Gość: ala
IP: *.adsl.inetia.pl
17.12.11, 09:49
wczoraj weszłam do apteki na rynku i byłam świadkiem takiej sceny pan magister farmacji długo ,choć brdzo powoli szukał leku a na koniec spytał się sprzątaczki /nie mam nic przeciwko sprzątaczkom/ czy może ona wie gdzie jest poszukiwany przez niego lek , niestety ona też nie wiedziała, bardzo żałosna sytuacja