Gość: NoMercy
IP: *.icpnet.pl
23 lata temu
Proszę o radę, co zrobić:
zakupiłam komplet bluzka + spódnica na wesele. Materiał: len + wiskoza.
Nie był noszony jeszcze ani razu, ale nagle, po odebraniu go od krawcowej i
odwieszeniu do szafy, po 3 dniach zaczął dziwnie pachnieć - zapach a la
szpital, taki... chemiczny.
Najpierw go wietrzyłam, ale nie pomogło.
W szafie takiego zapachu nie mam!!!
Co zrobić? Uprać (ręcznie)? Wypłukać w jakimś płynie do tkanin?
Pomoże?
Zastosować Shout? Nie cierpię tej chemii.
Poradźcie, bo ślub znajomych w sobotę, a ja nie będę mieć w czym iść!!!
Poza tym zauważyłam też inną rzecz z zapachem - bluzka 100% bawełny, w stylu
hippie, taka a la farbowana pieluszka tylko cieńsza, też straciła "swój"
zapach dopiero po 2 praniach.
O co w tym wszystkim chodzi!??? Czy metki kłamią...?
dziękuję