dorot10
25.09.12, 21:05
Mój syn za tydzień skonczy 5 miesięcy. Karmię go odciągnietym pokarmem i mm. Mojego mleka dostaje w butli ok 500 ml, mm ok 200-350 ml na dobę (enfamil), nadto zjada 125 g przecieru z jabłek oraz małą porcję kleiku ryżowego. Rozszerzanie diety idzie nam ciężko, syn jest miłosnikiem mleka. Do tej pory zjada dosłownie 2 lub 3 łyżeczki jarzyn (brokuły, marchewka) i odmawia dalszego jedzenia. Jestem w tym zakresie cierpliwa i mam nadzieje, ze w końcu da sie przekonać. Mój problem polega głównie na tym, że syna zjada obecnie 9 razy na dobę. Pierwsze mleko wypija o 4 nad ranem i później juz co 2 godziny do wieczora (czasami co półtorej) za każdym razem wypija 80-120 ml i nie ma mowy, żeby wcisnąć mu więcej. Juz parę razy próbowałam go "przetrzymać" ale i tak wypijał 100 ml. W nocy ma jedna dłuższą przerwę pomiędzy 20 a 4 i wówczas tez wypija 100 ml. Ja wiem , że dzieci tak mają ale przy odciaganiu pokarmu w ciagu dnia, i konieczności sprawowania opieki nad jego rodzeństwem poprostu cały dzień spędzam na jego karmieniu. Dodatkowo syn nie chce jeśc poza domem. Brak stałej objetości posiłków czasami powoduje koniecznośc wylewania mojego mleka (bo np nie dokonczy porcji). Jestem tym juz bardzo zmęczona, od jego urodzenia nie byliśmy na dłuższym spacerze.. Może drogie mamy macie jakiś pomysł jak to rozgryźć? Pani doktor może jest jakiś sposób? (syn jest z waga na 50 centylu, z "wielkością" na 70).