Dodaj do ulubionych

Nie przebrnęłam/łem przez..........

31.08.08, 12:10
...kto jest odwazny i sie przyzna czego nie dal rady?(w nawiazaniu
do watku o wstydzie)

-pokonala mnie na str 160 "Cala zawartosc damskiej torebki"..niby
ciekawa,ale nudna, jak dla mnie........zrezygnowalam...moze kiedys..
Obserwuj wątek
    • rurka-z-kremem Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 31.08.08, 12:12
      Pozaczynałam a nie skończyłam żadnej książki Coelho. Wcale a wcale nie trafiają w mój gust książki tego autora.
    • kamkap Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 31.08.08, 12:32
      Nie dałam rady przeczytać "Pożegnania z Afryką". Film mi się podobał, natomiast
      nad książką męczyłam się mając nadzieję, że się rozkręci, ale w końcu rzuciłam
      ją w kat
      • moleslaw Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 31.08.08, 14:01
        "Pożegnanie z Afryką" dla mnie cudo,z filmu zrobili tani romans na
        który nie moge patrzeć.Ale to oczywiście rzecz gustu. smile
        Jak już pisałam w tamtym wątku nie dałam rady Wiśniewskiemu,teraz
        już iles razy zaczynałam "Mein kampf" i jakoś tez mam z tym problem.
        • zazaz3 Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 31.08.08, 16:49
          "Morze ,morze"Iris Murdoch.Wybaczcie...
    • agawa79 Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 31.08.08, 17:21
      "Smilla w labiryntach śniegu" - nie dałam rady. Generalnie klimaty
      lodowo-skandynawskie leżą mi bardzo, ale ta cała Smilla była
      zwyczajnie nudna. Rozczarowała mnie tym bardziej, że wcześniej
      czytałam wyłącznie pozytywne recenzje, ze sporą zawartością ochów i
      achów...
      • velika Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 31.08.08, 18:17
        "Gra w klasy". O ile dobrze pamiętam podchodziłam 2 razy i rzuciłam w kątwink
        • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 31.08.08, 21:28
          bardzo kiepska książka
      • kamkap Re: Smilla.... 31.08.08, 19:44
        Smilli tez nie dałam rady. Po przeczytanych gdzieś zachwytach na temat tej
        książki nastawiłam się na coś lepszego. Ale ja się przy tym strasznie męczyłam.
        Czy ktos widział film na podstawie tej książki?, może jest lepszy?
        • bedada Samotność w sieci 31.08.08, 21:21
          Moze kiedyś....
    • natalijasz Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 31.08.08, 21:44
      z dzieciństwa to "w pustyni i w puszczy" smile, ostatnio natomiast "oddział chorych
      na raka" Aleksander Sołżenicyn, niezbyt trafnie dobrana jak na
      wakacje...poddałam się brodząc w i tak głębokim przygnębieniu.
      • puanani Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 01.09.08, 10:36
        "Samotność w sieci". To był koszmar, nie mogłam przez to przebrnąć,
        mimo, że moja koleżanka piała z zachwytu i zachęcała mnie jak mogła.
        Nie dałam rady i czym prędzej oddałam jej tę książeczkę.
        • yaris76 Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 02.09.08, 09:17
          juz to kiedys pisalam - nie przebrnelam przez "ulissesa".
          "smille" czytalam dosc dawno temu, mi sie calkiem podobala. film tez
          byl ok.
      • kosmitos Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 02.09.08, 11:45
        ja zrobiłam lepszy numer; kilka lat temu, na studiach jeszcze,
        kupiłam sobie "Oddział chorych na raka" na święta Bożego Narodzenia,
        żeby mieć co czytać podczas wolnych dni;
    • maadga Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 05.09.08, 09:26
      Książce daję 60 str na zaciekawienie mnie, jeśli nie jest tragedia
      to daję jeszcze 40, ale jeśli na 100stronie nadal nie wiem co autor
      chciał mi przejkazać to odkładam taką książkę na później.
      -"Syn cyrku" Irvinga 3albo 4 podejścia (poprostu po
      książkach "regulamin tłoczni win" oraz "Hotel New Hampshire" nie
      mogę się tak poprostu poddać)
      -"Sto lat samotności" -nie ciągnie mnie do niej już wcale
      -"Florencja córka Diabła" Chmielewskiej i to nie tylko moja opinia
      -Sienkiewicz wszystkie-nie trawię go
      • marjanna1 Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 17.04.09, 20:44
        maadga napisała:
        > -"Sto lat samotności" -nie ciągnie mnie do niej już wcale
        > -"Florencja córka Diabła" Chmielewskiej i to nie tylko moja opinia
        > -Sienkiewicz wszystkie-nie trawię go

        Dokladnie ta sama lista u mnie.smile
    • mathiola Jonathan Strange i pan Norrell 05.09.08, 22:00
      no nie wiem... nie mogłam. Może czas nieodpowiedni był, może jeszcze
      spróbuję.

      I wiele innych pewnie też, ale akurat ta książka mnie najmocniej w
      ostatnich czasach rozczarowała - tyle sobie po niej obiecywałam!!
      • pszczola25 Re: Jonathan Strange i pan Norrell 17.04.09, 14:53
        Gra w klasy
        Mistrz i Małgorzata
        Ferdydurke
        Rzeź bezkręgowców ( Chmielewska )
    • anias29 "Malowany welon" n/t 17.04.09, 22:15
    • kerry_weaver Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 17.04.09, 22:26
      Ostatnio nie przebrnęłam przez "Divisadero" M. Ondaatje. Dawno nie
      czytałam tak nadętej i pretensjonalnej książki nie wiadomo o czym.

      No i nie przebrnęłam przez Leenę Lander przywoływaną w wątku o
      książkach denerwujących. Nie dam rady choć książka jest dobra.
    • jk3377 porażka totalna........... 23.12.09, 08:47
      az niemozliwe,zebym po prawie 350str przerwala czytanie ksiazki
      600str.ale juz nie moge...niby ciekawa jestem co na koncu,ale nie!
      nie bede sie zmuszac...'Historia cage'a'...
    • wiotka_trzpiotka Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 29.12.09, 09:12
      kilka ostatnich Chmielewskich
      ciągle mam nadzieje, że to będą kolejne :Boczne drogi" czy ":Lesio"
      i znów totalne rozczarowanie
      "Porwanie" odłozyłam po kilkunastu stronach...
      • jk3377 'porwanie'... 29.12.09, 09:39
        tez ostatnio czytalam i stwierdzam rowniez ze porazka...wytrwalam do
        konca choc czasami omijalam w przyspieszeniu niektore opisy...
        to juz nie lesio czy harpie...
      • mag-wa Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 01.01.10, 19:44
        " Tato" , "Stado " i " All" Whortona , nie mogłam tego przeczytać do końca ,
        choć inne ksiązki tego autora lubię smile
    • agulaq Doktor Zywago n/t 29.12.09, 23:48
      • wilma1970 Re: Doktor Zywago n/t 12.04.10, 20:54
        Witam, to pierwszy mój wpis. smile
        "Wybrane zagadnienia z fizyki katastrof" - widać, że pani zna dużo słów wink,
        była uważną słuchaczką kursów typu "jak zostać pisarzem", ale dla mnie pudło,
        jej metafory są przegadane i nie rezonują we mnie.
        • jk3377 wilma 13.04.10, 14:48
          witamy i zachecamy do czestszych wpisow na forumsmile)))
        • vertigo5 Re: Doktor Zywago n/t 26.04.10, 12:44
          O właśnie ! Przez to nie mogłem przebrnąć (doczytałem do setnej
          strony), choć miałem nadzieję na świetna powieść - kupilem nawet tę
          książkę po entuzjastycznej recenzji z "Dziennika". Okazała się chałą.

          Poza tym nie dalem rady taki tytułom:

          Grass - Blaszany bębenek
          Zaremba - Romans licealny
          Wiśniewski - Samotność w sieci
          Pilipiuka jakiegoś też próbowałem (umknął mi tytuł), ale też się
          poddałem.
    • babeczka27 Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 13.04.10, 12:06
      Witam się smile mnie zmógł 'Szkarłatny płatek i biały' M. Faber. Po
      zachwytach znajomych z wielkim żalem i zdziwieniem porzuciłam
      książkę. Narracja nie ta..
      • dziki-imbir Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 12.07.10, 09:47
        A mnie właśnie ta narracja zachwyca. Rzadko mi się zdarza znaleźć książkę, w
        której opisy są aż tak fascynujące. Samą narrację uważam za genialną.
        Swoją drogą, nie uważacie, że to niesamowite, że jedna książka może być tak
        różnie odbierana przez czytelników? Oczywiście zdaję sobie sprawę, że każdy ma
        inny gust, ale wciąż nie przestaje mnie zadziwiać, że ludzie aż tak się od
        siebie różnią.
        A do którego momentu dobrnęłaś w Szkarłatnym płatku? Ja właśnie czytam i choć
        język jest dość trudny i wymaga skupienia, bardzo mi się podoba.
    • jk3377 Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 13.04.10, 14:50
      skoro znowu watek wyplynal,musze wpisac,ze pokonala mnie nepomucka i
      seria niedoskonała,na ktora tak sobie apetytu narobila,ktora byla
      moim celem na wiosne...mam nadzieje,ze kiedys do niej wroce w chwili
      jakiegos obłędu chyba hahahah
      • romashka Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 14.04.10, 11:34
        Ja nie przebrnęłam przez "Przeminęło z wiatrem" (wiem, wstyd, może
        spróbuję jeszcze raz w tym roku.
        I przez "Znaczy Kapitan" Borchardta.. uncertain
        • donatta Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 15.04.10, 22:39
          Mnóstwa książek nie zmogłam, bo nie odczuwam przymusu czytania do końca, jeśli mi nie podchodzi. Na moim stoliku nocnym od dłuższego czasu kurzy się polecane tu "Jajko i ja" (ziew) oraz "Until I Find You" Johna Irvinga (jeszcze większy ziew).
    • jkk27 Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 22.04.10, 16:10
      Krystyna, córka Lavransa, pierwsze 20 str. i zostawiłam. Mam chyba
      jakiś uraz z dzieciństwa jeśli chodzi o literaturę skandynawską.
      Kołacze mi sie w głowie taka dziecięca książka...hmmm
    • justyna-anna Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 23.04.10, 09:43
      ...sporo książek począwszy od Sienkiewicza, Whartona
      (nudy),"Ulisessa" i Prousta. Jeśli jakieś dzieło mi się nie podoba,
      odkładam je na półkę. Czytanie książek ma być radoscią a nie udrękątongue_out
    • pszczolaasia Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 09.07.10, 09:16
      no jesliw nawiazaniu to
      mistrz i malgorzata
      pianistka jelinek
      pierwsza mnie nzudzila
      a druga przerazila i nie mam zamiaru never do niej podchodzic.
      • malgorzata722 Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 09.07.10, 11:42
        "Krętka blada" i "Porwanie" - mojej ukochanej Chmielewskiej - porzuciłam po
        kilkunastu stronach.
        Ostatnio "Jeździec miedziany" - jakieś sztuczne dialogi, błędy w opisach dnia
        codziennego w Rosji. Przebrnęłam przez 100 stron.
    • agulaq Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 03.09.10, 10:56
      ..."Pod słońcem Toskani"
      Zbyt nudne dla mnie. Przeczytałam 1/3 książki i odkładam na "kiedyś tam".
      Za długie opisy, nic się nie dzieje.
      Lektura zdecydowanie nie dla mnie.
      • megi1973 Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 23.09.10, 13:41
        agulaq napisała:
        > ..."Pod słońcem Toskani"
        > Zbyt nudne dla mnie. Przeczytałam 1/3 książki i odkładam na "kiedyś tam".
        > Za długie opisy, nic się nie dzieje.
        > Lektura zdecydowanie nie dla mnie.

        spróbuj "Bella Toskania" to druga część i o wiele ciekawsza

    • jk3377 ledwie zaczelam i juz skonczylam...:-/ 10.09.10, 20:39
      wczoraj zaczelam 'dziennik nimfomanki' i po paru stronach ksiazke odlozylamuncertain to jakas porazka.
      • wilma1970 Re: ledwie zaczelam i juz skonczylam...:-/ 11.09.10, 11:50
        Nimfomanka-grafomanka. tongue_out Ale z podobnej tematyki przeczytałam nawet z przyjemnością "Cukiereczek" Diablo Cody. Autorka jest bardzo bystrą dziewczyną i świetnie operuje językiem,wink
        Dla mnie to jest właśnie fenomen dobrej literatury, gdy wciągają nas książki opisujące tematy, które nas tak naprawdę nie dotyczą (nie zrobię kariery jako striptizerka) ale chętnie poczytam o tym, jaki numer muzyczny pasuje do striptizu.
        Dwa dni temu skończyła się moja męka ze "Szkarłatny płatek i biały", jest tak słaba, że pękają oczy. Dawno nie czułam się tak nabita w butelkę. Nużące, rozwlekłe opisy nie wnoszące nic do akcji - jak tyle czasu autor poświęca jakiemuś zdarzeniu, spodziewam się, że jest ono ważne i ma znaczenie dla fabuły. Wszystko jest do bólu niewiarygodne psychologicznie. A najbardziej wkurzały mnie nachalne próby stworzenia suspensu.
        • anetapzn Re: ledwie zaczelam i juz skonczylam...:-/ 11.09.10, 12:26
          wilma1970 napisała:


          >
          > Dwa dni temu skończyła się moja męka ze "Szkarłatny płatek i biały", jest tak s
          > łaba, że pękają oczy. Dawno nie czułam się tak nabita w butelkę. Nużące, rozwle
          > kłe opisy nie wnoszące nic do akcji - jak tyle czasu autor poświęca jakiemuś z
          > darzeniu, spodziewam się, że jest ono ważne i ma znaczenie dla fabuły. Wszystko
          > jest do bólu niewiarygodne psychologicznie. A najbardziej wkurzały mnie nachal
          > ne próby stworzenia suspensu.

          To po co czytałaś do końca i tak sie męczyłaś? Lektura powinna być samą przyjemnosćiąsmile.
          • wilma1970 Re: ledwie zaczelam i juz skonczylam...:-/ 11.09.10, 12:46
            Poleciła mi ją osoba, którą lubię i do końca myślałam, że rozwiązanie mnie przyjemnie zaskoczy.
            No, miałam takie emocjonalne zobowiązanie.
            • greenwenus Re: ledwie zaczelam i juz skonczylam...:-/ 23.09.10, 11:46
              Nie moglam przeczytac Alla Whartona, I byla milosc w gettcie oraz ksiazek Steffani Meyer
              • jaszczur.ka_87 Re: ledwie zaczelam i juz skonczylam...:-/ 02.10.10, 17:24
                greenwenus napisała:

                >ksiazek Steff
                > ani Meyer

                Chyba Stephenie?
                Ja właśnie kończę ostatnią część sagi Zmierzch i muszę powiedzieć, że o ile pierwsza część jest całkiem ciekawa, tak z każdą kolejną jest coraz gorzej. A ostatnia to już w ogóle porażka. Czytam tylko z ciekawości, co będzie dalej. Kobieta może i ma wyobraźnię, ale mogła dać to do napisania komuś zdolniejszemu. Z drugiej strony jest to książka dla nastolatek [czyli nie dla mnie], chyba musi być prosta. Wg mnie autorka nie daje szansy na zastanawianie się, wszystko podaje na tacy. Denerwuje mnie to. No i żaden z głównych bohaterów nie chce umrzeć, to też mnie denerwuje tongue_out
    • jaszczur.ka_87 Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 01.10.10, 19:14
      ZBÓJECKI GOŚCINIEC Anny Brzezińskiej... Znudził mnie.
    • autumna Re: Nie przebrnęłam/łem przez.......... 06.10.10, 13:17
      Rzadko mi się zdarza wypożyczyć z biblioteki i nie przeczytać, ale parę razy utknęłam:

      Gra w klasy
      Szatańskie wersety
      Nazywam się czerwień - przeleciałam tak byle jak, że nie wypada tego nazywać przeczytaniem.

      Oraz nie wzięłam do ręki żadnej z książek Masłowskiej - nie przebrnęłam nawet przez fragmenty drukowane w Przekroju.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka