Dodaj do ulubionych

Dyskusja o estetyce. Miasto umiera za płotem

07.09.10, 20:25
Dzięki tym płotom i barierkom jest jak na wsi. Większość mieszkańców powinna czuć się dobrze...
Obserwuj wątek
    • Gość: misiek Dyskusja o estetyce. Miasto umiera za płotem IP: *.olsztyn.vectranet.pl 07.09.10, 20:35
      Różnego rodzaju płotki i barierki mogą świadczyć tylko o powszechnym braku kultury naszego społeczeństwa. Łamanie przepisów, zasad, norm etycznych to codzienność.

      "Miałeś, chamie złoty róg
      ostał ci się jeno..." płot
      :)
    • Gość: avi Dyskusja o estetyce. Miasto umiera za płotem IP: *.olsztyn.mm.pl 07.09.10, 20:45
      Najbardziej denerwujący płot - to jednak płot przy amfiteatrze (!) i barierki wzdłuż Jeziora Krzywego przy wjeździe do miasta od strony Ostródy, przy dawnym kempingu i dalej.
      • Gość: robi Re: Dyskusja o estetyce. Miasto umiera za płotem IP: *.olsztyn.mm.pl 07.09.10, 21:02
        Gość portalu: avi napisał(a):

        > Najbardziej denerwujący płot - to jednak płot przy amfiteatrze (!) i barierki wzdłuż Jeziora Krzywego przy wjeździe do miasta od strony Ostródy, przy dawnym kempingu i dalej.

        Do konkursu bym jeszcze zgłosił płotek odgradzający sklep "Niezapominajka" przy Jagiellońskiej od sąsiedniej "Biedronki". Codziennie można tu zobaczyć starszych ludzi, objuczonych zakupami, gramolących się przez te barierki, górą lub dołem, często w błocie, żeby dostać się z jednego sklepu do drugiego, albo do bankomatu. Bo dwie firmy pokłóciły się jak Pawlaki i Kargule... i prezes "Społem" postanowił utrudnić drogę klientom.
        • Gość: ** Re: Dyskusja o estetyce. Miasto umiera za płotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.10, 22:04
          Płot między Niezapominajką a Biedronką jest numerem jeden. Ludzie męczą się przechodząc przez niego, bo jacyś idioci uznali, że to zabierze klientów konkurencji. Klienci wybierają ten, który im odpowiada. Ale żeby dojść np. do swojego bankomatu, bramy na Puszkina, kwiaciarni przechodzą pod, czy nad barierką. A może, to chytry plan usportowienia społeczeństwa stał za pomysłem postawienia płotka?
          Nr 2 jeśli chodzi o płoty i mury, to mur więzienny. I tego prędko nie zburzą.
          A nr 3. Wszystkie płoty wokół wiecznie nierozpoczętych inwestycji.
    • Gość: zygzak Dyskusja o estetyce. Miasto umiera za płotem IP: *.orange.pl 07.09.10, 20:59
      Jestem ciekaw czy usuneli barierki olsztyńskie z projektu pseudobulwaru nad jeziorem Długim. O ile pamiętam chcieli ich tam postawić kilkadziesiąt, zapewne żeby podkreślić walory przyrodnicze i rekreacyjne akwenu. W sumie świetnie komponowały się z betonową kładką, polbrukowymi ścieżkami i wyciętymi drzewami. Ale przepraszam, ja już nie narzekam, bo przecież jestem leśnbym dziadkiem i hamulcowym rozwoju ;) Myślę, że producent barierek olsztyńskich będzie zadowolony, że ma co wymieniać, tym bardziej, że nie musi ponosić kosztów gwarancji:
      www.artbud.pl/Bariera_wygrodzeniowa__typ_Olsztynski_20m_x_19m-16041.html
      • Gość: KTM Re: Dyskusja o estetyce. Miasto umiera za płotem IP: *.olsztyn.mm.pl 07.09.10, 21:33
        @zygzak: Zapomniałeś dodać, że "jesteś" napływowym kurpiem wieśniakiem, który chce robić z miasta wieś. ;)

