O IMPORCIE DO POLSKI BARDZO TANICH RZECZY

IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 21.04.02, 02:19
Tak w ogóle to Sprowadzanie czegokolwiek do Polski, podczas gdy u nas jest tyle
wolnych rąk do pracy jest potwornym błędem.Kto tego nie rozumie niech wyobrazi
sobie taką oto sytuację : Załóżmy że w Niemczech wyprodukowano o wiele tańszy
od naszego chleb ,zaczynamy zatem sprowadzać go na dużą skalę bo tańszy.
Wszyscy piekarze tracą pracę bankrutują młyny, które zaopatrywały piekarnie w
ziarno, idą na bruk dostawcy , rolnicy też nie mają lekko.Rząd podnosi podatki,
bo przecież trzeba tym ludziom wypłacić jakieś zasiłki za nic nie robienie
jednak zasiłki te są tak nędzne, że ludzie ci przestają kupować wiele rzeczy i
rzemieślnicy z innych branż na bezklijęciu i dodatkowo obłożeni większym
podatkiem też pomału się wykruszają. Natomiast rząd zaczyna sprzedawać
niszczejące spichlerze, młyny, i budynki piekarń, aby można było sprowadzać do
Polski tani chleb dla bezrobotnych, których liczba nieustannie rośnie. Kończy
się na tym, że w Polsce nie ma pracy, płacy i chleba a dawne przedsiębiorstwa
też już nie istnieją i pozostaje tylko nadzieja, że np. Niemcy przyjdą do nas w
glorii i chwale zainwestować u nas swoje pieniądze i odbudować zrujnowaną
gospodarkę, za co będziemy takim typem parobka, który kocha swojego pana.
Scenariusz 2 – Nie wpuszczamy Niemców, na co oni czterokrotnie podnoszą cenę
chleba i my zdychamy z głodu. Dlatego właśnie opłaca się produkować nawet,
jeżeli Polskie miałoby być droższe.
    • Gość: pioter Re: O IMPORCIE DO POLSKI BARDZO TANICH RZECZY IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.02, 13:53
      1. A słyszałeś o czymś takim jak ekonomia?
      2. Co tam nowego w LPR-ze???
      3. Uprzedzając Twoje pytania - nie jestem żydem, masonem, moskiewskim
      pachołkiem, fundamentalistycznym muzułmaninem, plugawym karłem reakcji,
      euroentuzjastą, eurosceptykiem, ateistą, wierzącym, jestem za a nawet
      przeciw ...
      • Gość: km2bp Re: O IMPORCIE DO POLSKI BARDZO TANICH RZECZY IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 22.04.02, 06:13
        Nie w LPR-ze tylko UPR

        Już małe dziecko, co grało w popularną grę MONOPOL wie, że handel miedzy
        państwami przynosi zyski o ile nie wyprzedaje się całych przedsiębiorstw i
        banków i o ile jest równowaga miedzy exportem a importem. A to, co się dzieje
        obecnie w Polsce to jest nic innego jak gospodarka rabunkowa. To tak jak w
        przypowiastce o leniwym gospodarzu który odziedziczył po ojcu dorobek jego
        całego życia co prawda trochę podniszczony ale dający się odnowić i zamiast
        wźąść się porządnie do roboty to zaczyna go kawałek po kawałku sprzedawać .
        Dlaczego zlikwidowano wszystkie PGRy? Czy przy obecnym dziś u ludzi strachu o
        utratę pracy nie dałoby się zaprowadzić w nich dyscypliny?? Pewnie lepiej teraz
        wypłacać tym ludziom nędzne zasiłki a czosnek sprowadzać z Chin (na własne
        oczy widziałem) Dlaczego supermarkety przez 4 lata są zwolnione w Polsce z
        płacenia podatku ?? To właśnie mają być te wielkie zachodnie inwestycje?? Jak
        patrzę na towary z importu, którymi te supermarkety są dosłownie zawalone to
        mnie krew zalewa?. Są rzeczy zarówno skomplikowane technicznie jak i masa
        takich pierdoł jak ołówki słomki do napojów, pinezki, spinacze do bielizny,
        śrubki, gwoździki, zabawki i wiele wiele innych i wszystko zagraniczne.
        Naprawdę ciekawych doczekaliśmy się czasów dokoła same Pewexsy i tylko martwi
        mnie to, że dorobek wielu pokoleń wysprzedajemy teraz za garść paciorków tak
        jak Indianie niegdyś sprzedali ziemię ojców

        Ja tylko po to zamieszczam tym podobne posty aby takim sztampowym ekonomistom
        jak ty dać trochę do myślenia. No i bardzo się cieszę, że nie jesteś taki jak
        to wymieniłeś.
        • Gość: pioter Re: O IMPORCIE DO POLSKI BARDZO TANICH RZECZY IP: 213.76.46.* 22.04.02, 21:09
          Dlaczego zlikwidowano PGR-y? Bo były to molochy z założenia potwornie
          deficytowe, a ich sytuacje pogłębiało totalne złodziejstwo. Słyszałem o paru
          takich instytucjach, gdzie ludzie wzięli się w garść, założyli spółdzielnię i
          im nieźle się teraz żyje. A na bezrobociu siedzą osoby, których jedynym
          talentem było przezyć od 7 do 15, skołowac coś na lewo i wziąść wypłatę. Ja
          wiem, że tak uczył system - ale z tego powodu, że nie chciało im się uczyć, nie
          zamierzam, aby z moich podatków ktoś dotował dalej tak bezdennie głupią
          finansowo działalność.
          Iwestycje w Polsce mamy takie, jak na całym świecie. Czy sądzisz, że powinniśmy
          zamknąć się na przemiany i stworzyć katolicko - narodową enklawę? Kiedyś, dawno
          temu, taka droge wybrały Chiny - to właśnie z tamtej epoki pochodzi Wielki Mur.
          Polecam przeczytać Ci w książkach, jak taka polityka się kończy.
          Ja pracuję w firmie, która jest potentatem na naszym rynku, choć nie ma grosza
          zachodniego kapitału, a wejścia zachodnich gigantów z branży ciągle są z
          mizernym skutkiem. Tak naprawdę, to wszystko zależy od ludzi, a nie od kasy.
          Przypomina mi sie kariera Nikodema Dyzmy i rozmowa zarządców tartaków. Pada
          tam słynne zdanie (cytat nie dosłowny) "Bo my Polacy to zaraz urażona duma i
          Bóg wie co". Przykro mi to mówić, ale jak naród specjalizujemy się w
          biadoleniu, użalaniu nad sobą, krzyczeniu o spełnianiu poczucia misji Mesjasza
          narodów (kłaniaja się "Dziady"!), ale za nic nie potrafimy wziąść się do roboty
          i przejmować inicjatywę. Nie oczekujmy, ze Państwo dekretami wygoni zachód,
          sprawi ustawami, by krowy dawały 100 litrów mleka dziennie zamiast 0,000001 , a
          dzięki rozporządzeniom Polskie statki na świecie będą armatorzy kupowali w
          ilościach 30 dziennie.
          Nie jestem specjalizowanym ekonomistą, nawet nie znam w tej chwili wszelkich
          nowych opracowań na ten temat. Ale dotychczas zdobyta wiedza pozwala mi sądzić,
          że jak na razie nie popełniamy jako Państwo wielkich błędów. Możemy się
          spierać, co do prywatyzacji czy polityki fiskalnej w szczegółach, ale główne
          kierunki działań nie sa kwestionowane przez ekonomistów wszelkich opcji
          politycznych. O czymś to chyba świadczy?
        • Gość: pioter Re: O IMPORCIE DO POLSKI BARDZO TANICH RZECZY IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.02, 21:09
          Co do LPR - UPR - kwestia literki, ale , wybacz, poziom podobny ...
Pełna wersja