Dodaj do ulubionych

Jestem załamana proszę o pomoc

02.02.06, 22:31
Pragnełam karmić piersią ale pocesarce nie mam pokarmu i mały nie chce
chwytać brodawki są duże twarde i płaskie. Karmie butelką. Ile powinien jeść
1 tygodniowy noworodek ml i w jakich odstępach? czym dopajać i jak często i
ile ml i czy można podać raz dziennie herbatkę koperkową hipp bo ma trudności
z wypróżnieniem. Proszę mi pomóc.
Obserwuj wątek
    • jasde Re: Jestem załamana proszę o pomoc 02.02.06, 23:01
      Siedem miesięcy temu też byłam tak samo przerażona, również po cesarce i z
      maluchem, który nie chciał chwycić piersi, więc napiszę Ci pokrótce o moich
      doświadczeniach. W tej chwili jest tendencja, żeby również mlekiem
      modyfikowanym karmić na żądanie, tak jak piersią (byleby nie zatykać butelką,
      gdy tylko zapłacze, bo może mieć zupełnie inne potrzeby).Prawdopodobnie zajmie
      Ci kilka dni wyczucie jakie potrzeby ilościowe i jakie tempo ma Twoje dziecko.
      Mój syn (waga urodzeniowa 3 kg) zaczynał od 10, 20 ml. Pediatra nie chciał mi
      uwierzyć, że tak mało, ale widać takie miał potrzeby. Od początku mieścił się w
      dolnej normie ilości zjadanego mleka (wg tabelek ile mleka w którym miesiącu
      powinno jeść dziecko). Ale najważniejsze było obserwowanie wagi. To w zasadzie
      jedyny wyznacznik czy dziecko je odpowiednio "dużo". Co miesiąc zapewne (do
      ukończenia roku) będziesz chodziła z dzieckiem do pediatry na "przegląd", więc
      na bieżąco będziesz wszystko wiedziała. Uważaj na zaparcia, bo przy karmieniu
      butelką mogą się zdarzać. My, po pierwszej przygodzie z zaparciami dostaliśmy
      radę od pediatry, aby zastosować bebiko omneo (mleko przeciw zaparciom, kolkom,
      ulewaniom)+dopajać. Od tego czasu, czyli w zasadzie gdy mały miał 3 tygodnie,
      pozostaliśmy przy omneo i tak ciągniemy do dziś.
      Teraz się wyśpij, a potem spróbuj czuć rytm dziecka, no i oczywiście nie
      wkręcaj sobie filmu,że jesteś gorszą mamą, bo karmisz butelką; pamiętaj, że
      ogromnym plusem tej sytuacji jest np. to, że tata też może przeżywać te
      wspaniałe chwile bliskości z maleństwem,... bo też może je nakarmić. Trzymaj
      się!
      PS Dopaja się przegotowaną wodą mineralną niskosodową, np. żywiec, dobrawa
      • dariastanislawczyk Re: Jestem załamana proszę o pomoc 03.02.06, 04:23
        witaj, ja swojego maluszka karmię pokarmem mieszanym <mleczko moje plus
        modyfikowane> jednakze od samego poczatku przez butelką <młoda nie chiała ssać>.
        Uważam, ze osoby które karmią piersią powinny karmić na żadanie <zgodnie z
        panującą obecnie modą>, jednakże w przypadku kiedy maluszek karmiony jest
        butelką, uważam <sama tak robię już 4,5 m-ca>, ze dziecko powinno mieć ustalone
        pory karmienia,chociażby dlatego ze mleko modyfikowane dluzej jest trawione niż
        mleko naturalne, i nie wyobrażam sobie bieganie do kuchni co pol godziny,
        wyparzanie butelki i na nowo przygotowywanie mieszanki.Ja od początku stosowalam
        sie to reguły karmić co 3 godziny, np.6,9,12,15,18,21,24-oczywiście nie
        trzymałam sie az tak bardzo rygorystycznie tych godzin, zawsze istnieje jakas
        tolerancja do 0,5 h w gore,lub w dol.Póżniej jak dziecko jest troszke starsze
        możesz wydłużyć tą przerę do 3,5 goziny. Moja coreczkę obecnie karmię co 4
        godziny.Oczywiście zapisuję sobie w zeszycie pory karmienia, ilość wypitego
        mleczka, <w moim przypadku również czy to było mleko z piersi czy modyfikowane>
        Wydaje mi sie to najbardziej sensowne rozwiązanie w przypadku kiedy jesteś
        zmuszona karmić dziecko przez butelkę.Po jakimś czasie maluszek sam sie nauczy
        tych por,i ty odsapniesz. Moja coreczka w tej chwili ma unormowany dzień, z
        czego zadowolona jestem ja i chyba ona. Zje,pobawi sie,pośpi i znowu jedzonko
        ...ps. polecam Ci mleczko Bebiko Omneo...
    • mama1232 Re: Jestem załamana proszę o pomoc 04.02.06, 20:58
      A dlaczego takszybko zrezygnowałas z nauki karmienia piersia?
      dokarmiaj butla ale jaknajszybciej jesli sama sobie nie radzisz zgłos sie do
      poradnilaktacyjnejtam pokaza technike ,pomoga,mozesz tez odciagac poki co swoj
      pokarm i karmic nim malucha a jak nie masz w poblizu takiej poradni to do
      zyczliwej poloznej .Nie podawaj sie ,macie dopiero tydzien!!!
      • mamapiotrka Re: Jestem załamana proszę o pomoc 05.02.06, 00:29
        Kochana, nie rezygnuj z piersi. Zgadzam się ze wszystkimi wcześniejszymi
        wypowiedziami. Ja też jestem po cesarce, i napiszę Ci coś, co pomoże Ci
        uwierzyć, że wrócicie do karmienia. Najpierw miałam zapalenie piersi i dostałam
        leki na zatrzymanie laktacji. Po tej kuracji piersi miałam jak przed ciążą. Ale
        nie dałam za wygraną, chociaż mąż był tak przerażony, że chciał bardzo żebym
        karmiła butlą. Każdego dnia wypijałam trzy litry płynów: mleka, soków i wody.
        Co trzy godziny, przez całą dobę ręcznie (b. ważne - nie laktatorem!)
        odciągałam sobie pokarm, a raczej masturbowałam się, bo raz, że pokarmu nie
        miałam, a dwa, że nie umiałam odciągać ręcznie (a tak mi doradziła położna).
        Przy jednym odciągnięciu było to kilka kropel. Ale uwierz, cieszyłam się jak
        głupia... Przez cały czas karmiłam sztucznie Bebiko Omneo i dopajałam koperkową
        na wodzie mineralnej. Nie mogłam przystawiać synka do piersi, bo przez 6.
        tygodni po porodzie (prawie bez przerwy) brałam antybiotyki ze wzgl. na
        powikłania. Kiedy się skończyły, ja ściągałam za jednym razem ok. 20 ml - za
        mało jak na sześciotyg. dziecko. Przystawiłam parę razy synka i był z tego
        tylko wielki krzyk dziecka, a ja zrozpaczona... Mój mąż znowu przeciwny... W
        końcu nakarmiłam synka na noc, męża przeniosłam do drugiego pokoju, małego
        wzięłam do łóżka. To była nasza pierwsza przespana noc... Mały - na śpiąco -
        dał się przekonać do cycusia. Idąc za radą położnej - zrobiłam sobie z synkiem
        trzydniowe wakacje. Mąż przejął wszystkie obowiązki, a ja leżałam sobie z
        synkem i przystawiałam go do cycy. Na początku co pół godziny. Cały czas,
        między karmieniami odciągałam pokarm (czyli prawie nic). Teraz synek ma 6,5
        miesiąca i nadal go karmię piersią. Mąż się śmieje, że mam tyle pokarmu, że
        będę mogła go karmić do trzydziestego roku życia.
        Wiesz, możesz być pewna, że jeżeli Ci bardzo zależy, będziesz karmiła swoje
        dziecko piersią!
        • monika19792 Odpowiedź 05.02.06, 07:59
          Przez 7 dniowy pobyt w szpitalu próbowałam przystawić małego do piersi.
          Pomagały mi położne i pielęgniarki niestety mam duże i płaskie brodawki i do
          tego bardzo twarde, mały nie jest w stanie ich chwycić. Próbowałam kapturków na
          piersi ale też nie dało rady bo nie miałam pokarmu. Zainwestowałam w laktator
          gdyż chciałam odciągać mleko i podawać chociaż z butelki ale niestety jedyne co
          udaje mi się odciągnąć to 1 minimetr do butli z jednej piersi. Próbowałam już
          wszystkiego i bardzo to przeżywam bo byłam nastawiona na karmienie piersią (nie
          miałam nawet butelki). Naprawde to nic fajnego ciągle wyparzać, myć butelki.
          Tak więc nie karmię butelką z wyboru!!!!
          • mamapiotrka Re: Odpowiedź 05.02.06, 10:39
            Nie martw się, niezależnie od tego, czy bęziesz karmiła piersią czy butelką,
            dziecko będzie się dobrze rozwijało.
    • anusia29 Re: Jestem załamana proszę o pomoc 05.02.06, 12:24
      Przede wszystkim - nie przejmuj się. ja też jestem po cesarce i nie karmię
      piersią w ogóle i nie karmiłam. mały ma juz 10 tygodni, nie ma alergii, i nigdy
      na nic nie chorował.
      Zaczynaj od 30 ml, ale generalnie pozwalaj dziecku jeść tyle ile chce. Karm nie
      częściej niz co 2 godziny i nie rzadziej niz 5 godzin.
    • kamillala Re: Jestem załamana proszę o pomoc 05.02.06, 21:51
      Wiem co czujesz i podobnie jak kolezanki powyzej proponuje, abys obok butelki
      poprobowala piersi. Ja mialam takie same problemy. W szpitalu doradczyni
      laktacyjna nauczyla mnie tylko odpowiednio podawac brodawki synkowi, no ale on
      wolal juz butle i mialam malo mleka. Gdy mial 6 tyg. zaczelam walke na nowo,
      ale zalowalam i nadal zaluje, ze nie wczesniej, gdy juz wyszlam ze szpitala
      (poza tym pokazaniem w niczym mi nie pomogly). Porobuj moze przed podaniem
      butelki na chwile choc przystawic synka do piesi (chwytasz brodawke tak jak to
      zwykle jest odradzane, ale przy plaskich nie da rady inaczej - pomiedzy palec
      wskazujacy i srodkowy i to do buźki-zgodnie z uladem buzki dziecka). Poza tym
      na chwile przed karmieniem sporobuj wyciagnac brodawki laktatorem lub
      strzykawka (odcina sie koncowke, odwraca tloczek i trzeba chwilke popracowac -
      jak laktator). Po karmieniu butelka i w nocy (wtedy budza sie pierwotne
      instynkty) tez podaj piers, a jak nie bedzie juz chcial to butla i tyle. Moze
      jednak choc troche Ci sie uda. Ja duzo przeszlam z tego powodu i ostatecznie
      najwiecej karmie piersia w nocy - maly mi sie nie wybudza tak zupelnie, jak
      wowczas gdy szykowalam butle, no i nie musze sie tez wybudzac i biec do kuchni,
      a w nocy nasze mleczko jest najlepsze.
      Poza tym nie powinno sie chyba jednak przekraczac normy - 100 ml + 10 ml na
      kazdy kolejny miesiac. Z tym, ze na poczatku to dziecko samo wskaze, czy chce
      wiecej czy mniej na dane karmienie. Trzeba tez uwazac, czy w danym momenncie
      dziecko chce jesc czy moze poprzytulac sie - odruch ssania - zwrocil mi na to
      uwage pewien b. ceniony neonatolog. Jesli wowczas dostanie butle, to oczywiscie
      zje, ale niepotrzebnie.
      Trzymaj sie! I tez polecam Bebiko Omneo. A co do kolek to ceniony neonatolog
      kazal odstawic mi wode koperkowa, Debridat itd. i w ogole dopajanie jesli
      dziecko wyraznie nie chce wody i ... od tego momentu kolki przeszły!
    • ewika.z Re: Jestem załamana proszę o pomoc 05.02.06, 22:23
      jezuuuuuuuu nie wierz w te bzdury ze mlekiem modyfikowanym karmi sie na
      żądanie!!!!!!!! tak sie nie robi!!!! Mlekiem modyfikowanym dziecko moze byc
      karmione nie czesciej niz co 3 godziny i tak tez karmilam mojego synka na samym
      poczatku. Jak od poczatku bedziesz to robila o ustalonych porach to maleństwo
      wejdzie w rytm i bedzie super (nawet przesypiac noce). Na poczatek tj od dnia
      zycia dziecko zjada 5 ml, w drugiej dobie 15 ml i tak dalej az dojdzie do 60 ml
      lub 90 ml. Tyle bedzie zjadac jakies dwa miesiace potem trzeba zwiekszyc -
      dawkowanie jest na opakowaniu mleka. Dopajalam synka i to duzo bo tez mial
      problemy zeby sie wypróznic. Pomagała herbatka z kopru lub woda z glukoza (100
      ml wody i 1 łyzeczka płaska glukozy). Na raz wypijał nawet i 50 ml ze 3 razy
      dziennie. aha ja karmiłam 6 razy dziennie pierwsze karmienie o 6 ostatnie o 24.
      jak sie budzil w noy to dostawal glukoze ale przez ten rytm bardzo szybko
      zaczal przesypiac cale noce. pozdrawiam
      ps. tez chcialam karmic piersia, ale tez bylam po cesarce i wiem jak to jest -
      straszne przezycie. Trzymaj sie i duzo przytulaj maluszka zrekompensujesz mu
      brak piersi!
      • mamapiotrka Re: Jestem załamana proszę o pomoc 06.02.06, 11:14
        Woda z glukozą ... to dopiero jest bzdura. A na marginesie, po co zachdzić w
        ciążę, skoro chce się zaraz po urodzeniu dziecka przesypiać całe noce ... może
        lepiej lalka? Zawsze można odłożyć ją na szafę.
        • wi0la Re: Jestem załamana proszę o pomoc 06.02.06, 11:53
          no to juz chyba lekka przesada z tym ze lepiej lalke miec bo mama chce sie
          wyspac!!!Mama niewyspana to zla i rozdrazniona mama a wiadomo ze dziecko wyczuwa
          nastroje. Ja swojego malucha karmie butla od czasu gdy skonczyl 1,5 miesiaca.I
          tez probowalam herbatek wody , odciagania i nic.Synek ma teraz skonczone 4
          miesiace,rosnie jak na drozdzach, nie choruje.Wody ani herbatek nie chce.Pan dr
          pisal wielokrotnie razy :jak nie chce pic to nie zmuszac!Gdy nie mogl sie
          zalatwic podawalam mu granulat Plantex i bylo ok!
          Mamy nie badzcie az takie zajadłe w tym co piszecie
    • piotr-albrecht Re: Jestem załamana proszę o pomoc 08.02.06, 14:22
      7 x 100-120. Dopajanie nie jest konieczne choć próbowac trzeba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka