anula221
27.01.08, 10:06
Taki art.zamieścił w SE autor ,przyjaciel p.Procyka.Wszystko było by
dobrze gdyby napisał prawdę.W zasobach SM Pojezierze mieszka około
32 tysięcy mieszkańców a nie jak pisze Korzus około 50 tysięcy.Przez
okres spłacania kredytu wszyscy spółdzielcy PŁACILI CO MIESIĄC RATY
NA KREDYT,było to ujęte w czynszu.Kredyt został spłacony,więc o te
kilkadziesiąt zł.(zależało od ilości m2) zmniejszono czynsz.Pisanie
o tym jako o sukcesie Zenona Procyka jest obłudą Korzusa.Obłudą jest
też informacja,że kredyt był spłacany z oszczędności na MPEC-u.
I tak mamy b.wysokie koszty ogrzewania ( w wielu przypadkach więcej
niż w innych SM).Stawiam pytanie: dlaczego jeżeli ta rura daje tyle
oszczędności Procyk w budynku Dworcowa 48a zastosował ogrzewanie
kotłownią gazową?????Tam ma mieszkanie syn Procyka,jego
córka ,rodzina żony,Winiarska z rodziną i wielu innych ,którzy mogli
być "przydatni" Procykowi.
Zresztą art.poniżęj (przedruk z SE) pokazuje te bzdury najlepiej.
Cud ekonomiczny w Olsztynie!
Czynsze w dół! Tego wymagaj od prezesa swojej spółdzielni!
Od stycznia płacą 30 zł mniej za czynsz. Zbigniew (30 l.), Michał (2
l.) oraz Jolanta (29 l.) Szlachtowiczowie nie mogą uwierzyć swojemu
szczęściu.
FOTO: BOGDAN HRYWNIAK
Jak się chce, to się da! W olsztyńskiej spółdzielni
mieszkaniowej "Pojezierze" potaniały czynsze! Jej mieszkańcy, kiedy
dostali książeczki opłat, przecierali oczy ze zdumienia. Wszyscy
powtarzają to samo: musiał wydarzyć się prawdziwy cud gospodarczy.
Jego owoce zbierać będzie niemało osób. Bo spółdzielnia "Pojezierze"
to największa spółdzielnia w Olsztynie - blisko dziesięć tysięcy
mieszkań, a w nich jakieś pięćdziesiąt tysięcy lokatorów. I żaden z
nich nie może teraz uwierzyć w swoje szczęście.
Sporo oszczędzą
Pan Zbigniew Szlachtowicz (30 l.) mieszka razem z żoną Jolantą (29
l.) i dwuletnim synkiem Michałem na 60 mkw. Jak zobaczył, o ile
stanieje jego czynsz, długo nie mógł uwierzyć. - Okazało się, że
miesięcznie będziemy płacić o 30 złotych mniej. To sporo - cieszy
się pan Zbigniew.
Z kolei pani Ewa Gulbocka (26 l.) ma 40-metrowe mieszkanie. Ona
zaoszczędzi 20 zł miesięcznie. - Jak teraz dostałam pismo ze
spółdzielni, to przecierałam kilka razy oczy ze zdziwienia. Bo to
cud, aby w Polsce coś potaniało - opowiada pani Ewa. Nic dziwnego,
że młodziutka lokatorka "Pojezierza" podczas rozmowy z nami cały
czas szeroko się uśmiechała.
Wystarczyło zerwać z monopolistą
Sprawcą tego cudu jest Zenon Procyk (54 l.), były szef "Pojezierza".
Pan Zenon sześć lat temu uznał, że dość ma już wysokich opłat, jakie
za ciepło kazało sobie płacić Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki
Cieplnej w Olsztynie. Postanowił odciąć się od monopolisty i kupować
ciepło bezpośrednio u producenta - w olsztyńskiej elektrociepłowni.
Wystarczyło tylko wybudować własną sieć rur. Procyk wziął na to
kredyt - 25 mln zł. Żeby go spłacić, nie musiał sięgać do kieszeni
mieszkańców. Bankowi płacił tym, co zaoszczędził na zerwaniu umowy z
MPEC-em. Teraz kredyt został już spłacony i czynsze mogły potanieć.
Dzięki sprytowi pana Zenona mieszkańcy "Pojezierza" mają najtańsze
ciepło w mieście, płacą niższe czynsze, no i majątek ich spółdzielni
powiększył się o wartą 25 baniek sieć rur ciepłowniczych.
autor: Mariusz Korzus