Gość: zygzak
IP: 94.75.89.*
08.08.10, 21:21
Otóż okazuje się, że sprawa nie jest wcale tak czarno-biała jak
piszą niektóre polskie gazety. Zacytuję tu poniższy post, myślę że w
tej kwestii należy wziąć pod uwage kilka innych spraw i nade
wszystko zdrowy rozsądek:
"Mnie zastanawia, że w necie jest tyle bardzo obszernych opracowań,
wykazujących czy próbujących wykazać, że te kaski to mit.
Statystyki mówią, że dzieci noszące kaski odnoszą dużo więcej urazów
głowy niż te bez ! Dlaczego ? Bo czując się "zabezpieczone"
podejmują większe ryzyko ?
W Australii wprowadzono obowiązek noszenia kasków i odnotowano
nieznaczny spadek urazów głowy.
Ale jednocześnie odnotowana 30% spadek popularności rowerów !
Jeśli ktoś uprawia Downhill czy inaczej sportowo, to trudno nie
założyć kasku.
Ale 99% ludzi jeździ na rowerze rekreacyjnie.
A wszystko to przeczytałem wczoraj, dopiero po zapoznaniu się z
powyższym artykułem.
I po prostu dało mi to mocno do myślenia.
Nie ukrywajmy, popularyzacja kasków niewątpliwie opłaca się ich
producentom. Czy komuś więcej ? Czy przeciętny rowerzysta jest przez
to lepiej chroniony ?
Poniżej link do artykułu pt. "kask uratował mi życie".
Bardzo ciekawy.
www.cyclehelmets.org/1019.html"
ps. jeszcze tylko dodam, że brytyjskie doświadczenia mówia wprost o
tym, że jazda w kasku zwieksza tzw. "brawurę", co jest o wiele
groźniejsze.