        Wiecie, że można polubić barierę "typu olsztyńskiego"? Ale tylko wtedy, gdy jest pomalowana na czarno. W Augustowie koło Dworca PKS takowe stoją. ;] Oczywiście to nie oznacza, żeby w ścisłym centrum miasta takimi walić na oślep. ;)
    • Gość: man Re: Dyskusja o estetyce. Miasto umiera za płotem IP: *.olsztyn.vectranet.pl 07.09.10, 22:10
      dobrze, że tereny zielone są grodzone - przynajmniej nie są zasrane, zdemolowane i rozkradzione
    • Gość: gość Dyskusja o estetyce. Miasto umiera za płotem IP: *.olsztyn.mm.pl 07.09.10, 22:59
      Państwo piszecie o płotach i barierach - a tu cichutko myk, myk - może wczoraj, przy ul. Tuwima pomiędzy chodnikiem a trawnikiem, nie wiadomo po co (?) postawiono cały szereg świeżutkich pachnących żółtą farbą barier typu olsztyńskiego, każda z okrągłą nalepką "GIERA" ! - na odcinku od Zakładu Energetycznego do akademika Sosaka, a może dalej do końca ulicy w kierunku Sikorskiego - KOSZMAR !!!!!! Zobaczcie - jaka masa tego........ To już jest chyba niegospodarność. W złym kierunku to zmierza.
      Ludzie - skarpę można zabezpieczyć krzewami, żywopłotem, jeżeli już musicie - nawet jak pijak się stoczy to mu miękko będzie spać.
      • Gość: ble Re: Dyskusja o estetyce. Miasto umiera za płotem IP: *.olsztyn.net.pl 08.09.10, 08:33
        te bariery stoją tam już od 5-ciu lat gościu!
        • Gość: gość Re: Dyskusja o estetyce. Miasto umiera za płotem IP: *.olsztyn.mm.pl 08.09.10, 17:18
          5 lat temu to tej ulicy nie było !
    • Gość: Laura Dyskusja o estetyce. Miasto umiera za płotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.10, 02:57
      W przedwojennym Olsztynie prawie wszystkie domy i kamienice miały "ogrody przed domem" - Vorgarten. Były przepiękne, ale jednak najczęściej ogrodzone. Do ogrodzeń stosowano głównie płoty kute, malowane na czarno. Nierzadko były to prawdziwe dzieła kowalstwa artystycznego. Wszystko to razem miało swój urok. Taki ogródek i płotek był przed domem mojej babci. Teraz stoją tam wieżowce. Tak więc, nie wszystkie płoty muszą być brzydkie, naprawdę. Pozdrawiam Laura.
    • kamillo80 Dyskusja o estetyce. Miasto umiera za płotem 08.09.10, 06:48
      Artykuł grafomański, beznadziejny. Próbujecie kreować jakieś swoje dziwne poglądy, nowe tematy - zapraszam do odwiedzenia innych miast, tam też są takowe barierki: Pisz, Mrągowo, Szczytno. To tylko przykłady. Żadna to dyskusja o estetyce, a jedynie kilka uwag o barierkach i płotkach, bo pewnie ktoś podpadł w redakcji:) Gdyby amfiteatr nie był ogrodzony, to pewnie bardzo szybko byłby zniszczony i wtedy pisalibyście, czemu nie ma ogrodzenia? A może postawić tam ochronę 24h/dobę? Albo w budżecie możemy zapisać kolejne tysiące złotych na renowację i remont amfiteatru....to dopiero jest oszczędność w budżecie!!! Barierki przy ulicy? - może najpierw nauczmy się przechodzić na pasach i na światłach, to i barierki nie będą potrzebne. Mamy tyle przejść dla pieszych, dosłownie co 200-300 metrów, że można się tego spokojnie nauczyć. Nauczmy też młodych ludzi szanować zieleń, dbać o porządek, tępić wandalizm, wówczas może nie będą potrzebne barierki, ogrodzenia, płoty. Myślę, że gdyby nie barierki na ul. Krasickiego, to co roku znalazłby się dzieciak lub dwóch, którzy zjechaliby z tej górki wprost pod koła samochodów. Wówczas pisalibyście: postawcie barierki!!!!!! Przykro to mówić, ale żyjemy wśród wandali, idiotów, którzy za nic mają zasady dobrego wychowania, kultury osobistej i szacunku do cudzej własności. Zacznijcie od tego, drodzy dziennikarze!!!!
      • Gość: olsztyniak Re: Dyskusja o estetyce. Miasto umiera za płotem IP: *.olsztyn.vectranet.pl 08.09.10, 07:58
        Słowem nie żółte barierki są potrzebne, a druty kolczaste.
        Barierki olsztyńskie są piękne!
        Jedyne co najbardziej denerwuje to toporny kształt, kiepskie wykonawstwo, żółty kolor, kojarzący się jednoznacznie;)
    • Gość: bla Dyskusja o estetyce. Miasto umiera za płotem IP: *.olsztyn.net.pl 08.09.10, 08:34
      Ile dni bedzie jeszcze wałkowany ten arcynieziemski temacior?
      • Gość: zygzak Re: Dyskusja o estetyce. Miasto umiera za płotem IP: 83.19.115.* 08.09.10, 09:55
        Moim zdaniem powinien być wałkowany do upadłego, aż w końcu się coś w tym względzie zmieni. Syf przestrzeni przekłada się na chorobę mózgu zwaną prostactwem.
    • Gość: spacerowicz Nie ma nawet ławek!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.10, 09:42
      Na nieogrodzonej części zielonego skwerku k. Urzędu Marszałkowskiego nie ma nawet ławek, żeby przysiąść i odpocząć!?
      • Gość: ewa ze śródmieścia Pieszy wrogiem dla ratuszowych IP: *.olsztyn.mm.pl 08.09.10, 10:17
        kamillo80 napisał:

        > może najpierw nauczmy się przechodzić na pasach i na światłach, to i barierki nie będą potrzebne. Mamy tyle przejść dla pieszych, dosłownie co 200-300 metrów...

        W ścisłym, handlowym centrum niedużego miasta przejścia dla pieszych do 200-300 metrów, to wg ciebie dostatecznie gęsto i wygodnie? A tam, gdzie je zlikwidowano, jak np przed Alfą, to chyba twoim zdaniem powinni wręcz mur pociągnąć środkiem Piłsudskiego, żeby nikt nie próbował przejść "nielegalnie"? I tylko bramki w tym murze, w wyznaczonych przez gostków miejscach? Wtedy się ludziska "nauczą"? Na całym świecie królami śródmieścia, łącznie z jezdniami (!) są piesi. Samochody przejeżdżają za ich pozwoleniem.
        • kamillo80 Re: Pieszy wrogiem dla ratuszowych 08.09.10, 13:44
          No wybacz, ale to już śmieszne jest - na Starówce owszem, ruch ograniczony i podporządkowany pieszym. Ja zwiedziłem trochę świata, i nie zauważyłem w większych miasttach, metropoliach aby można było przejść sobie swobodnie przez środek ulicy!! Stałabyś w korkach na takiej Piłsudskiego lub 1-go Maja gdyby każdy kto chciał przełaził przez przejście. W samym centrum Warszawy tj. okolice DW.Centralnego, Rotundy tylko w bocznych uliczkach są przejścia a w innych miejscach są przejścia podziemne. Nie przejdziesz też na większych ulicach typu Łazienkowska, Aleje Jerozolimskie co 200 m przez pasy. Chyba mało po świecie jeżdziłaś....
          • Gość: ewa ze śródmieścia Re: Pieszy wrogiem dla ratuszowych IP: *.olsztyn.mm.pl 08.09.10, 14:29
            kamillo80 napisał:

            > Ja zwiedziłem trochę świata, i nie zauważyłem w większych miasttach, metropoliach aby można było przejść sobie swobodnie przez środek ulicy!! Stałabyś w korkach na takiej Piłsudskiego lub 1-go Maja gdyby każdy ktochciał przełaził przez przejście. W samym centrum Warszawy tj. okolice DW.Centralnego, Rotundy tylko w bocznych uliczkach są przejścia a w innych miejscach są przejścia podziemne. Nie przejdziesz też na większych ulicach typu Łazienkowska, Aleje Jerozolimskie co 200 m przez pasy. Chyba mało po świecie jeżdziłaś....

            Odpowiednikiem okolic ratusza w Olsztynie jest raczej w Warszawie Krakowskie Przedmieście - szlak prowadzący, tak jak i u nas, do Starego Miasta. I ten szlak służy przede wszystkim pieszym. Dworzec Centralny - to zupełnie inna strefa. Chore jest, że w Olsztynie miesza się te różne strefy, puszczając przelotówkę przez miejsca, które z natury rzeczy powinny być miejską agorą. Najwidoczniej w starych miastach Zachodu poruszasz się też tylko samochodem, skoro nie widzisz coraz większych obszarów, na których rządzą piesi... Warto czasami ruszyć tyłek, wysiąść, zwiedzanie świata staje sie o wiele ciekawsze.
            • kamillo80 Re: Pieszy wrogiem dla ratuszowych 08.09.10, 15:03
              Niestety, starówkę mamy małą. Olsztyn niestety jest niedużym miastem, w porównaniu z Paryżem, Warszawą. Uważam że Dworzec Centralny w Wawie i nasza Piłsudskiego są właśnie podobnymi strefami. A ta przelotówka niestety od dawna jest i nic na to nie poradzisz. Wokół Piłsudskiego, ratusza zbudowane jest nasze centrum komercyjno-urzędowe. Do tego trzeba jakoś dotrzeć. Warszawa może pozwolić sobie na wyłączenie z ruchu Krakowskiego Przedmieścia - my niestety nie. Co do ruszenia tyłka - proponuję abyś przeszła przez inne ulice w Wawie: Plac Bankowy, Senatorską - tam nie jest wyłączony ruch, ani też nie jest on ograniczony. A z tego co się orientuję to są to miejsca przylegające do Krakowskiego Przedmieścia i starówki.
              W Paryżu czy Londynie też ludzie uciekają przed samochodami i też strefy się tam mieszają. W tych miastach nie masz typowej starówki. Rozwiązano za to tam wiele problemów poprzez przejścia podziemne i światła dla pieszych. Przechodząc w innych miejscach dostaniesz mandat!:) Poruszam się tam pieszo, i wiedze co się tam dzieje. nikt nie biega między samochodami w centrum:)
              • Gość: zygzak Re: Pieszy wrogiem dla ratuszowych IP: 83.19.115.* 08.09.10, 15:22
                Jeszcze tutaj fajny artykuł w którym wypowiada się świetny inżynier Wojciech Suchorzewski:
                www.tvnwarszawa.pl/28415,1620532,0,1,mniejsze_korki_juz_byly,wiadomosc.html
                PS. Wjazd do centrum Londynu to 8 funtów. W centrum tego 14-sto milionowego miasta (centrum ma kilka milionów mieszkańców) praktycznie nie ma arteri "przelotowych", bo dawno zorientowali się że rodzi to tylko większe problemy:
                tiny.pl/hrxxd
                Podstawą jest komunikacja publiczna, i kazdy kto tam mieszkał doskonale wie, że samochodu w lądku mieć nie trzeba. Miasta anglosaskie nie są jednak dobrymi przykładami. Zdecydowanie bardziej powinniśmy wzorować się na skandynawii i beneluksie.
          • Gość: zygzak Re: Pieszy wrogiem dla ratuszowych IP: 83.19.115.* 08.09.10, 14:59
            @ kamillo80

            Ciekawe że podałeś akurat przykład śródmieścia Warszawy, na dodatek okolic DC, jako wzór...
            Otóż kwestie o których piszesz faktycznie dotyczą tylko niewielkiego wycinka śródmieścia jakim jest kwartał między ulicami Marszałkowską/al.Jerozolimskimi/Jana Pawła II/Świętokrzyską. W każdym innym fragmencie mamy normalne przejścia piesze co 200-300m.
            (tautaj zdjęcie: tiny.pl/hrxxx )

            Abstrachując od tego, że to kompletnie nieporównywalna skala (Warszawa jest 25x większym miastem), to ten fragment miasta jest właśnie powszechnie uznawany za symbol upadku naszej stolicy, oraz kompletnego odhumanizowania miasta.
            Na szczęście, zapewne dzięki drenażowi mózgów jakie to miasto robi od lat innym, radni i projektanci maja tam troszkę bardziej poukładane w głowach i po zwiedzaniu Tokio wyciągają wnioski. W niedawno przyjętym Planie Miejscowym dla obszaru Placu Defilad miasto wraca do rozwiązań odpowiadających mieszkańcom, tj.min. zawęża ulice, przywraca przejścia naziemne (zamiast podziemnych), zwiększa w ogóle ilość przejść naziemnych (łącznie 14), zwiększa ilość utrudnień dla komunikacji indywidualnej a zwiększa preferencje dla kom. publicznej.
            Tutaj link do rysunku planu:
            img41.imageshack.us/img41/8854/mpzpotoczeniapkin042010.jpg
            Te grube szare liniie wpoprzek dróg to przejścia naziemne....nie masz już chyba wątpliwości że ich sporo przybyło...

            Żebyś lepiej zrozumiał w czym rzecz zapraszam obejrzeć też ten MPZP po zwizualizowaniu przepisów:
            bi.gazeta.pl/im/9/8135/m8135429.jpg
            Tak swoją drogą to jeśli na serio piszesz, że podoba ci się obecna sytuacja wokół Dworca Centralnego to na serio współczuję polotu. Natoimiast życzenie żeby to samo zrobić w Olsztynie to już kompletne szaleństwo, a właściwie gwarancja że śródmieście zdechnie w ciągu 5-ciu lat. To Ci mogę zagwarantować na piśmie.
    • Gość: och Re: Dyskusja o estetyce. Miasto umiera za płotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.10, 10:09
      a może zamiast "żółtej Barierki" warto wręczyć decydującym o ich zakupie Żółte papierki ?
    • Gość: ktozatymstoi Dyskusja o estetyce. Miasto umiera za płotem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.10, 10:58
      Działanie jest proste, ilość barierek x cena jednostkowa = kupę kasy w błoto. Oficjalnie w intencji utrzymania w dobrym zdrowiu bezmyślnego społeczeństwa, które, gdyby nie barierki tabunami będzie cwałowało po jezdniach, zamiast po schodach turlać się będzie ze skarp a amfiteatr rozbierze cegła po cegle w tempie, którego nie będzie w stanie zarejestrować nawet kosztowny pseudo monitoring miejski. Mniej oficjalnie, każdy zbędny dodatek, to wyższy koszt projektu, wyższy koszt projektu to "lepsze" statystyki wykorzystania środków unijnych, lepsze statystyki, to wyższe premie dla opłacanych z miejskiej kasy decydentów. Tym mechanizmem, a nie tematyką estetyki żółtych barierek, proponuję zająć się szanownej redakcji. Ktoś w przecież zleca takie gnioty i dlaczego wybranym producentom?
      • Gość: bimber Re: Dyskusja o estetyce. Miasto umiera za płotem IP: *.olsztyn.mm.pl 08.09.10, 14:34
        Budujta płoty! Zostawta zielone Aleje! Płoty będą za 100 lat tak samo ważne jak aleje bo tam mieszkają jakieś robale, bo jest cień i można buchnąć sobie piwko w cieniu albo pieprznąć autem.
    • Gość: ekkol bomba za płot;)) IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.10, 14:47
      proponuję bombę za płot rzucić, -bombowe kwiatki ;))
    • Gość: avi Dyskusja o estetyce. Miasto umiera za płotem IP: *.olsztyn.mm.pl 08.09.10, 17:36
      PRECZ Z ŻÓŁTYMI BARIERAMI - CHCEMY WOLNOŚCI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • sselrats Moje mieszkanie tez zamarlo 08.09.10, 21:20
      odkad nie pozwalam przez nie przechodzic na druga strone bloku, z ulicy na podworko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka