moleslaw
02.08.08, 20:05
Jak zaczęła się wasza przygoda z książkami? Mam na myśli to czy w waszych
domach były książki i mole książkowe czy nie?U mnie np. nikt nie czytał nie
mieliśmy książek a ja zaczęłam czytać po pierwszej książce ,którą dostałam w
prezencie.To była : "Najwyższa góra" Mieczysławy Buczkówny,dostałam ją na
gwiazdkę i kompletnie wsiąkłam.
Dopiero od tego czasu w moim domu zaczęły się pojawiać książki,najpierw w
formie prezentów a jak byłam starsza sama kupowałam.W ten sposób stworzyłam
swoją małą ale ukochaną bibliotekę.
Mój syn miał już sporo książek zakupionych przed urodzeniem,wiele z nich to
moje książki z dzieciństwa a od jakiegoś czasu sam już sobie książki wybiera w
Empiku.Stwierdził że też będzie czytać jak mama.Z przyjemnością patrzę jak
zasypia a przy łóżku odłożona jest książka,którą czytał przed snem.Wprawdzie
ma 7,5 roku więc jeszcze często czytam mu na głos.Nie mogę stwierdzić że to
jego czytanie się utrzyma ale byłoby fajnie.
Rozpisałam się strasznie,ale jestem ciekawa w jakich domach ( pod względem
stosunku do książek) się wychowałyście kochane moliki?