magducha78
16.11.07, 07:29
otoz jeszcze kilka dni temu moj 5-miesieczny synek ladnie wcinal
mleczko-rano o 5.30 i
wieczorem po kapieli wcinal 200-240 ml jednym tchem. oprocz tego o
9.00 jadl kleik ryzowy troszke butelka troszke lyzeczka, o 13.00
zupka i dopijal 40-60 ml, 17.00 160-180 mleka. w tak zwanym
miedzyczasie pil albo herbatke ziolowa albo koperkowa albo wode a
ostatnio raz pil sok marchwiowy.
no a od 3 dni jakkis diabel w niego wstapil, zupke zjada bez
problemu, kleik w miare a rano i wieczorem dramat!dzis np. na sile
wmusilam w niego 100ml. jak chcialam dac mu jeszcze to udawal, ze
wymiotuje i po tym smieje sie normalnie w glos.
jest pogodny, sika, kope robi normalnie.
co robic????