Dodaj do ulubionych

Natura 2000 rozszerza się na Warmii i Mazurach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 20:15
No i znowu kompletnie brak głosu specjalistów z UWM. Nie chcą się
udzielac? Nikt ich o zdanie nie pyta? Kto kogo bojkotuje Gazeta UWM
czy na odwrót? A może tych specjalistów ekologów z UWM nikt nie zna?
Ilu ich tam jest?
Obserwuj wątek
    • Gość: magda Natura 2000 rozszerza się na Warmii i Mazurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.09, 22:26
      A po co te nowe obszary? Na dotychczasowych ludzie niszczą
      środowisko na potęgę a odpowiedzialne urzędy tego nie widzą... bo są
      zajęte batalią o park narodowy...
      • Gość: albwu Re: Natura 2000 rozszerza się na Warmii i Mazurac IP: *.acn.waw.pl 26.11.09, 00:19
        Ci sami, którzy teraz walczą o nowe obszary chronione, potem będa
        pytac dlaczego w ich okolicy nie ma dróg ani innej infrastruktury
        • antypolityk1 Kto się będzie pytał ten będzie 26.11.09, 14:43
          >Ci sami, którzy teraz walczą o nowe obszary chronione, potem będa
          pytac dlaczego w ich okolicy nie ma dróg ani innej infrastruktury<

          Kto się będzie pytał ten będzie. Drogę zawsze zbudować można. Dziś
          to nie żaden problem, a przyrodę można zniszczyć raz na zawsze.
    • papa_s Szczególnie Ostoja Napiwodzka 26.11.09, 03:13
      musi pozostać cenna. W końcu Ferdek musi mieć jakąś ostoję:D
    • Gość: ochroniarz Natura 2000 rozszerza się na Warmii i Mazurach IP: *.uwm.edu.pl 26.11.09, 07:17
      W Polsce obszarową ochoroną objęte jest ok. 8%, w Europie średnio na
      kraje wynosi to 8-9%. Te nasze warmińsko-mazurskie 6% nie jest więc
      rewelacją :(. Żyjemy przede wszystkim z turystyki napędzanej
      przyrodą. Nawet po dodaniu nowych obszarów nie wypadamy najlepiej. W
      interesie rozwoju gospodarczego także niezbedne sa kolejne obszary
      chronione!!!! Drogi to może miejsce pracy dla tirówek :). Od samych
      dróg pracy nie przybędzie, jeśli nie będzie po co tu przyjeżdżać.
      Pozostanie tylko ruch tranzytowy, parę złoty w barze przydrożnym i
      śmieci w rowie a w powietrzu spaliny.

      Dlaczego chronić nowe tereny? Bo wszystkie są dewastowane i
      niszczone rabunkową gospodarką pazernych i krótkowzrocznych
      egoistów, wyznających zasadę "po nas choćby potop". Wbrew pozorom
      nasza przyroda jest bardzo zniszczona i niezbedne są nowe obszary
      Natury 2000 jak i park narodowy. Ale i to będzie jeszcze za mało.
      • Gość: antymenel Re: Natura 2000 rozszerza się na Warmii i Mazurac IP: *.olsztyn.mm.pl 26.11.09, 10:25
        Jesteś pewny,że będą przyjeżdżać?Bez dróg,parkingów,miejsc
        biwakowych,toalet,śmietników?
        -----
        nowy cud natury-obsrane Mazury!
        • 123456ag Re: Natura 2000 rozszerza się na Warmii i Mazurac 26.11.09, 11:51
          Gość portalu: antymenel napisał(a):

          > Jesteś pewny,że będą przyjeżdżać?Bez dróg,parkingów,miejsc
          > biwakowych,toalet,śmietników?
          > -----
          > nowy cud natury-obsrane Mazury!

          W Polsce od dawna nie ma miejsc do których nie można dojechać, i to asfaltem. Po
          "Puszczy Białowieskiej" też można nieźle pojeździć - rezerwat to tylko jej
          malutki wycinek.

          Więc dlaczego zamiast rozbudowywać istniejące drogi zmieniając ich przebieg
          tylko w przypadkach koniecznych, ktoś ciągle projektuje nowe przebiegi jak Car
          kolej transsyberyjską?

          A przydrożne bary z parkingami, motele itp. powstają same jak grzyby po deszczu.
          Byłoby ich więcej, gdyby nie obawa takich inwestorów że jakiś dupek puści ruch
          inną trasą a oni zostaną z pięknym obiektem na pustym zadupiu.
          • Gość: ot48 Re: Natura 2000 rozszerza się na Warmii i Mazurac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 23:19
            Budują przydrożne bary bo innej pracy nie mogą znaleźć. Tonący brzytwy się chwyta.
            • 123456ag Re: Natura 2000 rozszerza się na Warmii i Mazurac 02.12.09, 12:44
              Gość portalu: ot48 napisał(a):

              > Budują przydrożne bary bo innej pracy nie mogą znaleźć. Tonący brzytwy się ch
              > wyta.

              To znaczy, uważasz że bezrobotni budują te bary i motele? Rżniesz głupa?

              Bezrobotni to znajdują tam pracę - przy budowie, obsłudze gości, sprzątaniu,
              wywozie śmieci itp.

      • 123456ag Re: Natura 2000 rozszerza się na Warmii i Mazurac 26.11.09, 11:40
        A przecież to nie jest wzrost obszaru terenów zalesionych czy dzikich tylko
        objęcie kilku następnych kawałków pewną ochroną przed pazernością tych
        "biznesmenów", dla których zawsze opłaca się poprowadzić drogę nową trasą i to
        przez las. Nie ma problemów z wykupywaniem gruntów, wysiedlaniem a sprzedaż
        drewna z wycinki nieźle się opłaci.

        Co im tam jakaś ekologia czy turystyka. Oni żyją (i to świetnie) z budowania a
        nie z turystyki.

        No ale gdzie tu jest Państwo. Bo dla Państwa turystyka to nie sprawa marginalna.
        Wiele krajów po prostu z tego żyje. A żaden europejczyk nie przyjedzie do nas
        oglądać nową autostradę.
        • Gość: ot48 Re: Natura 2000 rozszerza się na Warmii i Mazurac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 23:37
          Nie przyjedzie bo tu niema co oglądać. Zimno, brudno, zaniedbane. Brak
          przysłowiowego szaletu. Niema jak dojechać, itd itp.............
      • Gość: Zwykła baba Re: Natura 2000 rozszerza się na Warmii i Mazurac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 21:46
        Ochroniarzu, pracujesz w RDOŚ? Bo argumenty masz suche jak urzędas
      • Gość: ot48 Re: Natura 2000 rozszerza się na Warmii i Mazurac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 23:31
        O przyrodę powinniśmy zadbać sami. Niepotrzebna jest nam do tego Unia
        Europejska. Nie może być tak aby ktoś obcy dyktował co my mamy w kraju robić.
        Jeżeli przysłowiowy Kowalski nie zadba o środowisko to i Natura 2000 ni pomoże,
        przy każdym krzaczku nie postawicie policjanta aby pilnował środowiska. Taki
        działanie utrudniające życie, tylko zniechęca. Wiem to po sobie.
        • antypolityk1 Ale Polacy nie umieją dbać o przyrodę 27.11.09, 13:37
          Więc ktoś musi chronić polską przyrodę przed Polakami, aby przyszłe
          pokolenia miały co oglądać. Edukacji ekologocznej i szacunku do
          przyrody się w Polsce nie uczy uznając to za oszołomstwo
    • Gość: uwuemek prawdziwy Re: Natura 2000 rozszerza się na Warmii i Mazurac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 09:41
      Zamiast sie podszywać pod nie swój nik forumowy, idź na studia na
      UWM i sam zostań "specjalistą".
    • Gość: wiertaliot Kupiłem helikopter IP: 149.156.61.* 26.11.09, 10:54
      A ja sobie kupiłem helikopter i mnie wali brak dróg.
      Helikopter jest co prawda z demobilu. Poprzedni właścicel używał go
      do oprysków pola.
      Za niewielką opłatą pomogę budowniczym dróg.
      Proszę wskazać co opryskać.
      Jak ja opryskam, to już nie będzie co chronić => bedzie mozna bez
      problemu budować drogi.
      Dziwię się, że ekoterroryści nie zakazali lotów - przecież to
      straszy ptaki, a nawet ptaki mogą sie zabić przy zderzeniu z
      samolotem
      • antypolityk1 Głupia prowokacja 26.11.09, 14:46
    • Gość: Tinky Winky Głupota połączona z obłudą IP: 93.159.19.* 26.11.09, 15:32
      Proponuję objąć obszarem Natura 2000 obszar całego województwa. W
      końcu, jak skansen, to skansen.

      Szczególny nacisk należy położyć na obszar miejscowości Kadzidłowo i
      postawić tam stały patrol ekologiczny, aby uniemożliwić niektórym
      osobom dewastowania ściółki leśnej poprzez wysypywanie ciężarówek
      żwiru w celu umożliwienia przejazdu samochodom prywatnym. Jak bowiem
      pokazuje życie, żeczywistość jest inna niż komunały, jakimi
      posługują się niektóre osoby, a najciemniej jest zawsze pod
      latarnią. Poza tym najtrudniej jest zasadniczo być prorokiem we
      własnym domu. Ale to taka mała dygresja.

      Wracając do tematu, to był już jeden taki, który chciał zlikwidować
      wszystko. Bo i po co na Mazurach nowe drogi, kanalizacja,
      gazyfikacja etc. Skoro ma być to skansen i atrakcja turystyczna dla
      gawiedzi, to niech bedzie. Wystarczy furmanka, gumofilce i stary
      rower. Kanalizacja...? Po co, wszak ścieki można wylać wprost do
      jezior lub dziurawego szamba. Zresztą, także uzywanie wanny, czy
      toalety winno zostać zakazane, wszak wystarczy "sławojka" i liść
      rabarbaru. To także może być świetny produkt turystyczny.A
      najlepiej, to w ogóle zamknijmy się w rezerwacie. Na początek
      proponuję rezerwat "Kadzidłowo" w ramach programu pilotażowego.
      Wydaje mi się, że pozbawienie na tamtym terenie ludzi dostępu do
      sieci elektrycznej może być doskonałym początkiem. Sugerujęe, aby
      zacząć czerpać dobre wzory z "Konopielki". Nie trzeba się bowiem
      wstydzić dobrych rozwiązań.

      A poważnie, to zyczę niektórym osobom opamiętania, bo każda
      demagogia i absurd ma swoje granice. Po przekroczeniu tej granicy
      nastapić mogą rózne niekontrolowane reakcje społeczne, niekoniecznie
      pozytywne. Na rzeczywistość trzeba też nieraz patrzeć trochę dalej,
      niż przez pryzmat własnego interesu gospodarczego. Powszechnie
      wiadomo, że spora część tzw. działaczy ekologicznych nie ma nic
      wspólnego z ochroną przyrody, ale wykorzystuje instrumenty prawne
      przynależnne tego typu organizacjom do de facto obrony własnych
      biznesowych interesów pod płaszczykiem ochrony przyrody.

      Zatem nie dajmy się zwariować i zmanipulować, bo to nie o przyrodę
      chodzi, ale zwyczajnie o kasę dla wąskiej grupy osób kosztem całego
      regionu. nie pozwólmy, aby partykularne interesy tej wąskiej grupy
      doprowadziły do katastrofy cywilizacyjnej regionu, do jego
      wykluczenia ekonomicznego, demograficznego. W szczególnosci
      dziękujemy "autorytetom" z Warszawy, Krakowa i Wrocławia. Niech się
      zajmą porządkowaniem własnego podwórka, a od naszych spraw im wara.
      • Gość: swiatowy Re: Głupota połączona z obłudą IP: 91.104.126.* 26.11.09, 22:07
        Tinky Winky swiete slowa-szacunek.Jak wariat jeden czy drugi chce tu
        zyc jak jakis Mormon to jego sprawa ale niech swoje rojenia zostawi
        dla siebie.Robienie na sile skansenu i dzikiego rezerwatu z naszego
        wojewodztwa oslabia je ekonomicznie i pozbawia nalezytych nam
        funduszy z centrali i UE,ktore zamiast tu poplyna tradycyjne do
        Krakowa,Gdanska,Poznania,Wroclawia itd.Niech Krakow zajmie sie
        Zakopanym i zadeptywanymi przez turystow gorami,Gdansk zadba o
        czystosc nabrzezy itp,itd. OD NASZYCH SPRAW WARA!
        • antypolityk1 swiatowy 27.11.09, 13:41
          A góral z Zakopanego powiedział mi, żeby ludzie zajęli się walką z
          betonowaniem i niszczeniem Mazur, Gdańsk niech zadba o czystość
          nabrzeży. OD NASZYCH GÓR WARA! My chcemy turystów, my żyjemy z
          zadeptywania Tatr.

          No więc jak to jest?
      • Gość: uwm Re: Głupota połączona z obłudą IP: *.uwm.edu.pl 27.11.09, 08:57
        "Proponuję objąć obszarem Natura 2000 obszar całego województwa."

        beznajdziejny sposób dyskutowania - próba sprowadzenia do absurdu.
        Natura 2000 to zaledwie 6 % obszaru województwa a nie 100%. Widać
        przeciwnicy przyrody nie maja zadnych argumentów i stusują chwyty
        poniżej pasa. Ale to dobre tylko dla tepaków i półgłowków. Albo więc
        sami sa misiami o małym rozumku, albo wiedząc o swoich nieuczciwych
        zamiarach ida po bandzie. Pokusa na rabunkową gospodarke i
        zawłaszczanie dobra wspołnego jest chyba dla tych egoistów zbyt
        duża. Pachnie mi to PiSem, któren juz ustani JarKacza zapowiedział,
        że jak dojda do władzy, to zerwa wszelkiie ustalenia względem
        obszarów Natura 2000.
    • Gość: Gutek Natura 2000 rozszerza się na Warmii i Mazurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 21:55
      Obszary objęte różnorakimi formami ochrony np. rezerwaty to świetny interes
      dla przyrodników. Mogą tam "na dziko" (prawda, że to sformułowanie pasuje jak
      ulał) oferować np. wędkowanie dla wybranych itd, itd. Obserwuję kilka jezior
      rezerwatowych, zastanawia mnie dlaczego dziennikarze nie piszą o tym kto tam
      wędkuje i na jakich zasadach, a nawet niektórzy mogą postawić sieci.
      A takie Drużno, dlaczego nie wydzierżawi się tego jeziora normalnym spółkom
      czy firmom rybackim?
      Kolejne obszary Natura 2000 to kolejny biznes dla ludzi powiązanych z RDOŚ.
      Może mąż jakiejś urzędniczki zinwentaryzuje, wyznaczy obszar - a potem będzie
      trzepać raporciki. Mam tylko cichą nadzieję, że ktoś przetrzepie tych powiążańców
    • Gość: ciemnogród Natura 2000 rozszerza się na Warmii i Mazurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 22:26
      " A poważnie, to życzę niektórym osobom opamiętania, bo każda
      demagogia i absurd ma swoje granice." napisał(a) Tinky Winki. W
      rzeczy samej! Tego w/w życzę, bo jak zwykle jest zajęty(a) teorią
      spiskową pt. "jak ekolodzy chcą przechwycić Mazury", że pisze dużo
      ale nie na temat.

      A wracając do meritum. Jest wiele miejsc - nie tylko za granicą, ale
      i w kraju (np. na Śląsku czy w mazowieckim) gdzie są dobre drogi,
      parkingi, bary przydrożne i cała infrastruktura. Ciekawe tylko
      dlaczego turyści tam nie jeżdżą, tylko pchają się tymi marnymi
      drogami na ten „pozbawiony infrastruktury skansen”, jakim zdaniem
      niektórych są Mazury?! Dlaczego dla turystów zagranicznych Mazury są
      najważniejszym regionem urlopowym? Dlaczego dla Polaków Mazury obok
      Bałtyku i Tatr są ulubionym miejscem wypoczynku? Po co tylu
      obcokrajowców – (ostatnio coraz więcej jest Włochów) przyjeżdża do
      nas, zamiast popędzić sobie w kółko swoimi
      ślicznymi „superstradami” ? A to dlatego, że nie mają tam takich
      lasów i jezior jak my mamy! Owszem mają zabytki, ale nie mają takiej
      natury. Więc trzeba ją chronić, bo to nasz jedyny kapitał. Chyba, że
      Tinky Winki niczym Kopernik wymyśli jak inaczej przyciągać
      turystów…
      • Gość: Tinky Winky Re: Natura 2000 rozszerza się na Warmii i Mazurac IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.11.09, 09:33
        Oczywiście, że o przyrodę trzeba dbać i jest to fakt bezsporny. W
        żadnym razie nie nawołuję do dewastowania i betonowania wszystkiego,
        co tylko się da.

        Chodzi mi jednak o kwestię nieco odmienną i uprzejmie proszę o to,
        by nie interpretować mego stanowiska w sposób wyrwany z kontekstu.
        To zwykła manipulacja.

        Należy zrównoważyć interesy środowiskowe i te związane z koniecznym
        rozwojem regionu, w tym w szczególności poprawą dostępności
        komunikacyjnej. Stan infrastruktury w regionie mamy katastrofalny i
        jesteśmy na jednym z ostatnich miejsc nie tylko w Europie, ale także
        w kraju pod tym względem. Infrastruktura jest potrzebna przede
        wszystkim NAM, a nie turystom. Turysta raz do roku sobie dojedzie,
        choćby i po dziurach. Dla mieszkańców brak dróg o choćby
        mininimalnych parametrach oznacza w praktyce odcięcie od możliwości
        skorzystania ze specjalistycznej pomocy medycznej w czasie
        umożliwiającym udzielenie takiej pomocy, dostępu do kultury,
        edukacji etc. To, że z Mikołajek do Olsztyna jedzie się prawie 2
        godziny "z duszą na ramieniu", uwazając aby nie wpaść na przydrożne
        drzewo lub na wąskiej i krętej drodze pod autobus jest niczym innym,
        ale sytuacją patologiczną. TO JEST NIENORMALNE W XXI WIEKU i trzeba
        sobie to prosto w oczy powiedzieć. A im dalej na wschód województwa,
        tym gorzej pod tym względem.

        I jak wskazywałem wcześniej, wielu tzw. "ekologom" bynajmniej nie
        chodzi o ochronę przyrody, ale o prywatne interesy oraz utrzymanie
        zacofania regionu, tylko dlatego, by korespondował wizualnie z
        prowadzonymi przez niektóre z tych osób pensjonaty typu skansen.


        Robienie interesu i pomysł na prowadzenie pensjonatu to dobra sprawa
        i należy to popierać. Problem w tym, że nie może się to odbywać
        kosztem większości mieszkańców, którzy - podobnie jak inni - mają
        prawo do dobrych dróg, kolei, dostępu do edukacji, szybkiej i
        sprawnej pomocy medycznej na wysokim poziomie. Żaden interes
        prywatny tego lub owego nie może popwodować, iż region stać się
        powinien rezerwatem dla co niektórych dziwaków z Warszawy, którzy
        nie poradzili sobie życiowo i pragną uciec od rzeczywistości. TO ICH
        PROBLEM, A NIE NASZ I NIECH SAMI SOBIE Z TYM RADZĄ. BYNAJMNIEJ NIE
        POWINNO SIĘ TO ODBYWAĆ KOSZTEM REGIONU. A JAK SĄ TACY MOCNI, TO NIE
        CH SPRÓBUJĄ "PODYMIĆ " W WARSZAWIE, GDAŃSKU, CZY WROCŁAWIU. Tam
        siedzą jak mysz pod miotłą, a tu znaleźli sobie "chłopca do bicia".

        Reasumując, ekologia tak, dbałość o najcenniejsze walory, jak
        najbardziej. Problem w tym, że tzw. "ekolodzy" siedzą cicho, gdy
        chodzi o rzeczywiste sytuacje łamania podstawowych zasad. Jakoś
        nikomu nie przeszkadza wylewanie przez turystów ścieków do jezior z
        powodu braku odpowiedniej infrastruktury, zaśmiecania okolicy z tego
        samego powodu, toleruje się quady i motokrosowcó, braj było
        jakiejkolwiek sensownej reakcji w przedmiocie rajdu w Mikołajkach,
        brak jest reakcji w sprawie dewastowania lasu i sciółki w okolicach
        Kadzidłowa w związku z "dzikim" wysypywaniem żwiru na teren lasu w
        celu umożliwienia ruchu PRYWATNYCH samochodów itp, itd.

        Zamiast więc opowiadać komunały lepiej zająć się tym, co jest
        najbliżej, co można zrobić "od ręki" i co przyniesie o niebo większy
        efekt, niż lobbowanie za konserwowaniem skansenu. Działania
        pozorowane niczemu nie służą, no chyba tylko tym, którzy w tego typu
        rozwiązaniach widzą osobisty interes. To jestem w stanie zrozumieć,
        jednak niech nikt nie ubiera tego w szaty walki o przyrodę, bo śmiać
        mi się chce. Parkiem Narodowy, obszarami Natura 2000 sytuacji
        automatycznie nie poprawimy. Tu trzeba wieloletniej pracy u podstaw,
        edukacji, budowania wrażliwości społecznej i tworzenia czegoś, co
        nazywa się kontrolą społeczną. Dopóki kwestie dewastacji srodowiska
        będą społecznie tolerowane (podobnie, jak jazda po alkoholu), żadne
        parki narodowe i obszary natura 2000 problemu nie rozwiązą. To jest
        złuda, która tylko prowadzi do marginalizowania Mazur i pogłębiania
        nędzy. A z braku infrastruktury w końcu i turyści nieco "odpuszczą",
        bo czasy się zmieniają i standardy także. Już nie wystarczy namiot i
        ognisko z gitarą oraz podróż stopem lub starym polonezem.

        Zatem nie dajmy się ogłupić. Nie bójmy się i wypowiedzmy głośno swój
        sprzeciw przeciwko próbie ubezwłasnowolnienia mieszkańców (głównie)
        Mazur. Ci wszyscy tzw. "ekolodzy" są bardzo głośni, choć jest ich
        zaledwie kilku lub kilkunastu. Nie pozwólmy się terroryzować przez
        tych kilka osób.

        MOŻE WRESZCIE SAMORZADOWCY Z MAZUR WEZMĄ SIĘ ZA RĘCE I WSPÓLNIE
        ZMONTUJĄ JAKĄŚ AKCJĘ UŚWIADAMIAJĄCĄ LUB LOBBY PRZECIW TEMU
        WSPÓŁCZESNEMU TERROROWI I PRYWACIE NIEKTÓRYCH OSÓB. SAMODZIELNIE
        ŻADNA GMINA SOBIE RADY NIE DA, ALE JEŚLI BĘDZIE NAS WIĘCEJ, TO JUŻ
        JEST TO SIŁA. BROSZURY, ULOTKI, PETYCJE, PROTESTY, SZUKANIE BŁĘDÓW
        PROCEDURALNYCH, KONTROLE ODPOWIEDNICH SŁUŻB PUBLICZNYCH Z PEWNOŚCIĄ
        NIECO OSŁABĄ TO ROZBESTWIONE TOWARZYSTWO. tRZEBA TYLKO URUCHOMIĆ
        WYOBRAŹNIĘ, BO OBOWIAZUJĄCE PRAWO DAJE BARDZIO SZEROKIE POLE DO
        DZIAŁANIA. TRZEBA TYLKO Z TEGO PRAWA SKORZYSTAĆ.
        • antypolityk1 Patologią jest co innego 27.11.09, 13:44
          >To, że z Mikołajek do Olsztyna jedzie się prawie 2 godziny "z duszą
          na ramieniu", uwazając aby nie wpaść na przydrożne drzewo lub na
          wąskiej i krętej drodze pod autobus jest niczym innym, ale sytuacją
          patologiczną.<

          Patologią jest geometryczny przyrost samochodów i fanatyzm
          samochodowy. Jak ci wytną już wszystkie drzewa, pobudują autostardy
          to i tak będziesz dalej stał w korkach, a wypadki jak były tak będą.
          Nie będzie tylko już przyrody. Życzę bardziej intensywnego myślenia,
          a nie technokratycznego.

          Pozdrawiam
    • Gość: ot48 Natura 2000 rozszerza się na Warmii i Mazurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.09, 23:10
      Jak tak dalej pójdzie to cała Polska będzie jednym wielkim skansenem. A ja
      chcę mieszkać w rozwiniętym kraju. Gdzie są drogi jest przemysł, na
      odpowiednim poziomie, są miejsca pracy. A nie pod dyktando ekoterorystów /tego
      niewolno, tamto jest zabronione bo ptaszkom przeszkadza tu rośnie jakiś chwast
      który jest ostatni w europie/. Nie może być tak aby postawić stopę na Polskiej
      ziemi to trzeba uzyskać zgodę unii europejskiej. W końcu przestanę dbać o
      środowisko i zacznę .....................?
      • antypolityk1 Najważniejszy jest postęp 27.11.09, 13:48
        Najważniejszy jest postęp - rzekł wódz Rapa Nui, wycinając ostatnie
        drzewo na Wyspie Wielkanocnej.
        Co było potem, wiemy.
        Takiej chcesz polityki

        Jak wytniesz ostatnie drzewo i zabetonujesz ostatni kawałek zniemi
        to stwierdzisz, że nie można jeść pieniędzy.

        Typowy z Ciebie rabunkowy technokrata.

        A skansen nam nie grozi. Polska stoi ihydnymi betonowymi domami.
        Żeby zobaczyć skansen to trzeba jechać do Niemiec, Skandynawii,
        Francji lub Holandii. Tam są stare domy kryte strzechą.
    • Gość: Tinky Winky Prywata i demagogia cd IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.11.09, 09:34
      Oczywiście, że o przyrodę trzeba dbać i jest to fakt bezsporny. W
      żadnym razie nie nawołuję do dewastowania i betonowania wszystkiego,
      co tylko się da.

      Chodzi mi jednak o kwestię nieco odmienną i uprzejmie proszę o to,
      by nie interpretować mego stanowiska w sposób wyrwany z kontekstu.
      To zwykła manipulacja.

      Należy zrównoważyć interesy środowiskowe i te związane z koniecznym
      rozwojem regionu, w tym w szczególności poprawą dostępności
      komunikacyjnej. Stan infrastruktury w regionie mamy katastrofalny i
      jesteśmy na jednym z ostatnich miejsc nie tylko w Europie, ale także
      w kraju pod tym względem. Infrastruktura jest potrzebna przede
      wszystkim NAM, a nie turystom. Turysta raz do roku sobie dojedzie,
      choćby i po dziurach. Dla mieszkańców brak dróg o choćby
      mininimalnych parametrach oznacza w praktyce odcięcie od możliwości
      skorzystania ze specjalistycznej pomocy medycznej w czasie
      umożliwiającym udzielenie takiej pomocy, dostępu do kultury,
      edukacji etc. To, że z Mikołajek do Olsztyna jedzie się prawie 2
      godziny "z duszą na ramieniu", uwazając aby nie wpaść na przydrożne
      drzewo lub na wąskiej i krętej drodze pod autobus jest niczym innym,
      ale sytuacją patologiczną. TO JEST NIENORMALNE W XXI WIEKU i trzeba
      sobie to prosto w oczy powiedzieć. A im dalej na wschód województwa,
      tym gorzej pod tym względem.

      I jak wskazywałem wcześniej, wielu tzw. "ekologom" bynajmniej nie
      chodzi o ochronę przyrody, ale o prywatne interesy oraz utrzymanie
      zacofania regionu, tylko dlatego, by korespondował wizualnie z
      prowadzonymi przez niektóre z tych osób pensjonaty typu skansen.


      Robienie interesu i pomysł na prowadzenie pensjonatu to dobra sprawa
      i należy to popierać. Problem w tym, że nie może się to odbywać
      kosztem większości mieszkańców, którzy - podobnie jak inni - mają
      prawo do dobrych dróg, kolei, dostępu do edukacji, szybkiej i
      sprawnej pomocy medycznej na wysokim poziomie. Żaden interes
      prywatny tego lub owego nie może popwodować, iż region stać się
      powinien rezerwatem dla co niektórych dziwaków z Warszawy, którzy
      nie poradzili sobie życiowo i pragną uciec od rzeczywistości. TO ICH
      PROBLEM, A NIE NASZ I NIECH SAMI SOBIE Z TYM RADZĄ. BYNAJMNIEJ NIE
      POWINNO SIĘ TO ODBYWAĆ KOSZTEM REGIONU. A JAK SĄ TACY MOCNI, TO NIE
      CH SPRÓBUJĄ "PODYMIĆ " W WARSZAWIE, GDAŃSKU, CZY WROCŁAWIU. Tam
      siedzą jak mysz pod miotłą, a tu znaleźli sobie "chłopca do bicia".

      Reasumując, ekologia tak, dbałość o najcenniejsze walory, jak
      najbardziej. Problem w tym, że tzw. "ekolodzy" siedzą cicho, gdy
      chodzi o rzeczywiste sytuacje łamania podstawowych zasad. Jakoś
      nikomu nie przeszkadza wylewanie przez turystów ścieków do jezior z
      powodu braku odpowiedniej infrastruktury, zaśmiecania okolicy z tego
      samego powodu, toleruje się quady i motokrosowcó, braj było
      jakiejkolwiek sensownej reakcji w przedmiocie rajdu w Mikołajkach,
      brak jest reakcji w sprawie dewastowania lasu i sciółki w okolicach
      Kadzidłowa w związku z "dzikim" wysypywaniem żwiru na teren lasu w
      celu umożliwienia ruchu PRYWATNYCH samochodów itp, itd.

      Zamiast więc opowiadać komunały lepiej zająć się tym, co jest
      najbliżej, co można zrobić "od ręki" i co przyniesie o niebo większy
      efekt, niż lobbowanie za konserwowaniem skansenu. Działania
      pozorowane niczemu nie służą, no chyba tylko tym, którzy w tego typu
      rozwiązaniach widzą osobisty interes. To jestem w stanie zrozumieć,
      jednak niech nikt nie ubiera tego w szaty walki o przyrodę, bo śmiać
      mi się chce. Parkiem Narodowy, obszarami Natura 2000 sytuacji
      automatycznie nie poprawimy. Tu trzeba wieloletniej pracy u podstaw,
      edukacji, budowania wrażliwości społecznej i tworzenia czegoś, co
      nazywa się kontrolą społeczną. Dopóki kwestie dewastacji srodowiska
      będą społecznie tolerowane (podobnie, jak jazda po alkoholu), żadne
      parki narodowe i obszary natura 2000 problemu nie rozwiązą. To jest
      złuda, która tylko prowadzi do marginalizowania Mazur i pogłębiania
      nędzy. A z braku infrastruktury w końcu i turyści nieco "odpuszczą",
      bo czasy się zmieniają i standardy także. Już nie wystarczy namiot i
      ognisko z gitarą oraz podróż stopem lub starym polonezem.

      Zatem nie dajmy się ogłupić. Nie bójmy się i wypowiedzmy głośno swój
      sprzeciw przeciwko próbie ubezwłasnowolnienia mieszkańców (głównie)
      Mazur. Ci wszyscy tzw. "ekolodzy" są bardzo głośni, choć jest ich
      zaledwie kilku lub kilkunastu. Nie pozwólmy się terroryzować przez
      tych kilka osób.

      MOŻE WRESZCIE SAMORZADOWCY Z MAZUR WEZMĄ SIĘ ZA RĘCE I WSPÓLNIE
      ZMONTUJĄ JAKĄŚ AKCJĘ UŚWIADAMIAJĄCĄ LUB LOBBY PRZECIW TEMU
      WSPÓŁCZESNEMU TERROROWI I PRYWACIE NIEKTÓRYCH OSÓB. SAMODZIELNIE
      ŻADNA GMINA SOBIE RADY NIE DA, ALE JEŚLI BĘDZIE NAS WIĘCEJ, TO JUŻ
      JEST TO SIŁA. BROSZURY, ULOTKI, PETYCJE, PROTESTY, SZUKANIE BŁĘDÓW
      PROCEDURALNYCH, KONTROLE ODPOWIEDNICH SŁUŻB PUBLICZNYCH Z PEWNOŚCIĄ
      NIECO OSŁABĄ TO ROZBESTWIONE TOWARZYSTWO. tRZEBA TYLKO URUCHOMIĆ
      WYOBRAŹNIĘ, BO OBOWIAZUJĄCE PRAWO DAJE BARDZIO SZEROKIE POLE DO
      DZIAŁANIA. TRZEBA TYLKO Z TEGO PRAWA SKORZYSTAĆ.
      • antypolityk1 Co znaczy zróżnicować? 27.11.09, 13:50
        >Należy zrównoważyć interesy środowiskowe i te związane z koniecznym
        rozwojem regionu, w tym w szczególności poprawą dostępności
        komunikacyjnej<

        Co znaczy zróżnicować? Betonować, wycinać czy chronić?
    • Gość: konik polny Natura 2000 rozszerza się na Warmii i Mazurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.09, 15:13
      Ostatnio teleserial RANCZO pokazał urzędników gminnych , którzy
      ( zamiast zająć się pracą) na rozkaz burmistrza rzucają się do
      komputerów (niektórzy do kilku komputerów jednocześnie)i
      prowadzą "politykę gminną" to znaczy "dyskusję" na forum
      internetowym bo dziennikarze własnie napisali w gazecie coś co
      władzy samorządowej nie w smak . Ciekawe jaki urząd gminny
      reprezentuje Tinki ? Oj , żebyście Wy samorządowy i urzędnicy
      stosowali istniejące prawo jak należy to dla ekologów nie byłoby
      pola do popisów . Swoją drogą taka niechęć do organizacji
      pozarządowych dyskwalifikuje Was w pracy jako samorządowcóW i
      urzędników , ponieważ żyjemy w demokracji i na współpracy z
      organizacjami pozarzadowymi ona polega. Internauta Tinki
      proponuje ,żeby samorządowcy zajeli się zwalczaniem organizacji
      społecznych i to zapewne w godzinach pracy . Zły urzędnik to,
      któremu marzy się dyktatura władzy urzędniczej i który nie chce
      przestrzegać prawa .Nawet jak jest to tylko prawo ochrony przyrody.
      • Gość: Tinky Winky Odpowiedź na zarzuty IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.11.09, 10:44
        Odpowiadając na pytanie, nie reprezentuję żadnej władzy, jestem od
        lat "na swoim", co zapewnia mi niezależność i komfort, także w
        aspekcie ekonomicznym.

        Postanowiłem napisać tylko kilka słów gorzkiej prawdy, bo zasadniczo
        co niektóre tzw. organizacje ekologiczne są tak naprawdę
        organizacjami lobbującymi na rzecz określonych branż i określonych
        osób, stając się świetnym źródłem zarabiania pieniędzy pod
        płaszczykiem walki o ochronę przyrody. Warto wspomnieć choćby
        przykład budowy jednego z centrów handlowych w jednym mieście na
        Mazowszu, gdzie protesty tzw. organizacji ekologicznej (chyba
        statutowo chroniącej ptaki, czy coś podobnego) natychmiast zostały
        wycofane po zawarciu ugody i wypłaceniu około 1 mln zł. Podobnie
        rzecz ma się w niektórych innych miejscach w związku z budową dróg,
        czy innej niezbędnej infrastruktury.

        Wracając na nasze podwórko, może tzw. organizacje ekologiczne
        najpierw u siebie, w swej najbliższej okolicy zaczną pilnować
        porządku i ochrony przyrody, a nie przymykać oko na organizowanie
        rajdu w Mikołajkach lub dewastowanie ściółki leśnej w okolicach
        Kadzidłowa. Ale oczywiście są równi i równiejsi, i jeśli jest to
        konieczne do zarabiania pieniędzy przez niektóre osoby, to można
        zaakceptować dewastację lasu.

        Podobnie pojawił się swego czasu pomysł, lansowany przez
        niektórych "obrońców przyrody", by po śladzie nasypu dawnej linii
        kolejowej w okolicach Gałkowa zbudować ścieżkę rowerową. Jakoś
        tym "ekologom" nie przeszkadza fakt, iż budowa takiej ścieżki
        narusza obszar chroniony. Ale to mały problem, bowiem taka ścieżka
        by przebiegała w okolicach pensjonatu, stanowiąc doskonałe zasilenie
        w klientów. Zatem jak w grę wchodzi biznes, to i komunały o ochronie
        przyrody bledną. Jakoś dyżurne autorytety nie protestowały przeciwko
        temu głośnemu pomysłowi. Ciekawe dlaczego. Ocenę tej kwestii
        pozostawiam Państwu.
        • antypolityk1 Re: Odpowiedź na zarzuty 30.11.09, 22:37
          > Warto wspomnieć choćby przykład budowy jednego z centrów handlowych w jednym mieście na Mazowszu, gdzie protesty tzw. organizacji ekologicznej (chyba statutowo chroniącej ptaki, czy coś podobnego) natychmiast zostały wycofane po zawarciu ugody i wypłaceniu około 1 mln zł. Podobnie rzecz ma się w niektórych innych miejscach w związku z budową dróg, czy innej niezbędnej infrastruktury.<

          Chodzi o organizację Przyjazne Miasto z W-wy, z której po dogadniu się inwestora większość ludzi wystąpiła, a organizacja się rozpadła.

          W Łodzi z kolei był Obywatelski Ruch Ekologiczny, też już nie istnieje.

          W przypadku W-wy była to jakaś organizacja mafijna mająca na celu blokowanie inwestycji mało szkodzących środowisku, np. Złote Tarasy.
          natomiast w Łodzi dali się zwyczajnie podejść i skusić mamonie i przekupić inwestorom, przez co tacy jak Ty mają teraz o czym szumieć.

          Są to dwa przypadki, które o niczym nie świadczą. Jeżeli bandyta założy policyjny mundur to nie znaczy to, że cała policja to bandyci. Proszę o podanie innych przykładów. Byłbym wdzięczny. Szczególnie proszę o pdanie przykładów dyskretydująch takie organizacje jak: Greenpeace, WWF Polska, LOP, Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot, Klub Przyrodników, Klub Gaja, Klub Salamandra, Fundacja na Rzecz Ekorozwoju. Podaj przykłady finansowania tych organizacji przez jakieś lobby, abędę Ciebie po rękach całował i znienawidzę ekologów jako i Ty ich nienawidzisz.

          Pozdrawiam
          • Gość: zygzak Re: Odpowiedź na zarzuty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.09, 10:42
            ^^zgadzam się z antypolitykiem1, to że jakaś grupka pseudoekologów
            oszukiwała kiedyś żeby wyciągnąć kasę nie jest żadnym argumentem (może dla
            niedouków). Zwyczajnie należy rozważać za i przeciw.

            Nie rozumiem agresji skierowanej do osób które wykorzystują prawo polskie
            w sposób zupełnie normalny (nie szukają żadnych kruczków itd, zwyczajnie
            się odwołują bo mogą). Pretensje powinny być kierowane do ustawodawcy.
            Droga rozpatrywania odwołań jest niekorzystna dla wszystkich stron (tych
            uczciwych) i daje możliwości korupcyjne. Z tym proszę do polityków.

            Ciekawe, że niekt nie ma pretensji do polityków, którzy ponoszą prawdziwą
            odpowiedzialność za swoje postępowanie, a raczej za jego brak. Natomiast
            gawiedź cieszy się i klaszcze uszami przy każdej budowie drogi, bez
            zastanowienia się po co, dlaczego tak i ile to kosztuje - a więc co tracą
            (bo zawsze jest coś za coś).

            Wystarczy spojrzeć na sprawę tramwajową - głosy osób które uważają że to
            pieniądze wyrzucane w błoto (przypominam - 405mln zł, z czego 85% to
            prezent od UE!) - a przy pierwszej lepszej drodze w mieście nikt nie
            patrzy już na koszty (np.150 baniek na Artyleryjską!). Na dodatek okazuje
            się teraz że same tramy będą kosztowały około 100 mln a za resztę miasto
            ma zamiar pobudować nowe drogi i wyremontować stare (sic! przecież to
            miały być pieniądze na transport publiczny!).Zastanawia mnie to
            jednotorowe myślenie polaków, rzekłbym egoistyczne do granic możliwości.

            Najlepszy przykład naszych absurdów:
            lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,7311051,Zwasnieni_sasiedzi_odgrodzili_sie_trzema_plotami.html
            • antypolityk1 Re: Odpowiedź na zarzuty 01.12.09, 15:41
              Organizacje ekologiczne żyją głównie z datków jako organizacje Non-
              profit. Jednakże nie mogą pod żadnym pozorem sięgać po pieniądze
              inwestorów których blokują, bo to śmierdzi na kilometr i jest zwykłą
              korupcją. No i oczywiście jest wodą na młyn dla ekożerców -
              niedouków. Dopiero mają wtedy używanie.
              Samo blokowanie nie jest niczym złym. Jak napisałem. Prawo na to
              pozwala. Gdyby nie blokowano głupawych inwestycji, wiele wyjątkowych
              terenów poszłoby nieodwracalnie pod topór. Organizacje non-profit
              nie mogą dać się podejść inwestorom, dla których korupcja i zysk za
              wszelką cenę jest chlebem powszednim.
    • Gość: konik polny Natura 2000 rozszerza się na Warmii i Mazurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.09, 21:35
      I tak nie wiadomo o co Panu chodzi ? Przecież może Pan jako prawy
      i zaangażowany obywatel zgłosić na policję niszczenie runa leśnego i
      uprawianie prywaty przez właścicieli pensjonatów. Może Pan założyć
      organizację , która zawalczy o zlikwidowanie rajdu w Mikołajkach i
      przypilnuje , żeby żaden nasyp kolejowy , na którym wyrosły krzaki
      nie został zamieniony na szlak rowerowy . Organizacje społeczne są
      po to ,żeby grupom ludzi łatwiej było postulować do władz o to co
      wydaje im się słuszne . Władza oczywiście robi co uważa za słuszne i
      co zgodne z prawem ( jak jest uczciwa i sprawiedliwa ) i być może
      przeważą Pańskie argumenty . Nie ma co biadolić na forum ,że
      pseudoekolodzy nie chcą walczyć o rajd , który Panu przeszkadza
      widać tacy są ci pseudo , a prawdziwi to pewnie też robią co mogą
      kierując się swoją a nie Pańską logiką . Ja uważam ,że dobrze ,że
      cokolwiek robią w odróżnieniu od dużej części społeczeństwa , która
      czeka ,że władza im załatwi i zrobi i tylko narzekają i ciągle im
      źle i za mało.
    • Gość: elk Re: Natura 2000 rozszerza się na Warmii i Mazurac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.09, 20:23
      andrzejolsztyn.w.interia.pl/zdjecia.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka