Dodaj do ulubionych

zatkany nosek?

02.08.06, 13:30
Może tu znajdę odpowiedż. Synek od 2 tyg (2msc) najczęściej w nocy budzi się
przez zatkany nosek, tak jakby zalegała mu flegma lub "smarki" bardzo
głęgoko, zachowuje sie tak jakby miał katar,charczy, przez dzień często trze
nosek rączką . Pediatra nie stwierdził kataru, nie cieknie też mu z noska,
nie gorączkuje. zapuszczm mu wodę morską przed posiłkiem, 1 dziennie odciągam
fridą ( niewiele tego wyciągam), na noc rozwieszm mokre pieluszki na łóżeczku
i nie widzę poprawy. Przez dzień objawów kataru nie mam - może zdzrzają sie
sporadycznie po śnie. Ale dobrze ssie butelkę, nie robi sobie przerw na
oddech, nie wiem o co chodzi. Może któraś z Was miała podobny problem i co
pomogło?
Obserwuj wątek
    • bea-ta Re: zatkany nosek? 02.08.06, 13:42
      Napisze stwierdzenie, ktorego sama nie cierpie- wyrosnie z tego. Maluch ma b.
      wąskie przewody nosowe, odrobine wydzieliny powoduje uposledzenie drozności i
      wcale nie musi to być katar. Nawilżaj solą nosek- terisal, czy nawet kropiąc
      sola fizjologiczną 0,9%NaCl po kropelce do noska z fiolki. Nie polecam
      sterimaru- ma zbyt mocne cisnienie rozpylania, co moze uszkadzac delikatna
      sluzówkę noska, nie polecam tez ingerowania bez powodu i odciagania fridą.
      Zakrop nosek i na brzuszek. W miare pionizacji i rozwoju dziecka droznośc sie
      poprawi. Dla spokojności możesz skonsultowa csię zlaryngologiem- uspokoi Cie
      mysle. Nie polecam tez do spania rzadnych poduszek, kołderek z pierzem, które
      może alergizowac. teraz w czasie upałów dolegliwości modą się nasilać, bo
      bardziej wyscha sluzówka noska. Mysle, że naprawde nie masz powdu do
      zmartwienia, dzieciatko jest małe i nie do końca doskonałe. Poza tym przez
      pierwsze miesiące górne drogi oddchowe też się oczyuszczają z czasów kiedy
      maluch byl w wodach płodowych. Beata
      • zu2ka i znowu dziękuję! 02.08.06, 13:57
        najbardziej martwi mnie to wybudznie synka w nocy z powodu trudności z
        oddychaniem, później trudno go uśpić, a i mnie trudno zasnąć słysząc odgłosy z
        łóżeczka... a wodę morską używam disnemar, faktycznie sterimar miał b. silne
        ciśnienie, użyłam raz ok 3 cm od otworów nosowych i sama się wystraszyłam.
      • marcelkowamama u nas dokladnie to samo 02.08.06, 23:13
        byłam nawet u laryngologa i wszystko ok, tez wszedzie słysze ze wyrosnie z
        tego.dodatkowo spotegowane to moze byc tym ze tresc pokarmowa sie cofa do noska.
        ja karmie z polgodzinna przerwa w czasie ktrej nosze syna zeby mu sie jedzenie
        ulezało,stosuje inne zabiegi o ktorych pisałyscie, poprawa niewielka, musi
        wyrosnac :)
        • lulu28 Re: u nas dokladnie to samo 03.08.06, 06:43
          my mielismy identyczną sytuację jak opisujesz, oglądał małą trzykrotnie
          pediatra i dwukrotnie laryngolog i nie stwierdził nic nie prawidłowo, też
          Martusia wybudzała sie kilka razy w nocy a jak spała spokojnie to ja nie mogłam
          przeżyć tego harczenia, powiem tak laryngolog zabronił zakraplać cokolwiek do
          noska a wcześniej w zasadzie od kiedy córcia skończyła m-c zakraplałam
          sterimar, powiem że od kiedy nie zakraplam a jest to już 1,5 m-ca harczenie
          ustapiło, myślę również że to tez przez ulewanie. Acha mamy 8 m-cy. Więc
          naprawdę nie martw się bo to przejdzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka