Dodaj do ulubionych

candida w kale

25.02.08, 07:47
witam.
mam 10-cio miesiecznego synka, od zawsze budzi sie co 2 godziny z
płaczem...nikt nie moze mi powiedziec czemu tak jest. lekarze
twierdzą "on tak ma"...jestem juz wykonczona. mało tego prawie
zawsze trzeba go usypiac. czesami trwa to godzine. wyczytałam że
dzieci które mają grzyby moga tak sie zachowywać, wiec czym predzej
pobiegłam z kalem do badania w kierunku grzybów. i wyszło "candida
sp-pojedyńczo" czy to coś powaznego?? czy może pojedyncze grzyby to
normalne?? czy one moga mimo tego prowadzic do tej "bezsennosci" u
stasia??prosze o pomoc....pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • barbara.gierowska Re: candida w kale 27.02.08, 19:08
      Witam,
      Nie sądze , by opisane zachowanie łączyło
      sie z wynikiem posiewu.
      W stolcu moga znajdować się poj kolonie
      Candida( najczesciej jest to tak niewielka
      ilość,ze wynik posiewu ich nie wykazuje).
      Proponuje podac probiotyk przez 10 dni np
      Trilac ,Dicoflor i poszerzyc diagnostyke o
      USG jamy brzusznej
      • ewik100 Re: candida w kale 27.02.08, 21:35
        bardzo dziekuje za odpowiedz, a co usg mogło by wykazac w takim
        przypadku??pozdrawiam
        • barbara.gierowska Re: candida w kale 27.02.08, 22:10
          Witam,
          Może ma jakis problem (np w układzie
          moczowym) który moze generowac niepokój
    • damon3 Re: candida w kale 04.03.08, 15:04
      u mojego 7 tygodniowego synka była ta sama sytuacja. Lekarz zalecił
      zmianę mleka na Nutrmigen i dodatkowo odstawienie "gotowych"
      herbatek ziołowych na 4 tygodnie ze względu na fakt, że w przypadku
      candidy nie powinno się spozywać słodkich produktów (w herbatkach
      jest glukoza zaś we wszystkich mlekach modyfikowanych laktoza).
      Podaje mu między karmieniami lekko zaparzony rumianek lub koperek
      bez dodawania jakiegokolwiek cukru. W tej chwili po tygodniu jest
      już b. duża poprawa. Mały zasypia bez problemu, brzuszek już mu nie
      dokucza, więc się nie wybudza w nocy z tego powodu. Generalnie stał
      się bardziej spokojny i uśmiechnięty, bo wcześniej cały czas się
      napinał i mahcał rączkami podczas snu, który w większości czasu był
      bardzo płytki. Teraz śpi jak suseł a i my możemy się w końcu wyspać
      w nocy, bo wczesniej też byliśmy już na granicy wyczerpania
      fizycznego i nerwowego - bo nie wiedzieliśmy jak pomóc naszemu
      maleństwu. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka