mariusz.z.felsmann
31.10.14, 11:30
Koń jaki jest każdy widzi, pisał ksiądz Chmielowski w XVIII wieku. W naszym mieście nic nowego: jad, epitety, strzelanie zza węgła, ploty, konkretów zaś mało. Wszystko w anonimowym sosie. Odwaga godna tych spod Somosierry. Pod własnym sztandarem, z odkrytym obliczem i osobistą odpowiedzialnością za wypowiadane słowa. Przygania kocioł garnkowi, belka źdźbłu w oku, a każdy dudek chwali swój czubek. Dyskusje prowadzone na tym forum rozmywane są atakami ad personam, a czas ucieka i dzisiejsze możliwości jutro staną się jedynie mirażem.
Z tym forum jest tak, jak z deklaracjami właścicieli psów. Połowa śpi z pupilami, a druga połowa się do tego nie przyznaje. Część pisuje tutaj, ale większość czyta. Skoro nie ma innej możliwości wymiany myśli i poglądów, trzeba korzystać z tego co jest na podorędziu.
Odważni autorzy plotek, pomówień i zwykłych oszczerstw na pewno pozostaną ukryci w głębokich lochach swojej anonimowości, to nasza chełmińska rzeczywistość. Mam jednak nadzieję, że teraz w gorący przedwyborczy czas większość z nas mieszkańców Chełmna, którym los miasta, nasz los, nie jest obojętny, podejmą chociażby próbę refleksji. Porównajmy gdzie byliśmy my i gdzie były inne miasta 10, 15, 20, 30 lat temu, z tym gdzie jesteśmy dzisiaj i gdzie są ci inni. Przypomnijmy sobie, kto i co obiecywał, co z tego zrealizował. Popatrzmy, co kto reprezentuje, czego dokonał, chociażby w życiu prywatnym. Gadać (ożywam tego słowa z rozmysłem) potrafi każdy, niektórzy mają nawet ku temu swoisty dar.
W życiu jak w pokerze, jest zasada karta stół, jak śpiewał Rosiewicz w Czterdziestolatku. Warto czasem powiedzieć sprawdzam, jakże często wśród pięciu kart zamiast deklarowanego fula, czy karety, gracz ma jedynie blotki.