sofi76
03.10.06, 09:22
Witam, pisalam parę dni temu, że:
"synek ma prawie 4 miesiące, jest karmiony Bebilonem 1. Wczoraj (27.09) dałam
mu pół łyżeczki jabłuszka HIPP, dziś zjadł ze smakiem 2 łyżeczki, ale po
około godzinie zauważyłam za prawym uchem czerwoną plamę i duże czerwone
plamy na klatce piersiowej i górze brzuszka. Pozaa tym zaczęły synka męczyć
gazy. Po dwóch godzinach od zjedzenia jabłuszka plamy zniknęły. Czy to
oznacza nietolerancję? Czy próbować jeszcze za jakiś czas podać mu jabłko,
może z innej firmy, albo normalny, starty owoc?
Dziękuję"
Dostałam odpowiedź,
"Witam,
Proponuje odczekać ok 10 dni i spróbować jeszcze raz z jabłkiem innego
producenta lub świeżym, samodzielnie startym.
Na podstawie tego co zaszło trudno mówić,że synek ma na pewno alergię,ale ta
reakcja z pewnością jest nietypowa.Sugeruję więc ostrożnośc ,jak powyżej.
Jeśli reakcja ponownie sie powtórzy proponuję przez najbliższe miesiące nie
wprowadzać jabłka do diety
Pozdrawiam "
Ale wczoraj maly zaczął płakać bo glodny i drzeć się, przygotowałam mu butlę
i jak go wzięłam na ręce to znów zauważylam za prawym uchem i na klatce
piersiowej oraz brzuszku te czerwony plamy, które w ciągu godziny zniknęły.
Co to może oznaczać? Nic poza mlekeim nie dostawał od 27.09, czy to jednak
nie jest nietolerancja jabłka? W takim razie co to może być? Wtedy przy
jabłuszku się nie złościł. Dziękuję