Dodaj do ulubionych

Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczne?

05.04.08, 18:51
moj 3tyg synek nie najada sie mlekiem z piersi, tz. nie starcza mleka na wszystkie posilki. Raz dziennie daje mu mleko z butli, najada sie, pozniej jest bardzo spokojny. Czy robie zle? czy mimo tego ze konczy sie pokarm nie powinnam go dokarmiac??
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczn 05.04.08, 19:14
      Skąd wiesz, że nie najada sie mlekiem z piersi? Co to znaczy, że nie starczy
      mleka na wszystkie posiłki?
      • moniczkalovemax Re: Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczn 05.04.08, 19:24
        Sssie piers i bardzo sie denerwuje, nie moze zasnac, ciagle sie złosci. Wieczorem mam poprostu "puste piersi"
        • velvet35 Re: Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczn 05.04.08, 19:36
          ha ha, mialam dokladnie tak samo. Po 4 tygodniach zaczelam dokarmiac
          i tak juz zostalo. teraz jest tylko na butelce i nie zamierzam miec
          wyrzutow sumienia. Robilam wszystko co moglam, ale moj syn byl
          ciagle glodny a piersi puste. Moje pierwsze dziecko tez przeszlo te
          sama droge i w ciagu 10 lat zycia bralo antybiotyki moze z 5 razy.
          Odpukac, do tej pory nie choruje.
          • moniczkalovemax Re: Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczn 05.04.08, 19:43
            ja rozumiem zwolenniczki karmienia piersia, no ale co? moje dziecko ma byc głodne?
            • hubisiek Re: Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczn 05.04.08, 20:00
              Jak chcesz utrzymać karmienie piersią to przystawiaj dziecko
              częściej, nie zniechęcaj się, odpuść sobie inne obowiązki na 1 lub 2
              dni, i karm małego nawet co 0,5 h. Ja przy moim pierwszym synu
              poddałam się po 3 tyg. przy drugim uparłam się i karmiłam do 7
              miesięcy, teraz najmłodszy ma 4 miesiace i też jest na piersi.
              Natomiast jeżeli bardzo cię to stresuje i nie dasz rady, to poprostu
              karm mlekiem z butelki, po to jest. powodzenia
              • anuszkak26 Re: Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczn 07.04.08, 13:12
                Łatwo powiedzieć - odpuść inne obowiązki- Ja mam jeszcze 2 ke
                starszych dzieci i co przepraszam mam z nimi zrobić?Nikt się nimi
                nie zajmie i teksty -poszukaj kogoś do pomocy- też mnie zwalają z
                nóg.Ja nie mam wyjścia i też wieczorem mam puste piersi(może z
                nerwów,może ze zmęczenia) i dokarmiam małego.Nie mam możliwości
                leżeć z nim godzinami przy cycu,pozatym on nie chce ssać jak pierś
                pusta,wkurza się i wrzeszczy.
                Też nie mam wyrzutów sumienia.Dziecko najedzone,spokojne.Większośc
                posiłków i tak ma z cyca.
    • mika_p Re: Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczn 05.04.08, 20:26
      Pod wieczór dziecko jest zmęczone, ty też, nic dziwnego, że mały ssie nerwowo.
      Mleko jest, aczkolwiek fizjologicznie jest go najmniej w ciągu doby, bo zmęczone
      dziecko ma większą potrzebę ssania, by się uspokoić i przemyslec cały dzien -
      więc żeby sie nie zalało mlekiem po oczy, mleko płynie wolniej.
      Kto się zajmuje starszą w tym czasie? Mały ma warunki do mlecnzego maratonu?
      • 1r1 Re: Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczn 05.04.08, 20:43
        jesli dziecko przybiera na wadze dobrze to jest ok.moja córka też
        wieczorem tak sie zachowywała,dokładnie tak-nie dałam jej butli -ten
        okres mija-a podawanie butli to rozleniwianie maluszka-który tak
        realnie dopiero uczy się ssać . nie jestem alfa i omegą -ale moze
        być tak ,ze dziecko zachce w końcu butli z mlekiem -poniewaz do
        dobrego człowiek szybciej się przyzwyczaja-a to wieczorne zachowanie
        to dkładnie jak pisze mika_p. oczywiscie to zadna zbrodnia-ale ja
        bałam się dac butlę ,bo bardzo walczyłam o to by karmic piersią .ja
        dziecko uspakajałam , bujałam -cycowałam na stojąco czasami -
        uspokajalo sie karmiłam daleji zasypiało przy cycku-i to trawało
        jakiś czas moze z miesiac i przeszło.pozdrawiam ciepło-butla to nie
        zbrodnia!(:
        • 1r1 Re: Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczn 05.04.08, 20:51
          a! pokarm się nie kończy zapewniam!wejdz na forum karmienie piersią-
          n a ten temat są tam wątki i dotyczace właśnie weczornego
          marudzenia. ja skonsultowałam to z p. monika staszewską i wszystko
          się potwierdziło. piersi sa jak flaki wieczorem naciskasz na nie a
          tu nic -ale pokarm jest-nie trzeba sie denerwować tym! laktacja
          rozkręca sie dopiero, dziecko musi popracowac i stymulowac piersi do
          produkcji mleka, jeśli mniej ssie mniej mleka masz. nic tu po mnie
          polecam forum karmienie piersia i p. monikę koniecznie nawet dzwonic
          do niej!(:
          • sylwi-a-25 Re: Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczn 05.04.08, 21:04
            Przykladaj synka czesciej do piersi, bedzie sie uczyl dobze sac,i
            pordukowal ci mleko!

            Jednak, jak masz wrazenie ze dziecko jest nie spokojne bo jest nie
            najedzone, ( u mojej corki) tez tak bylo z 4 tygodniami, to daj
            jemu ta butelke.
            Mleko modefikowane to nie jest zadne zlo, i nie daj tego sobie
            wmowic.
            Zycze duzo szczescia i cierpliwosci, jesli sie nie uda to nic nie
            jest zlego!

            pozdrawiam
    • tapiranta Re: Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczn 05.04.08, 21:34
      Dziewczyno, miałam takie rozterki i teraz wiem że niepotrzebnie zaprzątałam
      sobie tym głowę.
      Jeśli się uda i będziesz karmiła piersią-super!
      Jeśli będziesz karmiła w sposób mieszany-tez dobrze!
      A jeśli przejdziesz na modyfikowane-również ok!

      Nie wnikając w powody...karmiłam synka piersią przez miesiąc, przez kolejne
      2-karmienie mieszane-potem butla.
      Mój synek ma 8 miesięcy i jest okazem zdrowia.

      A wiesz, że na początku było mi wstyd że nie karmie piersią? Tak mnie to "lobby
      piersiowe" w kompleksy wpędziło!
      pozdrawiam!!



      • maniolka05 jestem za i podpisuje się obiema rękami!!! 05.04.08, 21:55
        Szczęśliwa mama to szcześliwe dziecko!
        Ja tez dokarmiam swoją 5-tyg.córcię! I nie uważam tego za zbrodnię
        ani nie czuje się gorsza! Mleko modyfikowane nie jest tak cudne jak
        mamine ale podawane z miłością jest wg.mnie równie dobre.
        Pozdrawiam i życze zdrowia!
      • anik1980 Re: Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczn 08.04.08, 11:41
        Podpinam się w zupełności do wypowiedzi poprzedniczki!:)
        Nie daj sobie wmówić, że jeżeli nie karmisz piersią to jesteś gorszą
        matką! Każda matka chce dla swego dziecka tego co najlepsze! A
        butelka nie jest niczym złym a karmienie piersią często nie jest
        wyznacznikiem zdrowego dziecka! Pozdrawiam!
    • lidek0 Re: Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczn 06.04.08, 17:08
      Dla dziecka najważniejsza jest miłośc a tego pewnie ma bez
      ograniczeń. Wkurza mnie to wytykanie palcami i wpędzanie w poczucie
      winy mam, które karmią butelką. Mniejsza o powody, w końcu to ich
      spara i nie muszą się tłumaczyć. Lekarze tez nie sa lepsi.
      Najważniejsze jest, zeby Twój maluszek zdrow się odźywiał i już.
      Twoje dziecko jest karmione mlekiem i syte miłością i to jest dla
      Ciebie najważniejsze, przestań się zamartwiać. Na mleku
      modyfikowanym wychowałao sie niejednoz drowe dziecko.
    • mw144 Re: Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczn 06.04.08, 20:57
      No widzisz, dałabyś mu 3 razy butlę zamiast raz, dziecko by było szczęśliwsze, spokojniejsze, wyspane i Ty wypoczęta.
      • saha_ra Re: Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczn 06.04.08, 22:24
        no ciężko odejśc od karmienia butelką jak się ją już włączylo i
        dziecku zasmakowalo. Dla maluszka butelka posiada tę cudowną
        właściwość, że leci z niej zaraz natychmiast i tak dużo ile się
        chce. Nie ma tego denerwującego małe głodomorki oczekiwania, nie
        trzeba ssać dzióbkiem "na pusto" za nim coś poleci, nie zmienia się
        tempo wypływania mleka jeśli maluda sobie tego nie życzy. Nie dziwię
        się dzieciom, że w takim układzie stopniowo zaczynają się coraz
        bardziej "obrażać" na pierś. Miałam taką samą sytuację. Butelkę
        włączyłam na wniosek niekompetentnej lekarki, która nie
        zaproponowała mi dodatkowgo karmienia w nocy. Teraz jednak myślę, że
        przynajmniej pozwoliła mi i córce przesypiać noce. A mały głodomorek
        i tak raczej musiałby być w końcu dokarmiany, wiecznie jej było
        mało. Nawet z butli. WIlk nie dziewczyna, hahaha :) Trzymaj się i
        nie przejmuj.
        • martysia78 Re: Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczn 07.04.08, 14:07
          I własnie nie jest to wcale reguła. Moje mając do wyboru pierś i
          butlę bieże pierś. Teraz u nas trwa walka o butlę (dobre co?). Ja
          musze niedługo do pracy wrócic, a mała robi awantury bo nie chce
          jeśc butli (nawet mojego mleka z butli).
    • olinka2007 Re: Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczn 06.04.08, 23:15
      Moja kochana ciotka powiedziała mi: przecież nie robisz dziecku
      krzywdy podając butelkę.
      Święta racja, a broniłam się przed butlą rękami i nogami. Tak
      strasznie chciałam karmić naturalnie, mała miała 6 m-cy jak
      przeszliśmy na butlę. A i tak słyszałam wiele głosów podziwu, że tak
      długo. Na początku po urodzeniu też ją dokarmiałam, ale jak miała
      miesiąc zawzięłam się w sobie, często ściągałam pokarm laktatorem, i
      potem do pół roku tylko cyc. Mleczka było dość. To Twój wybór.
    • ninoczke Re: Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczn 07.04.08, 10:28
      Ja dokarmiałam butelką, a całkowicie na mleko modyfikowane przeszłam
      po 5 miesiącach. Twierdzenie o wieczornym marudzeniu w standardzie
      zupełnie mnie nie przekonuje. Moje dziecko było głodne i nie
      wystarczało mu mojego mleka - i ja to chyba lepiej wiedziałam, niż
      mamy z forum karmienie piersią.
      Poza tym - o ironio !!! - do dokarmiania butelką przekonała mnie
      właśnie jedna z "terrorystek piersiowych". Po stwierdzeniu, że
      dziecko ma instynkt przetrwania i nawet, jak kilka dni popłacze z
      głodu, to się przyzwyczai i pierś mu wystarczy - wysiadłam
      kompletnie. Gdyby chodziło tylko o mnie proszę bardzo, ale nie
      chciałam męczyć dziecka.
      • spaska Re: Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczn 07.04.08, 11:10
        ja też miałam problem z karmieniem wieczorem. Mała w dzień jadła dobrze, a przed
        snem zaczynał się cyrk. Kładłam się z nią do łóżka koło 20, przystawiałm do
        piersi i potrafiłyśmy leżeć tak do pólnocy, czasem nawet dłużej. Moje dziecko
        ssało, zasypiało na 5 min, budziło się z płaczem i ssało od nowa, potem 10 min
        przerwy i znowu to samo. Byłam wykończona, wytrzymałam tak pełne dwa miesiące,
        poczym na podanie butelki wieczorem namówiła mnie nasza lekarka.Ta butelka to
        było wybawienie, moja córcia szybko na ta butelkę się przestawiła zupełnie i
        skończyły się nieprzespane noce - budziła się tylko raz na karmienie.Teraz jest
        okazem zdrowia, super z niej dziewczyna:)
        • saha_ra Re: Karmienie mlekiem modyfikowanym-zlo ostateczn 07.04.08, 12:49
          również nie zgadzam się z twierdzeniem, ze dzieci marudzą wieczorem
          pro forma. Moja córka nie marudziła dla picu, ona była bardzo bardzo
          głodna i potrzebowała dużo więcej pokarmu niż byłam w stanie jej
          dać. W dzien też nie dojadała tyle ile by mogła, więc pod wieczór
          całe to rozżalenie i głód kumulowały się. Po włączeniu butelki i
          podawaniu mleka modyfikowanego w takiej ilości jakiej sama chciała
          (a nie jak mówiła lekarka czy pisał producent na opakowaniu)
          sytuacja zmieniła się całkowicie. Karmienie piersią kontynuowałam
          6mcy, ale mała nie była zadowolona i ssała bardzo krótko czekając z
          płaczem na butelkę. Dziś dziecko jest okazem zdrowia i prawidłowego
          rozwoju. Od połowy 4mc życia ma rozszerzoną dietę, dzięki czemu w
          okresie zwiększonej aktywności ruchowej (turlanie, potem
          raczkowanie) umiała i chciała już jeść mięsko oraz żółtko. O tym
          oczywiście lekarze nie wspominają, że sama pierś i późniejsze
          wprowadzanie nowości kulinarnych kończy się nieraz tak, że chodzące
          już dziecko pluje zupką i nie sposób nakarmić go wieloma zdrowymi i
          kalorycznymi produktami. Także nie daj się krytykować i szykanować,
          będzie dobrze.
          • moniczkalovemax Noc bez butli... 07.04.08, 15:05
            Dziekuje Wam za tyle wypowiedzi. Podniosłyscie mnie na duchu;)
            Wogole na forum "niemowle" są najbardziej sympatyczne i zyczliwe mamy. Wczoraj wieczorem postanowilam nie dawac Synkowi butli, ok 20 zaczelam go karmić, lezelismy tak do 22, jeczał, plakal przy piersi ale bylam twrda. O 23 obudzil sie na nastepne karmienie, pozniej o 24 i pozniej co pol godziny. Cały ranek przeplakał(był zmeczony z niewyspania). Dzis wieczorem bez wyrzutów sumienia podam mu butelke. Dziekuje Wam!!!!!
            • mika_p Re: Noc bez butli... 07.04.08, 18:37
              A może powalczyłabyś jeszcze ze 2-3 dni? Bo tak, to szkoda tego jednego
              wieczoru... A powinno być coraz łatwiej.
              A najsympatyczniejsze mamy są na Karmieniu Piersią, na Niemowlęciu często
              zdarzają się naprawdę agresywne wypowiedzi i dzikie wojny o nic.
              • mik-lo Re: Noc bez butli... 07.04.08, 19:09
                zgadzam się, ileż tu hymnów pochwalnych karmienia butelką, a pierś to męka,
                zmęczenie i krzywda dla dziecka...
                a najbardziej ubawiło mnie takie stwierdzenie, że dziecko CHCIAŁO jeść już
                mięsko i żółtko...
                a te dzieci na piersi to chodzą i plują jedzeniem, wogóle siły nie mają do
                turlania, raczkowania itp.
                rozumiem, że mamy "butelkowe" utwierdzają się, że podjęły jedyną słuszną
                decyzję, ale darujcie sobie krytykę karmienia piersią.
                6 mies. samej piersi to nie żadne wymysły a zalecenia WHO.
                • hanulllka Re: Noc bez butli... 07.04.08, 22:14
                  Ja też dokarmiam butlą, bo córcia przestała przybierać na wadze. Jak
                  wprowadziłam butlę od razu przytyła w ciągu 3 tyg.700gram. Wszyscy mnie
                  życzliwie straszyli, że zaraz w ogóle przestanie ssać pierś, a tu niespodzianka.
                  Mała z dnia na dzień coraz dłużej pije z piersi, butlę rzadko kiedy wypije,
                  zazwyczaj wylewam. Podaję jej teraz tylko wieczorem. Jak widać nie ma reguły.
                  Ja bym powalczyła trochę, jakieś herbatki na laktację piła i pobudzała piersi,
                  przystawiała częściej. Moja Nadulka też miała okres, że co wieczór był ryk, a ja
                  razem z nią. Nie wiedziałam, co jej jest, a ona w końcu zasypiała bez kolacji.
                  Co gorsza nigdy nie budziła się na karmienie. Teraz ma 5,5 miesiąca, cycusia
                  ciągnie, że aż boli i budzi się w nocy na karmienie ( nie zawsze, ale często).
                  Najważniejsze to zważyć dzidzię! Jak przybiera prawidłowo to się nie przejmować!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka