Dodaj do ulubionych

Nauczyciele z SP4

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.04.17, 12:20
Moje dziecko idzie do tej szkoly od wrzesnia. Jakie macie zdanie na temat nauczycieli? Kiedys byli w porzadku, ale teraz slyszalam, ze sa coraz gorsi i chcieliby miec tylko prymusow, a dzieci ktore sobie nie radza sa dobijane, aby byli jeszcze gorsi.
Obserwuj wątek
    • Gość: uczeń Re: Nauczyciele z SP4 IP: 89.231.148.* 27.04.17, 15:08
      Prawda jest to. Dzieci zdolne są traktowane lepiej, mniej zdolne gorzej. Poza tym prawie każdy ma korepetycje, bo tyle zadają do domu, że dzieciaki nie mają wolnej chwili dla rodziny. Wracaja i od razu do lekcji. To jest chore!!!
      • Gość: maja Re: Nauczyciele z SP4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.17, 11:25
        Tak jest,uczą masy bzdur , które ludziom w życiu do niczego się nie przydadzą .Jak ktos zauwazył-ludzi zamiast uczyc w szkołach myslenia uczy sie funkcjonowania w systemie aby byc takim trybikiem...
    • Gość: rodzic Re: Nauczyciele z SP4 IP: *.dynamic.mm.pl 27.04.17, 15:30
      Z grubsza do nauczycieli , przynajmniej na tych niższych poziomach nauczania nie można mieć ansów - część jest dynamiczna , przedsiębiorcza, zaangażowana w to co robi ale są i tacy, którzy pracują tam "za karę". Trafić do takiej klasy na początku, to trzeba mieć pecha, ale to wyjątki i tego nie jest za dużo. W starszych klasach wszystko się jakoś układa i zazębia, oczywiście z wyjątkiem jednego "dziecka hodowlanego" jednej z pań nauczycielek. Zastanawia tylko jak zasłużony dla nauczania w tej szkole pedagog może tak postępować ze swoim dzieckiem, dzieciństwa nadrobić się nie da a zetknięcie później z młodzieżą spoza chełmińskiego zaścianka to będzie jak zderzenie ze ścianą. Ale to jej problem. Ogólnie szkoła dobra, sprawnie zrządzana, atmosfera też ok, dzieci chcą tam chodzić.
      • Gość: rozczarowana Re: Nauczyciele z SP4 IP: 176.114.239.* 28.04.17, 23:21
        My mamy badzo zle doswiadczenia z nauczycielka nauczania poczatkowego w SP4. Chciala miec tzw. gotowe podukty, czyli dzieci piszace i czytajace juz w drugim dniu nauki. Dziecko poszlo do szkoly jako 6cio latek i bylo bardzo zestresowane. Pani obrala sobie gupke dzieci, ktore byly gnebione i genealnie dobijane. W rozmowie Pani bardzo nieprzyjemna, z laska odpowiadajaca na pytania rodzicow. Ma grupke wzajemnej adoracji z rodzicamu, ktore glownie sa jej kolezankami. Koniec koncow dziecko przeniesione z powotem do zerowki i w tym roku inna nauczycielka, inna szkola i zupelnie inne wyniki w nauce. Pani Dyrektor na spotkaniu z dziecmi i rodzicami smiala powiedziec, ze nadszedl czas weryfikacji i teraz sie okaze, ktore dzieci sa madre, a które nie. Bylam bardzo zniesmaczona, a pozniejsze doswiadczenia tylko udowodnily, ze nie po drodze nam bedzie z ta szkola.
    • Gość: Roberto uno Re: Nauczyciele z SP4 IP: 89.191.154.* 02.05.17, 11:21
      To sp4 to jedna wielka tragedia pamiętam kiedyś to była taka fajna szkoła, a teraz to jest coś strasznego.

      Dzieci to dzieci a nie cyborgi wyklute z jaj które można WERYFIKOWAĆ które jest lepsze a które trzeba zrzucić z klifu bo sie nie nadaje do życia.

      • Gość: pod rozwagę Re: Nauczyciele z SP4 IP: *.dynamic.mm.pl 12.05.17, 11:20
        Dziś Czas Chełmna uraczył nas "mękami" dyrekcji szkoły, że nie mogą przyjąć wszystkich pchających się do nich pierwszaków. Zachodzi pytanie - czy jest się dokąd pchać? Szkoła jak szkoła,relacje uczeń - nauczyciel prawidłowe, atmosfera ogólnie dobra gdyby nie.... i tu właśnie, kamyczek a może głaz do dyrekcji , bo do nauczycieli nic nie da. Otóż dyrekcja nie może nie widzieć - przecież obstawia apele - że w tej szkole klasy powyżej 3 /jest tylko jeden "wybitny" uczeń ( określony wyżej przez rodzica jako dziecko hodowlane) i dwa pocioty , którzy dokąd nie ukończą tej szkoły są primus inter pares , a może ex katedra nadać im tytuł szkolny generalissimus inter pares i po co mają się tu męczyć, awansować ich od razu do szkoły wyższej do Torunia, do Rydzyka i razem z Misiewiczem utworzą klasę Misiewiczów. To będzie hit i zaspokojenie niezdrowych ambicji pani - nauczycielki a jednocześnie rodzica "ucznia hodowlanego". Przyjmuję do wiadomości , że to nie jest jakaś odosobniona sytuacja, w takich mieścinach jak Chełmno tak jest od pokoleń ale czy musimy w tym tkwić? Czy dyrekcja nie ma świadomości jak tak niezdrowa sytuacja odbija się na psychice myślących jeż dzieci? Nie wszyscy akceptują to stopniowe przyswajanie dzieci do "roli robola czy poddanego" i sytuację, że "na układy nie ma rady".
    • Gość: gość Re: Nauczyciele z SP4 IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.05.17, 15:45
      Jeżeli to prawda to mam jedno bardzo skuteczne i proste rozwiązanie. Skończyć z dożywotnim etatem dyrektora. Powinno być max. dwie kadencje i do widzenia.
      • Gość: mama Re: Nauczyciele z SP4 IP: *.dynamic.mm.pl 06.06.17, 18:32
        Odpowiedź jest dosyć prosta - nauczyciele z klas nauczania początkowego są w porządku, meksyk zaczyna się w starszych klasach, gdzie poddawani są naciskom innych nauczycieli, na siłę robiących cyborgów ze swoich dzieci i pociotków. Dyrekcja w ogóle nad tym nie panuje albo przymyka oko. Rodzi się pytanie -gdzie jest nadzór kuratoryjny? bo w Chełmnie stosowne byłoby inne pytanie - co to takiego? Kpiną jest, że dzieci pań nauczycielek i klonów z nimi stowarzyszonych okupują wszystkie najwyższe oceny, miejsca w konkursach, czym wzbudzają wśród myślącej już części dzieci - złośliwy , sarkastyczny uśmiech politowania. Dla kogoś, kto chciałby zainteresować się istniejącą sytuacją, to nie są twierdzenia gołosłowne. Kończy się rok szkolny, zobaczcie jakie sztuczki są odstawiane, by usatysfakcjonować niedocenione prestiżowo "mamusie - nauczycielki". To tyle o ciężkiej atmosferze w tej szkole a problem najważniejszy: jak mają się czuć i zachowywać dzieci , które na początku wchodzenia w świat ludzi myślących i dorastających widzą i ich dotyka to sterowane wynaturzenie normalności? To jest Chełmno w pełnej odsłonie... a odpowiadając na pytanie czy warto dzieci posyłać do tej szkoły - odpowiedź brzmi : omijać tą szkołę dalekim łukiem , ale.... władze tego śmiesznego miasta - jak chłopa pańszczyźnianego do ziemi - nakazały przypisanie przedszkolaków według adresu zamieszkania, więc niektórych skazały ex katedra na SP4.
        • Gość: do mama Re: Nauczyciele z SP4 IP: *.play-internet.pl 07.06.17, 11:05
          dzieci nauczycieli z lepszymi ocenami? no może, nie mam dzieci w tej szkole, nie mam dzieci w wieku szkolnym ten temat mało mnie interesuje, ale tak na logikę to kto zabrania się uczyć reszcie dzieci? "najwyższe oceny, miejsca w konkursach okupują dzieci nauczycieli" to są jakieś limity na najwyższe oceny? Trzy oceny celujące na klasę czy jak to działa, że inne dzieci, które się uczą nie mogą ich zdobyć? Mi się wydaje, że rodzice nauczyciele ze względu na wykonywany zawód przykładają większy nacisk na edukację dzieci, coś jak dzieci lekarzy "ja byłem najlepszy to Ty też musisz" w czasie gdy inni rodzice nie kładą na to aż takiego nacisku. Sam widzę, że większość dzieci w wieku szkolnym pochłaniają obecnie komputery, tablety, telefony, następnie zamieniają to na picie piwa i palenie papierosów ukradkiem za blokiem w późniejszych latach szkolnych. Tak zawsze było, jest i będzie jedni są zdolniejsi inni mniej, jedni dobrze się uczą z matematyki, inni pięknie rysują, jeszcze inni są świetnymi sportowcami. Więc pisanie o limitach ocen, pchaniu na siłę konkretnych dzieci wydaje mi się głupotą i uzasadnianiem braku przykładania się do nauki własnych dzieci. Co do tego, że w szkołach zadają za dużo a program jest przeładowany - pełna zgoda, ale tak było już od dawien dawna.
          • Gość: mama Re: Nauczyciele z SP4 IP: *.dynamic.mm.pl 07.06.17, 15:50
            Widać po tobie, że mimo kwiecistej wypowiedzi jesteś w tych sprawach dyletantem, albo już tyle czasu upłynęło od twojej nauki i teoretyzujesz albo jesteś zwietrzałym belfrem próbującym rozmydlić temat. A co do twoich uwag , że tylko wybrani rodzice przykładają się do pilnowania postępów w nauce swoich dzieci to jesteś w kompletnym błędzie albo masz przykre własne doświadczenia z przeszłości. A to , ze wypisujesz farmazony to dam ci przykład z ostatnich dni: prawdą jest, że nikt nie zabrania dzieciom uczyć się by mieć jak najwięcej szóstek, ale co powiesz jeśli dziecku nauczyciela na koniec nie wychodzi szóstka i wtedy mamy do czynienia z cudem nad dziennikiem. Nagle wyłania się szóstkowa/wy uczeń, to jak mają to odebrać ci co się starali , są lepsi od tego "hodowlanego" a z oceną pozostają w tyle , a prowadzący nauczyciel robi "karpia" i preferuje "hodowlanego". Masakra , taka jest SP4.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka