Dodaj do ulubionych

obrzydliwosci

IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 20 lat temu
Wpisujcie przyklady rzeczy, ktore obrzydzily was podczas wizyt u znajomych:
1. Jedna scierka sluzy do wycierania wszystkiego
2. Łapka na much lezaca na stole kuchennym
Obserwuj wątek
    • anies81 Re: obrzydliwosci 20 lat temu
      1.brudną ścierą wycieranie noży czy szklanek...miałam jężyk przyschnięty do
      podniebienia, ale nie chciałam dostać takiej szklanki

      i chyba tyle, raczej mam czystych znajomych ;)
      • Gość: zeGareczek Re: obrzydliwosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
        Byłam kiedyś u takiej jednej pani, prawniczki. Akurat ja wchodzę, zerkam do
        pierwszego z brzegu pomieszczenia a kobitka strzepuje z talerza okruchy,
        kładzie na nim ciasto i mówi
        ,,Witam Panią, tu ma pani ciasteczko, proszę się poczęstować". Ciastka i
        talerza nie tknęłam wymawiając się cukrzycą
    • kalinazkalinowa Re: obrzydliwosci 20 lat temu
      brudny obrus i dania nie wiadomo z czego ;)
    • Gość: marta Re: obrzydliwosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
      Na moich oczach gospodyni brudną łyżeczkę zamiast umyć opłukała i dała ją mi:(
      Stwierdziłam,że dziś nie słodzę bo cosik przytyłam
      • Gość: orki Re: obrzydliwosci IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 20 lat temu
        kicius ktory wchodzi zalatwic potzrebe do kuwety a potem chyc po meblach
        (glownie kuchennnych)
        • Gość: *@ni@* Re: obrzydliwosci IP: *.chello.pl 20 lat temu
          moja koleżanka wzięła swojego chomika i posadziła go na stole w kuchni i dała
          mu ser a chomiczek stół polizał
          kiedyś inna koleżanka kupiła w sklepie mnie i sobie loda na patyku i poszłyśmy
          do niej. dała polizać loda swojemu kotu a ona zjadła resztę loda
    • Gość: ogonek Re: obrzydliwosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
      Mnie zatyka kiedy moje koleżanki sadzają swoje pociechy na nocnik (w
      pomieszczeniu gdzie się gościmy), a potem z dumą prezentują wspaniałe,
      róznokształtne, śmierdzące kupy. Odechciewa się wzystkiego!
    • Gość: Matylda Re: obrzydliwosci IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
      1. Kiedyś ciocia, taka starsza pani, poczęstowała nas czekolada wyjętą z szafy
      ubraniowej. Czekolada, tak jak i cała ciocia pachniała naftaliną.
      2. U jednej z koleżanek kilkuletnie dziecko wyjadało oślinionymi paluszkami
      dekorację z tortu i to zanim tort został podzielony.
      3. U jednych znajomych (czworo domowników) zawsze w łazience wisi tylko jeden
      ręcznik. Tym ręcznikiem wyciera ręce równiez gość.
    • dominika8 Re: obrzydliwosci 20 lat temu
      kosz na śmieci, bez worka tylko na dno gazeta
      specjalny ręcznik do nóg ( makabrycznie brudny)
      lepiące się podłogi, nigdy chyba nie myte, tylko odkurzane
      żółte od brudu firanki
    • Gość: milena Re: obrzydliwosci IP: *.aster.pl 20 lat temu
      najgorsze to są chodzące po wszystkim prusaki
    • Gość: mili_vanili Re: obrzydliwosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
      na kabinie prysznicowej (w fugach i kątach) takie brązowe, okropne *coś*..
      grzyb?
      widziałam takie coś na jakiejś reklamie środka czyszczącego, ale zobaczyć *to*
      w rzeczywistości, i to w takiej ilości - wstrzasajace...

      a co dopiero korzystać z takiej kabiny!
    • Gość: Adam Re: obrzydliwosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
      1. kobiety palace w domu przy innych i wogole palace - obrzydlistwo
      2. pani domu bez biustu - kicha wogole uwazam że w tych czasach spokojnie panny
      powinny sobie powiekszac biusty i podciagac te, ktore karmily i maja powyciągane
      3. jak ide do panienki a ona nawet nie ma porzadnego ekspresu i dobrej kawy -
      poda jakies pomyje i jeszcze się pyta czy mi smakowalo
      4. obrzydliwe sa tez tewszytskie higieniczne podpaski tampony widoczne w
      lazienkach - co ja musze koniecznie miec pzedoczami te opakowania i czytac na
      co to jest?
      5. obrzyliwe sa tez babki, ktore maja smierdzace nogi - ble
      6. pusta lodowka - obrzydliwa kicha
      7. ale najgorsze co moze byc to brzydka kobieta - nic bardziej obrzydliwego nie
      spotkalem
      • Gość: AK Re: obrzydliwosci IP: *.172.103-84.rev.gaoland.net 20 lat temu
        A ja spotkałam: obrzydliwy, paskudny, niedogolony facet z brzuchem na pół metra,
        w jednej łapie paczka czipsów a w drugiej najtańsze piwo, ciepłe, bo lodówki nie
        miał - przecież pizzę dowożą.
        Że w spodniach nic mu się nie rysowało, nie wspomnę... nazywał się Adam...
        • Gość: movisz Re: obrzydliwosci IP: *.try.wideopenwest.com 20 lat temu
          Ja mam to samo. Najbardziej obrzydliwe dla mnie jest jak slucham wiecznie
          narzekajacego faceta ktory nie umie nic pochwalic a jedynie zganic. A najgorsze
          jest jak naprawde nic soba nie reprezentuje. Ani wygladem ani intelektem a mina
          wiecznie niezadowolona. Blee. Zbiera mi sie.
          • Gość: Adam Re: obrzydliwosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
            ech
            glupie baby
            obsmarowujace swoje kolezanki
            napierw chodza, wdziecza sie a potem glupoty na forum wypisuja :)
            paskudy zegrzynskie co nic innego poza obrabiactwem w zyciu nie maja ;)
        • Gość: nikitka Re: obrzydliwosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
          Obleśny stary facet z klatą porośnięta siwymi kudłami prezentujący
          swoje "wdzięku" w biurze albo pracownik śnierdzący potem w ubraniu roboczym
          które można postawić.
          • Gość: mm Re: obrzydliwosci IP: *.acn.waw.pl 20 lat temu
            Sierdzacy facet w autobusie lub sklepie. I to nie zul czy bezdomny, tylko
            nieumyty. Ohyda. Najczesciej to panowie kolo piecdziesiatki. Smiersza
            straszliwie, choc sa z normalnych(?!) domow.
            • Gość: mika Re: obrzydliwosci IP: *.acn.waw.pl 20 lat temu
              SMIERDZACY, sorry za literowki
      • Gość: Matylda Re: Adam IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
        1. Jeśli palą w swoim domu to im wolno. Najwyżej nie musisz tam chodzić.
        2. Biust cudzej żony nie powinien Cię wcale obchodzić. Skup się na intelekcie
        pani domu.
        3. Kup dziewczynie w prezencie porządny ekspres albo przynoś ze sobą dobrą kawę
        w termosie.
        4. Podpaski i tampony widujesz również w sklepach. Czy plaster na odciski też
        budzi w Tobie podobne emocje?
        5. Te nogi to może tylko Tobie śmierdzą?
        6. Pusta lodówka...chodzisz z wizytą do znajomych żeby zaoszczędzić?
        7. Nie to jest piękne - co jest piękne, tylko to, co się komu podoba.

        8. Pewnie jesteś łysiejącym facetem w średnim wieku, z brzuszkiem i zaniedbanym
        zarostem. Takim starzejącym się kawalerem, dla którego nie warto parzyć dobrej
        kawy a jak jeszcze nie jesteś to będziesz bo masz predyspozycje.
        • Gość: Adam Re: Adam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
          Jestem w kwiecie wieku :)
          z wypielegnowanym zarostem i plaskim brzuchem

          dla kawalera do wziecia zawsze warto wysilic sie odrobine i zaparzyc mu dobra
          kawe
          nam sie to nalezy od zycia
          • Gość: Matylda Re: Adam IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
            Ooo..., widzę, postawa roszczeniowa..."nam się to należy od życia" a na co
            można oczekiwać od was? I to ma oznaczać, że warto się wysilać bo skoro kawaler
            do wzięcia to może weżmie??? Ja zawsze parzę dobrą kawę chociaż od dawna jestem
            już "wzięta". Taką z czekoladą i odrobiną cynamonu...pycha!
          • shady27 Re: Adam 20 lat temu
            czyzby maczo wydymaczo??? no wprost miodzio....bleeeee slabo mi
          • Gość: mika Re: Adam IP: *.acn.waw.pl 20 lat temu
            Zarost wzbudza we mnie obrzydzenie. Bleeeee! W zyciu nie pocalowalabym faceta z
            wasami czy broda.
        • Gość: f.l.y Re: obrzydliwosci IP: *.gtech.com / 192.156.102.* 20 lat temu
          mnie brzydzi szczotka do włosów z kupą owych włosów i kurzu....

          albo grzebień wyglądający podobnie...

          brzydzi mnie zostawianie na umywalkach zużytych wacików do uszu...

          brudna muszla klozetowa

          brudna deska klozetowa

          rzeczy do prania typu majtki, stanik nie schowane lub nieprzykryte, leżące w
          łazience na podłodze, tymbardziej, jak wiadomo, że mają przyjść goście...

          nigdy nie zapomnę brudnego i rozciągniętego stanika mojej bratowej dyndającego
          na drzwiach od łazienki....o, jeziu....brr....

          a przy stole to ona bon-ton.....



      • Gość: Adamowa Re: Do Adama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
        Adam, podobno nie ma brzydkich kobiet:) ...tylko czasem wina brak
      • zresetowany_berbec Re: obrzydliwosci 20 lat temu
        ja pierdzielę, co za gość...
    • Gość: andy pandy Re: obrzydliwosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20 lat temu
      moja mama
      twoja mama
    • Gość: Agnieszka Re: obrzydliwosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
      1. Brudna toaleta czy łazienka, włosy na mydle, kurz na zlewie, bądź spłuczce,
      kurz na śmietniku, włosy w wannie, prysznicu, kątach. Szczotka na której są
      włosy. Wacik kosmetyczny bądź do uszu pozostawiony w widocznym miejscu. Brudne
      lustro, z np odpryskami pasty do zębów i nie wiadomo co jeszcze. Zużyte,
      rozwalone szczoteczki do zębów. I brudny ręczik, czasem wręcz śmierdzący.
      2. Kuchnia - chodzący po kuchni kot, brrr... łazi po meblach, stole, pije sobie
      ze zlewu w którym myjemy owoce. Poprzyklejane różne świństwa do deski do
      krojenia. Resztki jedzenia w zlewie. Brud na smietniku i wkoło niego. Ogólnie
      obrzydza mne nieporządek w kuchni, syf, brud, resztki pokarmów. Kuchnia według
      mnie powinna być wręcz sterylnie czysta.
      3. Nie lubię jak ktos ma brudne okna, pleśń w doniczce, kot kurzu po kątach,
      brudne lustra, kurz w widocznych na pierwszy rzut oka miejscach, brudne obrusy
      i serwety.

      Z ekstremalnych rzeczy jakie spotkałam to było u jednej znajomej, na
      plastikowym stoliku, brudny obrusik z zaschniętą plamą po kawie, rozsypanym
      cukrem, a tam... dwa paznokcie.
      Dostałam raz kawkę w porcelanowej filiżance na której była odbita bordowa
      pomadka, nie moja.
      W toalecie było niespłukana niespodzianka, brrr..
      • Gość: Jancyk Re: obrzydliwosci IP: *.pl / *.enterpol.pl 20 lat temu
        Kot łażący po meblach i sikający w mieszkaniu.Bleeee
        • Gość: mm Re: obrzydliwosci IP: *.acn.waw.pl 20 lat temu
          Nie ma wyjcia, trzeba bedzie zamordowac kota przed wasza wizyta, bo sie kotu
          nie da w napredce wytlumaczyc, zeby nie lazil.
    • beatrycze123 Re: obrzydliwosci 20 lat temu
      Zużyte szczoteczki do zębów. Po co ludzie je zbierają??
      • Gość: dorota Re: obrzydliwosci IP: *.euro-net.pl 20 lat temu
        Fugi czyszczą.
        Szpary w stolarce okiennej.
        A w tzw. międzyczasie - zęby. Szklanka i woda do płukania też jedna, bo lepiej
        jedną umyć raz na rok, no i te wodomierze...
        • Gość: Matylda Re: obrzydliwosci IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
          Co wodomierze? brzydzą Cię?
        • Gość: dorota Re: obrzydliwosci IP: *.euro-net.pl 20 lat temu
          Chodziło o oszczędność wody (mycie zębów w jednej szklance przez całą familię).
          • Gość: kasia Re: obrzydliwosci IP: *.autocom.pl 20 lat temu
            a mnie obrzydza jak ludzie wprawdzie umyją naczynia ale w siteczku na odpływie
            zlewu zostawiają spłukane odpadki i od razu tego nie wyrzucaja, mozna od razu
            stwierdzić co mieli na obiad fuuuu
            u moich teściów też tak jest a oni co gorsza nie wypłukuja dokładnie szmatek i
            np na druciaku zostaja resztki jarzyn, makaronu.... do porzygania :(((((
            • Gość: XX Re: obrzydliwosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
              A mnie brzydzą takie, które chodzą po chałupkach, oczy im latają dookoła głowy, a potem krytykują...Kot na meblach - no i...? Twój dom? Twoje meble? W życiu nie zwróciłam na uwagi na cudzą szczotkę do włosów. Nie zaglądam w kąty, nie obchodzi mnie, co kto ma w SWOJEJ łazience. Brzydzi cię - nie chodź tam. Serdecznie współczuję tym znajomym, którzy zostali tu obsmarowani. Mają fałszywych przyjaciół.
              • Gość: Fretkolub:-) Re: obrzydliwosci IP: 195.217.52.* 20 lat temu
                Hehe, pelna zgoda:-)

                Co do tego kota - co prawda nie jestem "kociara", ale zapewniam Was,
                drogie "kulezanki", ze moj zwierzak jest czystszy niz niejedna z piszacych tu
                osob. No i mniej brzydzilabym sie podzielic lodem z moim futrzakiem niz z
                nieznajoma osoba z forum
                • Gość: mm Re: obrzydliwosci IP: *.acn.waw.pl 20 lat temu
                  Ja tam lubie zwierzaki, ale jak jeden (wielki) trzymal leb nad talerzem z
                  ciastem, a z pyska kapala -po sierci- slina, to calkowicie odebralo mi ochote
                  na cokolwiek poza ucieczka. Herbata w filizankach tez ucierpiala.
                  Poczestunek stal na niskim stoliku.
      • Gość: *@ni@* Re: obrzydliwosci IP: *.chello.pl 20 lat temu

        beatrycze123 napisała:

        > Zużyte szczoteczki do zębów. Po co ludzie je zbierają??
        -------------------------------------------------------------------
        możliwe że tacy ludzie to kolekcjonerzy złużytych sztotek do zębów
        możliwe też że trzymają je do ozdoby
    • basoni Re: obrzydliwosci 20 lat temu
      Przede wszystkim brudna łazienka,a w niej brzydkie, wytarte ręczniki,
      szczoteczki do zębów z wytartym włosiem, niespłukana zawartość toalety, kłęby
      włosów na szczotkach, wystawione na widok publiczny gruszki, podpaski. Widok
      czystej łazienki jest dla mnie doznaniem estetycznym. A poza tym śmierdzące po
      otwarciu zmywarki, brudne lodówki, sierść zwierząt na dywanach, kocach i
      meblach, kocury sikające w ogrodach, ślady w mieszkaniu po suce w cieczce.
    • Gość: Kate1972 Re: obrzydliwosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
      1.długie i brudne paznokcie i u rąk i u nóg, ale te u rąk można przecież z
      taka "gracją" czyścić przed twarzą rozmówcy :P
      2.mój szef który j.w. oraz dłubie w nosie w trakcie rozmowy a potem sięga po
      ciastka ręką i chce częstować
      3.szklanki i kubki "umyte", ale z niezliczoną ilością poodbijanych tłustych
      paluchów
      4.podawanie pieczywa tymi samymi łapami, którymi się: drapie po głowie, wyciera
      nos i inkasuje pieniądze. To samo dotyczy wafelków do lodów, ostatnio
      zrezygnowałam, bo panienka inkasuje pieniądze, bierze brudną łapą, ładując pace
      do środka, wafelka, wyciska loda z automatu i............przekłada do łapy
      wyposażonej w serwetkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I tak z milion osób.
      5. sztućce na ociekarce (u dentyski!!!!!!!!!) z poprzylepianymi resztkami jaj
      itd.
      6.włosy pod pachami i dezodorant użyty w ten chaszcz po wstaniu z łóżka bez
      mycia
      i z tysiąc innych rzeczy
      • Gość: paola Re: obrzydliwosci IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20 lat temu
        1. Odpadki jedzenia w zlewie
        2. Brudne, mokre zmywaki leżące w zlewnie
        3. Brudne, tłuste i niedomyte naczynia i sztućce stawiane gościom na stół
        4. Brudna toaleta, beeee
        5. Klejąca się, niedomyta cerata na stole kuchennym
        6. Brudne, niewyszorowane paznokci, których właściciel przed chwilą
        przygotowywał jedzenie (np. kotlety mielone beeeeee)
        7. Niedoczyszczona wanna z włochami fuu
        na razie wystarczy bo już mi wyraźnie niedobrze
        • Gość: paola Re: obrzydliwosci IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20 lat temu
          8. zapomniałam - śmierdzące ręczniki w łazience.
          wystarczy ufff
    • ultraviolet6 Re: obrzydliwosci 20 lat temu
      1. Obcięte paznokcie w popielniczce na stole (czy może być coś gorszego? ..)
      2. Kot na stole
      3. Sierść kota ..wszędzie
      4. Niedomyte szklanki i sztućce
      5. Picie napojów przez domowników prosto z butelki, a potem częstowanie tym
      gości (mam obsesję na tym punkcie)
      6. Brudny kibel
      7. Brudne, zapaćkane i zakurzone lustro
      • Gość: Ania Re: obrzydliwosci IP: *.gorzow.mm.pl 20 lat temu
        Kozy z nosa przylepione do umywalki!
      • Gość: sea Re: obrzydliwosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
        ultraviolet6 napisała:

        > 1. Obcięte paznokcie w popielniczce na stole (czy może być coś gorszego? ..)

        Może. Gość, który obsmarowuje gospodarza. Fałszywiec.
      • Gość: gaga Re: obrzydliwosci IP: *.mg.gov.pl 20 lat temu
        "1. Obcięte paznokcie w popielniczce na stole (czy może być coś gorszego? ..)"

        Nie uwierzysz, ale może: gość stojący na nartach w kolejce na wyciąg obcinający
        sobie suche, grube, długie (obleśne brrr...) paznokcie! Nie muszę dodawać, że
        strzelały na wszystkie możliwe strony.
    • Gość: ada Re: obrzydliwosci IP: *.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
      1. Włosy niewiadomego pochodzenia (bynajmniej nie te z głowy) na mydle - bleee -
      do porzygania
      2. Syf pod prysznicem
      3. Zatęchłe ręczniki
      4. Pająki i pajęczyny w baaardzo widocznych i rzucających się w oczy miejscach
    • lamansz Re: obrzydliwosci 20 lat temu
      Skoro wszyscy widzicie takie rzeczy u innych to w takim razie pytam: gdzie są ci
      inni? Czyżby na forum były same czyściochy i pedanci? :>
      • Gość: dewad Re: obrzydliwosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
        Coś mi się wydaje, że ci "inni" to właśnie jestem ja . Tylko skąd wszyscy tu
        wypowiadający się wiedzą jak mam w mieszkaniu, przecież w nim nie byli. W moim
        mieszkaniu nigdy nie było, nie jest i nie będzie sterylnie ( no chyba, że w
        totka wygram i zatrudnię sprzątaczkę). Bo mieszkanie jest dla mnie a nie ja dla
        mieszkania. Nie mam zamiaru życia poświęcić wyłącznie na sprzątaniu chałupy i
        tylko po to żeby ktoś powiedział że jest czysto. Co robię po pracy ? Szybki
        posiłek z rodziną, rower,wypad na działkę, byczenie się z książką, wypad do
        kina, pubu, wieczorem posprzątam negatywne skutki ezystencji w mieszkaniu albo
        czasem i nie,jeśli mi się nie chce. A znajomych nie dopuszczam do lodówki ,
        zlewu, prysznica, dziwię się gdy oni dziwią się, że nie muszą butów zdejmować.
        Wpadając do znajomych też nie zaglądam im w przeróżne kąty, nie czeszę się ich
        grzebieniami, nie przyglądam się szczoteczkom do zębów. I ŻYJĘ !!!!!
        • uasiczka Re: obrzydliwosci 20 lat temu
          kurde - ja chyba tez przestanę zapraszać ludzi do domu... bo do muzeum mu wiele
          brakuje (hihi)
          jakoś jeszcze malarii nie dostałam i także mój kot, który chodzi po stole, pije
          ze zlewu, je z mojego talerza jak ma na to ochotę...

          albo zaproszę - i podam orzeszki w kociej misce...
          • Gość: :) Re: obrzydliwosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
            Tak trzymać. Kesteś U SIEBIE, cholera. Kot chodzi po stole, bo jest U SIEBIE. W przeciwieństwie do gościa. Jak gościowi oczy mają latać dookoła głowy, to niech siedzi w domu, idzie do kawiarni, albo robi co chce, byle nie w moim mieszkaniu.

            Mam dwa psy zwisające z foteli i kanap, dwa koty, które bywają wszędzie, dwoje dzieci, które bałaganią, setki książek i płyt, pewnie zakurzonych, bo regały ciągną się po sufity, pajęczyny się zdarzają, bo mieszkam tuż przy lesie i pełno pająków, wieczny piach z ogrodu, bo u nas goście nie ściągają butów i CUDOWNĄ rodzinę. Pełno u nas ludzi, ciągle ktoś przychodzi czują się dobrze, bo przychodzą do DOMU, a nie laboratorium. Sierść nikomu nie przeszkadza.
            Mój dom jest stary ma ponad sto lat, ma swoją atmosferę. Schody skrzypią, nie mam plastikowych okien, a te stare drewniane różnej czystości, bo w całym domu jest ich 22, z czego 18 wysokości 2,4m...Jakbym chciała je mieć czyste, to bym myła na okrągło, bo bardzo się kurzy, nie mamy wokół betonu tylko ogród i las. Za to za oknami buki i dęby, świerki włażą do pokoju. Ludzie czują się u nas swobodnie, zawsze można liczyć na żarcie, herbatę i ciasto.
            Nie lubię wnętrz ikeowskich, sterylnego chłodu, zaplanowanych drobiazgów, jak z pisemek typu "Mieszkanie", w sumie wszystkich podobnych, trudnych do zapamiętania i odróżnienia. Ale jeśli w takim wnętrzu żyją szczęśliwi ludzie, którzy się kochają, są życzliwi i panuje tam dobra atmosfera to wszystko OK. Czuję się tam tak samo dobrze, jak u siebie. Nie zaglądam w kąty, nie interesują mnie cudze szczotki. A gdyby coś mnie odrzucało, nigdy nie napisałabym o tym nigdzie. Bo jeśli u kogoś byłam, to są to moi przyjaciele, a przynajmniej znajomi i wstyd ich obsamarowywać, nawet anonimowo. Źle bym się z tym czuła. To takie...nielojalne.
            No, chyba, że ktoś jest akwizytorem, kimś, kto sprzedaje ubezpieczenia, albo innym domokrążcą i bywa w obcych domach....Wtedy też NIE WYPADA.
            Kochani, wolnoć Tomku, w swoim domku.
            • Gość: E. Re: obrzydliwosci IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 20 lat temu
              Brawo :-)!!! o to właśnie chodzi!
            • kati072 Re: obrzydliwosci 20 lat temu
              zgadzam sie... wszyscy forumowi obrzydliwcy powinni poszukac dobrego psychoterapeuty.... po jakims
              czasie beda szczesliwsi... gwarantuje.
              • Gość: qwertyuiopasdfghjk Re: obrzydliwosci IP: *.chello.pl 20 lat temu
                kati072 napisała:

                > zgadzam sie... wszyscy forumowi obrzydliwcy powinni poszukac dobrego
                psychoterapeuty....
                > po jakims czasie beda szczesliwsi... gwarantuje
                --------------------------------------------------------------------------
                A ja będe szczęśliwsza kiedy TY pójdziesz do psychiatry.
          • Gość: *@ni@* Re: obrzydliwosci IP: *.chello.pl 20 lat temu

            Kiedyś zaprośił mnie kolega na obiad.

            Ma kotka.

            Jedliśmy a kot się patrzył na swojego pana.

            Kolega wziął kawałek rybki(jedliśmy rybę,ziemniaki i groszek z marchewką)na
            widelec i dał kotkowi do buźki.

            Kot polizał widelec a kolega dalej nim jadł.

            Po obiedzie resztki z obiadu dał kotkowi jeść ze swojego talerza(kot miał
            jedzenie dla kotów w swojej misce)a kotek potem polizał talerzyk.

            Na szczęście kolega ma zmywarkę bo inaczej bym nie zjadła
            • Gość: nn Re: obrzydliwosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
              Gość portalu: *@ni@* napisał(a):

              >
              > Kiedyś zaprośił mnie kolega na obiad.
              >
              > Ma kotka.
              >
              > Jedliśmy a kot się patrzył na swojego pana.
              >
              > Kolega wziął kawałek rybki(jedliśmy rybę,ziemniaki i groszek z marchewką)na
              > widelec i dał kotkowi do buźki.
              >
              > Kot polizał widelec a kolega dalej nim jadł.
              >
              > Po obiedzie resztki z obiadu dał kotkowi jeść ze swojego talerza(kot miał
              > jedzenie dla kotów w swojej misce)a kotek potem polizał talerzyk.
              >
              > Na szczęście kolega ma zmywarkę bo inaczej bym nie zjadła

              I dobrze. Żryj u siebie. "Gość w dom, Bóg w dom", a tu takie g...nie gość.
    • osika4 Re: MOŻE teraz odwrotnie? 20 lat temu
      Minął już miesiąc od założenia tego wątku i już
      dużo każdy sobie naobrzydzał u swoich znajomych.
      Stąd moja propozycja, może teraz będziemy wpisywać
      co, naszym zdaniem, obrzydza naszych znajomych
      podczas wizyty u nas. Co Wy na to? Kto jest za tą propozycją???
      • beatrycze123 Re: MOŻE teraz odwrotnie? 20 lat temu
        Mnie obrzydza łazienka u moich rodziców, mama myje tylko umywalkę. Raz na
        tydzień. Nie wchodzę tam, chyba że mnie strasznie przyciśnie. I nie mam zamiaru
        sama tam postprzątać, bo bym zwymiotowała chyba.
      • Gość: lzxcvbnm1234567890 Re: MOŻE teraz odwrotnie? IP: *.chello.pl 20 lat temu
        osika4 napisała:

        > Minął już miesiąc od założenia tego wątku i już dużo każdy sobie naobrzydzał
        u swoich znajomych.
        > Stąd moja propozycja, może teraz będziemy wpisywać co, naszym zdaniem,
        obrzydza naszych znajomych podczas wizyty u nas.
        Co Wy na to? Kto jest za tą propozycją???
        ---------------------------------------------------------------------
        Ja za tą propozycją nie jestem.
        Zreszta żaden znajomy na oczy tego forum nie widział.
    • shady27 nocnik dzieciecy na srodku pokoju w trakcie 20 lat temu
      uzywania lub po uzyciu ale z zawartoscia...ohyda
      • Gość: eva-2006 Re: nocnik dzieciecy na srodku pokoju w trakcie IP: *.devs.futuro.pl 20 lat temu
        Sztuczna szczka na stole kuchennym
        • Gość: eva-2006 Re: nocnik dzieciecy na srodku pokoju w trakcie IP: *.devs.futuro.pl 20 lat temu
          Oczywiście sztuczna szczęka na stole kuchennym
          • Gość: zdziwiona Re: nocnik dzieciecy na srodku pokoju w trakcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu

            Jejku, to faktycznie ludzie są tacy sterylni ... ? Sami nie obcinają
            paznokci ?, nie czeszą się i broń boże nie wypada im ani jeden włosek,
            szczoteczki do zębów i gąbki do mycia naczyń wymieniają codziennie,?
            i chyba sie zebrali sami , co nie lubia zwierząt? Przecież kot domowy -
            niewychodzący to czystsze zwierzę od niejednego człowieka.

            Trochę luzu ,! Litośći
    • Gość: martka Re: obrzydliwosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
      a ja nie będę pisać o niczyim domu ale o mojej koleżance z pracy,moja kolezanka
      ma długie połamane i czarne paznokcie a pod nimi tona brudu i tymi paznokciami
      bez żadnej krempacji zdrapuje sobie z gęby olbrzymie ropne wrzody
      i...................i potem zębami a raczej tym co z nich pozostało wybiera
      sobie ten cały gnój i zżera.ale wszyscy bardzo lubimy naszą koleżankę bo zawsze
      na imieniny przynosi nam ciasto które sama piecze.ale na szczęście nie czeka aż
      je zjemy więc bez trudu możemy się go pozbyć gdy ona idzie do toalety.a smród
      od niej niemiłosierny myje się chyba raz na miesiąc.TO JEST DOPIERO
      OBRZYDLIWOŚĆ A NIE TAM JAKIŚ KOT NA STOLE
      • azaheca Re: obrzydliwosci 20 lat temu
        no tu już przegięłaś...za grubymi nićmi szyte...;-((
        • Gość: wer Re: obrzydliwosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
          LUDZIE!
          Siedźcie w domach, albo idźcie sobie do pubu. Tam wam klenerka napluje do szklanki, ale tego nie będziecie widzieć.

          Jaka wiocha! Jaki zaścianek! Biedni ci co wpuścili was za próg. Gdyby wiedzieli jak ich obsmarowujecie spuściliby was ze schodów.

          Macie sterylne, urządzone wg wzoru z pisemka domy, nowiutkie ręczniki, nie macie zwierząt, bo to fuj i sierść, jesteście spostrzegawczy i wiecie co się powinno i jak się powinno. Jaka szkoda, że nikt was nie lubi...

          NIE MACIE przyjaciół. Bo w domu przyjaciela wszystko by się wam podobało.
        • Gość: martka Re: obrzydliwosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
          serio to prawda mogę ci dać do niej numer telefonu
    • mimarika Re: obrzydliwosci 20 lat temu
      oj tak, też pamiętam taką obrzydliwość.
      Kiedy byłam jeszcze w podstawówce, w szóstej klasie, fizyki uczyła mnie pani,
      która zawsze miała piękne i dokładnie, długie, na czerwono umalowane paznokcie,
      chodziła w dobrych kostiumach. Jako dziecko byłam nią zachwycona - taka ładna
      pani, no i te niesamowiete, czerwone paznokcie o idealnym migdałowym
      kształcie...zawsze wyobrażałam sobie wdzieciństwie, że też -jak będę dorosła,
      taie będę miała...
      traf chciał,że w mojej klasie uczyła sie córka pani od fizyki. którejś soboty
      jej córka zaprosiła mnie do domu. bawiłyśmy sie już ponad godzinę, gdy
      zachciało mi się do łazienki. Poszłam, a tam...Koszmar!! sedes był wręcz czarny
      wewnątrz!! nigdy w życiu i nigdzie nie widziałam tak brudnej toalety! Uwierzcie
      mi, ale brzydziłam się nasiusiać, więc stamtąd wyszłam. Szybko też wróciłam do
      domu, bo nie mogłam wytrzymać...
      ech, do dziś czerwone paznokcie kojarzą mi się z paskudną toaletą!
      :))
      • Gość: :/ Re: obrzydliwosci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20 lat temu
        Zaglądanie do zlewu, do kabiny prysznicowej, oglądanie szczoteczek do zębów w cudzych domach, a potem obsmarowywanie znajomych, kolegów, a kto wie, może i przyjaciół (u obcych raczej się nie bywa) - to jest największa OBRZYDLIWOŚĆ.

        To co macie w tych swoich łbach to jest obrzydliwość.
        Ta złośliwość to jest obrzydliwość.
    • Gość: m Re: obrzydliwosci IP: 194.205.246.* 20 lat temu
      mieszkamy za granica maz pracuje w tzw rzadowce...znajomy "kolega" z Indii byl
      troche chory-kaszlal i odpluwal flegme do kubeczka kt stawial za kompem....po
      uzbieraniu odpowiedniej ilosci flegmy maszerowal do toalety i kubeczek
      oproznial......makabra
      • azaheca Re: obrzydliwosci 20 lat temu
        odchudzający jest ten wątek,zrezygnowałam właśnie z kolacji...:-((((((
    • krowa_w_kropki Re: obrzydliwosci 20 lat temu
      Brud. Po prostu. Nie bałagan, nie niepozmywane naczynia w zlewie, nie zachlapana
      kabina prysznicowa, czy lustro. Nikt normalny nie ma w domu bez przerwy
      sterylnego porządku, ale co innego taki normalny, codzienny bałagan, a co innego
      oblepione wieloletnim kurzem meble, ściany czy okna, o łazience nie wspomnę.
      To, czy mieszkanie jest czyste rzuca się w oczy (i nos) od razu, nie trzeba
      rozglądąć się po kątach. Wcale nie chodzi mi o super nowoczese meble, mogą być
      stare peerelowskie, nieważne. Aby zadbane. Wówczas nic mi nie przeszkadza u
      nikogo :) Zresztą wśród moich najbliższych znajomych normą jest przyjmowanie
      siebie nawzajem w kuchni i gotowanie czy zmywanie przy "gościu". W takiej
      sytuacji trudno o sterylną czystość. Poza wszystkim ważniejsza jest sympatyczna
      atmosfera, taka, kiedy się czuje że w domu się żyje, pracuje i kocha pełną parą,
      niż wszystko błyszczące na wysoki połysk ale... muzealnie sztywne.
      • Gość: ja Re: obrzydliwosci IP: *.csk.pl 20 lat temu
        kolezanka mojej siostry częstowała ją chrupkami dla kota(sama je jadła ze
        smakiem)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka