grzegorz.musial 19 lat temu BZDURY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Monika Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: 64.254.235.* 19 lat temu Alez oczywiscie ze bzdury? Czy to juz naprawde nie ma o czym pisac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Co jest racjonalne? IP: *.dag.pl 19 lat temu "Jeśli nie będziemy oczekiwać nieoczekiwanego, to nigdy go nie doświadczymy." Heraklit Charakter przesądu ma w naszym społeczeństwie raczej przekonanie o braku wiarygodnych świadectw za zjawiskami parapsychologicznymi, niż przekonanie o tym, że takie świadectwa istnieją. A sceptycyzm wymaga kwestionowania społecznie upowszechnionych przekonań działających na zasadzie przesądu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panX Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu wystarczy wejsc na strone Jackowskiego i przejzec kopie dokumentacji policyjnej zeby zorientowac sie w jakim jestescie bledzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Dokładnie tak. Jackowski jest przykładem. Ale nie tylko. Spośród nieżyjących słynnych Polaków: Stefan Ossowiecki, Kara Mustafa, oraz ksiądz (!!!) Czesław Andrzej Klimuszko. Jasnowidzenie to po prostu rozwinięcie zdolności paranormalnych, które ma wielu ludzi ale ich nie używa. To czytanie w cudzej podświadomosci, aurze, i tzw polu morfogenetycznym -którego istnienie nie zostało udowodnione, bo... nie ma narzedzi zeby zbadać jego istnienie, ale jak czegoś nie umiemy zbadać tzn że nie ma?? 400 lat temu palili na stosie za to że ktoś powiedział ze człowiek może latać. A dzisiaj spróbujcie nazwać pilota wyznawcą diabła...Maluczcy nie wiedzą, nie znają, nie potrafią-ale wydają sądy... Artykuł jest kiepski - autor sie nie przygotował-brak choćby podstawowych wiadomości na temat tych 4 polskich jasnowidzów. Odpowiedz Link Zgłoś
timoszyk Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? 19 lat temu Gość portalu: Gość napisał(a): > Dokładnie tak. Jackowski jest przykładem. > Ale nie tylko. Spośród nieżyjących słynnych Polaków: Stefan Ossowiecki, Kara > Mustafa, oraz ksiądz (!!!) Czesław Andrzej Klimuszko. O. klimuszko udzielal nawet wywiadow w rezymowej Kulturze. Kiedys zwierzyl sie, ze przewiduje wspaniale czasy dla PRL, bo nie widzi nad krajem "zadnych chmur". Musimy byc otwarci na kazda idee i kazde umiejetnosci. Sek jednak w tym, ze jasnowidze, jesli juz nawet poddadza sie rygorom badan ich zdolnosci, to jakos je nagle traca. Tak jak i rozdzkarze. Waclaw Timoszyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu Wcale nie w Kulturze, tylko w Literaturze. I nie były to wywiady, tylko jego teksty plus porady zielarskie. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda85 Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? 17 lat temu Wypowiedź Klimuszki dotyczyła Polski jako takiej, a nie PRL-u. Najpierw sprawdź a potem pisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja narwani - głupich nie sieją? IP: *.pool85-54-185.dynamic.orange.es 19 lat temu > Jasnowidzenie to po prostu rozwinięcie zdolności paranormalnych, które ma wielu > ludzi ale ich nie używa. To czytanie w cudzej podświadomosci, aurze, i tzw polu > morfogenetycznym -którego istnienie nie zostało udowodnione, bo... nie ma > narzedzi zeby zbadać jego istnienie, ale jak czegoś nie umiemy zbadać tzn że nie ma?? Dużo kasy wyciągasz od skołowanych ludzi? Płacą ci za pisanie takich bzdur? Albo ciebie trzepią, i za dużo wydałeś żeby przyznać się do bycia nabranym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: narwani - głupich nie sieją? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Po 1 - byłem kiedyś u jasnowidza, zapłaciłem 50zł, i sprawdziło się wszystko w 100% Po 2- jak już sie sprawdziło, to zacząłem się tym interesować, ćwiczyć techniki (min pomocna jest tzw technika Silvy), i po jakimś czasie przyszły te umiejętności. To żaden problem je wyćwiczyć, potrzeba czasu i systematyczności i cierpliwości. Jest tylko jedno pytanie: trzeba sobie odpowiedzieć, po co się to robi. TO nic przyjemnego wiedzieć co może sie wydarzyć(co może-bo nie ma rzeczy nieodwracalnych, nawet śmierć można odroczyć...) Jackowski na swojej stronie pisze min o takich chwilach, gdy przychodzili do niego oprócz policjantów także bandyci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lili Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu Autor "pola morfogenetycznego" przyznał się, że jego artykuł był prowokacją. Argument odpada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Sranie w banie - robimy ludziom wodę z mózgu? IP: *.pool85-54-185.dynamic.orange.es 19 lat temu idźcie się leczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 666-ave_rydzyk A co o tym sądzi Ojciec Dyrektor i Radio? IP: *.eu.org 19 lat temu czy jest już oficjalne stanowisko Radia? Odpowiedz Link Zgłoś
ciamej Re: A co o tym sądzi Ojciec Dyrektor i Radio? 19 lat temu każdy kto para się jasnowidzeniem jest wyznawcą szatana, przecież to oczywiste!!! ;p ale co smutne takie jest chyba oficjalne stanowisko całego KK Odpowiedz Link Zgłoś
kwakwarakwa Ein Moment, a kto (co?) to jest ten Szatan? 19 lat temu i czy czasem tzw. księża-egzorcyści, to też nie są czasem ściemniacze? Przecież pojęcie Szatana wymyślili księża albo inni duchowni, aby było kim (czym) straszyć Ciemny Lud. A wszystko i tak dla Mamony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Ein Moment, a kto (co?) to jest ten Szatan? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Szatana nie wymyślili księża, ale jedna z sekt zwana chrześcijanami, ok 2-4 w.n.e. Dzieki temu że pojęcie szatana padło na podatny grunt- pomogło wyjaśnić choroby, niepowodzenia- przyjeło się i do dzis robi kariere za sprawa kościoła katolickiego który jest tak naprawde najwekszym wyznawcą szatana. Nikt inny o nim tyle nie opowiada co rzeczony kościół :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szmatan Re: Ein Moment, a kto (co?) to jest ten Szatan? IP: 91.198.246.* 19 lat temu szatan to wymysł żydów w babilonie: pl.wikipedia.org/wiki/Szatan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andy Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.tvgawex.pl 19 lat temu Przez pisanie o takich bzdurach GW zniża się do poziomu "Faktu" i "Skandali". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZet Udowodnisz jasnowidzenie - dostajesz milion dolców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu en.wikipedia.org/wiki/JREF#The_One_Million_Dollar_Paranormal_Challenge www.randi.org/joom/content/view/38/31/ dla nieanglojezycznych: Fundacja ma milion dolców i jak ktos udowodni jakiekolwiek zjawisko paranormalne (wrozby, rozdzkarstwo, czytanie w myslach, telekineza, homeopatia itp) dostaje milion dolarow. Niech sie pan Krzysztof Jackowski zglosi, schowaja mu 20 osob w sposob jaki on sam wyznaczy (odleglosc itp itd) i jak wskaze poprawie (np w zdefiniowanym promieniu - np 1km od wskazanego miejsca) 14 osob(deklarowana skutecznosc) albo nawet 10, dostaje milion dolarow. Wiele osob probowalo, nikt jeszcze miliona nie dostal. Fundacje prowadzi czlowiek bardzo znany i powazany w USA i UK James Randi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris Re: Udowodnisz jasnowidzenie - dostajesz milion d IP: *.trzebinia.msk.pl 19 lat temu ależ Jackowski zgłosił się do Randiego, tyle że ten zaczął robić jakieś problemy formalne...pewnie boi się stracić ten 1 mln USD... Odpowiedz Link Zgłoś
pkrehbiel Taaa, jasne! 19 lat temu Za milion dolarów nie chce się panu Jackowskiemu samodzielnie zgłosić... Jeśli ktoś się wywija formalnymi kruczkami to nie jest to Randi. On zresztą nie musi - jest powszechnie szanowany. W odróżnieniu od rozmaitych szarlatanów - jasnowidzów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Udowodnisz jasnowidzenie - dostajesz milion d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Dokładnie tak jest! Wielu sie zgłosiło, ale własnie fundator robi problemy, zmienia warunki eksperymentu itp. Tak jakby mu zależało żeby wierzyc że cos jest niemożliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aptymista Masz rację - amerykańskie Żydy gnębia katolika- IP: *.chello.pl 19 lat temu Masz rację - amerykańskie Żydy gnębią katolika - jasnowidza, zemsta za Jedwabne... Odpowiedz Link Zgłoś
mikronezja Obawiam się, że sam Randi też nie jest do końca 17 lat temu pewny swojej pewności, bo jakby się okazało, że jednak ktoś w swoich przewidywaniach przekracza zakres rozkładu przypadkowego trafień, to byłby w plecy 1 mln $ i jeszcze straciłby opinię nieomylnego, a podejrzewam, że on nieźle żyje z tej fundacji i tych "badań" ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris Re: Udowodnisz jasnowidzenie - dostajesz milion d IP: *.trzebinia.msk.pl 19 lat temu ależ Jackowski zgłosił się do Randiego, tyle że ten zaczął robić jakieś problemy formalne...pewnie boi się stracić ten 1 mln USD... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XYZet Re: Udowodnisz jasnowidzenie - dostajesz milion d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu W kwietniu 2004 zapowiedział, że zdobędzie nagrodę fundacji Randiego by udowodnić swoje zdolności. W odpowiedzi na zgłoszenie wysłane w imieniu Krzysztofa Jackowskiego (przez Martina Tredera z Niemiec) przedstawiciel fundacji odparł, że zgłaszający powinien osobiście przysłać zgłoszenie i sam dostarczyć odpowiednie materiały do wstępnego testu, a fundacja przysyła jedynie obserwatora[9]. Do dalszych uzgodnień z fundacją Randiego jak dotąd nie doszło. Krzysztof Jackowski stwierdził, że chce najpierw uzyskać potwierdzenie swoich zdolności w sądzie[1]: ogłosił zamiar wystąpienia na drogę sądową przeciwko Komendzie Głównej Policji, która w 2001 wydała raport stwierdzający znikomą skuteczność jasnowidzów. Czyli milion poczeka, wazniejsza jakas sprawa w sadzie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka jedna Sęk w tym, że się nie da udowodnić IP: *.gprs.plus.pl 19 lat temu Miałam parę razy momenty, które można nazwać "jasnowidzeniem". To naprawdę trudno wytłumaczyć, ale tego nie da porównać się z tym że coś przypuszczasz, czy myślisz że jest prawdopodobne. Wiesz i już. Po moich doświadczeniach tym bardziej nie wierzę w żadne wróżenie za pieniądze czy możliwość naukowego zbadania tego zjawiska (prawdę mówiąc przedtem nigdy nie wierzyłam w takie dyrdymały, ale moje kilkakrotne wizje są faktem, któremu nie mogę zaprzeczyć - spektakularne były zwłaszcza w czasie, gdy umierała moja sąsiadka i po śmierci mojego dziadka - zaalarmowałam wtedy rodzinę, że chyba jestem chora psychicznie). W tym właśnie tkwi sęk - nie da się tego "wychcieć" i wywołać na życzenie w laboratorium. Odpowiedz Link Zgłoś
boulihacker Re: Sęk w tym, że się nie da udowodnić 19 lat temu Ach, gdyby tak wszyscy uważali na statystyce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taka jedna Re: Sęk w tym, że się nie da udowodnić IP: *.gprs.plus.pl 19 lat temu Wielkie pudło. Badanie statystyczne musiałam uwzględnić w pracy magisterskiej. Brak uwagi skutkowałby brakiem dyplomu, a ten posiadam. Psychologię i psychiatrię też znam dość dobrze, w tym zafałszowania pamięci. I dobrze wiem, że nie jestem w stanie tego udowodnić, zresztą jakbym coś takiego przeczytała też postukałabym się po głowie. Sama byłam przekonana o patologicznym charakterze tych doznań, stąd poszukiwania pomocy u bliskich. Odpowiedz Link Zgłoś
boulihacker Re: Sęk w tym, że się nie da udowodnić 19 lat temu Oj przecież wiadomo, iż na tym forum co drugi ma doktorat, a co trzeci Nobla. A że w gusła wierzy i do trzech nie zliczy? Jakoś wyszło... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taka jedna Re: Sęk w tym, że się nie da udowodnić IP: *.gprs.plus.pl 19 lat temu No widzisz, po prostu założyłeś coś z góry. To podstawowy błąd. Następny to założenie, że rozmówca jest zawsze mniej inteligentny od Ciebie, no i że kłamie. Polecam życzliwej pamięci pewne oświadczenie spłodzone przez wykładowców szacownej Sorbony o tym, że żadne kamienie nie mają prawa spadać z nieba. Odpowiedz Link Zgłoś
boulihacker Re: Sęk w tym, że się nie da udowodnić 19 lat temu Zakładał to bym gdybym najpierw mówił, a potem czytał. Tu było odwrotnie. Nie wiem też czego ma dowodzić sprawa meteorytów? Że skoro ktoś z tytułem akademickim się kiedyś pomylił, to dowolne bzdury mogą być prawdą? Proszę Cię. Odpowiedz Link Zgłoś
boulihacker Re: Sęk w tym, że się nie da udowodnić 19 lat temu PS. Nigdzie nie pisałem, że kłamiesz. Jeśli już chcesz wiedzieć, sądzę że jak najbardziej wierzysz w to co napisałaś - niekoniecznie jednak Twoje przekonania mają wiele wspólnego ze stanem faktycznym. Sama pisałaś, że znane Ci jest zagadnienie ułomności ludzkiej maszynerii do myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Taka jedna Sam chciałeś to masz IP: *.gprs.plus.pl 19 lat temu Z sąsiadką to był najgorszy dzień mojego życia. Godzina piąta po południu, a ja zaczęłam się panicznie bać czegoś, kompletnie nie wiedziałam czego. Żadnego wczesniejszego nakręcania się filmami, artykułami o duchach etc, normalny dzień jak każdy - sobotnie sprzątanie. Obdzwoniłam całą rodzinę, by ktoś do mnie przyszedł, bo ja mam jakieś stany lękowe i jest to silniejsze ode mnie. Matce prawie płakałam do słuchawki, że nie chcę być sama. Najbardziej bałam się łazienki. Miałam wrażenie, jakby otwierała się tam czarna dziura, która wszystko wciąga. Nawiasem mówiąc uważałam za wyjątkowo idiotyczne, że trwogę wzbudza we mnie pomieszczenie z kiblem. Mąż wrócił z pracy, a ja opisałam mu drugi raz wszystko i stwierdziłam, że muszę chyba coś z tym zrobić, bo nie zniosę takiego drugiego razu. Byłam naprawdę w kiepskim stanie i byłam PRZEKONANA, że to objaw jakieś choroby, może neurologicznej. Na następny dzień cisza. Zero jakichkolwiek doznań. Kolejny dzień - mężulo wrócił do domu nieco blady, bo nie omieszkano mu w windzie dokładnie opisać, w jaki sposób zmarła nasza sąsiadka z dołu (mieszkała pod moją podłogą). "Wie pan, w sobotę zemdlała albo poślizgnęła w łazience, uderzyła głową o wannę, w każdym razie zmarła na miejscu, w niedzielę rano ją wywieźli, córka ją znalazła." Policz sobie teraz rachunek prawdopodobieństwa. I nie oszukuj się, że u mnie było ileś tam z rzędu wizji i na którąś w końcu trafiła sąsiadka. Nic takiego nie było. Nigdy wczesniej nie siedziałam skulona w najdalszym od łazienki kącie mieszkania i nie stały mi włosy dęba. Z rodziny nie miał mi kto umierać, bo albo rodzina wykruszyła się już przed moimi urodzinami, albo śmierć była efektem długotrwałej choroby i było i bez udziału intuicji wiadomo, co się może stać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: v Re: Udowodnisz jasnowidzenie - dostajesz milion d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Już się zgłosił Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gnosis "Znawcy" komentatorzy douczcie się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu zanim publicznie zabierzecie głos, bo robicie z siebie idiotów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdzis1 Re: "Znawcy" komentatorzy douczcie się IP: *.zgora.dialog.net.pl 19 lat temu A czego i z czego sie maja douczyc? z Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gnosis Re: "Znawcy" komentatorzy douczcie się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Na czym polega jasnowidzenie, skąd się biorą takie właściwości człowieka, jaka jest historia tej dziedziny ludzkiego poznania, rozwijana przez człowieka od kilku tysięcy lat. Polecam podstawowe podręczniki fizyki kwantowej (na początek Tao Fizyki - klasyka), potem Junga Psychologia i Alchemia czy Aion, Pamiętniki Ossowieckiego - jasnowidza dużego formatu. Nie zawadzi też poszukać w google informacji o panu Jackowskim. Można też skontaktować się z komendą policji w Człóchowie, przejrzeć tamtejsze archiwa. Żeby cokolwiek krytykować trzeba się po prostu na tym znać. Gwarantuję, że po zapoznaniu się choćby z tym podstawowym zestawem i zrozumieniu go każdy "krytyk" będzie już daleki od wypisywania takich dyrdymałów, które tu w komentarzach można przeczytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aptymista Już sama nazwa miejscowości Człuchów się kojarzy.. IP: *.chello.pl 19 lat temu Już sama nazwa miejscowości "Człuchów" kojarzy się z "Pacanów", gdzie ponoć kozy kują... Od lat 40-tych XX - go wieku i Rosjanie, i Amerykanie badają, próbują, eksperymentują... I co? Jackowski... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasnowidz Re: Już sama nazwa miejscowości Człuchów się koja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Widać słabo czytałeś. Miedzy innymi Amerykanie za pomocą poszukiwań metodami parapsychologicznymi lokalizowali Hussajna. I zlokalizowali. Więc nie pisz - jak nie wiesz. To ze Ty nie wierzysz, to nie znaczy że czegoś nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thinkthatsnothurts Policja korzysta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Jeżeli policja korzysta z usług hochsztaplerów, to urzędy kontrolne powinny się zająć tą sprawą i odpowiednio ukarać winnych. Odpowiedz Link Zgłoś
r1234_76 Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? 19 lat temu to jest reklama tego pana z człuchowa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wandal Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.ghnet.pl 19 lat temu A ja chciałam się wypowiedzieć w sprawie komiksu z IPN'u że to potrzebne i nie ma nic w tym złego. I niepotrzebnie Gazeta pisze takie artykuły atakujące IPN. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sncf Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.static.xcore.pl 19 lat temu Pytanie do jasnowidzów: Gzazeta Wyborcza - opisuje rzeczywistość, czy ściemnia ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasnowidz Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu GW opisuje ściemnioną rzeczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Californian Dla watpiacych IP: *.socal.res.rr.com 19 lat temu Bynajmniej nie usiluje nikogo przekonywac ale wiakszosc komentazy na - nie - jest typu - nie bo to niemozliwe bo tak w to wierze. Tak sie sklada ze jesten sam w posiadaniu tegoz "daru". Po pierwsze prawda jest ze jest to "blysk". Pojawia sie nagle i znika rownie nagle. Po drugie czasami ( w moim przypadku) odczucia bywaja bardzo nieprzyjemne. I po trzecie niestety nie moge sie zglosic po owe milion dolarow do p. Randiego gdyz absolutnie nie mam nad tym kontroli i pojecia nie mam jak kontrolowac owe cos i jak wywolac na zyczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek Re: Dla watpiacych IP: *.chello.pl 19 lat temu Możecie mi zatem odpowiedzieć czemu jasnowidze nie potrafią przewidzieć numerów Lotka? To jest pytanie które stawia każdy niewierzący w to:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasnowidz jasnowidz nie wygra w lotto... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Bo: - wygrana jest wypadkową kilku rzeczy: losu szczęśliwca (tzw karmy-poczytaj w necie o co chodzi),losu jasnowidza,i nastawienia wszystkich graczy razem wziętych z których wszyscy chcą wygrać. To wszystko tworzy wokół każdego losowania olbrzymie pole emocji i oczekiwań co do typowanych liczb. Tworzy się olbrzymia masa myślokształtów, które posiadają energię - jasnowidze widza nieraz takze cudze myśli. I wtedy trudno jest widzieć właściwe wyniki lotto, bo trudno oddzielić rzeczywisty wynik od spodziewanego. To co napisałem wyżej pochodzi z moich własnych doświadczeń-próbowałem wielokrotnie, niestety-nie da się wygrać w lotto przy pomocy jasnowidzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio Re: jasnowidz nie wygra w lotto... IP: *.devs.futuro.pl 19 lat temu Witam Ok. Lotto, ruletka, losowania liczb rozumiem. No to co w takim razie np. ze zdrapką? Bierzesz w rękę i masz konkretny układ znaków tyle ze zasłonięty. Albo wiesz co jest zasłonięte albo nie. Albo wiesz ze ten jeden dany los wygrywa albo nie. On nie jest zmienny, możesz spokojnie dotknąć los, "poczuć wibracje", masz spokój, cisze i możliwość skupienia się. Pytanie brzmi więc dlaczego loterie zdrapkowe jeszcze istnieją ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasnowidz Re: jasnowidz nie wygra w lotto... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Żeby wygrać w zdrapkę to trzeba by wszystkie te losy mieć. A przecież w zdrapce są one np we wszystkich kioskach lotto w Polsce. I co-jasnowidz ma jeździć po Polsce i szukać tego losu zdrapki? Bez sensu. Jasnowidz jest za to w stanie przepowiedzieć jedno: czy ktoś np wygra w lotto czy w innej grze, czy nie. Na ogół jednak jasnowidzenia nie używa sie do takich celów, bo są to niskie pobudki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio Re: jasnowidz nie wygra w lotto... IP: *.devs.futuro.pl 19 lat temu Witam Ja bynajmniej nie sugeruję ze trzeba jeździć po kioskach w całej Polsce, wystarczy odwiedzić najbliższy kiosk i "przejrzeć" dostępne losy różnych loterii. Jasnowidz wychodzi bogatszy o 100 zł, może o 1000 zł, a może o samochód. Sugeruję ze "zdolności" dają przewagę nad "zwykłymi" graczami, proponuję konkretny sposób na ich wykorzystanie i dziwię się dlaczego tak się nie dzieje. Wnioski jakie wyciągam z takiej sytuacji są takie ze nikt tego nie potrafi zrobić. Obserwując od wielu lat świat dookoła mnie, spodziewałbym się raczej "numerów" na wysoką skalę. Nie kiosk, a raczej drukarnię lub transport losów. Gdyby to było możliwe to ludzie nie przemycali by narkotyków ryzykując pobyt w więzieniu tylko zajęli się "sprawdzaniem losów". Uczepiłem się tych loterii ponieważ to jest konkretny, sprawdzalny oraz wykonalny dla pojedynczej osoby przykład. Jednocześnie przynoszący jakiś zysk bez ewidentnego oszukiwania, naciągania kogoś. Osoba o średniej wyobraźni może zapewne znaleźć więcej przykładów "wykorzystywania zdolności" w zależności od posiadanych "mocy". Ja osobiście bardzo lubię seriale TV np. "Medium", "Heroes", "Lost" i wiele innych które eksploatują pomysł nadprzyrodzonych mocy. Lubię je ponieważ, tak jak zapewne każdy chciałbym mieć jakąś "moc" i jeszcze najlepiej wykorzystywać ja do ratowania świata. :) Odpowiedz Link Zgłoś
mikronezja Ze zdrapkami to jest tak,że trafienie w nie to cud 17 lat temu Kiedyś jako dzieciak byłem świadkiem takiej sceny. Podpity facet kupił w kiosku 3 paczki po 200 losów i wszystkie były puste a na kiosku było napisane, że co trzeci los wygrywa. On 600 losów otworzył i nawet mu się żaden nie trafił typu "możesz jeszcze raz losować za darmo". Od tamtego czasu nie wierzę w żadne gry typu: kup los i wygrasz Mercedesa :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: jasnowidz nie wygra w lotto... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu jakie myślokształty? jakie pole emocji? na pieńku sobie takie rzeczy wymyślacie? człowiek jest w stanie badac coś tak małego jak neutrio, a jednak "pola emocji" i myślokształtów" jakoś sie nie dało zarejestrować kiedyś miałem koleżankę co twierdziła że widzi aurę i że każdy ma inną no to zrobilismy eksperyment, stawalismy za słupem a ona zgadywała kto to - pełna kompromitacja i wstyd koleżanki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasnowidz Re: jasnowidz nie wygra w lotto... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Po aurze nie da sie poznać czy to Hania czy Krysia stoi za słupem. Aura człowieka to pole energetyczne, które podlega zmianom jak akumulator. Jeśli stoją obok siebie dwaj ludzie to ich aura moze sie na kilka chwil wyrównać: ta słabsza czerpie z silniejszej, dlatego koleżanka nie rozpoznała - Wasze aury pomieszały sie... Eksperyment miałby szanse na powodzenie, ale w troche innych warunkach: do pustego pokoju najpierw wszyscy musieliby wejść pojedyńczo, żadna z osób nie kontaktowałaby sie z innymi. Koleżanka by Was obejrzała wszystkich i zapamiętała kto ma jaką aurę. Potem te osoby by gdzies czekały-ale dalej się ze sobą nie kontaktowały. Następnie każdy by wchodził do tego pokoju za jakąs przesłonę, i koleżanka by zgadywała. Wtedy miałaby szansę zobaczyć po aurze kto jest kto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: jasnowidz nie wygra w lotto... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu koleżanka znała nas wiele lat twierdziła że nie musi nas widziec żeby wiedziec kto jest kto tak bardzo różne i wyraźne mamy aury Ty nie mów mi jakich ona warunków potrzebowała :) bo ona wiedziała lepiej nic nie mówiła o wyrównywaniu aur ani ich mieszaniu :) więc sie zdenerwowałem i zaproponowąłem eksperyment staliśmy pojedyńczo na zmianę za filarem mostu jak już mówiłem kompromitacja pozatym czym według Ciebie miałabybyć aura żeby człowiek to widział? oko ludzkie widzi dośc wąski zakres promieniowania alektromagnetycznego - tzw. światło widzialne krótsze fale (ultrafiolet) lub dłuższe (podczerwień) nie sa już rejestrowane, oznacza to że jeśli człowiek widzi aurę to musi ona być własnie promieniowaniem elektromagnetycznym bo nic innego oko ludzkie dojrzeć nie może cały problem w tym że aparaty które jesteśmy w stanie zbudowac wychwytują fale elektromagnetyczne o każdej długości i każdym natężeniu i one jakoś aury nie widzą - jest to logiczny rozważanie prowadzące do jedynego wniosku - nic takiego jak aura nie może istnieć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasnowidz Re: jasnowidz nie wygra w lotto... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Ano własnie-masz odpowiedź swoją w ostatnim zdaniu: jak aparat zbudowany przez człowieka nie może aury wychwycić, to aury nie ma. Hehehhehe- bardzo logiczne, tak? :)) Wyobraź sobie, że zwierzęta widzą aurę- dlatego na jednych warczą na innych nie, mimo że 2 osoby zachowują się tak samo. A wracając do koleżanki: ona Was znała wiele lat, ale aura ludzka się zmienia, jednego dnia jest np pełna, innego dnia ma zniekształcenia. Jeśli Was chciała po aurze rozpoznawac danego dnia, to musiała najpierw te aury zobaczyć-jaką kto ma w danym dniu. A co do warunków tego eksperymentu: Jeśli staliscie za słupem który podtrzymywał elektryczne urzadzenia to eksperyment nie miał prawa sie udać. Pole elektromagnetyczne zniekształca aurę stworzeń żywych, nie tylko ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darkonza Re: jasnowidz nie wygra w lotto... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu > Ano własnie-masz odpowiedź swoją w ostatnim zdaniu: jak aparat zbudowany przez > człowieka nie może aury wychwycić, to aury nie ma. > Hehehhehe- bardzo logiczne, tak? :)) tłumaczę przecież, ludzkie oko ma jakies tam możliwości, dokładnie wiemy jakie, znamy jego budowe, wiemy co może widzieć, aparaty które buduje człowiek widzą więcej więc jak może istnieć aura? jedyna aura o jakiej wiadomo to emisja podczerwieni przez ludzkie ciało, tylko że oko ludzkie tego nie widzi, a my mimo wszystko możemy zaobserwować tą podczerwień byle noktowizorem czemu aparaty które widza to co człowiek (a nawet więcej) nie widza aury? przeciez to jakiś rodzaj energii? człowiek jest w stanie za pomoca aparatu obserwować każdy rodzaj energii > Wyobraź sobie, że zwierzęta widzą aurę- dlatego na jednych warczą na innych nie > , > mimo że 2 osoby zachowują się tak samo. no teraz to przegiołeś, dałeś dowód że sobie coś tam zmyślasz na bieżąco, skąd wiesz ze zwierzeta widzą aurę, które z nich to opowiedziało? > A wracając do koleżanki: ona Was znała wiele lat, ale aura ludzka się zmienia, > jednego dnia jest np pełna, innego dnia ma zniekształcenia. > Jeśli Was chciała po aurze rozpoznawac danego dnia, to musiała najpierw te aury > zobaczyć-jaką kto ma w danym dniu. widziała nas bardzo długo danego dnia, to była długa wycieczka > A co do warunków tego eksperymentu: Jeśli staliscie za słupem który podtrzymywa > ł > elektryczne urzadzenia to eksperyment nie miał prawa sie udać. Pole > elektromagnetyczne zniekształca aurę stworzeń żywych, nie tylko >ludzi. to były filary podtrzymujące most ciekawe że pole elektryczne wpływa na aurę, a mimo to nie można jej zaobserwować...skoro aura oddziaływuje z polem elektrycznym to powinna być łatwo rozpoznawalna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasnowidz Re: jasnowidz nie wygra w lotto... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Odpowiem Ci tak: Aura jest podobna do poświaty jaka jest widoczna wokół płomienia świecy. Jeśli poćwiczysz trochę, to sam będziesz ją mógł zobaczyć. Nie wiem co wtedy zrobisz- jak sobie poradzisz widząc to czego wg Ciebie nie ma :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: jasnowidz nie wygra w lotto... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu > Odpowiem Ci tak: > Aura jest podobna do poświaty jaka jest widoczna wokół płomienia świecy. Jeśli > poćwiczysz trochę, to sam będziesz ją mógł zobaczyć. Nie wiem co wtedy zrobisz- > jak sobie poradzisz widząc to czego wg Ciebie nie ma :)))) Zgłosi się do okulisty - widzenie "rozmazanych obwódek" wokół przedmiotów jest jednym z pierwszych objawów zaćmy :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oho Re: jasnowidz nie wygra w lotto... IP: *.128.11.218.static.crowley.pl 17 lat temu Myśli się też nie mierzy, jedynie bada np. za pomocą testów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) Re: Dla watpiacych IP: *.gprs.plus.pl 19 lat temu Bo się tego nie da wywołać ot tak sobie. Ja raz wygrałam w taki właśnie sposób niewielką sumę. Wiedziałam że padną konktretne trzy liczby, pozostałych trzech nie. Przechodziłam koło kolektury i bęc - wiedziałam i już. Ponieważ byłam na etapie sprawdzania czy moje przypadki to nie efekt wyrzucania z pamięci nie sprawdzonych przepowiedni dla zapamiętania tej wizji jeden raz w życiu zagrałam i liczby padły. Jakoś mnie te liche dziesięć złotych zaparzyło w ręce i oddałam pierwszemu lepszemu pijaczkowi, który się napatoczył. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alina Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.chello.pl 19 lat temu Postrzeganie pozazmyslowe naprawde istnieje i sa na to dowody (od lat interesuje sie tym zagadnieniem)... To, ze rozni liczni szarlatani podszywaja sie pod owe zdolnosci nie zmienia tego faktu, ze istnieja obszary, ktore ludzka nauka na danym etapie swojego rozwoju jeszcze nie oswoila..(i watpie, ze oswoi w najblizszym czasie.).Tych naprawde jasnowidzacych-slyszacych i t.d. jest niewiele i raczej sie nie afiszuja.. Taki dar nie dostaje sie tak poprostu..Sa to ludzie Oswieceni albo "czesciowo" Oswieceni (tu odsylam do literatury buddyskiej, a konkretnie do buddyzmu mahajany- wadzrajany) wogule cala filozofia buddyjska niemal ze na palcach wyjasnia "technologie" powstawania zjawisk paranormalnych)) moglabym duzo na ten temat pisac, ale nie chce mi sie..i nie wiem, czy powinnam.. Najwazniejsze moim zdaniem to, ze takie prawdziwe zdolnosci posiadaja sila rzeczy wysokoudochowione istoty, na mocy posiadanego wspolczucia..lat medytacji.. zaslug w przeszlych wcieleniach.. Jezeli tym sie afiszuje osoba egoistyczna , np w celach zarobkowych , a co gorsze, w celach zaszkodzenia innym (w bardzo wyjatkowych przypadkach zdarza sie posiac takie umiejetnosci na mocy zla) to jest to albo oszustwo, albo , stosownie, droga do samozaglady... Odwieczne prawo przyczyny i skutku.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abra a mnie sie dzis przytrafilo IP: *.bstnma.east.verizon.net 19 lat temu odwiedzila mnie na pewien czas mama (miesiac) mama ma ze sto, moze wiecej bluzek gdzies rok temu dalam jej granatowa bluzke i zastanawialam sie dzis rano, czy wziela ja ze soba, bo dobrze w niej wygladala i co? mama wychodzi z lazienki i jest...wlasnie w tej bluzce! myslala o mnie i moim prezencie, gdy sie ubierala, co ja prawdopodobnie przejelam telepatycznie i przypomniaalm sobie te bluzke to zdarzenie z dzis tego typu historyjki czesto mi sie przytrafiaja nie ma watpliwosci, ze telepatia isnieje czemu jasnowidzenie mialoby nie istniec? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio Re: a mnie sie dzis przytrafilo IP: *.devs.futuro.pl 19 lat temu Witam Myślę ze każdy może interpretować jakiś fakt zgodnie z własna wiedzą i światopoglądem. Jeden zobaczy na szybie plamę, a inny płaczącą Matkę Boską. Ty opisujesz swój przypadek jako telepatię, a ja raczej jako zbieg okoliczności z lekką domieszka psychologii. Po prostu Twoja Mama zastanawiając się nad wyborem bluzki pomyślała ze zrobi Ci się miło jak założy prezent który od ciebie dostała. Zapewne dało by się jeszcze podwyższyć prawdopodobieństwo trafienia. Sama piszesz ze Mama w niej dobrze wyglądała, a może Mama ją specjalnie lubiła ? Choć w szafie jest 100 bluzek to zapewne są w niej takie które zakłada częściej niż inne, a i takie których nie zakłada nigdy. Wreszcie istnieje czynnik braku dokładnych pomiarów i kontrolowanego środowiska. Napisałaś nam o jednej udanej próbie ale obstawiam ze takich prób było więcej tylko były nietrafione. Człowiek ma tendencję do pamiętania o jednej wygranej, a nie o stu wcześniejszych próbach. Pozdrowienia dla telepatów i wszystkich pozostałych. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu Jeszcze co do jasnowidzenia - dla niedowiarków władających językiem angielskim, polecam się zainteresować programami prowadzonymi przez amerykańskie służby specjalne - projekt Star Gate oraz Projekt Montauk. Ostatnio zaczęto ujawniać dokumenty dot. w/w projektów. Odpowiedz Link Zgłoś
lech66 jasnowidz - głuprak 19 lat temu A propos niedowiarków, to ja też jestem takim niedowiarkiem, bo nie wierzę, że jeśli ktoś jest jasnowidzem to nie skorzystałby z tej uczciwej oferty (o której wyżej) za milion dotarów. Musiałby to być jasnowidz-głuptak. Odpowiedz Link Zgłoś
lech66 Re: jasnowidz - głuptak 19 lat temu zresztą brak reakcji zainteresowanych na tę ofertę jest najlepszym (i solidnym) dowodem na temat jasnowidzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gnosis To ja dam 1 mln dolarów każdemu kto udowodni, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu że jasnowidzenie nie istnieje i jest niemożliwe. Randi się po prostu ośmiesza bo dowodów są tysiące, a w całej historii ludzkości setki tysięcy. A że Randi nie potrafi tego "zmierzyć" i "zważyć" o zrozumieniu nie wspominając, to już jego problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gnosis I co? Nie ma chętnych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Każdy mocny w krytyce czegoś o czym nie ma zielonego pojęcia, a jak przychodzi co do czego to każdy udaje głupa jak Randi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: I co? Nie ma chętnych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu To ja postawię Ci dwa kartony piwa za udowodnienie, że nie istnieje Latający Potwór Spaghetti. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Dlaczego walczyciew z GW, która walczy z duchowośc IP: *.chello.pl 19 lat temu dla "Oświeconej" Gazety istnieje tylko "szkiełko i oko" a wszelka duchowość jest przestępstwem zwalczanym jak za Stalina, ateistom-materialistom zwoje się poprzepalają, bo nie są wstanie pojąć duszy i duchowości, a wszelie niematerialne przeżycia to zabobon. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: walczak Re: Dlaczego walczyciew z GW, która walczy z duch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Z ks. prof. Michaelem Fussem - wykładowcą historii religii na uniwersytecie we Freiburgu i na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie - rozmawia o. Marek Rostkowski OMI. Ludziom "nie wystarcza" już przekazywane przez Kościół Objawienie nadprzyrodzone, szukają magii, uciekają w czary. To zabawne, że u schyłku XX stulecia człowiek zajmuje się magią, ale oficjalne statystyki podają, że np. we Włoszech działa zawodowo około 10 000 zarejestrowanych wróżbitów, czarownic i jasnowidzów, którzy nie narzekają na brak klientów. www.opoka.org.pl/varia/sekty/sektyzagrozeniedlakosciola.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Rewolucjoniści sovieccy z GW IP: *.chello.pl 19 lat temu Nie mogą zburzyć świątyń bożych i zamienić ich na magazyny, więc walczą z wszelkimi przejawami niematerialnymi, GWniani rewolucjoniści z zeszłego wieku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: walczak Re: Rewolucjoniści sovieccy z GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Katechizm Kościoła Katolickiego 2116 Należy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do Szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość . Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne ze czcią i szacunkiem - połączonym z miłującą bojaźnią - które należą się jedynie Bogu. Odpowiedz Link Zgłoś
lech66 dziwne zjawiska 19 lat temu Brak wiary w jasnowidzów to jedno, a zdarzające się dziwne i niewytłumaczalne przypadki to drugie. Ja na przykład mam dość często takie sytuacje, że gdy pomyślę o kimś znajomym, to w ułamku sekundy dostaję telefon od tej osoby (dlatego nigdy nie myślę o Urzędzie Skarbowym). To coś, jakby jakieś fluidy płynęły między mną a tą drugą osobą, wyczuwam, że ktoś chce się ze mną skontaktować lub myśli o mnie (a może to ja prowokuję ten kontakt ?). Kiedyś w nocy miałem dość poważny wypadek samochodowy z 400 km od miejsca zamieszkania. Potem żona mi mówiła, że nasz 4-ro czy 5-letni chyba wtedy syn mniej więcej w tym samym czasie zerwał się w domu ze snu ze straszliwym płaczem, że z tatą coś się dzieje. Nigdy przedtem, ani później nic takiego mu się nie zdarzało. Czy ktoś umie to rozsądnie wytłumaczyć ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lasz Tez tak mam IP: *.crowley.pl 18 lat temu Ale z osobami z ktorymi mocno jestem zwiazany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiedż. Re: dziwne zjawiska IP: *.adsl.inetia.pl 16 lat temu Nieomal od zawsze , czułam / bo przecież nie wiedziałam - dziadek , który mógł mieć jakąś wiedzę zmarł kilkanaście lat przed moim narodzeniem- babcia mogła nie mieć o niczym zielonego pojęcia /chłopka -epoka Wyspiańskiego i '"Wesela"/,że nie jestem z pochodzenia słowianką , kim żydówką? cyganką? Nie , ponieważ w zwyczajach domowych nie przetrwały jakiekolwiek ślady w języku również. Jednak ta dziwna u niektórych moich cioć i wujków uroda nie dawała mi spokoju i te przeczucia od zawsze nieomal / pamięć genetyczna? Nazwisko? wydawało się banalne- jakieś może wiejskie. no i któregoś dnia - klik w google.... 120 stron haseł. Historia nazwiska sięga podobno VII-VIII n.e i wywodzi się z Persji -możni i bogaci chrześcijanie w okresie ekspansji tureckiej/xIV-XvI wiek przenieśli się do Budapesztu a w okresie monarchii austro-węgierskiej swoje interesy do Lwowa i Przemyśla ,a z stamtąd / w tej chwili 2000 osób w Polsce nosi nazwisko z którego się wywodzę a w tzw. Swiecie od jazzmanna w N.Y do reżysera w L.A, protestanckiego tłomacza Pisma Swiętego i właściciela herbaciarni w La Paz i członka kolegium papieskiego w Rzymie.O sędziach S.N. i dziennikarzach R.P. nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
agaperos Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? 19 lat temu A co myślisz o hipnozie? Też nie da się udowodnić, zmierzyć, a takie zjawisko istnieje. Fakty nie wymagają naszej wiary! Polecam przeczytanie książek: Akhara Jussuf Mustafa (Józef Marcinkowski) "Pamiętnik jasnowidza" Stefan Ossowiecki "Świat mego ducha" Ojciec Andrzej Czesław Klimuszko "Moje widzenie świata". Jeżeli przeczytasz, wtedy podyskutuj na Forum. Uwierz wreszcie, że to Ziemia krąży wokół Słońca! I pamiętaj: "Ten, co w nic nie wierzy, zdradza ubóstwo swej myśli, ten zaś, co wierzy we wszystko, wykazuje swoją głupotę." Odpowiedz Link Zgłoś
lech66 Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? 19 lat temu > A co myślisz o hipnozie? a co mam myśleć ? Też należy do zjawisk, z którymi nasza oficjalna nauka nie daje sobie rady... Odpowiedz Link Zgłoś
lech66 dziwne zjawiska 19 lat temu dodałbym do tych zjawisk jeszcze akupunkturę (chociaż wykonana na mnie zakończyła się klapą) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bouli Hacker Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu To jest oczywiście nieprawda, bo "oficjalna" nauka (tak jakby jeszcze była jakaś nieoficjalna) jak najbardziej zajmuje się badaniem stanu hipnotycznego, co więcej sporo już się udało wyjaśnić. Ludzie, czy Wy tylko Polsat oglądacie?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.aster.pl 19 lat temu A ja byłam u Mustafy czyli Marcinkowskiego i nie chciał mi powróżyć.Ponieważ bardzo nalegałam zgodził się ale powiedział,że tylko na 1 rok.W ciągu roku mało się wydarzyło - ale się sprawdziło.Potem się dowiedziałam,że jak widzi coś strasznego to nie chce wróżyć.Za 2 lata umarł nagle mój ojciec a ja byłam pierwszą osobą która się o tym dowiedziała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aey Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.it-net.pl 18 lat temu jak sie z nim skontaktowałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk A najśmieszniejsze... 19 lat temu ...że żaden z entuzjastów rozmaitych jasnowidzeń i telepatii nie zada sobie jakoś kilku prostych pytań. 1.) Jasnowidz byłby w stanie po prostu przewidziec numery w totolotku lub ruletce, zaś telepata odczytac myśli inwestorów giełdowych albo chociażby partnerów przy pokerze. Nawet jeśli nie udałoby się za pierwszym razem, to pewnie za dziesiątym. Z tajemniczych przyczyn jednak wszyscy wolą urzędowac w ciasnych kanciapach 10-18 i dydlic po 50 zł od staruszek szukających zgubionego kota i po 5.000 zł od rodzin szukających zgubionego syna, narażając się na wszelkie konflikty w przypadku niepowodzeń. Jak to rozsądnie wytłumaczyc? Wątek altruistyczny odpada, bo będąc bogaczami mogliby wszak tym lepiej ludziom pomagac, bo bez zobowiązań? 2.) Skoro istnieje tak wiele wątpliwości co do skuteczności metod "nadnaturalnych", to dlaczego nikt jakoś nie chce owej skuteczności potwierdzic naukowo? Jest tu do dyspozycji wspominana wyżej fundacja Randiego, ale też wcale nie trzeba koniecznie korzystac z jej oferty: wystarczyłoby zainteresowac jakąś krajową uczelnię badaniami lub też zgoła samemu je przeprowadzic, w obecności obiektywnych świadków i notariusza. Tymczasem jednak nikt jakoś tego nie robi, a jeśli już to najwyżej - jak pan opisany w artykule - "rozpoczyna negocjacje z Randim" lub "ogłasza gotowośc wystapienia do sądu" przeciwko oszczercom, dziwnym trafem zawsze na takim etapie poprzestając. Czy mogą by jakieś inne powody, niz obawa, że próby wypadną jakoś tak jak poniżej? www.radionikus.republika.pl/operacja.html www.videosift.pl/story.php?id=13867 www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=4996 3.) Przywołuje sie często argumenty, że "wojsko" (najczęściej pod tym pojęciem ukrywa się któraś z broni USA) jakoby stale bada zdolności ponadzmysłowe, co ma byc dowodem na ich poważne traktowanie. Rzeczywistośc niestety jest nieco bardziej prozaiczna: nawet z natury tępawi wojskowi, którzy faktycznie kikakrotnie podejmowali próby z telepatią i jasnowidzeniem, zawsze najdalej po kilku latach rozpędzali towarystwo, w związku z zerowymi sukcesami mimo wpompowania dużych nieraz publicznych pieniędzy. Istnieje tu zresztą pewna pozytywna ewolucja, np. utworzony w 1987 w ramach programu Stargate oddział wykrywania stanowisk nieprzyjaciela przez jasnowidzów rozwiązano faktycznie już w 1991, po tym jak podczas Pustynnej Burzy zanotowano całkowity brak jakichkolwiek pozytywnych wyników; a jeszcze w latach 1970. z "telepatami" usiłującymi łączyc się z zanurzonymi okrętami podwodnymi US Navy męczyło się prawie przez 10 lat, wydając na nich blisko 300 mln dolarów (skutki były oczywiście te same). Czy jednak nikomu nie daje do myślenia, że tam gdzie dba się o pieniądz - tj. w prywatnym biznesie - nikomu jakoś nie przychodzi do głowy korzystanie z wróżów i jasnowidzów np. w planowaniu marketingowym? A przecież w biznesie zdolnośc przewidywania przyszłości w choby ogólnych zarysach byłaby nieocenionym skarbem, czego dowodzą m.in. ogromne pieniądze zarabiane przez wszelkiego rodzaju biura badawcze i biura prognoz. Czy może by inne wytłumaczenie niż to, że tam gdzie biznesmeni dbają o własne pieniądze, tam okazują się wyjątkowo odporni na wdzięki hochsztaplerów? Pozdrawiam staropolskim: "Niech moc będzie z wami" ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WS Znów bzdury o mózgu IP: 213.25.202.* 19 lat temu "Wszak wykorzystujemy podobno jedynie 10 proc. naszego mózgu. " Hmmm, może autorka używa tylko 10% - proszę ją o wskazanie, które 90% możemy jej usunąć (jako niepotrzebne). W. Odpowiedz Link Zgłoś
lech66 bzdury bzdurne ? 19 lat temu No tak: bzdury (zresztą i ja tak uważam). I można by na tym skończyć tę głupawą dyskusję i nie wykorzystywać więcej niż 10% swoich zwojów. Ale jednak pewnie wielu z nas zna różne dziwne historyjki, o wiarygodności bliżej nie określonej, które jednak nie dają nam spać. Ja teraz sobie przypomniałem, że w swojej pierwszej pracy miałem pana, bardzo poważnego, rzetelnego (zresztą naukowca, ale to niekoniecznie dobry argument ZA), który na pewno kitu by mi nie wciskał. Opowiadał mi historyjkę, jak to tuż po wojnie jechał pociągiem z jednym tylko facetem w przedziale. Podróż dłużyła się, współpasażer zaproponował mu dla zabawy opowiedzieć temu mojemu znajomemu, co o nim wie. I o ile jego przeszłość, kim jest itp. zgadł prawidłowo, ale jakoś od biedy można by było jeszcze to wyjaśnić (dobry psycholog, ogólność sformułowań ?), to odnosząc się do przyszłości powiedział mu m.in. że stanie się coś z jego ręką. Parę lat później pan Zbyszek stracił parę palców u lewej ręki. Facet podobno studiował medycynę w Tybecie, czy w Indiach i tam nabrał tej wiedzy jasnowidzącej. Można się śmiać, można uznać pana Zbyszka za wymyśliwacza nieprawdziwych historyjek z powodów np. psychicznych, ale ja go znałem i żadnych odchyłek nie zauważyłem. Odpowiedz Link Zgłoś
boulihacker Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? 19 lat temu Zrozumiałbym, gdyby ten tekst ukazał się w jakiejś gazecie z końca XIX wieku. Wtedy faktycznie można się było zastanawiać, czy jasnowidzenie jest czy go nie ma, przynajmniej w kręgu do którego Wyborcza jest adresowana (bo przecież czasopismo naukowe to nie jest). Ale wysmażyć taki miks bzdur, półprawd i niedomówień z początkiem wieku XXI? Toż to demonstracja nieuctwa, braku minimalnego choćby zbadania tematów pobocznych (10% mózgu w użytku?! Do jasnej Anielki!) i ogólnego olewactwa Czytelnika. "Fakt" drukuje takie rzeczy celowo, bo oni mają niedorozwiniętych czytelników i muszą bredzić na ich poziomie. Ale na litość boską - kto wpuścił tę kobietę na łamy Wyborczej?!! Zniesmaczony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasnowidz Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Każdy z Was może być jasnowidzem. No -powiedzmy 80% z Was. Wystarczy poćwiczyć około roku. Najpierw próbować odgadnąć kto dzwoni do drzwi, albo na komórkę. Później -jaka będzie pogoda jutro/za kilka dni. Później-co ktoś ma w torebce/teczce. Do tego proponuje zapisac sie na kurs Silvy. I po roku takich w miarę systematycznych ćwiczeń(tzn niekoniecznie codziennie, ale przynajmniej co kilka dni) pojawia sie u człowieka ESP. Zapewniam, to naprawdę łatwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bouli Hacker Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu Jaka szkoda, że potem nijak tych umiejętności nie można potwierdzić w praktyce. Przynajmniej jeśli ma się jakieś pojęcie o psychologii i statystyce. Ale czego ja wymagam, przecież w tym kraju Matka Boska objawia się na drzewach i powstają ośrodki walki z Szatanem. Pomniejszą ciemnotę nietrudno sprzedać. Więc drogi "Jasnowidzu" powyższy, zalecam podnieść poziom wykształcenia, a sam się przekonasz, że Ci się tylko zdawało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwykły czytelnik Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Nie mam czasu czytać wszystkich komentarzy i powiem tylko, że uważałbym tak jak wielu, że jasnowidzenie to bzdury,kłamstwa itp ale... No właśnie ale, ale ja sam odziedziczyłem po mojej mamie pewną formę jasnowidzenia. Oczywiście nigdy nie próbowałem doświadczać tego w stosunku do innych osób.Bałem się, że ktoś to wyśmieje i będzie ze mnie kpił. Jak do tej pory nie zauważyłem dziedziczenia tej /nie zawsze przyjemnej/ cechy przez moje dzieci. I bardzo dobrze.Bo fajnie jest wiedzieć wcześniej o czymś co jest przyjemne ale horrorem jest wiedzieć o czymś nie przyjemnym np. śmierci lub niepowodzeniu w biznesie. Zapewne mi nie wierzycie ale tak jest na prawdę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasnowidz Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Wierzę Ci. Zdarza sie dziedziczyć takie umiejętności. To właściwie nie dziedziczenie zdolności, tylko pewnych umiejętności otwarcia sie na swiat, oraz pewnego sposobu postrzegania świata dookoła. I wierzę że to bardzo męczy i bywa nieprzyjemne, sam tego doświadczyłem. Ba-bywa niebezpieczne, do Jackowskiego oprócz policjantów przychodzili takze ludzie z mafii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Najśmieszniejszą rzeczą, jeśli chodzi o te wszystkie nadprzyrodzone bzdety, jest to, że sceptyk, chcący podyskutować na ten temat i wysmiać pseudonaukowy bełkot tudzież zdementować stwierdzenia zweryfikowane jako nieprawdziwe (mit o używaniu 10% mózgu na przykład ;)musi mieć szeroką wiedzę. Z dziedziny psychologii, neurobiologii, fizyki, statystyki, musi operować wynikami rzetelnych badań (najlepiej podając źródła). Tymczasem zwolennik zjawisk nadrzyrodzonych może sobie do woli bredzić - o "polach morfogenetycznych", "duchowej energii", "myślokształtach", "bytach astralnych", "aurach" i innych takich cudach, często wymyślając to na poczekaniu i nie podając jakichkolwiek dowodów. W końcu to "zjawiska nadprzyrodzone"! Nie poddają się nauce! Logice i rozsądkowi też pewnie nie. ;) Tak więc przepraszam, ale mając możliwość wyboru między stroną operującą SPRAWDZALNYMI dowodami, WERYFIKOWALNYMI hipotezami i logicznymi argumentami, a stroną opierającą się na najzwyklejszej w świecie ściemie i metafizycznej mlimlibełkotii - nie muszę się długo zastanawiać, kogo uznać za bardziej wiarygodnego ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bouli Hacker Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19 lat temu > Tak więc przepraszam, ale mając możliwość wyboru między stroną > operującą SPRAWDZALNYMI dowodami, WERYFIKOWALNYMI hipotezami i > logicznymi argumentami, a stroną opierającą się na najzwyklejszej w > świecie ściemie i metafizycznej mlimlibełkotii - nie muszę się długo > zastanawiać, kogo uznać za bardziej wiarygodnego ;] Lepiej by było na świecie, gdyby więcej ludzi kierowało się taką dewizą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasnowidz Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Tak, ale nie bierzesz pod uwagę jednego: jeśli nie można czegoś zmierzyć, bo nie ma narzedzi, bo nie ma aparatury pomiarowej- to znaczy że tego nie ma? 200 lat temu nie znano fal radiowych,nie umiano ich zmierzyć, ale one istniały prawda? Ówczesny naukowiec powiedziałby dokładnie tak jak Ty dzisiaj. Podobnie-z materiałami promieniotwórczymi... Odpowiedz Link Zgłoś
boulihacker Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? 19 lat temu Ależ oczywiście, że to nie tak. Przecież Ty twierdzisz, że to tylko nauka nie potrafi zmierzyć, a Ty jak najbardziej. Odbierasz, rejestrujesz, przetwarzasz, wiesz co było i co będzie. I nauka sprawdza Cię nie na etapie rejestracji, bo w istocie można postulować jakąś nieznaną jeszcze formę komunikacji, lecz na poziomie tej wiedzy właśnie. A tu wpadka, bo wszystko jak ulał pasuje do rozkładu prawdopodobnieństwa. Czyli nic nie ma. Przykro mi, ale się zwodzisz. Już pisałem wyżej - poczytaj trochę statystyki. Albo jakąś książkę Randiego. Zrobisz sobie przysługę, bo wiara w bajki dorosłym nie przystoi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu > Tak, ale nie bierzesz pod uwagę jednego: jeśli nie można czegoś zmierzyć, bo ni > e > ma narzedzi, bo nie ma aparatury pomiarowej- to znaczy że tego nie ma? > 200 lat temu nie znano fal radiowych,nie umiano ich zmierzyć, ale one istniały > prawda? > Ówczesny naukowiec powiedziałby dokładnie tak jak Ty dzisiaj. > > Podobnie-z materiałami promieniotwórczymi... 200 lat temu było 200 lat temu, a teraz jest teraz. Jedną z podstawowych cech nauk ścisłych jest ciągły postęp. Mamy nowe technologie, procedury badawcze, metody symulacji - obecnie nawet jeśli czegoś nie wiemy, to przynajmniej możemy to zdefiniować. No i poza tym teraz już wiemy, dlaczego psy na niektórych szczekają a na innych nie ;) Po drugie, jeśli nasz "jasnowidz" ma widzieć aure/"pole energii" czy inne cuś, to musi mieć jakieś receptory, na które odpowiednia forma energii oddziałuje. Są zwierzaki, które widzą podczerwień, postrzegają pole elektryczne, orientują się według linii sił pola magnetycznego planety i tak dalej - ale muszą mieć po temu odpowiednie komórki. Które można znaleźć. I zobaczyć pod mikroskopem. I dokładnie zbadać. Więc o ile naszemu jasnowidzowi nie wyrośnie nagle trzecie oko na czole, z jakimś nowym rodzajem rodopsyny absorbującym fale o innej długości niż światło widzialne, to nie ma prawa nic niezwykłego widzieć - chyba, że sobie wyobrazi;] Co doprowadza nas do punktu trzeciego: nasz własny mózg, w różnych dziwnych warunkach zachowuje się równie dziwnie. Odmienne stany swiadomości: oobe, albo doznania podobne do opisywanych przez umierających ludzi - możemy normalnie badać. Możemy je też wywoływać farmakologicznie albo elektrofizjologicznie. Co dowodzi, że ludzie twierdzący, że wychodza z ciała i latają sobie radośnie w astralu po prostu eksplorują rzadko używane możliwości swojego mózgu. Mówiąc prościej i konkretnie, mają tzw. jazdę ;) I tak jest z większościa takich rzeczy, od hipnozy po świadome sny - są to stany umysłu na tyle nietypowe, że ludzie wymyślają niestworzone historie o bytach astralnych i wędrujących duszach, podczas gdy jest to fenomen ściśle fizjologiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) Co do jednego grubo się mylisz IP: *.gprs.plus.pl 19 lat temu No własnie sęk w tym, że nie trzeba mieć określonego typu komórki by odbierać bodziec. Możesz mieć tylko kłopoty z interpretacją tego bodźca. Zapominasz, że silny bodziec nieadekwatny również wywołuje impuls, np. jak oberwiesz widzisz gwiazdki :-). Uciśnij sobie gałkę oczną a zorientujesz się o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
boulihacker Re: Co do jednego grubo się mylisz 19 lat temu Uciskając gałkę oczną powodujesz w niej wzrost ciśnienia, który wzbudza światłoczułe _komórki_ siatkówki. Odpowiedz Link Zgłoś
boulihacker Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? 19 lat temu Wszystko prawda, oprócz tego co poniżej: > Co dowodzi, że ludzie > twierdzący, że wychodza z ciała i latają sobie radośnie w astralu po > prostu eksplorują rzadko używane możliwości swojego mózgu. To nie są "rzadko używane możliwości". Tej samej maszynerii używasz każdej nocy kiedy śnisz. Poprawniej więc można powiedzieć, że są to "możliwości rzadko używane w takich okolicznościach". A ogólnie, dzięki za fajne posty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu > Wszystko prawda, oprócz tego co poniżej: > > > Co dowodzi, że ludzie > > twierdzący, że wychodza z ciała i latają sobie radośnie w astralu po > > prostu eksplorują rzadko używane możliwości swojego mózgu. > > To nie są "rzadko używane możliwości". Tej samej maszynerii używasz każdej nocy > kiedy śnisz. Poprawniej więc można powiedzieć, że są to "możliwości rzadko > używane w takich okolicznościach". Wyraziłem się raczej niejasno, ale mniej więcej to miałem na myśli. Składam brak precyzji w pisaniu na karb zdrętwienia mózgu, które przytrafia mi się zawsze, kiedy czytam o jasnowidzach, radiestetach, mediach i innych cudotwórcach odczytujących losy świata z obierków od kartofli ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasnowidz Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Możecie zrobić sobie eksperyment: po prostu wybrać się do Jackowskiego, zapytać go o przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Ewentualnie o opis Waszych mieszkań. To ostatnie jest dość łatwe. No i wtedy mówcie i piszcie dalej o prawdopodobieństwie, o tym że to niemożliwe itp. Przeciętnie uzdolniony jasnowidz opisze Wam co macie w torbie którą do niego przynieśliście. Nie wymieni wszystkich przedmiotów, ale opisze to tak: podłużny przedmiot koloru czarnego (zamiast: długopis, ołówek), prostokątny przedmiot koloru zielonego-moze książka lub kaseta video. Itp. Tak mniej więcej się dokonuje opisu tego co się widzi u kogoś w torbie, teczce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu > Możecie zrobić sobie eksperyment: po prostu wybrać się do Jackowskiego, zapytać > go o przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Ewentualnie o opis Waszych > mieszkań. To ostatnie jest dość łatwe. No i wtedy mówcie i piszcie dalej o > prawdopodobieństwie, o tym że to niemożliwe itp. > Przeciętnie uzdolniony jasnowidz opisze Wam co macie w torbie którą do niego > przynieśliście. Nie wymieni wszystkich przedmiotów, ale opisze to tak: podłużny > przedmiot koloru czarnego (zamiast: długopis, ołówek), prostokątny przedmiot > koloru zielonego-moze książka lub kaseta video. Itp. > Tak mniej więcej się dokonuje opisu tego co się widzi u kogoś w torbie, teczce. Dokonałem eksperymentu. Skoncentrowałem się i myslałem intensywnie o Twojej kuchni, drogi Jasnowidzu. Ujrzałem w niej pewną ilość obłych przedmiotów koloru szarobrązowego, kilka czerwonych i podłużnych zielonych. Także liczne prostokątne przedmioty w szafce, w których wyczuwam sypką zawartość. Czuję również silną aurę metalu w podłużnej szufladzie i charakterystyczne pole morfogenetyczne herbaty dobiegające z kubka. Trafiłem? A tak serio - na przeprowadzenie podobnych eksperymentów wpadli badacze z wielu uczelni, ba! nawet dostali na to granty i opublikowali wyniki. Z reguły negatywne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oho Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.128.11.218.static.crowley.pl 17 lat temu Rany, ile sie mozna nasluchac od naukowcow bzdur. Jest ocieplenie, nie ma ocieplenia, jest katastrofa, nie ma katastrofy, ocieplenie, ochlodzenie. Co naukowiec to nie potrafi wyjasnic ani przewidziec globalnego ocieplenia ani czy wogole ono jest spowodowane przez czlowieka czy jest naturalne. Czy zaraz po nim bedzie jeszcze cieplej czy ziemia sama sie ochlodzi. Lepiej wciskac ciemnote ludziom, wydawac miliardy miliardy euro i na tej propagandzie zarabiac zamiast zainwestowac to w rozwoj technologii odnawialnych. Niestety, ci naukowcy bardziej chca od nas kasy niz naszego dobra i tacy fanatycy bezgranicznie im ufajacy nawet nie wiedza jak sa oklamywani, bo ufaja im w kazdym wymiarze. Szczepionki, wiecie ze na odmiane jednej z gryp umarlo mniej osob (kilka) niz w wyniku zastosowania szczepionki przeciwko niej (powiklania i kilka set osob niezywych). Oczywiscie takich faktow racjonalni milosnicy nauki nie uznaja albo akceptuja. Przykladow sa miliony na temat nieudolnosci nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duszan Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.torun.mm.pl 19 lat temu Szanowna Pani Morawska Jasnowidzenie to nie tylko, jak pani twierdzi w pierwszych zdaniach uzyskanie wiedzy pozazmysłowej, lecz także pozarozumowej - to wiedza rozumowa jest wiedzą pozazmysłową, o czym można przeczytać także w podręcznikach filozofii dla szkół podstawowych. pozdrawiam duszan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Le Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.gprs.plus.pl 19 lat temu aleś Duszan przywalił; no, no Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Jackowski - jak z nim jest IP: 212.76.37.* 19 lat temu kilkanaście lat pracy i kilkaset wykrytych przypadków. srednio wychodzi pewnie po 2 przypadki na miesiąc. tymczasem dzienie jest u niego od kilku do kilkunastu osób. jest więc skuteczny czy nie? procentowo - wychodzi że nie. no ale ktoś te kilkaset przypadków wykrył, prawda? zatem dla manipulatorów otwarte pole do dywagacji. tylko po co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasnowidz Re: Jackowski - jak z nim jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu Statystyki będą troche inne jeśli przyjmiemy, ze te kilkaset osób to ludzie odnalezieni, przedmioty odnalezione itp. Ale mnóstwo osób idzie do Jackowskiego po to żeby usłyszeć o swoim losie. Tacy nie chwala się później: Jackowski powiedział, że mąż ma kochanke i sie sprawdziło... albo: Jackowski powiedział ze to nie moje dziecko, zrobiłem testy i to prawda. itp itp Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasnowidz Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu To wpisz tu w wyszukiwarce gazety słowo: jasnowidze. Wyszukaj te kilkanaście tekstów z opisami jak to jasnowidze coś odnaleźli. I wtedy pisz, ze to bzdury że znaleźli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19 lat temu W takim razie zapoznaj się z badaniami naukowymi na ten temat i ich rezultatami. Będzie to z pewnością bardziej miarodajne niż autoreklama panów od wahadełek i ich "zadowolonych klientów". (podpowiadam: badania naukowe to takie, które prowadzi się na uniwersytetach, a nie w Prywatnej Szkole Psychotroniki Mariana Kowalskiego, a ich rezultaty publikuje w recenzowanych czasopismach, a nie w Wąchockim Przeglądzie Ezoterycznym) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzwonek Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? IP: *.klc.vectranet.pl 18 lat temu Mój mąż około 40 lat temu był w sanatorium w Krynicy.Rano szedł przez park do pijalni. Był pażdziernik i przymrozek . Trawa była oszroniona. Z przeciwka nadeszła cyganka z dwojgiem dzieci. Jedno miała na ręce , drugie trzymało się jej spódnicy .Było bose. Podskakiwało na nóżkach bo było mu zimno. Cyganka zwróciła się do męża o datek na bułkę dla dzieci.Mąż widząc to dziecko dał jej 10 zł, czyli równowartość 20 bułek lub 2 i pół bochenka chleba . Kobieta chwyciła go za rękę i patrząc na nią powiedziała , iż: ma żonę i syna , po powrocie do domu nie będzie miał pracy, w krótkim czasie w rodzinie będą 2 pogrzeby jednocześnie, będzie żył 72 lata.Faktycznie w tym czasie mieliśmy już syna.Gdy mąż wrócił do domu dowiedział się , że w wyniku reorganizacji ulega likwidacji dział , w którym pracował,dzień przed wigilią w wyniku zatrucia zmarli dwaj stryjeczni bracia,żył 72 lata i dwa miesiące.I co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
jana2706 Re: Jasnowidzenie - dar niewyjaśniony? 18 lat temu Pierwszy raz uswiadomilam sobie,ze mam jakies dziwne zdolnosci kiedy przyjechala do mnie mloda krewna.Rozmawialysmy dlugo o wszystkim,pokazala mi zdjecia swoich znajomych(nikogo z nich nie znalam,mieszkamy od siebie bardzo daleko),pytalam jak maja na imie,patrzylam na zdjecia i zaczelam sie bawic opowiadajac jacy sa,smialysmy sie bo wszystko sie zgadzalo. Ale kiedy podala mi kolejne zdjecie,mlodego chlopca,zapytalam ja,co z mim jest,on ma jakis straszne kompleksy? Odpowiedziala patrzac na mnie szeroko otwartymi oczami,"skad wiesz,on nie ma nog!" Przestraszylysmy sie obie,juz nigdy nie wracalam do wypowiadania sie o osobach na podstawie zdjec. Kolejna sytuacja,ktora pamietam.Spotkalam dawno nie widziana osobe,mieszkalysmy w innych miastach.Rozmawialysmy chwile,takie zwykle dzien dobry,co u ciebie,nagle przeszyla mnie mysl"ona niedlugo umrze". Boze,pomyslalam,co sie dzieje,odegnalam to natrectwo. Ta osoba,mloda,szczesliwa w pelni sil,umarla tragicznie. Mialam jeszcze kilka podobnych przypadkow,balam sie tego bardzo,staralam sie zwalczyc. Bylo jeszcze wiele roznego rodzaju przypadkow,tez takie dotyczace przyszlosci moich bliskich. Nie potrafie tego wytlumaczyc.Boje sie tego . Odpowiedz Link Zgłoś