze mamy przez amatoirow klapsow rece pelny roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej 20 lat temu Gość portalu: Marcin napisał(a): > To Panskie zdanie. > > Dziecko jest takim samym czlowiekiem jak i dorosly. Powiedzialbym nawet,ze > wymaga wyjatkowego traktowania. Dyskusja o przewijaniu zostala sprowadzona do > poziomu absurdu. Tak samo jak Pan Panie Slawny Psychologu sprowadza do poziomu absurdu klapsy jako uzupelnienie metody wychowawczej. > Mi sie tak tylko wydaje, ze 70 % moich pacjentow to osoby, ktorych rodzice > dawali im tzw klapsy. Gratuluje rozumienie statystyki! No ale przeciez psychologii nie studiuja zazwyczaj umysly scisle. Zapewne 80% panskich pacjentow to osoby, ktore jadly kiedys schabowego. Wyciagnie pan pewnie wnioski, ze schabowy powoduje u dzieci traume i prowadzi do prob samobojczych. Kazde dane mozna czytac jak sie chce, inteligencja polega na ich odpowiedniej interpretacji. 70% panskich pacjentow dostawalo klapsy, bowiem klapsy stosuje sie w 70% rodzin w Polsce, tak samo jak w 80% rodzin jada sie schabowego. Domyslam sie, ze polowa z pana pacjentow to mezczyzni, a druga polowa to kobiety. Hmmm, czekamy na wnioski z tego... Niestety te "70%" nie mowi nic o wplywie klapsow na fakt, ze te osoby znalazly sie u Pana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu nie, moje zdanie jest ugruntowanym stanowiskiem w psychologii (vide powyzsza wypowiedz kolezanki po fachu),wypracowywanym przez kilkaset lat, potwierdzonym badaniami naukowymi Panskie, jest jedynie panskim przekonaniem, Panu sie tylko wydaje wydaje, ze dawanie klapsow jest dobra metoda wychowawcza, jest taka Pana madrosc ludowa; no ale skoro nauka zaprzecza Pana przekonaniom, to tym gorzej dla nauki; tak samo sie wydaje rodzicom moich pacjentow, ktorzy bardzo czesto sa klientami sadow - jako oskarzeni o znecanie sie nad dziecmi; znamienne jest to, ze jak jeden maz twierdza,ze dawali jedynie klapsy; niestety te paskudne sady nie podzielaja ich zdania a pozniej tacy sprawcy wypieraja sie tego co robili, bo przeciez musieliby sie przyznac, ze regularnie krzywdzili swoje dzieci, a jak bicie okresli sie dawaniem klapsow, to bedzie to brzmialo tak lagodnie (jakby wrecz sprawialo dziecku przyjemnosc) i niewinnie zarazem Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej 20 lat temu Gość portalu: Marcin napisał(a): Kolego, nawet psychologia nie ma jednoznaczenego stanowiska na ten temat. Sam Pan widzi, ile warte sa panskie statystyczne badania. Akurat w dziedzinie wychowania dzieci wysmiewana przez Pana "madrosc ludowa", czyli przekazywana z pokolenia na pokolenie wiedza, oparta na wychowaniu dziesiatkow pokolen ludzi, ma kolosalne znaczenie. Wieksze na pewno niz wiedza czlowieczka, ktory przeczytal pare uczonych ksiazek i ktory uwaza, ze daje mu to prawo do wysmiewania opinii wszystkich, ktorzy tych ksiazek nie czytali ;-) Niestety poza oczytaniem potrzebna jest tez inteligencja. Tej niektorym brakuje i wyciagaja potem wnioski typu wyplwu schabowego na zaburzenia psychiczne. Powtarzam - psychologia nie jest nauka scisla. Racje moze miec tak samo pan, jak babinka ze wsi, ktora wychowala 8mioro szczesliwych synow, a ktora nie umie czytac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Ja nokogo nie wysmiewam. Przekazywana z pokolenia na pokolenia wiedza to patologia polegajaca na stosowaniu przemocy - czesto dla zmaniejszenia odpowiedzialnosci sprawcow nazywana dawaniem klapsow. Ofiary takich madrosci ludowych trafiaja potem do mnie, nie do Pana. Psychologia nie powstala kilka lat temu. W kwestii stosowania przemocy jako metody wychowawczej psychologia jest jednoznaczna - jest to zla metoda, objaw nieumiejetnosci radzenia sobie przez rodzicow z wlasnymi emocjami. Latwiej pobic dziecko - jak to ladnie Pan ujmuje dac klapsa - niz wyznaczyc granice, pilnowac ich przestrzegania; przeciez wtedy nie wytladuje pan i inni fani klapsow swoich negatywnych emocji, gniewu na dziecko Pan wciaz nie rozumie, ze dorosli sie wypieraja sie bicia dzici - nazywajac je dla lepszego samopoczucia dawaniem klapsow. Zapominaja jak to bylo, jak samemu je dostawali, jaki gniew czuli do stosujacych takowe metody wobec nich. Z drugiej strony nic innego sie nie nauczyli w domu, wiec postepuja jak ich rodzice. To zamkniete kolo, patologia przekazywana z pokolenia na pokolenie, ktorej szerzeniu sie sprzyjaja takie LUDOWE HASLA O NIESZKODLIWOSCI KLAPSOW. A tak na marginesie to niech Pan sprecyzuje kiedy dorosly daje dziecku klapsa, a kiedy je bije? Gdzie przebiega ta granica? Bo znamienne jest w mojej pracy to,ze wszyscy sprawcy twierdzili, ze dawali tylko klapsy. Niech Pan zapamieta to slowo - WYPIERANIE. Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej 20 lat temu Gość portalu: Marcin napisał(a): > Niech Pan zapamieta > to slowo - WYPIERANIE. Znam to slowo, odnosi sie ono czesto do wypierania w mozgu istoty szarej przez wode, przez co, osoba poddana takiemu wypieraniu nie jest w stanie logicznie myslec. Dla Pana wiedz spoleczna to patologia. Dla mnie patologia sa tacy naprawiacze swiata jak Pan, nie majacy cienia zdrowego rozsadku, ogarnieci misja prorocy nowego porzadku. Byl jeden z mala brodka, dwoch z wasikiem - to ci najbardziej znani. Jest tez wielu pomniejszych - ale efekty zawsze podobne - oplakane. Czytajac panskie slowa, az nie sposob nie zastanowic sie - w jaki sposob ludzkosc zdolala przetrwac tyle tysiecy lat, nie stosujac sie do panskich zalecen i nie zgadzajac sie z panskimi pogladami. Oczywiscie wg. pana ludzkosc do zbiorowisko ludzi traumatycznie nieszczesliwych, ktorzy sobie ze swojego nieszczescia nie zdaja sprawy, do momentu odwiedzenia pana gabinetu. Aha rozumiem - wypieranie ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu jesli widza spoleczna obejmuje przyzwolenie na bicie dzieci zwane dawaniem klapsow to jest to - jak trafnie Pan podnosi - patologia czytal Pan moze biografie Hitlera albo Stalina ? Pewnie sie pan zdzwiwi, ale ich rodzice byli wlasnie amatorami klapsow - zachecam do lektury. Przykro mi prosze Pana, ze skutkiem stsowania klapsow - czyli nazywajac rzeczy po imieniu - bicia dzieci sa zaburzenia psychiczne - np agorafobia, klaustrofobia, niska samoocena, proby samobojcze. Niech mi Pan wierzy, ze wolalbym, zeby dorosli odpowiedzialnie wychowywali swoje dzieci. Nawet kosztem tego, ze mialbym mniej pracy, a nawet musialbym sie przekwalifikowac. Mimo wojen ludzkosc tez prztrwala, co nie znaczy, ze byly one dobre. Nie kazdy rodzic jest amatorem dawania klapsow. Niektore dzieci maja to szczescie, ze rodzice wychowuja je odpowiedzialnie, bez stosowania bicia nazywanego takze klapsami. Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej 20 lat temu Gość portalu: Marcin napisał(a): > jesli widza spoleczna obejmuje przyzwolenie na bicie dzieci zwane dawaniem > klapsow to jest to - jak trafnie Pan podnosi - patologia > > czytal Pan moze biografie Hitlera albo Stalina ? Pewnie sie pan zdzwiwi, ale > ich rodzice byli wlasnie amatorami klapsow - zachecam do lektury. I karmili ich pewnie rowniez krowim mlekiem? Czy tak? Wobec czego wyeliminowanie krowiego mleka z diety powinno sprawic, ze nie bedzie juz na ziemii nowego Hitlera? > Nie kazdy rodzic jest amatorem dawania klapsow. Niektore dzieci maja to > szczescie, ze rodzice wychowuja je odpowiedzialnie, bez stosowania bicia > nazywanego takze klapsami. Oj rzeczywiscie moj syn jest strasznie nieszczesliwy - dostal klapsa juz chyba z 10 razy. Nie to, co dziecko sasiadki, ktore wpadlo pod samochod, bo mamusia nie byla w stanie wyegzekwowac tego, by nie wchodzilo na ulice, a ono po prostu postanowilo zrobic jej na zlosc. No ale klapsa nigdy nie dostalo. Naprawde, szczesliwe dziecko! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Pan sprowadza dyskusje do poziomu absurdu. Panski syn tak samo Pana kocha za bicie, ktore Pan nazywa klapsami, jak i Pan kochal swojego ojca. Niech Pan sobie przypomni jak sie Pan czul w trakcie lub tuz po takim pobiciu. Pewnie Pan nie plakal, nie byl zly na niego, lecz pomyslal, ale wspanialy jest ten moj ojciec i poprosil o czestsze bicia. Tak samo tez Pana syn jest szczesliwy. Dziecko Pana sasiadki wiecej zrozumie jesli mu sie wytlumaczy,ze ma nie wchodzic na ulice porozmawia z nim. Ale dla Pana i innych amatorow klapsow to za trudne, wiec niech Pan dalej bije swojego syna. Jak zostanie dorosly bedzie na samo wspomnienie o tych pobiciach trzyskal miloscia do Pana. Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej 20 lat temu Gość portalu: Marcin napisał(a): > Pan sprowadza dyskusje do poziomu absurdu. Nie - sprowadzam ja do poziomu swiata rzeczywistego. Bo Pan mowi o pewnym tworz idealnym. > Dziecko Pana sasiadki wiecej zrozumie jesli mu sie wytlumaczy,ze ma nie > wchodzic na ulice porozmawia z nim. Ale dla Pana i innych amatorow klapsow to > za trudne, wiec niech Pan dalej bije swojego syna. Jak zostanie dorosly bedzie > na samo wspomnienie o tych pobiciach trzyskal miloscia do Pana. Tak - zwlaszcza jak ma 3 lata, robi wiele rzeczy na przekor, tylko dla sprobowania granic, do ktorych moze sie posunac i nie zna pojecia smierci, nie wie wiec, czym jest potracenie przez samochod. Jezeli ma Pan dzieci (w co watpie) to wie Pan, ze 3 letnie dziecko (zwlaszcza jezeli ma sie pod opieka kilkoro dzieci na raz) jest trudne do upilnowania i wystarczy 1 chwila niezawinionej nieuwagi, by dziecko przyslowiowo, zniknelo z pola widzenia. Oczywiscie latwiej jest to wysnuwac bzdurne teorie na temat skutkow klapsow, trudniej zrozumiec i zachowac sie w pewnej kokretnej, praktycznej sytuacji. A to, ze sady powoluja na bieglego takich ludzi jak pan - swiadczy tylko i wylacznie o slabosci systemu sadowniczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Prosze Pana najprosciej dziecko pobic. Czy mysli Pan, ze potem dziecko pomysli - zrobilem zle? Grubo sie Pan myli. Zapamieta,ze zostalo pobite i nie bedzie wychodzilo na ulice ZE STRACHU,ze PAN wlasnie pobije je raz jeszcze; w dodatku ten mechanizm bedzie dzialal tylko w Panskiej obecnosci; bo jak Pan nie bedzie widzial dziecko, a ono bedzie mialo pewnosc, ze Pan sie nie dowie,ze wyszlo na ulice, to wyjdzie na ulice, bo nie wie, ze tak nie wolno robic,bo to niebezpieczne, tylko BOI sie ,ze PAN je pobije; nauczy Pan dziecko tylko strachu przed soba Moze teraz Pan dostrzeze roznice miedzy wychowaniem, a biciem dziecka ??? Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej 20 lat temu Gość portalu: marcin napisał(a): > Zapamieta,ze zostalo pobite i nie bedzie > wychodzilo na ulice ZE STRACHU,ze PAN wlasnie pobije je raz jeszcze; w dodatku > ten mechanizm bedzie dzialal tylko w Panskiej obecnosci; bo jak Pan nie bedzie > widzial dziecko, a ono bedzie mialo pewnosc, ze Pan sie nie dowie,ze wyszlo na > ulice, to wyjdzie na ulice, bo nie wie, ze tak nie wolno robic,bo to > niebezpieczne, tylko BOI sie ,ze PAN je pobije; nauczy Pan dziecko tylko > strachu przed soba > > Moze teraz Pan dostrzeze roznice miedzy wychowaniem, a biciem dziecka ??? Czlowieku! W tym wlasnie konkretnym przypadku, w momencie, kiedy argumenty slowne nie stkutkuja, chodzi wlasnie dokladnie o to, zeby dziecko nie wychodzilo na ulice ZE STRACHU przed klapsem. Rozumiesz Pan, Panie Psycholog? Oczywiscie nie ma gwarancji, ze nie wyjdzie na ulice jak mnie przy nim nie bedzie. Ale dziecko 3 letnie samo na zewnatrz nie wychodzi, prawda? Zawsze jest przy nim opiekun prawda? Tylko, ze nie zawsze ten opiekun to dziecko w 100% kontroluje, prawda? Bo ma np. inne dzieci "pod reka" prawda? Czyli jezeli opiekun bedzie sie patrzyl, to dziecko ze strachu przed klapsem nie wyjdzie prawda? Oczywiscie - nie ma pewnosci (bo pewne jest tylko to ze wszyscy kiedys umrzemy) - ale w ten sposob zmniejszamy prawdopodobienstwo, tak? Dziecko 3 letnie pojecia smierci nie rozumie, nie widzi wiec niebezpieczenstwa i argumenty slowne moga do niego nie dotrzec. Gdy podrosnie i bedzie mialo 5 lat, odruch nie wychodzenia na ulice, moze zostac oparty na wytlumaczeniu. I tak to panu psychologowi lopata trzeba do glowy argumenty klasc... ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu to niech nieudolny opiekun lepiej zorganizuje wyjscie, zeby mial dziecko na oku caly czas; no ale zawsze prosciej zwalic wine na dziecko, sprac je i problem zalatwiony argumenty slowne do niego moga nie dotrzec, a pobicie dotrze? juz prosciej niz wczesniej nie da sie opisac na czym polega roznica miedzy biciem a tlumaczeniem; moze i zmniejsza pan prawdopodobienstwo, ze w PANA obecnosci dziecko nie wyjdzie na ulice, ale ono nie zrobi tego, bo bedzie sie balo, ze Pan je pobije, a nie ndlatego,ze to jest niebezpieczne; tak samo bedzie z innymi rzeczami - w szkole nie bedzie uczylo dobrze dla swojej lepsze przyszlosci, tylko ze strachu,ze Pan je pobije; a moze lepiej byloby dziecku wytlumaczyc, jak trzeba robic to wielokrotnie, ze ma sie uczyc dla siebie; moze jak to zrozumie, to pojdzie na studia np. Bo np 18 letnie dziecko jak pan pobije, to juz bedzie przestepstwo; jak Pan wtedy bedzie przekonywal je o swoich racjach ? Dziecko moze pomyslec, ze skoro juz mu nie grozi pobicie, to nie trzeba sie uczyc, bo wczesniej uczylo sie ze strachu przed pobiciem przez PANA, tak samo jak robilo inne rzeczy - ZE STRACHU PRZED PANEM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej IP: 212.160.172.* 20 lat temu typowe dla psychologów odwracanie kota ogonem widoczne w prawie każdym poście jaśnie oświeconego psychologa - mowa o klapsie, a ten o biciu, pobiciu, uszkodzeniu ciała itp itd. Może by tak pokazać takim mądralom czym się różni klaps od pobicia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin klaps=bicie; niczym sie nie rozni, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu jest naruszeniem nietykalnosci dziecka, wykorzystaniem jego bezbronnosci przez doroslego czlowieka, ktory nie radzi sobie ze swoimi emocjami; klaps polega na uderzeniu dziecka, wiec jest synonimem bicia jasne my wszystko odwracamy ogonem, nawet wymyslamy pacjantow, ktorzy po takich klapsach do nas przychodza na kilkuletnie procesy psychoterapii takze wymyslamy i to, ze w sadach znecajacy sie nad swoimi dziecmi twierdza, ze :" od czasu do czasu dostal klapsa" jaki pech dla was amatorzy klapsow, ze sady i specjalisci powolywani przez nie nie podzielaja waszych madrosci ludowych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: klaps=bicie; niczym sie nie rozni, IP: 212.160.172.* 20 lat temu i tu jest pies pogrzebany. wy nie rozróżniacie tych dwóch spraw, stąd ktoś kto katował swoje pociechy, tłumaczący się, że przecież on tylko dał klapsa myli się wam z kimś kto faktycznie sporadycznie skorzysta z klapsa. i wszystkich ładujecie do jednego wora. tu już psycholog nie pomoże, tu psychiatry potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: klaps=bicie; niczym sie nie rozni, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu a czym sie dawanie klapsow rozni od bicia? przeciez jak kogos bijesz to uderzasz i jak dajesz klapsa czyli bijesz tez uderzasz; wiec gdzie ta roznica? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: klaps=bicie; niczym sie nie rozni, IP: 212.160.172.* 20 lat temu w liczbie mnogiej głąbie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin wow,nastepnemu argumentow brak,wiec inwektywy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu do boju ze swoimi dziecmi tez przy uzyciu takich inwektyw Pan/i rozmawia? moge im tylko wspolczuc artykul jest o dawaniu klapsow - ktory to zwrot wskazuje na to, ze chodzi o dzialanie powtarzajace sie gratuluje poziomu kultury; wszak jak ktos ma odmienne poglady to nalezy go zniszczyc, zgnoic, zdeptac - bo jak smie nie wyznawac jedynie slusznego (mojego) pogladu no ale trzeba jakos usprawiedliwac niewlasciwe traktowanie dzieci, wiec wszystko dozwolone Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: wow,nastepnemu argumentow brak,wiec inwektywy IP: 212.160.172.* 20 lat temu hehehe moje dzieci w przciwieństwie do ciebie rozumieją co się do nich mówi, nie zawsze za pierwszym razem, ale rozumieją. A ty po kilkudziesięciu postach dalej pierniczysz od rzeczy i udajesz że nie widzisz oczywistej różnicy. smutne. a i dzieciom współczuję "uczonego" ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: wow,nastepnemu argumentow brak,wiec inwektywy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu no tak po obrzuceniu takimi epitetami dochodza do wniosku,ze nie ma co kontynuowac dyskusji, jesli jakakolwiek jest dopuszczalna masz racje udaje,ze nie widze oczywistej roznicy, ktora dostrzega tak wybitny specjalista jak Ty Wciaz mnie jednak ciekawi i wciaz zastanawia jak to jest, ze sprawcy pobic dzieci tlumacza, ze dawali jedynie klapsy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: wow,nastepnemu argumentow brak,wiec inwektywy IP: *.os1.kn.pl 20 lat temu tu nie potrzeba wybitnych specjalistów żeby dostrzec różnicę, tutaj wystarczy mieć choćby najmniejszą szarą grudkę we łbie. ale nawet tego tobie brakuje, wiec tego nie widzisz i wydaje ci się że potrzeba do tego specjalistów i to wybitnych by różnicę zobaczyć i zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: klaps=bicie; niczym sie nie rozni, 20 lat temu Gość portalu: Marcin napisał(a): > a czym sie dawanie klapsow rozni od bicia? przeciez jak kogos bijesz to > uderzasz i jak dajesz klapsa czyli bijesz tez uderzasz; wiec gdzie ta roznica? Jak kogos klepiesz po plecach, tez uderzasz, wiec co to za roznica? Wiesz ogon - niektorzy sa poznawczo zafiksowani. To tak jak pelny twardy dysk - nie wczytasz nowych danych, bo nie ma miejsca... Rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: klaps=bicie; niczym sie nie rozni, IP: 212.160.172.* 20 lat temu doskonale rozumiem. ale to wcale nie sprawia, że mnie nie trzęsie, a krew się nie gotuje kiedy widzę/słyszę/czytam takich "uczonych-ograniczonych". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: klaps=bicie; niczym sie nie rozni, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu niestety dla amatorow klapsow art 207 kk wciaz obowiazuje i znajduje czesto zastosowanie - ale to spisek sadow i psychologow przeciwko zdrowemu katolickiemu spoleczenstwu groteskawe jest tylko to, ze ludzie, ktorzy tak cierpieli, gdy sami byli bici, teraz przejeli role od swoich katow na szczescie wasze teksty to tylko madrosci ludowe, ktorych zaden powazny psycholog nie podziela; wam sie tylko wydaje,ze macie racje, ale nie bede was pozbawial tej uludy ciekawe ilu takich amatorow klapsow jeszcze w sadzie bede ocenial dla skladu orzekajacego, ile skutkow ich dzialan musial leczyc - to chyba praca na pokolenia, a w przypadku niektorych syzyfowa praca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: klaps=bicie; niczym sie nie rozni, IP: 212.160.172.* 20 lat temu a ten dalej swoje. to ja też, a co :) liczba mnoga głupcze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin gratuluje oglady - ja glupiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu moze jeszcze dasz mi klapsa=pobijesz ?? artykul jest o dawaniu klapsow - to oznacza,ze mowimy o czynnosciach powtarzajacych sie z rozna czestotliwoscia - a to znaczy,ze klapsow jest wiecej niz jeden; no ale widze,ze to za trudne dla niektorych; latwiej rzucic kilka inwektyw kolejny raz gratuluje kultury i oglady Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: klaps=bicie; niczym sie nie rozni, 20 lat temu Gość portalu: marcin napisał(a): > niestety dla amatorow klapsow art 207 kk wciaz obowiazuje i znajduje czesto > zastosowanie - ale to spisek sadow i psychologow przeciwko zdrowemu > katolickiemu spoleczenstwu Czlowieczku. Artykul artykulem, ale zauwaz, ze to niestety prosty, niewyedukowany lud decyduje o tym, jakie bedzie prawo. Moze za kilka lat ten lud zadecyduje, ze wyglaszanie bzdurnych teorii ma byc karane wiezieniem? Wtedy bedzie pan sie musial, dla dobra ogolu, zamknac. Czego i sobie i pozostalym dyskutantom zycze. > ciekawe ilu takich amatorow klapsow jeszcze w sadzie bede ocenial dla skladu > orzekajacego, ile skutkow ich dzialan musial leczyc - to chyba praca na > pokolenia, a w przypadku niektorych syzyfowa praca mam nadzieje, ze niewielu - zapewne, gdy panski pracodawca zda sobie sprawa z pana prawdziwej wartosci, wyleja pana i to dyscyplinarnie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: klaps=bicie; niczym sie nie rozni, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu "Czlowieczku. Artykul artykulem, ale zauwaz, ze to niestety prosty, niewyedukowany lud decyduje o tym, jakie bedzie prawo. Moze za kilka lat ten lud zadecyduje, ze wyglaszanie bzdurnych teorii ma byc karane wiezieniem? Wtedy bedzie pan sie musial, dla dobra ogolu, zamknac. Czego i sobie i pozostalym dyskutantom zycze." ten lud o niczym nie decyduje, bo jak na razie ustawy uchwala sejm, ktory nie jest zwiazany zyczeniami ludu; wiec pomylka - polecam poczytac troche konstytucje "mam nadzieje, ze niewielu - zapewne, gdy panski pracodawca zda sobie sprawa z pana prawdziwej wartosci, wyleja pana i to dyscyplinarnie ;-)" niestety wielu, bo dzieki spolecznemu przyzwoleniu na przemoc domowa nazywana eufemistycznie klapsami pracy nie zabraknie dla kolejnych pokolen; a o moja zawodowa ujmijmy to kariere niech sie Pan nie martwi Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej 20 lat temu Gość portalu: marcin napisał(a): > to niech nieudolny opiekun lepiej zorganizuje wyjscie, zeby mial dziecko na oku > > caly czas; no ale zawsze prosciej zwalic wine na dziecko, sprac je i problem > zalatwiony Jasne - mamusia z pieciorgiem dzieci, idaca na zakupy... Ma NIEBYWALE pole do organizacji. A "na oku" dziecko moze miec, ale wybiegniecie dziecka na ulice to ulamek sekundy. Ale Pan o tym oczywiscie nie wie, bo o ile ma Pan w ogole dzieci, to zapewne jedno, w koncu mamusia i tatus tacy zapracowani, maja tylu pacjentow... > argumenty slowne do niego moga nie dotrzec, a pobicie dotrze? Owszem. Bo tu nie chodzi o glebokie zrozumienie problemu przez dziecko, tu chodzi o to, zeby nie wpadlo pod auto. > wczesniej nie da sie opisac na czym polega roznica miedzy biciem a tlumaczeniem > ; > moze i zmniejsza pan prawdopodobienstwo, ze w PANA obecnosci dziecko nie > wyjdzie na ulice, ale ono nie zrobi tego, bo bedzie sie balo, ze Pan je pobije, > > a nie ndlatego,ze to jest niebezpieczne; Dokladnie. Ale to akurat nie ma w tym przypadku znaczenia. > tak samo bedzie z innymi rzeczami - w > szkole nie bedzie uczylo dobrze dla swojej lepsze przyszlosci, tylko ze > strachu,ze Pan je pobije; BZDURA! Jezeli pan nie odroznia rozwoju umyslowego 3 latkow, od 10cio latkow, to na dalsza dyskusje nie ma miejsca, bo pan nie ma zielonego pojecia o czym pan pisze. Ale robienie zupelnie pozbawionych sensu porownan, to specjalnosc psychologow, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Jasne - mamusia z pieciorgiem dzieci, idaca na zakupy... Ma NIEBYWALE pole do > organizacji. A "na oku" dziecko moze miec, ale wybiegniecie dziecka na ulice to ulamek sekundy. Ale Pan o tym oczywiscie nie wie, bo o ile ma Pan w ogole > dzieci, to zapewne jedno, w koncu mamusia i tatus tacy zapracowani, maja tylu > pacjentow... Nic mi o tym nie wiadomo,ze byl Pan mamusia z 5 giem dzieci, nie kazda rodzina ma 5 go dzieci; poza tym prosze Pana mamausia moze wyjsc z tatusiem, albo z babcia, albo zostawic dzieci u dziadkow, jest wiele rozwiazan, o ktorych Pan nawet nie pomysli, bo po co - to za trudne, przeciez mozna pobic dziecko i zalatwione. > > argumenty slowne do niego moga nie dotrzec, a pobicie dotrze? > Owszem. Bo tu nie chodzi o glebokie zrozumienie problemu przez dziecko, tu > chodzi o to, zeby nie wpadlo pod auto. Pisze Pan, ze argumenty slowno moga nie dotrzec, a probowal Pan ? Alez po co dziecku tlumaczyc, jak mozna je pobic, to takie proste. > BZDURA! Jezeli pan nie odroznia rozwoju umyslowego 3 latkow, od 10cio latkow, > to na dalsza dyskusje nie ma miejsca, bo pan nie ma zielonego pojecia o czym > pan pisze. Ale robienie zupelnie pozbawionych sensu porownan, to specjalnosc > psychologow, prawda? Pewnie, ze tak. Leczenie tlumow ludzi czestowanych w dziecinstwie tzw klapsami tez nam sie przysnila No i coz za trafna uwaga - co psycholog wie o psychologii przy takim znawcy tej dziedziny jak Pan? No przeciez,ze nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej IP: 212.160.172.* 20 lat temu heheheh "leczenie tłumów ludzi"... bo im wmówiliście że mają problem! sami te tłumy sobie zrobiliście. oczywiście nie bezinteresownie przecież z czegoś trzeba żyć, nie :) ehhh kolejne pasożyty pasące się na słabszych.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu niestety, nie wmawiam ludziom, nerwic, agorafobii, klaustrofobii, prob samobojczych. Pracuje w osrodku psychoterapii na etacie, wiec nie zarabiam kokosow; a niech Mi Pan/i wierzy, ze chetnie sie bym przekwalifikowal; tyle, ze amatorow klapsow= bicias dzieci Ci u nas dostatek, wiec i pracy dla mnie i kolegow po fachu nie zabraknie; to wy Amatorzy klapsow nam napedzacie pacjentow; kazdy rodzic takiego dziecka twierdzi,ze dostalo jedynie kilka klapsow, jak to eufemistycznie ujmuja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej IP: 212.160.172.* 20 lat temu to dosyć ciekawe stwierdzenie - "każdy rodzic takiego dziecka". wychodzi na to, że moi rodzice to potwory a ja z pokrzywioną psychiką nadaję się tylko do leczenia - długotrwałego i !oczywiście! kosztownego hehehe. cóż - ja tu widzę, że kto inny nadaje się do długotrwałego leczenia. Chociaż może taniej i efektywniej byłoby wysłać was na księżyc? tam przynajmniej nie mielibyście komu szkodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej 20 lat temu > Nic mi o tym nie wiadomo,ze byl Pan mamusia z 5 giem dzieci, nie kazda rodzina > ma 5 go dzieci; poza tym prosze Pana mamausia moze wyjsc z tatusiem, albo z > babcia, albo zostawic dzieci u dziadkow, jest wiele rozwiazan, o ktorych Pan > nawet nie pomysli, bo po co - to za trudne, przeciez mozna pobic dziecko i > zalatwione. No to ostatni raz jak dziecku wytlumacze. Samotna matka, ojcie pije, leczy sie u pana w poradni, bo jak byl maly dostal klapsa. Piecioro dzieci. Nie ma dziadkow - nie zyja. Trzeba isc na zakupy. Pare ulic dalej. Nie ma z kim zostawic dzieci, trzeba zabrac wszystkie. Sasiedzi tez nie pomoga, bo sie poobrazali, ze sie dzieci wydzieraja calymi dniami. Poza tym pisanie "klaps - jakie to proste" moglby sobie pan podarowac, jako rodzic-teoretyk. Jak juz tutaj pisaly niektore osoby - danie dziecku klapsa jest trudniejsze dla rodzica, niz dla dziecka. Koncze dyskusje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu moze przy okazji innych dyskusji prosze uwazniej czytac posty - pisalem ,ze mam dwojke dzieci, nie musze swoich dzieci bic, zeby nie wychodzily same na ulice; jak im wylumacze pojmuja jeszcze lepiej, a przy okazji i ja sie lkepiej czuje, ze ich nie bije patologia nie jest usprawiedliwieniem dla innej patologii; tlumaczyc, tlumaczyc jeszcze raz tlumaczyc i konsekwentnie wymagac, ale bez bicia Odpowiedz Link Zgłoś
sopel55 Re: klaps to narusznie nietykalnosci cielesnej 20 lat temu Gość portalu: Marcin napisał(a): Psychologia nie powstala kilka lat temu. W kwestii stosowania przemocy jako > metody wychowawczej psychologia jest jednoznaczna - jest to zla metoda, objaw > nieumiejetnosci radzenia sobie przez rodzicow z wlasnymi emocjami. Latwiej > pobic dziecko - jak to ladnie Pan ujmuje dac klapsa - niz wyznaczyc granice, > pilnowac ich przestrzegania; przeciez wtedy nie wytladuje pan i inni fani > klapsow swoich negatywnych emocji, gniewu na dziecko. Zdaje mi się, że szanowny Pan niezbyt dokładnie śledzi wieści z zakresu psychologi. Gdyby Pan tak dokładnie studiował psychologię jak to można wyczytać w Pana postach, wiedział by Pan, że człowiek który stworzył - bezstresową metodę wychowania dzieci, po samobójczej śmierci swojego syna - przepraszał za błędy które mogły postwać w wyniku wychowania dzieci jego metodą. Stany Zjednoczone do tej pory mają problemy z dziećmi które były wychowywane według tej metody. Lecz żadne z poważnych gremiów naukowych nie daje jednoznacznej odpowiedzi na temat poruszany na tym forum. Należy odróżnić klapsa od znęcania się nad dzieckiem. I czy to się Panu podoba czy nie, klaps jest wpisany w poznawanie świata przez dziecko. Jest to sygnał który ma określić jego sferę działania oraz wolności. Każde działanie człowieka można wytłumaczyć, lecz należy przyjąć jedną rzecz o której Pan chyba zapomina. U podstaw działalności człowieka leżą jego pierwotne instynkty, czy się tego chce czy nie. Można nad nimi zapanować lub stworzyć potwora. Instynkt przetrwania gatunku określa między innymi nasze postępowanie wobec dzieci. Dziecko rodząc się jest białą kartą którą zapisuje poznając otaczający go świat. Często w sposób bardzo bolesny, oparzenia, upadki, drobne rany, gorzkie lekarstwo czy słodki miód. Klaps jest tym bodźcem które określa miejsce dziecka "w stadzie" tak jak u zwierząd. Niestety Matka Natura tak to urzadziła, lecz to od nas zależy jak tą wiedzę będziemy wykorzystywali. W skrajnych przypadkach u zwierząd stadnych krnąbrne osobniki są zabijane. Ludzie mają możliwość rozróżnienia co dobre a co złe. I od ich postawy będzie zależało wychowanie dzieci. Psychologia nie jest do końca poznana, dlatego nigdy nie wydaje ostatecznego werdyktu. 2+2=4 tylko w matematyce, w psychologii zależy to od punktu widzenia i wiedzy psychologa. Bić czy nie bić pozostanie odwiecznym hamletowskim pytaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin dawanie klapsow=bicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Ja nokogo nie wysmiewam. Przekazywana z pokolenia na pokolenia wiedza to patologia polegajaca na stosowaniu przemocy - czesto dla zmaniejszenia odpowiedzialnosci sprawcow nazywana dawaniem klapsow. Ofiary takich madrosci ludowych trafiaja potem do mnie, nie do Pana. Psychologia nie powstala kilka lat temu. W kwestii stosowania przemocy jako metody wychowawczej psychologia jest jednoznaczna - jest to zla metoda, objaw nieumiejetnosci radzenia sobie przez rodzicow z wlasnymi emocjami. Latwiej pobic dziecko - jak to ladnie Pan ujmuje dac klapsa - niz wyznaczyc granice, pilnowac ich przestrzegania; przeciez wtedy nie wytladuje pan i inni fani klapsow swoich negatywnych emocji, gniewu na dziecko Pan wciaz nie rozumie, ze dorosli sie wypieraja sie bicia dzici - nazywajac je dla lepszego samopoczucia dawaniem klapsow. Zapominaja jak to bylo, jak samemu je dostawali, jaki gniew czuli do stosujacych takowe metody wobec nich. Z drugiej strony nic innego sie nie nauczyli w domu, wiec postepuja jak ich rodzice. To zamkniete kolo, patologia przekazywana z pokolenia na pokolenie, ktorej szerzeniu sie sprzyjaja takie LUDOWE HASLA O NIESZKODLIWOSCI KLAPSOW. A tak na marginesie to niech Pan sprecyzuje kiedy dorosly daje dziecku klapsa, a kiedy je bije? Gdzie przebiega ta granica? Bo znamienne jest w mojej pracy to,ze wszyscy sprawcy twierdzili, ze dawali tylko klapsy. Niech Pan zapamieta to slowo - WYPIERANIE. Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill psycholog = nieomylny, wszechwiedzacy 20 lat temu a w psychologii stosujemy rownania matematyczne, do ktorych dostep maja tylko ci wybrancy, ktorzy ukonczyli ten wspanialy kierunek studiow, dajacy dostep do niewyczerpanej skarbnicy wiedzy na temat przyczyn nieszczesc ludzkosci... Eh szkoda gadac - skoro na wszelkie logiczne argumenty slyszymy - ze "wy tempe, wy z ludu" ;-))), to o co sie w ogole spierac? ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: psycholog = nieomylny, wszechwiedzacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu to Pan przeciwstawia dorobek nauki, a przeciez psychologie tez byli lub czestokroc sa rodzicami, swoim wyobrazeniom, niczym nie potwierdzonym; nie przyzna Pan,ze bicie zwane takze klapsami jest zla metoda wychowawcza, bo Pan je stosuje; musialby pan tez przyznac, ze zle traktuje Pan swoje dzieci; jesli Pan uwaza,ze bicie to ok, to niech Pan sobie przypomni jak Pan byl bity? Nie trzeba zadnej tajemnej wiedzy,zeby stwierdzic, ze zapewne pan plakal, byc wsciekly na rodzica, ktory Pana pobil. Groteska jest to, ze teraz sam Pan robi/zamierza robic tak samo, jak wielu amatorow klapsow = bicia dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: psycholog = nieomylny, wszechwiedzacy 20 lat temu Gość portalu: marcin napisał(a): > Nie trzeba zadnej tajemnej wiedzy,zeby stwierdzic, ze zapewne pan plakal, byc > wsciekly na rodzica, ktory Pana pobil. Moze i tak bylo. Ale to nie ma nic do rzeczy. Jezeli ten klaps uchronil mnie przed wpadnieciem pod auto, to naprawde wole wspomnienie, ze w danej konkretnej chwili bylem wsciekly na ojca, niz poruszanie sie na wozku inwalidzkim. Pan opowiada o teorii. Pan w wychowywaniu dzieci poza teorie sie nie wychylil. Pan mierzy wszyskich jedna miara. I to jest Pana blad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MArcin Re: psycholog = nieomylny, wszechwiedzacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu a gdyby ojciec powiedzial Panu, ze nie wolno wchodzic na ulice, bo moze Pana potracic samochod, to nie wiedzialby Pan tego? wyzej napisalem Panu jak to dziala. Pan nie wchodzil na ulice bo bal sie lania, a nie dlatego,ze tak nie wolno, bo to niebezpieczne; jakby Pan wiedzial wsiedzial, ze ojciec nie widzi, albo sie nie dowie wyszedlby Pan na ulice; wytlumaczenie jest o wiele skuteczniejsze i nie czyni sie przy okazji dziecku krzywdy Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: psycholog = nieomylny, wszechwiedzacy 20 lat temu Gość portalu: MArcin napisał(a): > a gdyby ojciec powiedzial Panu, ze nie wolno wchodzic na ulice, bo moze Pana > potracic samochod, to nie wiedzialby Pan tego? > Nie - w wieku 3 lat nie znalem jeszcze praw Newtona, ktorymi Pan zapewne podpiera sie w tego typu rozmowach z 3 latkami. Nie wiedzialem wiec, co zostaje z wazacego 18 kg dziecka, gdy wjedzie w niego wazacy 1000kg samochod jadacy z predkoscia 60 km/h. Pan zapewne przedstawia w tym momencie dzieciom odpowiednie rownania, ja natomiast bylem w tym wieku za glupi, zeby je zrozumiec. No coz, wlasnie dlatego nie studiowalem potem psychologii.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: psycholog = nieomylny, wszechwiedzacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu a dowiedzial sie Pan o tych prawach po tym , jak Panu ojciec wlal ??? Doznal Pan olsnienia wtedy ? wystarczy,ze Pan bedzie uwazal na dziecko, jak sie bedzie zblizac do ulicy mozna je zlapac, no ale moze dla Pana to za trudne a jak sie Panu nie chce, niech Pan je wlozy do wozka, wtedy bedzie bezpieczne; zreszta jest to pnaski obowiazek prawny, bo gdyby dziecko wpadlo pod samochod to prokuratura by badala czy Pan sprawowal odpowiedni nadzor nad dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: psycholog = nieomylny, wszechwiedzacy 20 lat temu Gość portalu: Marcin napisał(a): > wystarczy,ze Pan bedzie uwazal na dziecko, jak sie bedzie zblizac do ulicy > mozna je zlapac, no ale moze dla Pana to za trudne > a jak sie Panu nie chce, niech Pan je wlozy do wozka, wtedy bedzie bezpieczne; MOW DO WOLA SWIETE SLOWA W WOL RYCZY JESTEM KROWA. > zreszta jest to pnaski obowiazek prawny, bo gdyby dziecko wpadlo pod samochod > to prokuratura by badala czy Pan sprawowal odpowiedni nadzor nad dzieckiem pan jest po prostu ZALOSNY! Gdyby panskie dziecko wpadlo pod auto, oczywiscie pierwsza rzecza jaka by panu przyszla do glowy, beda paragrafy z ktorych pan bedzie odpowiadal....... Widac, ze nie ma pan ZIELONEGO POJECIA czym jest rodzicielstwo i czym jest milosc rodzica do dziecka. ZIELONEGO. Koncze dyskusje w tym miejscu, bo przypomina mi sie film, na ktorym bylem x lat temu pt. "Szalona nastolatka" czy jakos tak, w ktorym ojciec stosowal sie w wychowaniu swojej corki do pewnego bardzo madrego poradnika. Z oplakanymi skutkami. Jak sie pozniej okazalo, poradnik byl napisany przez osobe, ktora nigdy nie miala dziecka ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: psycholog = nieomylny, wszechwiedzacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu prosze Pana tak sie sklada,ze mam dwojke dzieci, wiec nie pisze o czyms, o czym nie mam pojecia; to rodzic odpowiada za nadzor nad dzieckiem; jesli Pan nie przypilnuje ,a dziecko wpadnie pod samochod odpowie Pan za to, a nie dziecko - bo to Pana obowiazek je pilnowac; ja albo trzymam dzieci w wozku, albo za obie rece, albo tez bacznie obserwuje czy ktores nie wychodzi na ulice; oboje zostali pouczeni, ze nie wolno na nia wchodzic beze mnie i jakos nie musialem ich bic, zeby zrozumieli, choc sa w podobnym wieku do panskiego syna Zycze Panu jak najmniej stosowania tzw klapsow, niech Pan mi wierzy, ze mozna skutecznie wymagac od dzieci bez ich bicia i samemu sie wtedy tez lepiej czuje; bo przeciez jak kazdy rodzic, ktory podniesie reke na dziecko czuje sie Pan potem winny, ze nie utrzymal Pan nerwow na wodzy, choc nie przyzna sie Pan do tego zapewne Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: psycholog = nieomylny, wszechwiedzacy 20 lat temu Gość portalu: marcin napisał(a): > ze nie wolno na nia wchodzic beze mnie i jakos nie musialem ich bic, zeby > zrozumieli, choc sa w podobnym wieku do panskiego syna jasne - i ci 2 chlopcy stanowia reprezentatywna grupe dla calej populacji dzieci w tym wieku, ehhh szkoda gadac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: psycholog = nieomylny, wszechwiedzacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu prosze Pana najlatwiej isc na latwizne; mysli Pan, ze nie probowali wychodzic na ulice? probowali, ale bylem obok i zaraz zlapalem jednego czy drugiego i tlumaczylem, tlumaczylem - a jak ktores zblizalo sie do jezdni to zwracalem uwage, albo jak trzeba bylo lapalem ich i wkladalem do wozka, ale nie bilem; i sie w koncu nauczyli; to bylo trudniejsze od pobicia, ale sie udalo i mam satysfakcje Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: psycholog = nieomylny, wszechwiedzacy 20 lat temu Gość portalu: marcin napisał(a): > prosze Pana najlatwiej isc na latwizne; Jeszcze latwiej jest zyc w swiecie iluzji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin zgadza sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu niech wiec Pan zyje w swiecie w swoim swiecie iluzji wszak skoro problemu nie widze, to go nie ma; skoro syn mi powie, ze nie cierpi jak go bije, to znaczy,ze to kocha, tak jak ja kochalem a poza tym skoro nauka przeczy moim pogladom, to tym gorzej dla niej Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: zgadza sie 20 lat temu Gość portalu: Marcin napisał(a): > a poza tym skoro nauka przeczy moim pogladom, to tym gorzej dla niej Pan sie przestanie osmieszac, bo tym gorzej dla pana... ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: zgadza sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu juz koncze, wszka coniektorych niczym sie nie przekona a teraz niech Pan idzie do dziecka i pomysli za co by tu mu przylac - na pewno znajdzie sie wiele powodow, zeby tego malego za cos ukarac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Re: zgadza sie IP: *.os1.kn.pl 20 lat temu i tym postem ostatecznie pokazałeś że jesteś totalnym debilem i nie ma o czym z tobą dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marianna Re: zgadza sie IP: *.crowley.pl 20 lat temu Panie Marcinie, często przytaczany tu jest przykład: pamiętasz, jak byłeś mały a rodzice cię bili i obiecywałeś sobie, że nigdy tego własnemu dziecku nie zrobisz'? Jako dzieci również obiecywaliśmy sobie, że jako dorośli będziemy spać do południa, kupować codziennie lody, zawsze będziemy mieć czas dla swojego dziecka itp. I co? I nic. Dorastanie daje doświadczenie, zmianę punktu widzenia, poznanie możliwości i ograniczeń. Dziecko myśli: 'tym dorosłym to dobrze - wszystko im wolno'. Dorosły 'jak tu podołać wszystkim obowiązkom'? I w rzeczywistości - chyba przyzna mi Pan rację - to dorosły jest bardziej ograniczony, mniej mu wolno. Nie dlatego, że ktoś mu czegoś zakazuje, ale dlatego, że stara się być odpowiedzialny, pogodzić mnóstwo funkcji społecznych: pracownika, męża (czy żony), również dziecka (dla rodziców), kolegi (dla znajomych) i - przede wszystkim - rodzica (dla swoich dzieci). I w tym wszystkim szara rzeczywistość skrzeczy. Chodzące ideały, jako chorobliwi perfekcjoniści (a to objawia się w baaardzo różny sposób) również trafiają pod skrzydła psychologów. Choć niekoniecznie Pana, skoro Pan jest od tych co dostają 'klapsy'. Ja, może Pana dzieci będą inne, dopiero po iluśtam latach mogłam zrozumieć takie a nie inne zachowanie moich rodziców. Prawdę mówiąc, i tu nie chodzi akurat o klapsy, bicie czy jakiekolwiek karanie, ale np., że mama nie miałama dla mnie w danym momencie czasu (choć ja bardzo chciałam), że jest zmęczona (po kilkunastu godzinach w pracy), że przeszkadza jej, że głośno do niej mówię (po kilunastu godzinach pracy w hałasie!). Naprawdę, jako dziecko tego nie rozumiałam. Czy to dziwne? Teraz sama mam trzyletniego Bąbla, sama pracuję czasem po kilkanaście godzin. Czasem Bąbel nieźle daje mi popalić. I wtedy otwierają mi się oczy - jak bardzo musiałam być bezwzględna dla swoich rodziców. Chociaż, nie powiem, dużo starali mi się tłumaczyć. Nie rozumiałam. Więc może nie przenośmy tak do końca obietnic z dzieciństwa. Osobiście teraz nie mam żadnego żalu do rodziców za klapsy, ale za karanie NIESPRAWIEDLIWE. Niesprawiedliwe, czyli, wg mojej dziecięcej oceny niemiarodajne do 'przestępstwa'. I, według mojej dziecięcej oceny - i to akurat nie uległo zmianie do dzisiaj - karanie 'na zimno', 'z premedytacją'. Wszystkie 'klapsy' w afekcie, to pikuś. Natomiast ogromny sprzeciw i poczucie skrzywdzenia, upokorzenia wywoływały we mnie kary 'psychologiczne' - nieodzywanie się do mnie, kary typu: przez tydzień będziesz myła gary, nie pójdziesz do koleżanki. Przy czym nie chodzi tu o sam rodzaj kary ile o takie elementy, jak na przykład stanie nade mną i poganianie, żeby szybciej, dokładniej. Szyderstwo i drwina - to niestety tacie się zdarzało. Więc może PANIE PSYCHOLOGU przeanalizuj przypadki, z którymi się stykasz, nie pod kątem bicia, jako czegoś cielesnego, ale pod kątem psychicznego poniżania 'katów' przez 'ofiary'. Oczywiście, pewnie często się to łączy. Bić też można poniżająco. Można też, nie dotknąwszy kogoś palcem i praktycznie nie wypowiedziawszy ani słowa sprowokować do samobójstwa, zniszczyć jego samoocenę, nabawić kompleksów i fobii. Mój tato bawił się w domorosłego psychologa. Tłumacząc, że muszę być silna, bo jak nie od niego, to od świata 'dostanę po głowie' prowadził swoiste sesje 'utwardzania' i doprowadzał mnie do łez i strasznego poczucia poniżenia. Drwiną. Było to idiotyczne, choć może przez to jestem teraz twarda? - nie wiem. Wiem, i tu nie zmieniłam zdania od dzieciństwa, że takiej sesji mojemu Bąblowi nie zafunduję. Natomiast klapów, stety, niestety, kilka dostał. Twardy z niego facet i chyba mnie bardziej ręka bolała, bo z jego strony żadnej reakcji na to nie było. Jeśli to, wg Pana jest katowanie - to proszę, może to Pan tak nazywać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel_3d dziecko tak jak dorosly???? IP: 81.19.200.* 20 lat temu > Dziecko jest takim samym czlowiekiem jak i dorosly. Powiedzialbym nawet,ze > wymaga wyjatkowego traktowania. to moze zacznijmy od wsadzania dzieci za kraki za kradziez i ciagania po sadach za wyzwiska. Nie slodka, dztiecko to nie calkiem to samo co dorosly, dziecko to dopiero poczatek, to osoba, ktora bedzie dorosla i ktora mamy do zycia przygotowac. Mamy je nauczyc, ze za lamanie prawa (nawet tego domowego) zostaje sie ukaranym, tak czy inaczej. > Mi sie tak tylko wydaje, ze 70 % moich pacjentow to osoby, ktorych rodzice > dawali im tzw klapsy. Co ciekawe drogi Panie tak to oceniali tylko rodzice, > ktorzy nie chcieli sie przyznac do niewlasciwego traktowania dzieci. > Ich dzieci juz to ocenialy inaczej. Agorafobia, klaustrofobia, problemy w > kontaktach z ludzmi, niska samoocena, niejednokrotnie proby samobojcze. Ktory > rodzic przyznalby sie, ze swoim zachowaniem doprowadzil swoja pocieche do > takiego stanu? Serio? od klapsa mozna takich lekow si enabawic? Ja mysle, ze sa tego raczej inne przyczyny. > Oby Pan i inni amatorzy klapsow nie staneli w takiej sytuacji, ze wasze dzieci > beda mialy takowe problemy.Ale co tam przeciez Polacy daja jedynie klapsy i mi > i sadom sie tylko wydaje, ze mamy przez amatoirow klapsow rece pelny roboty. Niemcy nie daja dzieciom klapsow i dzieci potrafia sie rzucac w restauracjiach na podloge pod nogi kelnerom. Tu wiekszosc tak wychowanych dziec to male potworki, mali egisci i malutkie ksiezniczki, ktore nie radza sobie z problemami. W szkole sa zestresowane,m bo nikt ich nie przygotowal do zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel Re: Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? IP: 81.19.200.* 20 lat temu a ciekawe czy rozwrzeszczany dzieciak w supermarkecie nie pokazuje swojej przewagi. Bo wie, ze mama nie da mu klaps i kupi dokladnie to co chce dzieciak. Odpowiedz Link Zgłoś
metokard Re: Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? 20 lat temu o moj boze, tak jak bylo napisane juz sto razy. wystraczy ani nie dac klapsa, ani nie kupic! jesli dziecko zobaczy, ze wrzask nie jest zadna metoda, przestanie ja stosowac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Myślę, że klaps nie jest niczym złym, pod warunkiem, że jest to rzeczywiscie tylko klaps. Dziecko nie jest w stanie zrozumieć wszystkiego i jest to jakieś wyjście z sytuacji, które może uchronić dziecko przed zranieniem, wypadkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wul Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu mój sąsiad uratował swoje dziecko bo przestał je kopać ! i tak trzymać Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Cała Polska bije dzieci 20 lat temu A potem się dziwi, że dzieci biją staruszki, żeby zabrać im pięć złotych. Hehe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 21-latek Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? IP: *.toya.net.pl 20 lat temu Mimo, że obie wypowiedzi są sobie przeciwstawne,t o z obiema muszę się zgodzić niemal w całości, bo zdemonizowany dzisiaj klaps jest nieraz potrzebny, zależy to od sytuacji i dziecka i nie zawsze musi oznaczać bezradność rodzica czy jego nieumiejetność opanowania emocji, lecz wyrachowaną, rozsądnie wymierzoną karę. Rodzic który uderzył dziecko, "bo go poniosło" to rzeczywiście problem. Faktem jest też, że klaps (bardziej bicie) buduje w dziecku niechęć do współpracy z rodzicem a powoduje posłuszeństwo poprzez strach, dlatego w tej sprawie należy zachować umiar i delikatność. Życzę wszystkim rodzicom, by nie musieli karać swoich dzieci klapsem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: megi Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? IP: *.za.digi.pl 20 lat temu Haloo! Przecież mówimy tu o klapsach a nie o tłuczeniu dzieci!!! Nie wiem co dla niektórych znaczy "klaps", dla mnie to jedno, lekkie uderzenie w pupkę malca i na tym koniec, a niektórzy tutaj piszą tak, jakbyśmny duskutowali tutaj o tym czy wolno tłuc dziecko a wiadomo, że nad tym nie ma co dyskutować bo to nie dopuszczalne. Chodzi o małego klapsa! Jednego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camel jak ukarac dziecko? IP: 81.19.200.* 20 lat temu bylo na GW juz kilka artykulow. wie ctak: klap jest niedopuszczalny, zamykanie w pokoju czy lazience, tez nie nieodzywanie sie do dziecka tez nie zabranie kieszonkowego tez nie wiec KUZWA jak ukarac dziecko? mam sie rzucic na podloge i wrzeszczec??????????????? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
kowmis Re: jak ukarac dziecko? 20 lat temu w opinii tych durnych osób, które nie mają zielonego pojęcia o wychowaniu, ta podłoga to chyba byłaby najlepszym wyjściem:):):) Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: jak ukarac dziecko? 20 lat temu no..a wtedy przyszedl by sasiad i dal mi klapsa:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ostra Re: jak ukarac dziecko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu ja tam swoją kasię piorę , kiedy trzeba - za 1 razem mówię , za drugim krzyczę , a za trzecim pasem po gołym tyłku !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzey Rola dotyku w wychowaniu jest niepodważalna IP: 85.128.71.* 20 lat temu Dotyk jest niezbednym elementem procesu wychowawczego. Badania psychologow pokazuja, ze dzieci czescie przytulane i glaskane rosna wieksze i zdrowsze. Dotyk jest niezastapionym sposobem na okazanie milosci. Czy dotyk (w formie klapsa) bedzie rowniez dobrym sposobem na okazanie dezaprobaty? Intuicja podpowiada, ze tak - jednak nie napotkalem zadnych badan z tego zakresu. Co sadzicie na ten temat? Moze ktos zetknal sie z jakimis badaniami? Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d byle nie zaglaskac na smierc 20 lat temu bo przytulani ei dotykanie ok..ale zbyt mocne przytulanie bywa smiertelne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oolpa Re: Rola dotyku w wychowaniu jest niepodważalna IP: *.gsw.pl 20 lat temu Nie....., nie trzeba dawać klapsów, ...można nie dotykać, nie rozmawiać, zamykać w samotności, dołować i słownie niszczyć dziecko - przy tym klaps to PIKUŚ, pieszczota. Odpowiedz Link Zgłoś
agata.s1 Re: Rola dotyku w wychowaniu jest niepodważalna 20 lat temu to z własnego doświadczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
akasaki czasem calus czasem pejcz 20 lat temu dotyk jes tez wazny w zwiazkach damsko meskich nalezy przytulac partnera trzymac za reke dotykiem okazywac milosc, racjonalnie patrza dezaprobate nalezy takze okazywac dotykiem czy ktos spotkal sie z jakimis badaniemi na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
agata.s1 Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? 20 lat temu Jeśli jest na tyle silny by dziecko nie uznało go za zabawę to moim zdaniem można to zliczyć do fizycznego znęcania się na dziecku w celu wyładowania własnej frustracji (nie powinno mieć miejsca), a tzw. lekkie klapsy mój synek uznaje za świetną zabawę, po czym mi oddaje i ja mu mówię „mam za swoje”. Zresztą dzieciaki zawsze będą bite, bo, na kim dorośli mają wyładowywać swoją agresję skoro nie mogą np.: na szefie bo zwolni, na żonie (to rzadziej – tu często kończy się okładaniem) bo się rozwiedzie, na mamie bo nie da prezentu pod choinkę, na siostrze bo nie pożyczy pieniędzy, na sąsiedzie bo wezwie policję itp. Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Sprawa klapsa a naprawa Swiata ;-) 20 lat temu Kochani, prawda, prosta, ludowa, odwieczna, uniwersalna jest taka, ze we wszystkim nalezy zachowac UMIAR. Dyskusja wokol klapsa, nakrecana przez psychologow, to typowe dazenie do naprawiania swiata na sile. Niestety dzieje ludzkosci wskazuja na to, ze tacy naprawiacze ludzkosci, wyrzadzaja jej wlasnie najwieksza krzywde. Jesli ktos nie wierzy, odwoluje do Towarzysza Lenina ;-) Kochajcie swoje dzieci, biezcie pod uwage rady psychologow, ale i wlasny osad stuacji, wlasne doswiadczenie i intuicje. Nikt, tak jak rodzice niez zna swojego dziecka i uczony Pan Psycholog, ktory widzi go tylko przez godzinke raz na tydzien, nie zna go tak jak wy. Rodzice sa wiec dla dziecka najlepszym psychologiem. Jesli ktos natomiast uwaza, ze tytul z psychologii daje prawo do ponizania rodzicow i narzucania im swojego pogladu, wtedy poprosze go, by wyslal swoje dziecko na terapie do bardzo znanego skad inad psychologa, Andrzeja S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wredna Re: Sprawa klapsa a naprawa Swiata ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu Nie no, naprawiacze postawili znak równości między klapsem, a laniem bez pamięci gdzie potem czytamy, że ktoś tam znów zakatował malca :/ Z kolei z drugiej strony mamy zwolenników wychowania totalnie bezstresowego, czego efektem jest upomnienie - Jasiu, nie kop pana, bo sie spocisz :P Odpowiedz Link Zgłoś
iza-beza Re: Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? 20 lat temu W biciu najgorsze jest upokorzenie. Mnie rodzice też często "prali" (tradycyjna śląska rodzina), wygłaszając przy tym komentarze typu "My już sobie z tobą poradzimy! Jak to cię nie nauczy, dostaniesz naprawdę solidnie!" Rozumiałam to w ten sposób, że rodzice mogą ze mną robić co chcą, bo mają przewagę fizyczną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? IP: *.centertel.pl 18 lat temu Mam 15 lat i sama jestem dzieckiem. Uważam że klaps i lanie to dobra metoda... Nie jestem karana w ten sposób zbyt często, a porządne manto dostałam raz w życiu. Nie było to najprzyjemniejsze, ale skuteczne. Pamiętam że płakałam i że mnie bolało. Następnego dnia nie mogłam na tyłku usiąść i dobrze bo na to zasłużyłam. Więcej już tak nie robiłam, a ślady na dupie szybko zeszły. Może nie powinno się lać dzieci codziennie, ale w ostateczności. Na pewno to nam nie zaszkodzi jak nie wiemy co jest dobre a co złe. Dalej widzę po sobie i swoich rówieśnikach że nasze zachowanie wskazuje na to, że nasze tyłki powinny się spotkać z pasem i ciężką ręką. Nie powiem żeby to był powód do dumy, ale pyskuję nauczycielom dość często. Moi rodzice o tym nie wiedzą, ale jak czasami spojrzę nawet po jednej godzinie to widzę że przegięłam i to dość mocno i wiem że należy mi się mocne lanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: posith Re: Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? IP: 212.244.62.* 20 lat temu male dziecko nie zrozumie werbalnej nagany. jezeli klaps (a nie lanie pachem itp) dziecko otrzyma od razu po zrobieniu czegoś złego, to zrozumie o co chodzi, ze sle zrobilo. ja bylem tak wychowywany i dam sobie reke uciac ze 90% z Was tez .. i jakos mordercą nie jestem, agresywny nie jestem, nie leję ludzi. a za to mam szacunek do rodziców. i dziekuje im za to ze nie wychowywali mnie "bezstresowo" , bo wtedy byłbym popieprzonym gó..arzem nadal. Rodzice którzy werbalnie próbują takie małe dziecko zganić potem mają z nim problemy (Wiem bo mam parę doświadczeń w różnych rodzinach), dziecko szuka granicy,która może przekroczyć, wie ze nic mu sie nie stanie. Klpas nikogo nie zabił, nie zgwałcił, a daje poczucie dziecku tego ze zrobilo cos zle. tak samo jak ze zwierzetami (niestety, tak jest), jak masz małego kotka to mu nie przemówisz ze narobił na fotel i to jest złe. dasz mu OD RAZU w tyłek, to weicej nie narobi. i tak samo z dziecmi. wiem ze posypiuą sie riposty cięte, ale ja tak byłem wychowywany i tak też będę wychowywał. i nie mam zalu do tego ze starzy czasem mi klapsa dali (nawet tego nie pamietam - tylko z opowiesci). a to wszystko to sa bzdury, które tylko degenrują nasze społeczenstwo i starsi (dojrzalsi , majacy autorytet) traca autorytety i szacunek. a wg mnie całą tą lawinę zaczyna fakt nie dawania klapsa. Odpowiedz Link Zgłoś
iza-beza Re: Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? 20 lat temu Co innego np. trzepnięcie po łapie gdy sięga po wrzątek, a co innego rytualne bicie z przekładaniem przez kolano,wyciąganiem paska czy kabla(nawet gdy uderza się lekko), upokarzającym gadaniem, etc. Dzieci szybko uczą się rozumieć komunikaty werbalne, np. "nie wolno!" powiedziane ostrym tonem (mój kot zresztą też rozumie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asus domyśl się, jakie inne sposoby IP: *.carnabyhosts.co.uk 20 lat temu > Nie chodzi o to, żeby dziecko nie ponosiło konsekwencji swojego zachowania czy w ogóle nie było karane. Ale nie możemy wykorzystywać do tego celu bicia, sprawiać, że dziecko będzie się nas bało. Są inne sposoby dyscyplinowania. No właśnie.. I na tym tajemniczym acz obiecującym stwierdzeniu zwykle kończy się argumentacja zwolenników "bezstresowego wychowania", pozostawiając domyślenie się tych "innych sposobów" samym zainteresowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
kowmis prawo pozwala 20 lat temu A czy wiecie że prawo pozwala karcic nieletnich. Wskazuje się 3 zasadnicze warunki, przy spełnieniu których karcenie nieletnich może być uznane za tzw. kontratyp pozaustawowy, wyłączający bezprawność czynu i w konsekwencji wyłączający jego bezprawność. W doktrynie formułuje się następujące wymogi pod adresem prawa karcenia. Ma to być zachowanie podjęte w celu wychowawczym, musi istnieć związek między karceniem a konkretnym przewinieniem dziecka, zastosowana postać karcenia jest dozwolona dla danego kręgu podmiotów (karcenie cielesne jest dopuszczalne tylko w stosunkach rodzice - dzieci), karcenie ma charakter umiarkowany, w szczególności niełączący się z naruszeniem czynności narządu ciała, rozstrojem zdrowia i nie stanowi zagrożenia dla prawidłowego rozwoju małoletniego. Przesłankę legalizacji takich czynności mają być wyprowadzane z art. 95 § 2 KRO wychowawcze uprawnienia rodziców lub opiekunów (por. A. Marek, Prawo karne... s. 177). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Istnieje tezART. 207 kk - znecanie sie nad rodzina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu art. 207 §1 k.k. Znęcanie się fizyczne lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny - podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat (ścigane z urzędu)*. najczesciej bicie - nazywane przez sprawcow dawaniem klapsow powoduje po pewnym okresie zaburzenia psychiczne - typu nerwice itp, co skutkuje tym, ze ten kontratyp nie ma zastosowania poza tym, ktory $ paragraf zabroni waszemu dziecku czuc nienawisc do was za jego bicie, zerwac z wami stosunki, nawet jesli prawnie bicie bedzie kontratypem? Dziecko moze byc znacznie surowsze od przepisow, o czym sie juz wielu moich pacjentow przekonalo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bonkreta Jak można zestawiać takie dwie opinie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Cóż to za bzdura - zestawiać opinię osoby, która zna się na tym, co mówi, bo to jej zawód z opinią osoby, która posługuje się tzw. "zdrowym rozsądkiem" (zdrowy rozsądek, jak wiadomo, jest to zestaw przesądów przyswojony do 18 roku życia), a jedynie dlatego ktoś chce ją pytać o cokolwiek, bo jest posłem? Czekam na następne zestawienia - np. w sprawie naprawy samochodu - opinię posła i mechanika, w sprawie pieczenia szarlotki - opinię posła i kucharza. Odpowiedz Link Zgłoś
silent_hill Re: Jak można zestawiać takie dwie opinie??? 20 lat temu Gość portalu: Bonkreta napisał(a): > Czekam na następne zestawienia - np. w sprawie naprawy samochodu - opinię posła > > i mechanika, w sprawie pieczenia szarlotki - opinię posła i kucharza. Koniecznie poslow PIS ;-) Zwlaszcza takich, ktorzy nie maja samochodu albo nie umieja gotowac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wredna Re: Jak można zestawiać takie dwie opinie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu gościa co ma kilkoro dzieci - Cymański z przemądrzałą panią psycholog, co ma najwyżej jedno, a najprawdopodobniej nie ma ich wcale Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Panna Re: Jak można zestawiać takie dwie opinie??? IP: *.izacom.pl 16 lat temu Wiesz, kobieta, która przeczytała ileś książek, zdała ileś egzaminów i zna wyniki obiektywnych badań przeprowadzonych na TYSIĄCACH statystycznie ma więcej racji niż ktoś, kto mówi o KILKU dzieciach, do których dodatkowo ma stosunek emocjonalny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M i 3 Re: Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu Ani dobra, ani zła. Uważam, że nie ma idealnej, uniwersalnej metody tak jak nie ma idealnych, jednakowych dzieci. Myślę, że dzieci trzeba kochać i LUBIĆ!!!, by je mieć i wychowywać. Często trzeba postawić się w ich sytuacji (jak one się czują i dlaczego zrobiły tak, a nie inaczej). Trzeba dzieci szanować tak jak szanujemy się wzajemnie i nie udawać przed nimni. Najgorsze, co może być to udawanie i oszukiwanie dzieci w emocjach, uczuciach. Ja do swoich dzieci mówię: krzyczę, bo jestem zła, wyręcz mnie, bo jestem zmęczona i nie mam siły, zrobiłam coś głupiego, bo nie zastanowiłam się nad tym.Oni też do mnie mówią: posprzątam pokój później, bo teraz jest fajny film. Jeśli nic nas nie pili to O.K. Swoją drogą kary psychiczne są gorsze niż fizyczne i bardziej upokarzające. A opowieść z krzesełkiem to gorsze niż super lanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Czy klaps to dobra metoda wychowawcza? IP: *.jgora.dialog.net.pl 20 lat temu Jako dziecko nie biłam bita,ale czasem scierka mojej babci po mnnie przejechała.I mimo to uwazam swoja babcie za najlepszego człowieka na swiecie.Gdyby wszyscy ludzie byli jak moja babcia to ten swiat byłby lepszy.Mama z kolei duzo "gadała",prawde mówiac to wolałabym dostac ta scierka od babci a nie słuchac tego "gadania".Ojciec jak Pan Dulski nigdy sie w to nie wtracał.Wyrosłam,swoje dzieci bardzo kocham,nie mam z nimi zadnych problemów.Nigdy ich nie biłam.Ale przypominam sobie parę klapsow ,gdy moja córka wracając z przedszkola uparła sie na jakas zabawke w kiosku.Uderzyłam ale cała sie az trzęsłam ,ze nie moge trafic z zadnymi argumentami do dziecka.Córka pytana o to wogole tego nie pamieta.Bardzo je kocham i okazuje im to na kazdym kroku.Życze wszystkim zeby dochowały sie takich dzieci.Kochajcie je po prostu . Odpowiedz Link Zgłoś