lukrecja34
23.10.07, 14:20
moja córcia skończyła 3 tygodnie,cały czas ssie pierś.technikę ssania ma
fantastyczną,je chętnie niestety-ja nie lubię karmić piersią.
pierwsze dziecko wychowałam na butli(ssał pierś tylko 5 tygodni).syn jest
zdrowym,pogodnym i świetnie rozwijającym się 10-latkiem.karmienie go piersią
było dla mnie bolesne i nieprzyjemne.
teraz jest dokładnie tak samo.brodawki mnie bolą mimo dobrej techniki
ssania,mała ciągle chce wisieć przy cycku(jestem tym zmęczona).niewiele jem bo
boję się kolek(mała miała kolkę po tym jak zjadłam jabłko)więc jestem ciągle
głodna,mam wielkie i ciężkie cycki,które mnie po prostu bolą-mnóstwo
argumentów za odstawieniem od piersi.
no i argument najważniejszy-mam poważny problem z kręgosłupem,który nasilił
się po porodzie i jest coraz gorzej.nie śpię przez ból(mała w nocy ładnie
śpi),mam kłopoty z poruszaniem.nie mogę brać żadnych leków bo karmię
piersią,masaże nie pomagają.
mam poczucie porażki i wstydu,że jestem taką egoistką.z drugiej jednak strony
wiem,że lepiej podać dziecku butlę z miłością niż cycka z nerwami i stresem.
mój mąż uważa,że powinnam wytrzymać i jakoś przetrwać te kłopoty ale to
facet-co on może wiedzieć?
no i ten terror laktacyjny...mam dawać cycka i już..
a ja mam dość.bardzo kocham moją córeczkę i chciałabym dać jej to co
najlepsze.w tej chwili nie jest to pierś.
poradźcie coś.
pozdrawiam