Gość: Marek31
IP: *.devs.futuro.pl
17 lat temu
Drogie Panie - proszę was o wypowiedź na pewien temat - rzecz się
rozchodzi o białe kozaczki. Kupiłem ostatnio mojej wspaniałej żonie
taki zestaw: białe kozaczki z czubkiem do kolana na wysokiej
szpilce, do tego jeansową krótką spódniczkę, lśniące jasne rajstopy
i fajną białą bluzeczkę. Powiedziałem, że chciałbym, żeby założyła
to kiedyś dla mnie jak będziemy szli na randkę - do kina na drinka
itp. Ona powiedziała, że nie wyjdzie w białych kozakach na ulicę bo
to wszystkim (a szczególnie kobietom) kojazy się z ubiorem
prostytutki a ona nie chce być tak postrzegana - co najbardziej mnie
denerwuje to to, że powiedziała, że nawet chciałaby się tak ubrać
dla mnie bo czuła by się seksownie ale inne kobiety zaraz będa się z
niej śmiać. Dlaczego Wy Panie uważacie, że jak kobieta ma białe
kozaczki i mini to od razu jest puszczalska i dzi..a. Przecież to,
że kobieta ubierze się seksownie a nawet wyzywająco dla swojego
mężczyzny to nie świadczy jaka jest w środku. Nie rozumiem tego
negatywnego podejścia Pań do białych kozaczków.