Dodaj do ulubionych

karmienie piersią?

27.05.05, 14:13
Mam pytanko czy uważa Pan, że karmienie piersią po dwunastym miesiącu życia
dziecka jest już bezwartościowe, czy zalecałby Pan karmić dziecko dwa lata, a
dziecka alergicznego trzy?
Bo moja mama uważa, że to moje mleko jest nic nie warte, a bebiko to nektar.
Obserwuj wątek
    • piotr-albrecht Re: karmienie piersią? 28.05.05, 08:28
      Co do wartości Pani mleka nie mogę się wypowiadaćc, gdyż nie poddawałem go
      analizie chemicznej (i nikt takich analiz nie wykonuje). Z wartoscia mleka po 12
      miesiącu zycia dziecka jest różnie, u różnych matek. Natomiast nie jestem
      zwolennikiem karmienia powyżej 12 miesiąca życia (oczywiście może to być 13, 14,
      15 - nie jestem rygorystą), gdyż całe nasze wychowanie zmierza do
      uniezależnienia dziecka od matki (tak jest także w świecie zwierzęcym, u innych
      ssaków, które odrzucają dziecko od piersi jeśli jest w stanie samo się wyżywić -
      roczne dziecko jeśli dostanie jeść to jest w stanie samo się wyżywić). Tak
      długie karmienie ma uzasadnienie tylko w krajach trzeciego świata, gdzie brak
      piersi równa sie często śmierci). Na szczęście nieco juz w Europie od trzeciego
      swiata sie oddaliliśmy. A co do tego co jest nektarem to już kwestia gustu.
      • fizula Re: karmienie piersią? 29.05.05, 00:37
        Pozwolę sobie podyskutować z panem. Na szczęście jesteśmy ludźmi, a nie
        zwierzętami, także przy zakańczaniu karmienia piersią możemy się kierować
        miłością i zrozumieniem wobec własnych dzieci, a nie odpędzaniem i gryzieniem,
        jak to bywa normalnie u zwierzątek. Uniezależnianie też jest pewnie jakimś
        drugorzędnym celem wychowania, ale nie celem samym w sobie.
        To już raczej nie jest wypowiedź lekarza, ale pana osobista. O celach
        wychowania, to sądzę bardziej kompetentnie mógłby się wypowiadać jakiś pedagog.
        Światowa Organizacja Zdrowia, która być może mogłaby być bliższa Pańskiemu
        zawodowi zaleca np. karmienie piersią do drugiego roku życia bądź dłużej.
        Ciekawe jest, że właśnie dzieci w drugim roku życia, gdy przechodzą jakąś
        chorobę wracają do częstszego ssania piersi, szukając właśnie przy niej powrotu
        do zdrowia.
        Pozdrawiam,
        • piotr-albrecht Re: karmienie piersią? 29.05.05, 21:21
          Zgadzam sie z Panią ale nie uważam, że należy kogokolwiek zmuszać do dłuższego
          karmienia piersią niż rok. Nie mam nic przeciwko dłuższemu karmieniu jeśli ktoś
          ma na to ochotę, ale z żywieniowego punktu widzenia oraz zdrowotnego nie ma to
          wielkiego znaczenia, zwłaszcza, że nie jest czy nie powinno już byc wtedy
          jedynym sposobem zywienia. Nie mówię tu oczywiście o znanych mi osobiście
          ekstremach jak karmienie piersią 6 i 7 latków. Co do WHO to jest to zalecenie
          dla krajów trzeciego Świata, gdzie często jest to jedyne źródło pożywienia i to
          zdrowego, gdyż nie zanieczyszczonego bakteriami czy pasożytami. Sprawę
          przedyskutowałem z licznymi psychologami klinicznymi i nie widzą oni żadnego
          rzeczywistego uzasadnienia do długiego karmienia, gdyż karmienie piersią nie
          jest i nie powinno być jedynym sposobem okazywania miłości dzieciom starszym niż
          niemowlęta.
          • ledzeppelin3 Re: karmienie piersią? 03.06.05, 12:23
            Poza tym uniezależnienie dziecka od rodziców nie jest drugorzędnym celem
            wychowania. Prawdziwia miłość rodziców przejawia się tym, że dają oni dziecku
            wolność, a nie uzależniają je od siebie. Kiedy pojawia się głos ze świata
            medycznego, i jakże miło mi to stwierdzić- głos zdrowego rozsądku, głos kogoś,
            kto przedtstawia sprawę z czysto medycznego punktu widzenia, trzeba oczywiście
            próbować podważyć jego autorytet.
            • ulkad Re: karmienie piersią? 04.06.05, 01:45
              ledzeppelin3 napisała:

              > Poza tym uniezależnienie dziecka od rodziców nie jest drugorzędnym celem
              > wychowania. Prawdziwia miłość rodziców przejawia się tym, że dają oni dziecku
              > wolność, a nie uzależniają je od siebie.

              Ale dlaczego uniezalezniac roczne dziecko?
              Myslisz, ze naprawde, jesli dziecko jest karmione piersia np. dwa lata, to juz
              do 18-stki nie pojedzie nigdy na samodzielny wyjazd i bedzie sie trzymac
              spódnicy mamusi?
              Moje dzieci byly karmione piersia i chodzily do zloba - to dopiero jestem
              wyrodna i na sile je uniezalezniam.
              Najstarszy ma 9 lat i w tym roku jedzie juz trzeci raz na oboz sportowy.
              Sredni zawsze mial gdzies moje próby okielznania jego woli niezaleznosci, wolal
              np. samodzielne spacery do lasu :>
              Najmlodszy jest w tej chwili na etapie slodkiej przylepy, ale tylko, gdy ja
              jestem w poblizu - jak mnie nie ma, to swoje caluski sprzedaje tacie i babci i
              nie jest specjalnie nieszczesliwy, ze mama gdzies zniknela.
              Pozdrawiam - Ula
        • martaizabela Re: karmienie piersią? 31.05.05, 13:28
          Dyskutować można, ale dyskusja jest wartościowa jedynie wtedy, gdy obie strony
          posługuja się argumentami merytorycznymi ( a takich Tobie brakuje), a nie
          jedynie przekonaniami. Jestem lekarzem, nie pediatrą i znam problem zbyt
          długiego karmienia od strony lekarskiej. Dodam, że sama karmiłam 10 miesięcy.
          Kobieta, która karmi długo powyżej 1 roku (czyli np. 2 lata) naraża się na
          wystąpienie gruczolaka przysadki mózgowej (niezwykle ważna struktura mózgu,
          regulująca wytwarzanie wielu hormonów w innych organach). Karmienie przez rok
          daje czas na dojrzenie przewodu pokarmowego i odpornościowego dziecka.
          Karmienie dłużej jest wskazane w przypadkach panującego głodu (Trzeci Świat,
          wojna). Miłość można okazywać inaczej niż tylko przystawianie do piersi, ale to
          wymaga więcej wysiłku. Poza tym pozbawianie dziecka wspaniałych doświadczeń
          poznawania świata poprzez smak i konstystencję ogranicza jego pole doświadczeń,
          których jest przecież tak spragnione.
          • a.chudziak gruczolak przysadki mózgowej? 01.06.05, 09:25
            Skoro masz zamiar straszyć na temat długiego karmienia i chorób które sa tego
            następstwem, to może podaj źródło tych informacji, chyba, że sama jesteś
            autorką tych "badań" w takim razie poproszę o nazwisko i imię, stopień naukowy.
            jestem zwolenniczką długiego karmienia i zależy mi na rzetelnych informacjach
          • ulkad Re: karmienie piersią? 01.06.05, 19:22
            > Kobieta, która karmi długo powyżej 1 roku (czyli np. 2 lata) naraża się na
            > wystąpienie gruczolaka przysadki mózgowej (niezwykle ważna struktura mózgu,
            > regulująca wytwarzanie wielu hormonów w innych organach).

            Jako mama karmiaca troje dzieci w sumie ponad 6 lat prosze o dokladniejsze
            informacje, jak sie ten gruczolak objawia, jak mozna go wykryc itp.
            Spotkalam sie z róznymi pomyslami, co moze mi dolegac przy dlugim karmieniu,
            ale o gruczolaku pierwszy raz slysze i chcialabym dowiedziec sie wiecej.
            Pozdrawiam - Ula
            • ulkad Re: karmienie piersią? 01.06.05, 19:35
              Sama poszukalam informacji - wynika z nich, ze przyczyna gruczolaka jest
              nieznana. Hmm. A jesli nawet, to cos za cos - karmiac zmniejsza sie
              prawdopodobienstwo innych nowotworów.
              Pozdrawiam - Ula, desant niewiadomo skad, bo o karmieniu piersia chyba na
              forach gazety jeszcze nie pisalam.
              • ledzeppelin3 Re: karmienie piersią? 03.06.05, 13:07
                A gdzie poszukałaś? Przez Google w pisemkach typu "Twój doktór"? Idź do GBL-u,
                jak chcesz coś na poważnie znaleźć.
                • ulkad Re: karmienie piersią? 04.06.05, 01:38
                  ledzeppelin3 napisała:

                  > A gdzie poszukałaś? Przez Google w pisemkach typu "Twój doktór"? Idź do GBL-
                  u,
                  > jak chcesz coś na poważnie znaleźć.

                  Taaak, siedzac w domu w ciagu kilku minut niby gdzie moglam wyszukac
                  informacje...
                  Temat AŻ tak mnie nie interesuje, zeby latac po specjalistycznych bibliotekach,
                  gdzie jak sadze znajde pewnie ogólne wiadomosci takie same, a szczegolowe zbyt
                  objetosciowe jak na moje potrzeby.
                  Nigdy wczesniej akurat z takim problemem przy karmieniu piersia sie nie
                  spotkalam, na stronach, na których bylam raczej pisza, ze sytuacja
                  jest "odwrotna", kobieta ma gruczolaka i nie jest w stanie zajsc w ciaze, ma
                  problemy hormonalne, a nie ze po karmieniu "dostaje" tego gruczolaka. Natomiast
                  pytanie mam bezposrednio do piszacej powyzej pani doktor - jesli obserwuje ona
                  takie korelacje (np. miala do czynienia z 10 przypadkami gruczolaka, z których
                  np. 5 mialy mamy dlugo karmiace), to faktycznie, moze nalezalo by porosic
                  swojego ginekologa lub interniste o stosowne badania? Bo jesli tak naprawde np.
                  w swojej karierze raz spotkala sie z gruczolakiem i akurat jakims trafem u
                  mamy dluzej niz rok karmiacej piersia, to moim zdaniem taka obserwacja nie ma
                  specjalnej warotsci.
                  A moze pan doktor by sie wypowiedzial na ten temat?

                  Pozdrawiam - Ula
      • driadea Re: karmienie piersią? 29.05.05, 11:40
        Zapomniał pan dodać, że w świecie zwierząt młode są odstawiane od piersi nie
        wtedy, gdy są w stanie się samodzielnie wyżywić, ale nade wszystko wtedy, kiedy
        nie potrzebują już mleka! Dziecko po 12 miesiącu raczej jeszcze przetworow
        mlecznych potrzebuje, nieprawdaż? Jaki jest sens odstawiania od piersi, jeśli
        trzeba w zamian podać mleko krowie, nawet jeśli specjalnie zmodyfikowane (a
        wlaśnie, zmodyfikowane tak, by bylo jak najbliższe mleku kobiecemu,
        nieprawdaz?) To przecież nielogiczne, i proszę zauważyć - niezgodne z naturą
        (żaden przecież ssak, poza człowiekiem, rzecz jasna, nie odrzuca młodych od
        piesi tylko po to, by podać mleko innego ssaka).
        Pozdrawiam, Agnieszka
        • karolina10000 Re: karmienie piersią? 29.05.05, 12:11
          Chyba pomyliłyście forum. Jak chcecie możecie karmic dziecko do 5 r.ż.To Wasza
          sprawa!ale naskakiwanie na taktowną i mądrą opinię lekarza jest niedorzeczne i
          po prostu niekulturalne.Macie swoje forum pt.:karmienie piersia, tam macie
          panią ds.laktacji i tam utwierdzajcie się w swoich poglądch. Tu jest forum dla
          mam butelkowych i mieszanych.
          • driadea Re: karmienie piersią? 29.05.05, 13:13
            Tak, tyo forum dla mam karmiących butelką, ale to chyba nie jest wystarczający
            powód, aby te mamy wprowadzać w błąd?
            • nis77 Re: karmienie piersią? 29.05.05, 21:27
              "(...)skonczcie wasze swary glupie - wszak i tak zginiemy w zupie...."
              zacytuje za p. Doktorem - wiecej luzu :-)
              pozdrawiam
              Mama Malego Konsumenta Mleka
              • nupik Re: karmienie piersią? 30.05.05, 21:58
                o, driadea przeczesuje net w poszukiwaniu forow dla mam butelkowych i je
                nawraca, alez ja z nia dyskusje mialam juz na forum"karmieni piersia". To
                beznadziejne, i tak jest madrzejsza niz wszyscy lekarze razem wzieci. Chwala
                Panu Doktorowi ze sie nie dal w ta glupia dyskusje z nia wciagnac. A dla takich
                pan jest forum "dlugie karmienie piersia" i tam to juz rozne przedziwne rzeczy
                przeczytac mozna. No , ale mamy wiedza lepiej niz lekarz specjalista i wiedzza
                ze ich mleko ma nadal wartosc odzywcza po 12 miesiacach i na WHO sie znaja i na
                wszystkim ogolnie. Tylko pogratulowac. Takie mamy to musi byc prawdziwa zmora
                dla lekarzy.
                Trzymam z wami butelkowe mamy a dla Pana doktora szacuneczek, po raz kolejny.
                aga mama wiktora
        • ledzeppelin3 Re:driadea 03.06.05, 13:11
          Jeszcze nie wyjechałaś ze swoim ulubionym argumentem- tauryną, która twoim
          zdaniem występuje tylko w mleku kobiecym. Poczytasz dokładnie, to może
          znajdziesz, że tauryna jest aminokwasem endogennym, który organizm ludzki
          potrafi sam syntetyzować.
          • driadea Re:driadea 03.06.05, 20:59
            Poczytasz dokladnie to może wyczytasz, że nigdy i nigdzie nie stwierdzilam, ze
            tauryna występuje tylko w mleku kobiecym. Jeśli zamierzasz komentować czyjeś
            slowa, wartałoby je przeczytać.
            Wiesz, ledzeppelin3, przykro mi, że nie możesz karmić piersią, ale to naprawdę
            nie jest moja wina, więc się na mnie nie wyżywaj. Napisalam tylko, jak się
            przedstawia sprawa karmienia w swiecie zwierzecym, nic ponad to. Jako, że my
            zwierzętami nie jesteśmy i w razie niemożności wyżywienia młodych możemy im
            podać butelkę, powinniśmy się z tego cieszyć. Nie powinniśmy zapominać (a już
            na pewno się przed tym bronić!), że jest to karmienie zastępcze, nienaturalne.
            Ale przecież potrzebne, ba, niezbedne!
            Pozdrawiam.
            • ledzeppelin3 Re:driadea 03.06.05, 21:05
              .Jeśli zamierzasz komentować czyjeś
              > slowa, wartałoby je przeczytać.
              Taa...> Poczytasz dokladnie to może wyczytasz, że karmiłam do 8 m-ca i
              zrezygnowałam, bo mi się nie chciało dłużej, a NIE bo nie mogłam. Tak trudno
              pomieścić w głóce, że ktoś nie karmi, bo mu się nie chciało, a nie bo "chciał a
              nie mógł"?
              Co do wyżywania, to ty grsujesz po forach butelkowych i wyżywasz się na
              dziewczynach, chyba ze złości że nie masz odwagi skończyć z długim karmieniem.
              A co do porównywania do świata zwierzątek, to przecież wyżej twoje guru fizula
              pisała, że nie jesteśmy zwierzętami, dlatego przejawiamy w temacie karmienia
              inne zachowania....
              • driadea Re:driadea 03.06.05, 21:55
                Aha.
                Pozdrawiam, Aga
                • ledzeppelin3 Re:driadea 04.06.05, 08:56
                  Oczywiście pozdrawiam.
                  Kasia.
      • mamaiwa Re: karmienie piersią? 31.05.05, 10:13
        Rozumiem, że po roku należy odstawić od piersi i zacząć kupować Bebilon?
        • mamaroksany Re: karmienie piersią? 31.05.05, 10:34
          no nastepna, pan expert mówi zeby zdac sie na instynkt i nic na siłe a jak
          chcesz mocno karmic piersia dziecko to zapraszamy na inne forum o którym
          dziewczyny wspomniały wyzej. A głupie przekomazanie sie z panem doktorem to
          najzwyczajniejszy brak szacunku i chec popisania sie na forum. :)))
        • melba76 Ekspert 31.05.05, 11:27
          Mamiwa: "Rozumiem, że po roku należy odstawić od piersi i zacząć kupować
          Bebilon?"

          A jakby nasze forum sponsorowały Pampersy , to co byś napisała? ;)

          Forum Karmienie Butelką ma eksperta - lekarza. Jak widać, lekarz ten pozostaje
          w kontakcie z innymi specjalistami (psychologowie) i przekazuje użytkowniczkom
          porady oparte na danych naukowych a nie własnym widzimisię. Zadając pytanie
          lekarzowi , oczekuję konkretnej, popartej nauką porady. I uważam, że nasz
          Ekspert wywiązuje się ze swojej roli rzetelnie i uczciwie.

          Krucjaty laktacyjne uważam za startę czasu na tym forum - bo zwwóćcie uwagę,
          dorgie panie - to jest forum, dla kobiet karmiących BUTELKĄ.
    • karolina10000 Przeczytajcie,wypowiedzi dające do myślenia:-) 31.05.05, 11:36
      • Re: karmienie piersia po raz n-ty
      oxygen100 30.05.2005 21:50 + odpowiedz


      no wlasnie.Cale nasze pokolenie wyroslo na butelce i zyje. Co wiecej ma sie
      dobrze. Ja tylko si enadziwic nie moge ze ta zbiorowa histeria jest zakrojona
      na taka skale. Tylko mleczko z piersi kilka lat. Zawsze przez skore czulam ze
      zalecenia WHO dotycza trzeciego swiata. I mialam racje. dzisiaj na karnmieniu
      butelka znalazlam potwierdzenie ze moja intuicja jest jednak debesciarska.
      Przez skore czuje ze ja karmic piersia nie powinnam. I jesli keidys bede miala
      dziecko tak wlansie bedzie.
      • agga1976 Re: Przeczytajcie,wypowiedzi dające do myślenia:- 01.06.05, 11:23
        masz racje Karolina, TE wypowiedzi daja do myslenia :-))))
        oj, dziewczyny, dziewczyny, skad Wy bierzecie TAKIE pomysly???
        • oxygen100 Re: Przeczytajcie,wypowiedzi dające do myślenia:- 03.06.05, 11:25
          na przykald stad ze torche powaznie cierpie na rozne dolegliwosci m.inn
          autoimmunologiczne i lecze sie przewlekle. Dlatego karmic piersia nie bede
          chyba ze nie umre po odstawieniu lekow przez jakis pewnie krotki czas

          -
    • bea-ta Re: karmienie piersią? 31.05.05, 11:42
      Prosze nie wszczynajcie bezsensownych dyskusji.
      Dorcia33 - jak osoba dorosła, matka masz swoje własne zdanie i poglady na
      wychowanie dziecka. Mama Twoja miała juz szanse na macierzyńswto i wychowywała
      Cie jak uważała. Ty jesteś także matka i wychowujesz( w tym karmisz ) swoja
      pocieche po swojemu i nie musisz słuchac podpowiedzi innych. Zdaj sie na
      intuicje matki i to czego chce Twoja pociecha i Ty sama. Jesli masz ochote karm
      cycem, jesli nie to zaprzestań. Mysle, że ile nas matek tyle zdan i nic tu
      dywagacje naukowe do tego nie maja. Dziecko po roku ma diete lekkostrawna a
      cycus jest uzupełnieniem. Fakt wzbudza we mnie małą konsternacje 3 latek
      uczepiony u cyca, ale to wybór jego matki i tego nie neguje, nie opluwam takiej
      osoby - w mysl zasady żyj i pozwól życ innym. Jak ktos chce może karmic do 18rż.
      :-).Pozdrawiam, Beata
    • karolina10000 do mamaiwa 31.05.05, 11:50
      dokładnie tak!:-)
      Z cała pewnościa bebilon i bebiko to świetne mleczka!!!Zwłaszcza polecam bebiko
      omneo!możesz byc pewna, że nie zawierają substancji szkodliwych, poniewaz sa
      skrupulatnie badane w przeciwieństwie do mleka matki, które jest przeciez
      zwykłą wydzielina ciała, bogatą równiez w toksyny, pestycydy itp.
      nie zyjemy w Afryce!Trzeba kierowac sie rozumem i logika a nie chęcią
      uzaleznienia dziecka od siebie, mimo, ze to dowartosciowuje niektóre matki.
      a tak swoją droga aż strach pomyslec (akurat czytałam watek o długo karmiących
      mamach)co dzieje się z psychika 3-letniego, w pełni kojarzącego chłopca, przed
      którym mamusia się obnaża i daje "cysia", zgroza!
      Mam 3 letniego bratanka, można z nim "pogadać", kojarzy, rozumie, widzi różnicę
      płci itd.
      • piekielna24 Re: do mamaiwa 01.06.05, 22:47
        Zgadzam sie z Toba w 100% Karolino. Dla mnie to jest CHORE!!!, zeby karmic
        cycem dziecko z którym mozna juz podyskutowac. Widziałam taka sytuacje u mojej
        kolezanki. Jej prawie trzyletni synek bawil sie na podwórku z kolegami w
        piaskownicy (pod blokiem) Nagle podbiegl do swojej mamy (mojej kolezanki z
        technikum) odsunał jej koszulke, ze stanika wyciagnal cyca i zaczał pic mleko.
        Okropnosc, ludzie patrza co sie dzieje, dzieci sie smieja, a on dalej sie
        wygina i produkuje przed tym cyckiem. Prawie przed nia klęczal, bo pozycji
        znalezc wygodniej nie mógl. Czasami w zartach tłumacze sobie, ze moze przez to
        co widziałam, tak szybko mi pokarm zanikł heheh. Pozdrawiam mamy butelkowe i
        mieszane, które nie sa zeschizowane, a miłos potrafia okazac na tysiace innych
        sposobów.
        Renata

        PS A kolezanka moja zaden ewenement, miała drugie dziecko, wiec starszy
        synus nadal podkradał mlodszemu mleko.
    • dziubulek111 Re: karmienie piersią? 02.06.05, 22:53
      Dorciu, nie daj się zwariować. Twoja decyzja jest ważna. Pan doktor ALbrecht, z
      całym szacunkiem, ma dość niepopularne opinie na temat karmienia naturalnego.
      Spróbuj poszukać także innych źródeł. Ja karmiłam Wojtusia 20 miesięcy i do tej
      pory nie znaliśmy słowa "choroba". Moja pani doktor zaleca karmienie naturalne
      do ukończenia 2 roku życia.

      Decyzja powinna być podjęta suwerennie! Tzn. ty i tylko ty masz prawo wybrać
      sposób karmienia. Ja też się wychowałam na Bebiku, nie umarłam, ale uważam, że
      od tego czasu wiedza (a nie emocje) się zmieniła i karmienie cycem jest OK
      (zapytaj dziecka - ono Ci powie, co najlepsze :))

      Pozdrawiam

      T.
      • ledzeppelin3 Re: karmienie piersią? 03.06.05, 12:18
        Obecnie panuje moda na karmienie powyżej roku. Na szczęście, to tylko moda. Kto
        chce, może karmić, kto chce, nie, ale żeby na forum "Karmienie butelką" mamy
        z "Długiej piersi" nagminnie robiły takie naloty...To trąci fanatyzmem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka