misia197510
31.10.06, 15:09
Witam Panią Doktor ponownie.
Kilka dni temu prosiłam Panią o radę w sprawie zmiany mleczka podawanego mojemu synkowi (trzy-miesięczny wcześniak, jeden m-c korygowany). Podaję mu od kilku dni bebilon niskolaktozowy i jeżeli chodzi o dolegliwości brzuszkowe to do dzisiaj było dużo lepiej, dzisiaj znowu dolegliwości wróciły. Nie są może takie duże ale jednak. Już sama nie wiem co o tym myśleć.
Mam teraz też inny problem: synek od jakiegoś tygodnia je bardzo dużo i ciągle wydaje się być głodny, nie interesuje go nic poza jedzeniem, jak nie śpi to chce jeść, a ostatnio śpi bardzo mało, czasem uda się godzinkę po jedzeniu ale po godzinie budzi się i szuka smoczka. Wczoraj doszliśmy do 960 ml przez całą dobę (synek waży obecnie ok. 4800g). Zdarza się, że synek zasypia podczas karmienia ale jak go podniosę, żeby mu się odbiło budzi się i zaczyna płakać najwyraźniej z głodu (próbuje jeść wszysto co znajdzie się w zasięgu jego ust:)), często jest to płacz wręcz histeryczny, wydawać by się mogło, że nie zjadł nic. W ten sposób karmienie trwa np 2 godz. lub więcej i mały zjada np 220 lub 230 ml. Często potem muszę go jeszcze oszukać smoczkiem. Moje pytanie brzmi czy taki brzdąc może pochłaniać takie ilości mleczka, tzn. czy dawać mu tyle ile chce i wtedy kiedy chce, czy może spróbować czymś mleko zagęszczać? Synek miał już w miarę ustalone godziny karmienia ale teraz wracamy do punktu wyjścia. Może Pani Doktor coś na to poradzi?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.