brak.slow
18 lat temu
nie wiem co ten proszek ma w skladzie, ale to jakis cudotworca chyba..najpierw
udalo mi sie odplamic bluzke z czerwonego wina, plama byla juz wyschnieta,
myslalam ze nic z tego, a tu taka niespodzianka :) w sumie sprawa z ta bluzką
to jest nic w porownaniu z moim welnianym plaszczem ktory byl czyms poplamiony
od ladnych 10 lat nie dalo sie tego nijak wyczyscic.. no i co? nie ma
najmniejszego sladu!!! sama w to nie wierze ale tak jest :) (na opkaowaniu
jest ostrzezenie zeby nie stosowac na welne, ale i tak nie mialam nic do
stracenia,,,na szczescie nic zlego sie nie stalo)
ja rozrabiam proszek vanish w cieplej wodzie tak aby byla biala plynna papka i
to wylewam na plame, pozwalam polezec 10--20 min i jak do tej pory wszystko
poszlo ladnie :)