Dodaj do ulubionych

Ochronny parasol nad alejami

IP: *.idea.pl 20.08.05, 04:08
www.szwed.zieloni2004.pl - partia Zieloni 2004 od dawna wskazuje na
potrzebę zrównoważonego rozwoju Warmii i Mazur - integrowania polityki
gospodarczej z polityką społeczną i ekologiczną. Przyroda i krajobraz to
wielki kapitał, która ma potencjał stać się kołem zamachowym rozwoju
społeczno-gospodarczego regionu. Dzięki działaniom Zielonych 2004 i
Socjaldemokracji udało się narazie powstrzymać bezmyślne wycinanie drzew
przydrożnych, teraz kolejny ważny etap to waloryzacja i ochrona wartości
przyrodniczych. Niestety od ponad roku prowadzimy wojnę z Ministrem
Środowiska, który nie potrafi odpowiednio określić wartości przyrody w
Polsce.
Rząd przelicza lasy na .... belki.

Zieloni 2004 opublikowali dziś krótką analizę (tekst poniżej) sprawozdania
Ministra Środowiska z wykonania budżetu państwa w dziedzinach właściwych dla
resortu- w częściach 22 (gospodarka wodna) i 41 (środowisko).

Stanowisko Zielonych 2004:
"Twarde dechy czy szumiące lasy, czyli jak podliczono polską przyrodę"

Zieloni 2004

Warszawa, 13. sierpnia 2004 r.

Minister Środowiska, w ramach Rady Ministrów, odpowiada za realizację budżetu
państwa w częściach 22 (gospodarka wodna) i 41 (środowisko) i zgodnie z art.
11 ustawy z dnia 26 listopada 1998 r. o finansach publicznych przedstawia
sprawozdania z tego zakresu.

Czego możemy dowiedzieć się analizując przedstawione przez Ministerstwo
Środowisko sprawozdanie za realizację budżetu w wyżej wymienionych częściach?
* wartość parków narodowych równa jest wartości drzew (w kubikach rynkowej
ceny drewna!) rosnących na ich terenie,

* wartość lasów państwowych (około 1/3 terytorium naszego kraju!) została
podobnie oszacowana w oparciu o ilość rosnących w nich drzew (a w
zasadzie "rosnących w nich desek", ponieważ taka jest właśnie cena rynkowa
ścinanego drzewa),

* wartość rzek sprowadza się do "obiektów budownictwa wodnego": nie dziwi
zatem fakt, że Ministerstwo Środowiska i podległe mu jednostki podejmują w
ostatnich miesiącach działania "zabetonowywania rzek" w ten
sposób "bezwartościowa", naturalna rzeka zyskuje na wartości ponieważ
pojawiają się na niej "obiekty budownictwa wodnego".

Czego nie możemy się dowiedzieć z tego sprawozdania?

Na przykład tego, że:

* na terenie Polski znajduje się Puszcza Białowieska, ostatnia pierwotna
puszcza Europy, naturalna, ostoja wielu gatunków ginących roślin i zwierząt,
odwiedzana przez naukowców, przyrodników i turystów z całego świata. Czy
najcenniejszy fragment naszego kraju również wart jest tylko tyle, za ile
można sprzedać wycięte w nim drzewa?

* w Polsce mieszka 25% światowej populacji bociana białego (czyli co czwarty
bociek jest Polakiem!), co stanowi nie tylko ogromną wartość przyrodniczą,
ale też wielką atrakcję turystyczną do "bocianich" wiosek przyjeżdżają
turyści z całej Europy,

* w Polsce żyją żubry, właśnie tutaj gatunek ten został odtworzony nieomal "z
niczego" i stąd jest rozpowszechniany do innych krajów,

* mamy największą w Unii Europejskiej populację wodniczki, orlika
krzykliwego, derkacza, rybitwy czarnej - gatunków na skraju wyginięcia;
liczne gatunki, które w wielu krajach Europy Zachodniej znalazły się na
listach gatunków ginących, u nas wciąż są pospolite i mają w Polsce swoje
największe ostoje - są to np. skowronek, jaskółka dymówka, cierniówka,
trznadel, łyska.

Polska jest bankiem genów tysięcy gatunków ginących zwierząt, roślin i
grzybów, w Polsce zachowały się wciąż ogromne obszary siedlisk
przyrodniczych, na których odtworzenie kraje Europy Zachodniej muszą
poświęcić dziś niewyobrażalne fundusze. Polska, w przeciwieństwie do wielu
krajów Zachodniej Europy, wciąż ma na swoim terenie liczne naturalne źródła,
strumienie, a nawet nieuregulowane wielkie rzeki - niewyczerpany rezerwuar
czystej wody i energii, bogactwo gatunków roślin i zwierząt oraz ginących w
Europie siedlisk, ogromny potencjał dla turystyki kwalifikowanej.
Pominięcie tych faktów jest o tyle zaskakujące i budzi zgrozę, że w Polsce
dostępne są badania pełniejszej ekonomicznej wartości np. "majątku
przyrodniczego" w parkach narodowych, przeprowadzone poprawnymi narzędziami
współczesnej ekonomii przez ekonomistów środowiska.

Polska wnosi do Unii Europejskiej środowisko przyrodnicze o ogromnej
wartości, której "nie widzi" wolny rynek. Wiele krajów unijnych zaprzepaściło
szansę rozwoju zrównoważonego realizując przez lata strategię gospodarczą nie
uwzględniającą prawdziwej wartości nieuregulowanych rzek, wielogatunkowych
lasów, ogromnej różnorodności występujących w przyrodzie gatunków zwierząt i
roślin. Teraz za ogromne pieniądze (także z budżetu UE, w ramach programu
Natura 2000) "odbudowują" swoją przyrodę - realizując programy
odbetonowywania rzek (nazywane renaturalizacją), sprowadzając (także z
Polski!) wymarłe gatunki zwierząt i roślin i odtwarzając ich naturalne
środowisko życia.

Zieloni 2004 domagają się od Rady Ministrów niezwłocznego podjęcia działań na
rzecz rzeczywistej wyceny zasobów środowiska w Polsce.
Oczywiste zaniżanie wartości przyrody powoduje bardzo częste deprecjonowanie
elementów środowiska w strategiach gospodarczych Państwa,a jak pokazują
przykłady programów inwestycyjnych w Polsce (np. budowa autostrad czy
betonowanie rzek) niszczenie "taniego", bo źle wycenionego środowiska, jest
nagminne. Kluczowe w tym zakresie jest podjęcie współpracy z wybitnymi
polskimi ekonomistami zasobów naturalnych, którzy często lepiej są znani - a
ich wiedza lepiej wykorzystywana - w krajach Europy Zachodniej niż w Polsce.

Nie możemy dopuścić, aby po raz kolejny "Polak był mądry po szkodzie". Miejmy
nadzieję, że tym razem także Europejczyk mądry będzie "przed szkodą".
Polski i europejski podatnik powinien zastanowić się, czy chce znowu zapłacić
podwójnie: najpierw za niszczenie "bezwartościowej" przyrody, później za
jej "odtwarzanie".

Zieloni 2004 postulują, aby po dokonaniu rzeczywistej, a nie - jak dotąd -
jednostronnej wyceny wartości środowiska naturalnego w Polsce, Rada do Spraw
Zrównoważonego Rozwoju podjęła prace nad strategią wykorzystania tej wyceny w
realizacji konstytucyjnej zasady zrównoważonego rozwoju.

Zieloni 2004, Rada Krajowa

link do sprawozdania Ministerstwa Środowiska:
www.mos.gov.pl/bip/index.php?idkat=12
Obserwuj wątek
    • Gość: b57 Re: Ochronny parasol nad alejami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 09:53
      bardzo pięknie Panie Zielony, naprawdę. ale może odpowie Pan, jak ma wyglądać
      bezpieczny ruch samochodowy na drodze o szerokości 5 m podczas wiatru łamiącego
      konary grubości tułowia tegiego faceta? chyba że likwidacja ruchu samochodowego
      na warmii to wsza drugi cel. Albo macie asa w rękawie i zamierzacie wybudować
      bezpieczne, alternatywne drogi.... eeech....w polityke i kase się bawicie i tyle
      • robiii Re: Ochronny parasol nad alejami 22.08.05, 10:10
        co za bzdura. przeciez to nie sa sciezki rowerowe a drogi po których codziennie
        jezdza tysiace aut. jak sie mieszka w olsztynie i codziennie dojezdza autobusem
        do szkoły, pracy to nie powinno sie wyglaszac grzecznych przemowien o czyms
        czego sie nie zna.
    • Gość: warmiak Re: Ochronny parasol nad alejami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 14:55
      www.kgp.gov.pl/statys/wypadki.htm
    • Gość: op Re: Ochronny parasol nad alejami IP: 80.51.241.* 23.08.05, 21:10
      Zanim skonczlem cztac to zapomnialem co bylo na poczatku+cytujac klasykow, Idz
      ty slepy wode nasic.
    • Gość: Ed Re: Zamiast wrzasków IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 23.08.05, 22:49
      Może wzięli byście się do jakiejś bardziej pozytywnej roboty. Dziwne, że
      perspektywa wycinania Lasu Miejskiego śladem ul. Leśnej pod przyszłą dwupasmówkę
      jakoś Wam nie przeszkadza ;o((

      Przelomy rzeki Łyny także czekają na uporządkowanie. Może byście tak
      zainicjowali akcję w tym zakresie z własnym przykładnym udziałem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka