Dodaj do ulubionych

witam i prosze o pomoc.

27.09.05, 11:54
mam dosc karmienia piersia. jest to dla mnie meka. mam zaplenie piersi, poza
tym po prostu parszywie sie z tym czuje. zaczynam myslec o przejsciu na
butelke. pewnie posypia sie gromy.... ale ja sie do tego nie nadaje. wiem:
przeciwciala itd.... ale ja tez sie licze.nie chce byc uwiazna, nie chce
plakac z bolu podczas karmienia, nie chce... mimo milosci do syna
siedziec/lezec 3 godziny ciagiem karmiac. ja tak nie umiem, nie chce itd...
powiedzcie cos o karmieniu butelka, jak chowaja sie dzieci, ktore na butli
wyrosly?

potrzebuje w kilku zdaniach dowiedziec sie czegos o karmieniu butelka. moj
synek ma dzis 12 dni, ja jestem u kresu sil fizycznych i psychicznych. mam
kolosalne wyrzuty sumienia jesli chodzi o butelke... bo cala rodzina i ludzie
wokol powtarzaja: karm piersia... musze? mam byc nieszczesliwa?
Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko ps. 27.09.05, 11:55
      dokarmiam syna mlekiem nan1. co o nim sadzicie?
      • busia5 Re: ps. 27.09.05, 12:42
        Witaj Pimpek,

        Ja Ci moge zaproponowac kompromisowe rozwiazanie, ktore sama stosuje. Odciagaj swoje mleko laktatorem (w szpitalu mozesz wypozyczyc laktator elektryczny medela, ktory delikatnie i sprawnie odciagnie Ci pokarm w 10 minut - jak juz dojdziesz do wprawy tj. juz po kilku dniach odciagania) i karm synka swoim mlekiem butelka. Kiedy produkcja Ci siadzie, albo nie zdazysz na czas odciagnac odpowiedniej ilosci mleka to podasz mieszanke. Troche to odciaganie jest meczace, ale skoro to najlepszy pokarm na swiecie warto sie przemeczyc przynajmniej przez pierwsze 6 tygodni. Ja juz tyle wytrzymalam i mam nadzieje, ze dociagne do konca 3 miesiaca. Jak nie zdaze odciagnac na czas mleka to stosuje Bebilon 1, bo ponoc "zwieksza naturalna odpornosc" - a ja chce w to wierzyc. Trzymaj sie, nie kazda kobieta moze karmic piersia, nie daj sie zwariowac, a jak masz jeszcze sile przerzuc sie na laktator. I jeszcze jedna uwaga - ja odkrywam coraz wiecej zalet karmienia butelka, m. in. zaprowadzilam synkowi pewien rytm karmienia, w ciagu dnia pije mleczko mniej wiecej co 3 godziny, w nocy wytrzymuje nawet 8 godzin (jakos tak naturalnie to wyszlo), a butelka - w odroznieniu od piersi - kojarzy mu sie tylko z jedzeniem a nie czuloscia i bliskoscia. Wprowadza to duzo porzadku do mojego rozkladu dnia. A, no i Zaklinaczka Tracy Hogg twierdzi, ze wystarczy 100 ml mleka matki dziennie, zeby malec otrzymal odpowiednia porcje przeciwcial, a 100 ml to malutko ja w najlepsze dni wyciagalam laktatorem i litr! Pozdrawiam serdecznie,
        Basia
    • atlantis75 Re: witam i prosze o pomoc. 27.09.05, 12:35
      Czesc Marta :)
      Myślę, że TUTAJ nie posypią się na Ciebie gromy. Tylko znajdzesz grupę wspierających Cię i
      szanujących Twoje wybory osób.
      Jednak musisz liczyć się z krzywymi spojrzeniami cioć, babć, pediatrów (pzrechodziłam horror, gdy
      kazały mi pzrystawiać na siłę synka i przekonywały o tym, jakie to cudowne uczucie karmić
      dziecko do 2 roku życia) i jeszcze kilka innych osób. Włączając w to Twoje sumienie...
      MASZ PRAWO BYĆ SZCZĘŚLIWA. I myśleć o sobie.
      Bylam w identycznej sytuacji. Syn nie chciał ssać, ranił mi piersi do krwi. Nie wytrzymywałam
      fizycznie i psychicznie. Przeszłam horror, dlatego początki macierzyństwa wspominam niezbyt
      przyjemnie. Byla poradnia laktacyjna, gdzie usłyszałam, że robię krzywdę swojemu dziecku
      dokarmiając je butelką.
      Bywały dni, że chciało mi się wyć, bo karmienie nie wychodziło, a baby blues sięgał zenitu. Wtedy
      jakimś cudem wyszperałam nr do położnej srodowiskowej, który znalazlam w szpitalu.
      Zadzwonilam. Przyszła normalna kobieta, która po godzinie prób (połączonych z płaczem
      glodnego synka) przystawiania do piersi - wyslala męża po Bebiko Omneo 1 i butelkę Aventu.
      Poczulam ulgę, ale tez wielkie wyrzuty sumienia. W miedzyczasie napisalam posta na forum
      Karmienie piersia i tam dostalam potezna dawke wyrzutow polaczona z opowiesciami o
      porocznych karmieniach z krwawiacymi brodawkami i wyciem w poduszke. Nie mialam sil
      pzrechodzic przez taka gehenne. Zaczelam odciagac pokarm. Najpierw karmilam wylacznie
      swoim, ale to sprawilo ze wisialam 3 mies. non stop (co 2-3 godz, w nocy tez!) na laktatorze. A to
      też mnie wykończało. Potem zaczelam karmic metoda mieszana: moje i modyfikowane. Moglam
      odetchnac, ale powoli dojrzewalam do decyzji o odstawieniu. Pzreszłam załamanie po tym, jak
      zbeształa mnie pediatra. Na szczęście zamówiłam wizytę domową (prywatną) normalnej lekarki,
      która postawiła mnie na nogi. Ktora powiedziala mi wpros, ze moj synek potrzebuje szczesliwej i
      zrelaksowanej mamy, a nie sfrustrowanej karmicielki.
      Pimpek, dlugo by pisac. Mialam uraz do karmienia. Do dzis jak widze laktator to mam dreszcze...
      Mysle, ze pomoze Ci lektura tego watku (moja historia):
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=18108998&a=18108998
      To dzieki takim ludziom wyszlam na prosta i stalam sie szczesliwa mama :)

      Mamy butelkowe zorganizowaly potem akcje i napisaly zbiorowy list do mediow w sprawie
      nierownego traktowania matek karmiacych butelka i terroru laktacyjnego. szczegoly tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=19676464&a=19676464
      W lipcu b.r. list ukazal sie w Dziecku. Poczytaj te historie, zobaczysz ze nie jestes sama!

      Nan 1 jest dobre, ale obserwuj synka, czy je dobrze toleruje. Tzn. czy nie ma kolek, wysypki. Kuba
      jechal do 5 mies. na Bebiko Omneo. Z obnizona zawartoscia laktozy, zeby zapobigac kolkom, bo
      mial problemy z brzuszkiem. Potem pzreszlismy na zwykle Bebiko.

      Szukaj ludzi, ktorzy beda Cie wspierali. Agresywnych i wszechwiedzacych olej. To jest Twoj
      wybor, do ktorego masz pelne prawo.

      Sluze pomoca i rada :)
      Pozdrawiam. Trzymaj sie, bedzie dobrze :)
      Magda
      • atlantis75 ps 27.09.05, 12:44
        Dodam, że Kuba świetnie się rozwija, nie choruje. jest pogodnym dzieckiem wykramionym z
        milością z butelką :)
    • karolina10000 Re: witam i prosze o pomoc. 27.09.05, 12:37
      Witaj, na wstępie gratuluję dzieciątka i życzę Wam wszytskiego najlepszego!:-)
      wiesz, tak jakbym siebie czytała...:-)
      Miałam dokładnie tak samo.Wytrzymałam 3 tygodnie. Ból straszny,ja zmęczona
      okropnie tym przystawianiem i "wiszeniem" dziecka, ból kręgosłupa, konieczność
      diety(oboje z mężem jesteśmy alergikami, a to sprawa genów:-(), do tego opory
      psychiczne i coraz większy wstręt do tej czynności, dziecko...głodne i często
      budziło się w nocy z głodu.Nie chciałam tak męczyc dziecka. W imie czego.
      Włączyłam więc myslenie.Przeszłam na butelkę i od tamtej chwili było super,
      wszystko się ustabilizowało, córeczka spała dłuuużej, my też:-)zaczęła pięknie
      przybierac na wadze, przesżła mi mini depresja poporodowa itd.Karmienia były
      najpierw co 3, później co 4 godz. wszytsko można było zaplanować. Obecnie Asia
      ma 9 mcy, od 6 mcy przesypia całe noce, nie miała nawet katarku(oby tak dalej)
      kilka razy wyjeżdzalismy (, nad jezioro,nad morze)i nie miałam żadnych
      utrudn=nien z butelką.nie wierz w te hasła z przeciwciałami, naprawde dzieci na
      piersi choruja tak samo i to nawet powaznie:-(kilku lekarzy mi to mówiło. To
      kwestia genów i dbania o dziecko. my mielismy kilka infekcji w domu, a Asia nic
      nie złapała.Nie zabieramy jej do supermarketów, kościołów itp.wychodzimy często
      na spacery, nie przegrzewamy-mysle, ze tu tkwi przyczyna.
      W skrócie, mam tak fatalne doświadczenia z cyckiem, a tak dobre z butla, że 2
      dziecko mojej piersi nawet nie zobaczy.A przed porodem cała ta nagonka
      spowodowała, ze nawet nie myslałam o butli.
      umnie akurat nan się nie sprawdził, za to bebiko omneo, dobry przy kolkach i
      zaparciach, ale to indywidualna sprawa. Obserwuj reakcje dziecka.
      Powodzenia!
    • przeciwcialo Re: witam i prosze o pomoc. 27.09.05, 13:17
      Jesli twój synek lubi Nan to sie go trzymaj. Możesz tez dać Bebiko omneo- to
      hypoalergiczne mleko wzbogacone w prebiotyki( ponoc podnosza odpornośc). O tym
      mleku mówił nasz pediatra, bo ja choć karmie piersia to nie moge odciągac bo mi
      źle z tym. Jak musze gdzies wyjśc to podaja małemu butelkę. Na razie daje Nan
      Ha bo takim był synek dokarmiany w szpitalu. Ale mysle o Enfamilu Premium-
      zawiera tłuszcze podobne do tych jakie sa w mleku kobiecym.
    • pimpek_sadelko a jak skonczyc laktacje? 27.09.05, 15:28
      dzieki dziewczyny za wsparcie. przez chwile sadzilam, ze jestem psychopatka
      dreczaca wlasne dziecko!
      • karolina10000 Re: a jak skonczyc laktacje? 27.09.05, 15:36
        nie, z cała pewnościa nie jesteś:-)
        Zajrzyj na pocztę.
        Trzeba mówic o tych problemach otwarcie, zeby zakończyc dręczenie i o=poniżanie
        mam butelkowych np. w szpitalach.
        u mnie w szpitalu prędzej połozne zagłodziłyby dziecko niz dały sztuczne mleko-
        paranoja.Ale mój mąż dał im popalić:-)
        Pimpku, domyslam się, że cierpisz fizycznie. Polecam Ci ściągac tylko odrobinę
        mleka, tylko tak,żeby poczuć ulgę, ja robiłam to laktatorem, i na dzień i na
        noc okładaj piersi liścmi kapusty, wczesniej schłodzonej, to Ci przyniesie
        dodatkowa ulgę.
        Ja stosowałam tę metode tydzień. Pokarm zanikł po 2, nie miałam żadnego
        zapalenia piersi i nie łykałam bromergonu.Kapusta działa przeciwzapalnie.
        Trzymaj się!
        • balbi6 pory karmienia 27.09.05, 16:53
          Pimpku glowa do gory. Ja tez chcialam karmic corke piersia ale sie nie dalo.
          Karmie butelka, widze ile zjada , rosnie , jest zdrowa i ma juz 6,5 miesiaca.
          Nic na sile. Na opakowaniu mleka modyfikowanego sa podane przyblizone ilosci.
          Moja Emilka nigdy nie pila tyle ile bylo napisane przy kolejnych miesiacach
          zycia. Zawsze bylo mniej i teraz tez nie wypija wiecej niz 180-190ml. Wazne, ze
          nie traci na wadze tylko przybiera. Glowa do gory, wszystko bedzie dobrze.
          Pozdrawiam.
    • pimpek_sadelko pory karmienia 27.09.05, 16:39
      wiem, ze cycem moglam karmic na rzadanie i syn by sie nie utuczyl ponad norme.
      jak jest z butla? co ile sie ja podaje? czy takie ilosci jak sa na opakowaniu
      sa ok czy tez dostosowuje sie je do dziecka?
      • karolina10000 Re: pory karmienia 27.09.05, 16:59
        pimpek_sadelko napisała:

        > wiem, ze cycem moglam karmic na rzadanie i syn by sie nie utuczyl ponad
        norme.
        > jak jest z butla? co ile sie ja podaje? czy takie ilosci jak sa na opakowaniu
        > sa ok czy tez dostosowuje sie je do dziecka?
        na ządanie, czyli czasem (np.w nocy )co 45 minut:-(((
        Tak wygląda to "Ządanie", ale do rzeczy.
        Ja karmiłam tak jak radza na opakowaniu. Z czasem sama zauwazysz czy Twój synek
        pije mniej czy chce więcej. Na opakowaniach trochę zawyżają.Naprawde to nic
        trudnego.
        A po karmieniu butelkę wystarczy wypłukac i wyparzyc wrzątkiem. Wszystko:-)
        między karmieniami spróbuj dopajac np. herbatka rumiankową/koperkową/wodą, to
        dobrze robi na trawienie i zapobiega kolkom.
        • karolina10000 Re: pory karmienia 27.09.05, 17:05
          Jeszcze jedno, butla tez w pewnym sensie karmisz na żadania. Czasem bedzie tak,
          ze dziecko będzie się domagało godzinke wczesniej niż schemat, albo w nocy
          będzie spało 5-6 godz. pod rząd. Wtedy nie musisz go budzić!!!!!!!!!!
        • pimpek_sadelko Re: pory karmienia 27.09.05, 17:12
          wlasnie... picie. przy cycu nie trzeba dopajac, a przy butli trzeba? dziecko
          czuje pragnienie? jak poznac kiedy chce pic a kiedy jesc?
          • przeciwcialo Re: pory karmienia 27.09.05, 19:13
            Dopajac trzeba. Wodą albo herbatka . A moja córka jadła co 3-4 godz i mniej niz
            zalecali na opakowaniu. Jak skończyła 4 mce zaczeła dostawac zupki i soczki.
      • alex_cz Re: pory karmienia 27.09.05, 17:11
        Witaj pimpku
        Z tym karmieniem butelką to łatwo też nie jest. I też przybiera to pewną formę
        karmienia na żądanie i też zdarza się przysypianie przy butli hehehe ale do rzeczy.
        Piszę jedynie w oparciu o własne doswiadcznie.
        Co ile się podaje - jak dziecko zechce. A moje dziecko np chce o różnych porach
        różne ilości. Kontroluję jednak ilość spożywanych ml.Początkowo prowadziłam
        zapiski, teraz już sam ustalił sobie schemat jedzenia i np ma długą przerwę
        nocną.Od południa do 18.00 je co dwie godziny. Ostatni posiłek o 21 i przesypia
        całą noc, budzi się o 6, następne karmienie o 9.00 itd (Je 150, 120 i 100 ml)
        Na początku było dość chaotycznie - jadł różne ilości, w nocy dwa razy; w
        okolicy 3 miesiąca się jakoś wyregulowało.

        Co do tuczenia dziecka to również bałam się tego zwłaszcza, że młody lubi zjeść
        ;)), ale nasz lekarz, który jest mężczyzną i ma zdrowe podejście do tematu
        uspokoił mnie - jest dobrze, nie jest utuczony ;)))))

        Sama się zorientujesz co i jak kiedy zaczniesz karmić butlą.powodzenia.
    • pimpek_sadelko dopajanie:) 27.09.05, 19:47
      herbatka koperkowa. kiedy sie dopaja? ile razy dziennie? po czym poznac, ze
      maly chce pic a nie jesc?
      • karolina10000 Re: dopajanie:) 27.09.05, 19:56
        Karmisz butlą np.co 3,4 godziny, dopajasz między posiłkami, ale np.moja córka
        b.rzadko domagała się picia, musiałam jej "wciskac", a i tak czasem kończyło
        się na małych ilościach.nie musisz poznawac, po prostu między posiłkami spróbuj
        podać 2, 3 razy.
    • lakie Re: witam i prosze o pomoc. 27.09.05, 20:29
      Ja moze juz nie bede opowiadac całej swojej historii ale wiem co czujesz bo
      moje odczucia były identyczne. A takie gadanie ciotek, babek i innych żeby
      karmić za wszelką cenę odniosły odwrotny skutek od zamierzonego. Ja nigdy nie
      karmiłam Asi tylko piersią, już w szpitalu była jej podawana też mieszanka, a
      ja przez chyba 2-3 tygodnie troszeczke karmiłam a resztę dojadała mieszanką i
      tak bezboleśnie mi laktacja "przeszła", mozę dlatego ze nawet się na dobre nie
      zaczeła. Dla mnie to karmienie piersią było jednym z trudniejszych do
      wytrzymania rzeczy z jakimi miałam do czynienia, niby powinno się byc
      szczęśliwym karmiąc, ja nie znalazłam w tym żadnej przyjemności. Moze mam
      troche innyc charakter bo nie robiłam sobie wyrzutów z tego powodu, szybko
      przeszłam nad tym do porządku dziennego :) Asia chowa się świetnie na butli,
      chorowala raz jak do tej pory (zapalenie gardła) i pewnie i tego razu by nie
      było gdyby akurat wtedy jej zęby nie rosły i nie była mniej odporna. Ja się nie
      stresowałam a dziecko było najedzone :) Przepraszam ze tak haotycznie piszę ale
      robię to w biegu a musiałam się wpisac w tym temacie bo jest mi bardzo
      bliski :) Pozdrawiam.

      Asia ma już... lilypie.com/baby2/040726/1/4/0/+1
      Asia wygląda tak... bi.gazeta.pl/o/a/forum/195/3/195361.jpg
    • piotr-albrecht Re: witam i prosze o pomoc. 02.10.05, 14:41
      Na ten temat wypowidałem sie wiele razy (nie jestem terrorysta laktacyjnym) i
      może Pani bez szczegolnych wyrzutów sumienia przejśc na butelke, natomiast
      rodzaj mleka może Pani wybrac samodzielnie, gdyż wszystkie na rynku spełniają
      ostre normy europejskie i różnią sie subtelnościami. Dzieci karmione sztucznie
      rozwijają się podobnie do karmionych naturalnie (co nie znaczy, że pokarm nie ma
      pewnych wartości, których mleka modyfikowane jeszcze nie maja i długo nie będą
      miały).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka