Dodaj do ulubionych

Nocne wołanie o mleko

18.09.08, 21:19
Witam moja córcia ma 21 miesięcy. Od jakiegoś tygodnia śpi w nocy bardzo
niespokojnie, budzi się i nie może zasnąc. Zawsze było tak, że przed spaniem
dostawała butelkę z mlekiem, spała do ok. 4-5 i budziła się znowu na butelkę.
Odkąd śpi tak niespokojnie , to ok północy budzi się i woła mleczko. Nie
chciałam jej dawac, ale ona woła mnie do kuchni i pokazuje puszkę z mlekiem,
żeby jej zrobic inaczej zaczyna płakac i potrafi nie spac nawet dwie godziny.
Co mam zrobic? Czy to jakiś okres przejściowy? Bo nie rozumiem czemu w ogóle
śpi tak niespokojnie i jak sprawic, żeby nie wołała o jedzenie w środku nocy?
Obserwuj wątek
    • akado Re: Nocne wołanie o mleko 19.09.08, 14:59
      Ogólnie rzecz biorąc, to moja córka do 22 miesiąca życia budziła się w nocy na mleko 1 raz - czasem 2 razy. Gdy go nie dostała to się darła okrutnie i trzeba było pędzić z tym mlekiem. Potem samoistnie przestała się budzić.
      Co do niespokojnego snu, to u nas córka zawsze zaczynała spać niespokojnie wtedy gdy wychodził jej jakiś ząbek - nawet jak go nie było jeszcze widać to ją chyba swędziało czy uwierało i wtedy co chwila wrzeszczała o butelkę - mleko lub herbatkę i chociaż potrafiła już mówić przy dalszych ząbkach, to nie zawsze powiedziała o co chodzi, tylko była niespokojna w nocy i nieznośna w dzień. Wyczytałam wtedy gdzieś, że nawet jak nie widać ząbka a dziecko się wyraźnie męczy, to trzeba smarować żelem dziąsełka (ja zawsze używam Dentinox-żel) oraz można bez obaw podać Nurofen w syropie (gdy Żel nie pomaga). Ostatnio wychodzą jej 5-ki - od 2 miesięcy!!!!
    • bast3 Re: Nocne wołanie o mleko 19.09.08, 15:35
      Mój synek, 26 miesięcy, jak ma dzień kiedy mało poje to w nocy budzi
      się na mleczko, bardzo rzadko się to zdarza, no i właśnie zauważyłam
      gdy ma właśnie taki bardzo ruchliwy dzien a przy tym nie naje się do
      końca. Może z głodu??
      • magdalas Re: Nocne wołanie o mleko 19.09.08, 17:19
        no to mnie pocieszyłyście. Moja córka ma 21 miesięcy i też w nocy się
        budzi. Od tygodnia z tym walczymy i jakoś się udaje. Jak jakiś czas
        temu napisałam między wierszami, przy jakimś innym temacie, że mała je
        w nocy to się dowiedziałam że to nienormalne i że dzieci w tym wieku
        to już nie powinny w nocy jeść.
        Ale jak są take maluchy co w nocy jedzą to ok, jestem spokojna.
        Pozdrawiam wszystkie mamy małych głodomorów :-))))
        • kasia8305 Re: Nocne wołanie o mleko 19.09.08, 20:18
          Nie wiem czy z głodu, ogólnie to ona w dzień nie jada zbyt dużo, jeszcze inne
          rzeczy to tak, ale obiadów prawie w ogóle. Ale tak jest już od bardzo dawna,
          więc dziwne by było, że nagle zaczęła byc aż taka głodna, żeby wstawac w nocy z
          tego powodu. A co do mam, które martwiły się, że to nienormalne to uważam, że
          jak dziecko je mało w dzień to mleko w nocy nie zaszkodzi, wręcz przeciwnie
          skoro dziecko tego potrzebuje to super. Mnie martwi tylko to, że śpi
          niespokojnie i nie budzi się tak jak zwykle ok 4 na mleczko tylko już tak
          wcześnie, np. wczoraj usnęła o 19 wypijając flachę i już o 23 obudziła się z
          płaczem, że ona chce mleko. Wcześniej to było nie do pomyślenia.
    • anetinus Re: Nocne wołanie o mleko 19.09.08, 20:24
      moja mała 25 m-cy tez wołała w nocy ale sama zrobiła z tym porządek :) zawsze
      była butla przed spaniem (mycie zębów potem) i rano po otwarciu oczu wielki
      krzyk o mleko . Rano to było około 7 więc nie było problemów, dodam że córa nie
      je w nocy odkąd skończyła 6 m-cy. Ale z godziny 7 stopniowo robiła się 6 rano
      (potem jeszcze zasypiała na godzinke czy pół), później 5. A jeszcze później
      wyjechaliśmy na urlop i żeby nie budzić innych wczasowiczów butla była na każde
      zawołanie i na efekty nie trzeba było długo czekać. Po powrocie zacząłam walczyć
      z nocym(właściwie wczesnorannym) jedzeniem i nie pomogło zmniejszanie ilości
      mleka w stosunku do wody . Nie wiem jakim cudem przy okazji jakiejś bajki
      spytałam żartem kiedy wyrzucimy butelki do kosza, a ona (z pewnością niezbyt
      świadoma decyzji i konsekwencji ) sama je wyrzuciła :) Więc poszłam za ciosem i
      mleka nie pije wcale, bo z kubka nie chce. Pierwsza noc była ok, a potem kolejna
      koszmarna. Niestety tym sposobem nie śpi już w dzień, za to od 19;30 mam wieczór
      dla siebie. Nadal budzi się w nocy czasem nawet po kilka razy ale nie chce już
      butli bo pamięta że jej nie ma. Myślę, że ona tak właściwie to nie była głodna
      tylko coś ją wybudza (zęby, koszmary, wrażenia z dnia itp.) i nie może sama
      zasnąć a butla była do utulenia dlatego ją to uspokajało. Robiłam jej badania na
      pasożyty i takie tam ale jest ok więc po prostu teraz muszę ją utulić sama ale
      już bez butli. Wiem jedno: w nocy się nie je! Acha i dziękuję Bogu że sama
      wyrzuciła te butle bo ja nie mogłam się jakos do tego zebrać. Odbutelkowanie
      jakos samo wyszło i nawet bezboleśnie bo tylko kilka dni i nie było ryków, ale
      czeka mnie odsmoczkowanie :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka