Gość: M
IP: 198.69.32.*
12.07.11, 11:51
Tak się dzieje gdy ambicje przerastają umiejętności!
Dziewczyna, która nie brała udziału w potędze skoku rzuciła się na głęboką wodę. Wykonała "czysto" tylko 2 lub 3 skoki całą resztę wykonywał i ratował sytuację Carlon. Marta Hejger i jej trener przez swoją chorą wizję okaleczyli konia i przyczynili się do jego śmierci.
Wg relacji widzów Carlon upadając kontrolował sytuację by nie spaść na Martę. Koń walczył do końca.
To powinna być nauczka dla wszystkich! Organizatorzy i sędziowie nie powinni byli dopuścić tej niedoświadczonej amazonki do zawodów!