wszyscy mówia - lekkie to tylko na wakacje, moze w ciąży, tak
bezstresowo......
uwazane sa za te gorsze?
a ich autorzy za nie najlepszych?
ci zas co czytają za niezbyt inteligentnych?
tylko bardzo filozoficzne, do glebokich przemyslen sa warte
czytania, chwalenia sie, ze je sie przeczytało,choc nie zawsze
zrozumiało?
co o tym wszystkim myślicie?

))))