Dodaj do ulubionych

pręży się przy bultelce

17.08.08, 21:24
Pomóżcie proszę bo juz nie wiem o co chodzi.
od dwóch dni, kazde karmienie butlą to koszmar! od ponad 2 tygodni
łączę karmienie piersią ze sztucznym (bebilon w ciągu dnia, czasem
pierś, w nocy pierś), dotąd wszystko było ok, przywykł do butli,
doszliśmy do właściwego smoczka (avent) z odpowiednią dziurką.
Wszystko było dotąd ok., z wyjątkiem jednego dnia upału, kiedy po
prostu nie miał apetytu.

od dwóch dni, na samą pozycję do karmienia reaguje prężeniem się,
płaczem. Ewentualnie troszkę possie łapczywie (jest zdecydowanie
głodny), po czym płacz, wyginanie się itd. problemy typu smoczek,
wygodna pozycja, kolki, temperatura mleka są wyeliminowane. Smak
mleka dotąd mu odpowiadał.

Kupki są codziennie ok.2-4, w zalezności od ilości wciśniętego mu
mleka. Przy piersi tak nie reaguje.

Czy mozliwe jest, ze chodzi o zęby? W ciągu dnia jest bardzo
wesołym, bezproblemowym dzieckiem, bez objawów jakichś zmian, bólu
czegokolwiek. po prostu zdrowe, wesołe dziecko - dopóki smoczek od
butli nie wyląduje w jego buzi...

co robic by jadł?
Obserwuj wątek
    • drmarzanna Re: pręży się przy bultelce 17.08.08, 21:29
      witam serdecznie
      prosze sprobowac podac butelka swoje odciagniete mleko-wtedy
      bedziemy miec pojecie czy chodzi o smak mleka czy moze osmoczek czy
      butelke czy moze rzeczywioscie mleko
      prosze sprobowac a jesli nie bedzie efektu-bede myslec dalej
      • m_zonka Re: pręży się przy bultelce 19.08.08, 09:05
        swoje odciagnięte mleko z kleikiem podawałam mu wcześniej (w
        zależności od tego czy udało i ile udało się ściągnąć), jadł
        normalnie, podobnie jak Bebilon (gdy zbyt duzo pokarmu nie miałam).
        Właściwie nie było żadnej różnicy między Bebilonem a moim mlekiem.

        Wpadlismy natomiast z mężem na pozycję w której zajada - choc jadł
        na moich rękach i wszystko byo ok, to teraz przy płaczu kładziemy go
        na łóżku, na boku (pozycja, w której najcżęściej karmiony był
        piersią) i jakoś się udaje. Wygląda to tak, że je łapczywie, po
        chwili wypluwa smoczek i płacze, później znów je i płacze az do
        wypicia większej ilości mleka lub zasnięcia.

        Wczoraj w ciągu dnia udawało mi sie nakarmić go tym 'systemem' przed
        drzemkami w ciagu dnia ale trzymając go na rękach. Wieczorem z kolei
        (a wieczory dotąd były najłatwiejsze i najbardziej przewidywalne) -
        znówu płacz i pozycja łózkowa.

        To wszystko jest bardzo uciążliwe, chciałabym by kojarzył jedzenie z
        czymś pozytywnym, no i ogólnie przecież musi jeść. nie moge tego
        zrozumieć bo właściwie przejście z piersi na butlę w dzień jakieś 2-
        3 tyg temu było dośc łagodne, mleko (i Bebilon, i moje z kleikiem)
        smakowało (i chyba nadal smakuje skoro łapczywie zajada pomiędzy
        kolejnymi płaczami).

        od 2-3 dni jest nieco lepiej ale ciągle nieprzewidywalnie bo nigdy
        nie wiadomo jak będzie przy kolejnym karmieniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka