Dodaj do ulubionych

chcę przejść na butlę-jestem egoistką...

23.10.07, 14:20
moja córcia skończyła 3 tygodnie,cały czas ssie pierś.technikę ssania ma
fantastyczną,je chętnie niestety-ja nie lubię karmić piersią.
pierwsze dziecko wychowałam na butli(ssał pierś tylko 5 tygodni).syn jest
zdrowym,pogodnym i świetnie rozwijającym się 10-latkiem.karmienie go piersią
było dla mnie bolesne i nieprzyjemne.
teraz jest dokładnie tak samo.brodawki mnie bolą mimo dobrej techniki
ssania,mała ciągle chce wisieć przy cycku(jestem tym zmęczona).niewiele jem bo
boję się kolek(mała miała kolkę po tym jak zjadłam jabłko)więc jestem ciągle
głodna,mam wielkie i ciężkie cycki,które mnie po prostu bolą-mnóstwo
argumentów za odstawieniem od piersi.
no i argument najważniejszy-mam poważny problem z kręgosłupem,który nasilił
się po porodzie i jest coraz gorzej.nie śpię przez ból(mała w nocy ładnie
śpi),mam kłopoty z poruszaniem.nie mogę brać żadnych leków bo karmię
piersią,masaże nie pomagają.
mam poczucie porażki i wstydu,że jestem taką egoistką.z drugiej jednak strony
wiem,że lepiej podać dziecku butlę z miłością niż cycka z nerwami i stresem.
mój mąż uważa,że powinnam wytrzymać i jakoś przetrwać te kłopoty ale to
facet-co on może wiedzieć?
no i ten terror laktacyjny...mam dawać cycka i już..
a ja mam dość.bardzo kocham moją córeczkę i chciałabym dać jej to co
najlepsze.w tej chwili nie jest to pierś.
poradźcie coś.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mafilka Re: chcę przejść na butlę-jestem egoistką... 23.10.07, 15:35
      Mniej wiecej z tych samych powodów karmiłam oboje dzieci butlą... I
      mam w nosie terror, gadanie i mądrości w stylu "lepszy kontakt",
      wyższa odporność itp., bo to bzdury są i tyle...
      Mam silne, zdrowe i mądre dzieci. I doskonały z nimi kontakt. Już
      kiedyś tu pisałam, ze lepiej dać butlę i w czasie karmienia być
      tylko dla dziecka, niż dać cyca i w tym samym czasie plotkować przez
      telefon...
      Powodzenia :-)
    • aneta_knfl Re: chcę przejść na butlę-jestem egoistką... 23.10.07, 17:47
      hej! po prostu zapanowała moda na karmienie piersią. mój mały ma
      prawie 5 miesięcy i jest na butelce od 3 tygodni. zachorowałam i
      niestety muszę się leczyć... ale czasami mam wrażenie, że w trumnie
      ale karmić i nic dla siebie nie zrobić... mam dwoje dzieci i jak nie
      podejme leczenia, to kto mi je wychowa???? jesteś matką i
      podejmujesz decyzję, tylko spróbuj najpierw podać mleko HA,
      zapobiegawczo, bo dzieci są różne, a NIE DAJ BOŻE mała okaże się
      alergikiem. u nas nikt nie ma alergii pokarmowej, a u małego jest
      podejrzenie... ciągłe problemy z kupką i tylko z kupką, żadnych
      innych objawów... i stoimy w miejscu z nowościami tylko kleik i
      kaszka.... pozdrawiam i myśl również o sobie
      • ewbert Re: chcę przejść na butlę-jestem egoistką... 23.10.07, 18:31
        hej :)
        moje dziewczynki są od trzeciego tygodnia życia na butli
        rozwijają się suuper, są radosne i naprawde są moim szczęsciem
        i nie czuje zebym miala z nimi mniejszy kontakt bo ni ekarmie ich
        piersią :) jak wracam do domku to jak tylko mnie usłyszą buźki im
        sie śmieją :)
        decyzję o przejściu na butelke przyspieszył fakt iż musiałam ściągac
        pokarm bo małe nie umiały ssac, urodziły sie malutkie (2040 i 2010)
        a ja mam bardzo duże piersi i jakoś nie mogłysmy sie zgrac,
        dodatkowo musialam im podawać odżywke bmf więc i tak musiałam bym
        sciągać.
        dodatkowo miałam coraz mniej pokarmu i każde sciąganie trwała coraz
        dłuzej, dochodziło do tego ze nie miałam mleka zeby małe nakarkmic i
        wtedy podjełam decyzje o przejściu na mleko modyfikowane :)
        mój M. tez gadał ze pierś jest najlepsza i wogóle tym samym wzbudzał
        u mnie wyrzuty sumienia, ale w koncu to nie on miał karmić...
        i teraz dziewczyny maja 4,5 miesiąca są suppper :)
    • jkorszen nie jesteś egoistką 24.10.07, 09:25
      masz prawo wyboru i nie daj się nikomu stofować!!!
      ja po miesiącu zrezygnowałam z karmienia piersią, gdyz zwyczajnie
      nie znosiłam tego i czułam się niekomfortowo.
    • bubunia1 Re: Popieram Twoją decyzję 24.10.07, 22:42
      Zrobiłam dokładnie to samo w tym samym czasie ;) Jula ma prawie 3 miesiące i
      jest wspaniałym bobasem ;))
      • lukrecja34 Re: Popieram Twoją decyzję 25.10.07, 09:08
        bardzo wam wszystkim dziękuję za wsparcie!miło usłyszeć,że podejmuje się dobre
        decyzje.
        na razie dajemy butlę na noc i mała zaczęła ładnie przesypiać po 4-5 godzin.
        tylko jest jedno ale-zszokowała mnie cena mleka...19 zł za 450g NAN-u!!no ale
        cóż,jaka za to wygoda.
        pozostaje mi jeszcze przekonać męża..
        • jkorszen Re: Popieram Twoją decyzję 25.10.07, 10:32
          mąż powinien mieć najmniej do powiedzenia w tej kwestii!!!
          I nie powienien Cię terrotyzować i zabraniać czy kazać!!!
        • mafilka Męża olać 25.10.07, 10:57
          a potem dać mu butlę w garść i kazać nakarmić malucha :-)
          • jkorszen Re: Męża olać 25.10.07, 11:13
            dokładnie!!!
            hahahaha
            • aneta_knfl Re: Męża olać 26.10.07, 11:30
              ja oczekiwałam poparcia z jego strony, tzn. pochwalenia tego, że nie
              chcę lub nie mogę karmić, a on mi powiedział, że to moja decyzja...
              owszem, zgadzam się z tym, że moja, ale dobrze jest mieć kogoś po
              swojej stronie.
              • jkorszen Re: Męża olać 26.10.07, 13:43
                mnie tez maz powiedzial ze to moja decyzja, ze ja lepiej wiem.
                posluchalam siebie i podjelam dec.o odstawieniu od cyca po miesiacu.
                to, ze powiedzial twoja decyzja to nie oznacza,ze jest po jakiejs
                stronie. moze probuje byc neutralny...?
                zreszta zalezy tez jakim tonem to powiedzial...
        • bubunia1 Re: cena NAN 25.10.07, 12:49
          Lukrecjo, ja karmię NAN1 i za opakowanie płacę 10 zł - ostatnio podwyższyli ceny
          z 9,99 do 10,59- w hipermarketach ale znalazłam w "biedronce" za 9,99. Nie wiem
          gdzie mieszkasz ale poszperaj w sklepach: hipermarketach, rossmmanie, biedronce
          itp. na pewno znajdziesz tańsze niż 19 zł.
          • jkorszen Re: cena NAN 25.10.07, 13:13
            Lukrecja chyba ma na myśli nan ha
            • aneta_knfl Re: cena NAN 26.10.07, 11:31
              też tak myślę:-)
    • jaszag1 chcę przejść na butlę-jestem egoistką... 25.10.07, 10:14
      naprawde nie jestes!!!!!!!!!!!
      ja ci opisze co przeszlam tak w skrocie i gdybym miala cofnac czas
      od razu bym przeszla na butle i naprawde nie mialabym wyrzutow
      sumienia, bo jednak szczesliwa i spokojna mama to podstawa dla
      dziecka, co z tego ze pije twoje mleko jesli Ty tego nie lubisz i
      non stop jestes w stresie.
      na szkole rodzenia nakrecili mnie na karmienie piersia - dodam moje
      pierwsze dziecko, 5 lat staran itd., wczesniak, niska masa
      urodzeniowa wiec od samego poczatku byly problemy. synek ssał piers
      ale slabiutko, przysypiał i nie mozna go bylo dobudzic do jedzenia,
      brodawke chwytal za plytko. okazalo sie zoltaczka wiec w szpitalu
      spedzilismy 8 dni. musial byc pod lampami wiec nie dawano mi go do
      karmienia, bo za dlugo to trwa on jest slaby i musi byc pod lampami
      dluzej i nie ma czasu na nauke karmienia piersia itd itp.. wiec
      sciagalam laktatorem swoje mleko a bylo go full i karmilam sondą!!!!
      potem strzykawką bo mowiono mi ze butelka zaburzy odruch ssania. ja
      bylam tak otumaniona ze zamiast wziac butle i normalnie karmic to w
      stresie ladowalam ta strzykawka i co 3 h laktator. plakalam od rana
      do nocy ze nie moge karmic normalnie a tak bardzo chcialam. ten
      laktator mnie wykanczal i tylko rozbujal laktacje na maxa.
      potem mialam nadzieje ze jak wrocimy do domu to synek sie wzmocni i
      bedzie normalnie, spokojnie i blogo. ale nic z tego, ja mialam mega
      depresje, wiecznie zestresowana, wiecznie plakalam a maly nie ssal
      piersi i tak. na szczescie po powrocie do domu zaczelam karmic
      butelka, tylko moim pokarmem - sciagalam pokarm swoj przez 6
      miesiecy! masakra jak dla mnie- szacunek dla dziewczyn które to
      robily w ogole i jeszcze dluzej!!!!przy okazji pozdrawiam kolezanki
      z forum karmiące inaczej - duzo mi pomogly!
      oczywiscie bylam u doradcy laktacyjnego - juz w szpitalu, pediatra
      rad udzielal, ale kazal dokarmiac bo synek slabo przybieral na
      wadze.pierwsza wizyta u lekarza : synek zaglodzony ja w ryk! karmimy
      caly czas moje mleko butla bo wiadomo ile wypije.
      potem bylo podejrzenie alergii i dieta , nie jadlam prawie nic a
      maly i tak mial kolki. i tak same przeszly. wspominam ten czas
      upiornie i nie chce do tego wracac. takze ja osobiscie juz teraz nie
      jestem za karmieniem piersia za wszelka cene. bylo, minelo ale
      gdybym wiedziala przez co przejde to od razu pilby mieszanke. i
      bylby to zupelnie inny dom. ja juz nie wspomne o moich relacjach z
      rodzina. wszyscy byli wykonczeni. ja wiem ze moze przesadzalam ale
      widocznie taki mam charakter. juz nie wspomne ze trafilam na lekarza
      ktory kazal go wazyc przed karmieniem i po - i sprawdzac ile przybyl
      na wadze a to znaczy ile wyssal - bylo to przy nauce ssania. robilam
      notatki ile zjadl o ktorej godzinie - tez zgodnie z zaleceniem
      lekarza - nie wiem po co to bylo ale myslalam ze tak trzeba. i
      powiem na koniec ze dopiero jak przestałam karmic przestalam doic
      laktatorem to sie uspokoilam w koncu sie zaczelam cieszyc z
      macierzynstwa i wszystko wrocilo do normy i teraz jest tak
      pieknie !!!! a synke odkad je inne rzeczy w koncu pieknie rosnie
      super sie rozwija i wszyscy sa szczesliwi.
      moja rada sluchac siebie nie innych a najwazniejsze jest to zeby
      mama byla szczesliwa to i dziecko bedzie i spokojne i szczesliwe.
      jesli nie chcesz karmic nie karm na sile bo bedziesz sfrustrowana
      jak ja bylam. dla mnie to byl jeden wielki koszmar dla innych moze
      byc to normalka i nie widza problemu. wiem jedno nigdy juz nie bede
      sluchala innych i nie poddam sie sugestiom z ktorymi sie nie
      zgadzam.nie patrze juz na opinie innych a jak slysze o tym kulci
      ekarmienia piersia to mnie krew zalewa. niech kazdy indywidualnie o
      tym decyduje i nie przejmuje sie co inni powiedza. nic za wszelka
      cene. wiem jedno spokojna mama to zdrowe i szczesliwe dziecko!
      i naprawde nie musisz sie tlumaczyc nie jestes egoistka!!!
      Przepraszam ze tak dlugo.
      Pozdrawiam
      • domana.0 Re: chcę przejść na butlę-jestem egoistką... 25.10.07, 12:29
        napewno nie jestes egoistką
        ja też karmie butelką
        zaczęło sie od tego ze nie miałam pokarmu zaraz po porodzie.
        panie w szpitalu dokarmiały małą modyfikowanym, potem znów mi ją przynosiły do
        nakarmienia, ale dziecko nie chciało mojej piersi za nic w swiecie. Nawet
        kapturki nie pomagały. Szalałam z rozpaczy i to dziecko głodne razem ze mną,
        kończyło sie na tym, że znów ją zawoziłam do dokarmienia. Panie od noworodków
        ciągle krzywo na mnie patrzałały- że nie potrafie dziecka do piersi przystawić.
        Czułam się okropnie,miałam koszmary.A mleka w piersi wciąż malutko. W końcu
        kazałam męzowi kupic laktator- super sprawa. Odciągałam i dawałam malej butelką,
        paniom kupiłam mleczko i w międzyczasie chodziłam na dokarmianie.dziecko
        przestało płakać, ja odetchnęłam z ulgą. Do dnia dzisiejszego stosuje karmienie
        mieszane przez butelkę. Ale niedługo tez chcę przejśc całkowicie na
        modyfikowane, bo Ninka je coraz więcej i nie mam czasu po prostu wisieć ciągle
        na laktatorze.
        pozdrawiam
        • aneta_knfl Re: chcę przejść na butlę-jestem egoistką... 26.10.07, 11:36
          na szczęście warunki mojego szpitala, nawet w tej dziurze w której
          mieszkam, nie są najgorsze... mój mały tak się darł, że było
          wiadomo, że to wojtuś... pielęgniarki się śmiały, że z nim pójdą do
          przedszkola na bułkę i kakao, bo był największy na całym oddziale
          4560gram, ale cierpliwie przynosiły mu mleczko, było mu mało z
          piersi i tak wytrzymał 4mce i znów jest na butelce, a ja tego nie
          żałuję...
    • lukrecja34 Re: chcę przejść na butlę-jestem egoistką... 26.10.07, 08:05
      odnośnie ceny NAN-a to mój mąż zapłacił w aptece 17zł za pudełko:((.
      wczoraj okazało się,że w globim kosztuje 10,90.
      uff..kamień z serca
      • jkorszen Re: chcę przejść na butlę-jestem egoistką... 26.10.07, 13:45
        w lidlu niecale 10 zl
    • aneta_knfl Re: chcę przejść na butlę-jestem egoistką... 26.10.07, 11:22
      pierwsze dziecko - pierś, później stresy, mały bez smoka ciągle
      ciągnął cyca, ja nieważne, co ze mną... drugie dziecko - pierś,
      póżniej trochę stresu, mały hop smok, moja choroba w jego 4
      miesiącu, ja już teraz ważna i zastrzyki, moje leczenie... mały na
      butelkę hop... nie żałuję... tylko trochę tego, że mamy małe
      problemy z jego trawieniem, lekarz twierdzi, że to alergia
      pokarmowa, po jednym objawie... a gdzie reszta objawów, mały jest
      zupełnym oznakiem zdrowia, a ja już trochę spokojniejsza, gdybym
      miała dalej karmić piersią to popadłabym w depresję, napewno!
      jesteśmy pod okiem specjalisty od tygodnia, fachowy doktor, który
      chce nam pomóc i nie przesądza od razu, że to alergia pokarmowa...
      co będzie dalej zobaczymy, do piersi nie wrócę! trzymam za ciebie
      kciuki i "nie będziesz wyrodną matką" dlatego, że nie karmisz
      piersią. pozdrawiam serdecznie!!!
    • micesia Re: chcę przejść na butlę-jestem egoistką... 28.10.07, 12:10
      ...ja właśnie przechodze to samo mój synek niedługo skończy 8 tyg.
      od 4 tyg mam problemy z laktacją tzn za mało posiadam pokarmu
      (podejrzewam ze zaczeło sie od dnia kiedy zachorowałm na grypke i
      dostałam antybiotyk-augumentin to mogło mi wypalic pokarm) mój synek
      urodził sie w 35 tyg. i ok 10 dni (leżał w dziekanowie L.)był
      karmiony bebilonem pepti(po którym był cały zsypamy)mojego mleka
      pielegniarki powiedziały ze nie potrzeba(bo tak im było prościej z
      podgrzewaniem i przechowaniem) natomias ja utrzymywałam laktacje po
      przez sciąganie.
      Dokarmialiśmy go ok miesiąca alprem potym miał zatwardzenia, to
      mleko zmieniliśmy na NAN ha 1, NaN1 ale pediatara zasugerowała byśmy
      spróbowali Enfamil no i jesteśmy już tydzień (mały cały czas ma
      wysypke nawet zaczełm smarować go linomagiem)mój pokarm napewno nie
      mógł mu zaszkodził bo jem tylko szynke gotowany schab,kurczak i sok
      jablkowy a dziennie zjadał mojego pokarmu 40ml gdzie miesznki zjada
      120ml wiec ja sie mecze i on sie meczy a moj mąż twierdzi to twój
      wybór(przec co ja sie denerwóje bo to tak brzmi jesteś wyrodną
      matką! )więć nerwy też swoje robią oczekiwałm od niego jakiegoś
      wsparcia a tu...wiec od wczoraj nie karmie i juz.
      niepowiem ze mi karmienie piersia nie sprawia przyjemnosc
      ...no ale mezowie tego nie rozumia mezowie...

      mam nadzieje ze nie jestem egoistka
      sorry ze tak sie rozpisałm
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka