Dodaj do ulubionych

rodzice kontra ja

IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.08, 14:52
Mam 30lat, niestety dalej mieszkam z rodzicami, tak mi sie życie ulozyło. Ale
to nie problem... Dzis zdębiałam co usłyszałam.
Od dwóch lat mam chlopaka. Teraz mam długi urlop i faktycznie ciagle wybywam z
domu i jestem do niego. Nieraz zostaje na noc- co tez było wieka próbą dla
moich (staroswieckich) rodziców. Bo nie wypada by dziewczyna nocowała u
chlopaka (ale chyba 16 latka , a nie 30 !). Wiec musieli to moje nocowanie
poza domem przegryzc.
No i dzis dostałam smsa, po dniu i nocy u chlopaka: czy ja zapomniałam o
swoich rodzicach i czy musze ciagle przesiadywac u obcych ludzi (jego
rodziców) i obcego chlopaka? ZABIŁ MNIE TEN SMS!
Czuje ze ona wywiera na mnie presje, ze mam byc w domu z mamusia i
tatusiem.... Teraz jestem w domu, przyszłam i znow chce isc do mojego chlopaka
(tak sie umowilismy), a czuje sie WINNA (ze rodzice sami bedą w domu, beze
mnie, albo ze robie coś żle).
Bo moze faktycznie nie wypada bym non stop była u chlopaka? JUZ JESTEM DURNA.
Ale z drugiej strony po co ja (30latka) mam siedziec z moimi w domu? Kurde,
jestem zła, bo nic złego eni robie, nie szlajam sie , poprostu mam chlopaka i
spedzam z nim czas... a moi narzekają ze o nich zapominam itd.
Chce ułozyc sobei zycie z moim chlopakiem, wyprowadzic sie zamieszkac razem, a
czuej sie wiazana za nogę!
Co robic? czy rodzic emają racje. Przeciez jak satrą panna zostane jak bede w
domku............. :(
Obserwuj wątek
    • Gość: 31 Re: rodzice kontra ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 15:21
      uuu, ciężki orzech do zgryzienia. dla nich wciąż jesteś "ich małą córeczką",
      przyzwyczaili się do Twojej stałej obecności. Dodatkowo, z tego co piszesz, są
      staroświeccy: cóż, musisz ich zrozumieć, w "ich czasach" było trochę inaczej.
      Delikatna sprawa, może byłoby inaczej, gdybyś nie mieszkała z nimi (o ile
      wynajęcie samodzielnego mieszkania wchodzi w grę).
      Cóż można zrobić? musisz uświadomić rodziców że jesteś już dorosłą kobietą i
      czym grozi przesiadywanie z rodzicami: zacznij opowiadać dowcipy o starych
      pannach, przyprowadź jedną, odpowiednio "ustawioną", możesz też zacząć "nocować"
      u "koleżanki" (trochę drastyczne ;D ) postrasz trochę rodziców a potem przedstaw
      chłopaka, powinni go przyjąć z otwartymi rękami
      • Gość: 30latka Re: rodzice kontra ja IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.08, 15:40
        Nie musze przedtawiac, oni go dobrze znają. Zawsze zapoznaje na poczatku zwiazku
        (2l. temu). Nie wiem czemu tak mi napisała "obcy", obcy bo nie rodzina?
        Zwiazek moj wiadomo, ma wzloty i upadki, czasem sie kłócimy, a ja jestem taka,
        ze czasem wyrzucam swoje zale mamie. To moj bląd, bo nie powinnam jej mowić jak
        coś zgrzyta. Ona by chciała dla mnie IDEALU, a przeciez nie kazdy jest ideałem,
        nawet ja.
        To tak na marginesie, ale moze dlatego tez troche sie przeciwstawia. Jednak nie
        zmienia to faktu, ze mają żal do mnie iż wychodze z domu (wczoraj z tatą tak
        myslelismy o tobie ze .... itd ). Siedza i myslą jak tu córke ograniczyć.
        Dzis własnie wrociałm na obiad do domu, by nie robić przykrości mamie. Mogłam
        zjesc super grilla z moim chlopakiem. Tez mi głupio przed nim mowic "ze musze do
        mamy". Czuje presje ze musze sie pokazac w domu na oczy, a wcale tego nie chce
        (lub mi nie pasuje).
        FAKT- nie mieszkam jeszcze u niego, ale chyba nie trzeba miec szafy trzydzwiowej
        ze swoimi ciuchami u kogos by moc zostac na 2-3 dni.
        • Gość: anika Re: rodzice kontra ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 17:49
          ty idiotko 30 letnia baba ze starymi prykami , ty juz dzieci bawic
          powinnas a nie stara zrzedliwa matka i zniedołezniałym tatausiem
          przebywac a ten twój facet to chyba jakis slepy jest coo??/
          • Gość: 30latka Re: rodzice kontra ja IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.08.08, 21:38
            stara zrzedliwa matka i zniedołezniałym tatausiem - wszystkio wszystkim ale
            przesadzilas.
            Akurat moi rodzice sa zdala od takowego obrazu.

            Aniko masz jakies problemy emocjonalne ze sobą?
          • Gość: do Anki Re: rodzice kontra ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 11:30
            TY chyba jakaś niedojrzała emocjonalnie jesteś-jak nie masz nic do
            powiedzenia to się nie odzywaj
            • Gość: gosc Re: rodzice kontra ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 11:55
              Mysle ze szczera rozmowa z rodzicami jest wskazana.Powiedz im o swoich planach i
              wyborze partnera.Być moze potrzebują tego ,abys im powiedziała że są dla Ciebie
              ważni bądz nawet najważniejsi.Ty nie ucieksz od nich ale chcesz żyć własnym
              zyciem. Mysle ze uwazaja ze Ciebie traca.Nie potrafią tego inaczej okazac jak
              tylko złoscia ale napewno jest im z tym zle tak samo jak Tobie.Na rozmowie nic
              nie tracisz mozesz tylko zyskać.Ja trzymam kciuki za Ciebie.
              • Gość: anika Re: rodzice kontra ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 11:14
                ty jestes niedojrzała emocjonalnie i niezównowazona psychicznie
                klempa stara sie zdanie o rodziców pyta rzenada totalna
                • Gość: 30latka Re: rodzice kontra ja IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.08.08, 18:53
                  > ty jestes niedojrzała emocjonalnie i niezównowazona psychicznie
                  klempa stara sie zdanie o rodziców pyta rzenada totalna

                  Piszesz tak do mnie? Zwazyuwszy jak piszesz, na uzyte słowa i multum emocji (z
                  błedami) w tym zdaniu, to Ty chyba masz jakiś problemm ze soba i wyzywasz sie
                  tutaj na obcych ludziach.
                  Po piersze 30 lat- nie czuje sie wcale STARO. SUPER WIEK!! Podejrzewam, ze
                  uciekły ci szybko "mlode" lata i po 20 siedziałaś juz w piekluchach gotujac
                  męzusiowi obiadki? I teraz ci zal młodości???
                  I nie ma to jak pojechać po kimś.............

                  Oczywiście to TYLKO moje uwagi, bo takie emocje z ciebie biją ze szok, wieksze
                  od moich.
                  Ja tak wybrałam, tak wyszło, nic nie zaluje, a z racji ilości lat spędzonych w
                  domu rodzice sie przyzwyczaili do mnie. Od tyle.

                  Ja sobie mogę robić co chcę, ale chodzi o ich zachowanie, jak oni reaguja na mnie.
                  Co z ich slowami: " tak nie wypada (np. nocowac poza domem), nie wiem czy dobrze
                  robisz, zastanów się, jak cię oni postrzegają....byś tylko dobrze skonczyła..."-
                  takie uwagi, ostrzeżenia są mocno wkurzające, one mnie jakoś blokują.

                  Nie mogę miec to w d..... to nie jest "pytanie sie o zdanie rodziców (czy moge
                  wyjsc)", tylko ich reakcja (na moj powrót na drugi dzień...).
                  Nie wiem co w tym jest niedojrzałego, ze nie mam rodziców gdzies??
                  • Gość: hdt Re: rodzice kontra ja IP: 89.231.149.* 22.08.08, 19:05
                    ja chce jechać do kokocka a wy to tam cicho nier sluchasz starych i
                    ciul tam a nie ile masz lat kobito wes pomysl cdo ciula i skonczta
                    ten temat jo
                    • Gość: lololololol Re: rodzice kontra ja IP: 89.231.149.* 22.08.08, 20:50
                      kobieto masz 30 lat!! tam nie patrz na rodziców powinni zrozumieć :]
                      a jak nie to im wytłumacz xD
                      • Gość: 40-latka Re: rodzice kontra ja IP: *.chelmno.mm.pl 23.08.08, 18:48
                        Czas odciąć pępowinę! Ale do tego musisz dorosnąć Ty, a przede
                        wszystkim Twoi rodzice. To oni już powinni zrozumieć, że jesteś dużą
                        dziewczynką i pogodzić się z tym faktem.Nie daj się tłamsić! To
                        normalne, że dzieci dorośleją i uciekają z gniazda. Moja mama nie
                        rozumiała tego,więc nie rozmawiam z nią. Mój syn ma 21 lat i szanuję
                        jego decyzje. Jest dorosły i ma prawo do swojego życia, mimo że
                        nadal mieszka ze mną. Życzę powodzenia
    • Gość: mimi Re: rodzice kontra ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 14:15
      ty stara ruro smiedzi od ciebie lenistwem i nic wiecej co mamusia
      obiadek musi hrabiance podsunac pod leniwy nosek , dupy nie chce ci
      sie ruszyc szmatooooo
      • Gość: 31 Re: rodzice kontra ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.08, 15:06
        twoja kultura mnie poraża. szkoda słów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka