Gość: ooooooo
IP: *.marton.net.pl / 80.51.54.*
06.07.06, 18:37
Niweiem czy zadzwonic do inspkiji pracy czy siedziec cicho sa robione
pszekrety z kartami pracy i nadgzidzinami nie ma nadgodzin a w soboty i
niedziele so otwarte sklepy PSS sobota jest niby do wybrania w tygodniu czyli
dzien wolny ale niema kiedy wybrac bo jest zamało poacowników w sklepach
czyli sobota narazie za darmo za niedziele jest płacone koło 18złotych czy
ktos sobie moze wyobrazic niedziele za 18zł a powinno byc koło 60zł
oszczednosci prezesa pss sa osoby co mają za soboty po 15 czy 20 dni do
wybrania i nie moga wybrac a co dopiero powiedziec o urlopie kart pracy
pracownik PSS nie widzi tylko ktos w administracji prowadzi dwie karty jedna
oficjalna 40 godzin a nastepna taka na odczepnego gdzie jest pisany
faktyczny stan godzin!!! ciekawe co nie pracownik nawet nie składa podpisu na
karcie pracy tylko ktos w administarcji co grozi karom za fałszowanie
podpisu teraz gdy sa takie upały w sklepach jest kilo 34 stopni ciepła
spowodowane to jest chłodziarkami ich agragaty dają sporo ciepła i dłatego
jest tak goraco siedzcie w mieszkaniu gdzie jest 34stop. ciepła nie dostaje
sie nawet mody mineralnej chce ci sie pic to sobie kup no kupujemy a
powinnismy dostawas napoje gdy sa takie upału to nic niema BEHAPOWCA nikt
tego nie sprawdzi naprawde nie ma inspektora BHP w PSS za te soboty
niedziele czyli 48 albo 54 godziny dwa dni w miesiacu sa wilne jedna sobota
i jedna niedziela dostaje sie 560zł wynagrodzenia niech sie dowie połowa
chełmna co sie dzieje w PSS chełmno oszczednisci kosztem pracownika i wyzysk
a prezes sie smieje i doprowadza firme do skandalicznego stanu widzieliscie w
jakich skrzynkach dostarczany jest chleb z piekarni PSS nie byly myte pare
lat piasek syf spodt sa czarne od syfu sanepid powinien to zobaczyc ale tego
nikt nie widzi a wy to jecie taka jest firma PSS to nie jest wina samej firmy
tylko prazesa to jest facet co nawet nie potrafi sie wysłowic a ci dopiero
firme priwadzic dawno temu powinni go wywalic za te machloje które robi