Dodaj do ulubionych

córka strasznie marudzi

23.06.07, 16:02
Moja córeczka ma 4,5miesiaca i w ostatnim czasie nie wiem jak sobie z nia
poradzic.Nie chce lezeć sama w łózeczku,ani w foteliku,wszystko ją szybko
nudzi i płacze.Karmie ja piersia i zastanawim sie czy nie jest to objaw
głodu,chociaz dobrze przybiera na wadze. Czasem tak marudzi ze juz sama nie
wiem co jej jest.Zeby jej jeszcze nie wychodza,wiec to nie to.Nie pomaga
noszenie ani wozenie w wozku,czasem wieczorem padam juz ze zmeczenia.Prosze o
pomoc jak uspokoic małego buntownika.
Obserwuj wątek
    • elise1 Re: córka strasznie marudzi 23.06.07, 17:22
      witaj
      u nas dokładnie jest to samo
      mała ma 3 lipca 5 miesięcy o dokładnie od 2 tyg marudzi tak jak twoje dziecko
      kiedyś sama zasypiała,teraz trzeba ja bujac w bujaku,ma słabszy
      apetyt,duzzzzzzzzzzzo marudzi,wszystko ja nudzi.ja stawiam na zęby,choc dziąsła
      ma takie sobie,daje jej czopek viburgol-homeopatyczny i smaruje dziąsła calgel-
      troszke pomaga
      spróbuj może to to.pozdr
    • blueberry77 Re: córka strasznie marudzi 24.06.07, 21:11
      U mnie jest podobnie, z tym że synek ma dopiero 3,5 miesiąca i zachowuje się tak
      już od dłuższego czasu. Przez cały czas trzeba go zabawiać, bo inaczej jest
      płacz. Trudno przy nim zrobić cokolwiek, nawet skorzystać z łazienki...
      Najbardziej jest zadowolony na rękach. W dzień śpi dłużej tylko jeżeli leżę z
      nim i go przytulam, inaczej budzi się po 20 minutach. Ostatnio buntuje się przy
      usypianiu wieczornym, a zasypiał już całkiem ładnie. Ale apetyt mu dopisuje i to
      na pewno nie są ząbki. Może to po prostu kolejny etap rozwoju...
    • misiaczek85 Re: córka strasznie marudzi 24.06.07, 21:31
      ja juz tez mialam zalozyc podobny watek.

      moj synek za tydzien skonczy 5 miesiecy, a od jakis 2 tygodni jest nie do
      zniesienia. jest tak absorbujacy, ze tez nawet spokojnie nie moge isc
      skorzystac z lazienki. ciagle by chcial byc na raczkach, albo zeby zabawiac.
      tylko czasem juz pomyslow brakuje. zreszta, strasznie szybko wszystko mu sie
      nudzi.
      sama nie wiem, czy to zaczynaja sie zeby. dziasla ma takie jak zawsze, nie sa
      rozpulchnione, zaczerwienione - normalne, twarde. chyba ze sie myle i jednak to
      zeby???

      I apetyt bywa mniejszy niz zwykle. sa dni, kiedy zjada bardzo ladnie, ale sa
      tez takie, ze trzeba walczyc wszelkimi sposobami, aby wcisnac choc troche mleka
      (zupki i deserki je dosc chetnie).

      juz sama nie wiem, co sie dzieje.
      poza tym, ze jest tak marudny, nie dzieje sie z nim nic niepokojacego. dobrze
      przybiera na wadze, rozwija sie prawidlowo.

      moze ktos coc doradzi?

      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka