edico
03.06.14, 14:32
Anna Pawłowska, Gazeta.pl: Jak to się stało, że znalazł się pan na liście lekarzy, którzy podpisali tzw. deklarację sumienia?
Wiktor Sułkowski: Zostałem przez przedstawiciela Izby Lekarskiej zaproszony na konferencję "Ból i cierpienie", która była organizowana na Uniwersytecie im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Byłem tam słuchaczem jako lekarz i specjalista leczenia bólu, bo taką poradnię również prowadzę. Podczas konferencji chodziły panie z listą i zbierały podpisy.
Co to była za lista?
- Jak tłumaczyły, chodziło o poprawianie świadomości lekarzy na temat bólu i cierpienia. I dlatego złożyłem podpis. Była mowa o humanizacji medycyny, o poprawie jakości życia, o problemie medykalizacji życia... Proszę sobie wyobrazić: na schodach w auli podchodzi pani i mówi tego rodzaju rzeczy. Kto tego nie podpisze? A okazało się, że jest to tzw. deklaracja wiary.
Na kartce, na której pan się podpisał, nie było żadnych informacji na ten temat?
- Nie. Była to po prostu lista, na której podpisywali się różni ludzie.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16079330,Jest_ateista_i_antyklerykalem__a_jego_nazwisko_widnieje.html