cecill1
02.11.06, 07:59
Mój niespełna 7mio miesięczny synek wczoraj po podaniu mu papki marchewkowo-
ziemniaczanej z dodatkiem oliwy z oliwek zwymiotował wszystko co zjadł od
razu, nie dokańczając przygotowanej porcji:(((
Kolejne karmienie czyli już mleczko zjadł w mniejszej porcji natomiast nocne
karmienie o 23ej ze 180 + kleik ryżowy zjadł około 70ml mieszanki i znowu
zaczął wymiotować:( Wychlustał wszystko a nawet jakby więcej:(
Podczas przebierenia zrobił kupkę ale bardzo luźną, zieloną i śmierdzącą:(
Po odczekaniu troszeczkę podałam synkowi samo mleczko 120ml. Zjadł i na
szczęście już nie wymiotował. Dzisiaj rano też po porcji 150 wymiotów już nie
było. Temperatury nie miał, nie był osowiały.
Najpierw myslałam, że nie podeszła mu zupka jarzynowa przeze mnie zrobiona,
ale jak zwrócił po nocnym mleczku to się bardzo zaniepokoiłam.
Co robić gdy dziecko zwymiotuje? Czy własnie podawać po chwili jeszcze raz
mleczko? Podałam bo nie chciałam żeby poszedł głodny spać. Balam się także
odwodnienia. Podaliśmy też małemu smectę (pół saszetki).
Czy to możliwe aby po tych jarzynkach, jeszcze po około 8miu godzinach
zwymiotował mleko na tym nocnym karmieniu? czy coś mu jest poważnego?