Dodaj do ulubionych

Służba? Zdrowia

IP: *.ols.vectranet.pl 25.11.08, 13:28
Dlaczego w nazwie Służba Zdrowia jest Służba? Czy kiedykolwiek to była służba?
Komu ona służy? Pacjentom nie.
Nawołują,alarmują,żeby ludzie dbali o swoje zdrowie poprzez m.in.zgłaszanie
się na badania profilaktyczne.
Wobec powyższych alarmów zgłosiłam się na badanie, które wykryło zaawansowaną
osteoporozę.Lekarz przepisał leki. Po roku, w listopadzie b.r.miałam zgłosić
się na kontrolę.Wobec tego poszłam w październiku się zapisać. Okazało się,że
do końca roku nie ma wolnych numerków, a na przyszły rok jeszcze nie zapisują,
bo nie podpisali kontraktu z NFZ.Pozostaję ja,czyli pacjentka,samej sobie. Nie
wiem,czy nadal mam się truć lekami czy choroba się cofnęła.

Kiedy pacjent jest umierający, to szanowne doktory stwierdzają,że gdyby
zgłosił się do nich wcześniej,to na pewno by go uratowali.Kiedy przychodzi
wcześniej,to znowu albo nie ma numerków albo brak skierowania albo zwyczajnie
brak czasu dla człowieka.

Podałam tylko jeden przykład, ale to samo jest z innymi specjalistami,do
których w pewnym wieku należałoby czasami się wybrać. Tylko jak tam się
dostać, nie prywatnie ?

Z powyższych powodów nie powinni chrzanić,że nasze społeczeństwo jest
nieuświadomione. Powinni też zmienić nazwę dotychczasowej tzw.Służby
Zdrowia,bo to żadna służba.To jest pic na wodę fotomontaż.
Obserwuj wątek
    • Gość: rada Re: Służba? Zdrowia IP: *.olsztyn.mm.pl 25.11.08, 21:20
      proszę wykupić prywatne ubezpieczenie zdrowotne w ktoryms z
      towarzystw ubezpieczeniowych, bedzie pani miala dostep do
      specjalistow bez ograniczen (w zaleznosci od wykupionej opcji)
      • Gość: dbająca o zdrowie? Re: Służba? Zdrowia IP: *.ols.vectranet.pl 26.11.08, 09:23
        Dzięki za radę.
        Chodziło mi raczej o lekarzy,na których nie muszę wydawać dodatkowych pieniędzy
        i korzystanie w ramach NFZ.
        Najbardziej wnerwiają mnie te ich apele,żeby zgłaszać się do nich zanim będzie
        za późno. To jest g---o prawda,że oni chcą dbać o nasze zdrowie. Gadają tak, bo
        za to im zapłacono. Natomiast życie pisze zupełnie inne scenariusze z udziałem
        tych samych lekarzy.
        • grzalka Re: Służba? Zdrowia 26.11.08, 12:08
          masz bardzo nieaktualne dane, służba zdrowia to termin z PRL-u,
          teraz to nie żadna służba- ale wielkopańskie maniery pacjentów
          zostały
          • Gość: utalia Re: Służba? Zdrowia IP: *.ols.vectranet.pl 26.11.08, 12:21
            Nie no pewnie, ze wielkopańskie. Bo jak pacjent przychodzi żeby
            lekarz go wyleczył, zreszta nie za darmo jak sie do niedawna uważało
            to powinien czapke w rękach miedlić i proszalnie spoglądać spode
            łba. A Jaśnie Pan ŁAskawca może raczy na czas zdążyć z jednej roboty
            do drugiej. Bo pacjent to zło konieczne i niech czeka lekarz musi
            na 10 posadach.
            • mmascarpone Re: Służba? Zdrowia 26.11.08, 12:28
              Slużba ,nie slużba ale przecież na coś placimy te składki,prawda? I bezczelnie
              domagamy się za to kontaktu z lekarzem? Rzeczywiscie,wielkopańskie nawyki!
              • Gość: mieszkowa Re: Służba? Zdrowia IP: *.olsztyn.mm.pl 26.11.08, 13:30
                sprywatyzować w cholerę to, to moze narzekac nie będziem ;)
          • Gość: z Jarot Re: Służba? Zdrowia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 16:17
            Chyba Ci się coś pomyliło, płacę ok. 200 zł mies. na fundusz zdrowia
            od wielu lat. Nie naprzykrzam się lekarzom. Jestem raz do roku u
            rodzinnego, nie choruję. Przez tyle lat po 2400,00 rocznie za nic,
            to oni winni mnie z radością i uśmiechem witać. Może to do nich
            dotrze.
    • rickky Re: Służba? Zdrowia 26.11.08, 16:12
      Gość portalu: dbająca o zdrowie? napisał(a):

      > Dlaczego w nazwie Służba Zdrowia jest Służba? Czy kiedykolwiek to była służba?
      > Komu ona służy? Pacjentom nie.
      > Nawołują,alarmują,żeby ludzie dbali o swoje zdrowie poprzez m.in.zgłaszanie
      > się na badania profilaktyczne.
      > Wobec powyższych alarmów zgłosiłam się na badanie, które wykryło zaawansowaną
      > osteoporozę.Lekarz przepisał leki. Po roku, w listopadzie b.r.miałam zgłosić
      > się na kontrolę.Wobec tego poszłam w październiku się zapisać. Okazało się,że
      > do końca roku nie ma wolnych numerków, a na przyszły rok jeszcze nie zapisują,
      > bo nie podpisali kontraktu z NFZ.Pozostaję ja,czyli pacjentka,samej sobie. Nie
      > wiem,czy nadal mam się truć lekami czy choroba się cofnęła.
      >
      Gdybyś była tak dbająca o zdrowie jak piszesz, to zainteresowałabyś się zapisem
      na listopad już w lipcu, lub dowiadywałabyś się od lipca.
      Ale ciężko było podnieść dupę, a teraz się narzeka. Ci, którzy się
      zarejestrowali w lipcu, mieli wizytę w listopadzie.
      Niestety, NFZ jako zarządzający twoimi składkami płaci na konkretną poradnię
      tyle pieniędzy, że może ona przyjąć określoną ilość pacjentów dziennie, w
      tygodniu, w miesiącu itd ...
      I nic na to nie poradzisz.
      Zresztą i tak u nas nie jest źle.
      Dowiedz się, jak długo czeka się do specjalisty w Wielkiej Brytanii, czy choćby
      w Kanadzie, gdzie środki idące na "służbę zdrowia" są sporo wyższe ...
      • Gość: ?/ Re: Służba? Zdrowia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 16:27
        W Polsce chociażby na "olewaczy pacjentów" /,bo tak powinna brzmieć
        prawidłowa nazwa a nie służba zdrowia /,przeznaczonoby srodki
        większe niż suma środków w W.Brytani i Niemczech przy rozrzutności ,
        pazernośc,braku uczciwości,braku kompetencji naszych rządzących i
        przeważajacej rzeszy lekarzy i personelu niższego ,żadna poprawa nie
        jest możliwa.
        • grzalka Re: Służba? Zdrowia 26.11.08, 17:33
          niestety, te niesamowicie wysokie składki, płacone przez
          wymagających pacjentów nie idą na pensje lekarskie- więc dlaczego ma
          ich obchodzic czy ktoś płaci 240 milionów czy wcale, bo bezdomny-
          limit jest limit jak się skończył limit na porady albo na badania to
          trudno- albo trzeba poczekac, albo się leczyc prywatnie

          a wielkopańskie maniery, wieczne pretensje i trzaskanie drzwiami to
          niestety chleb powszedni, nie mówiąc o mówieniu dzień dobry
          • Gość: opricznik Re: Cos sie Wam pomyliło. Jaka służba? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 18:28
            "Służba zdrowia" istnieje tylko w Waszych głowach. Dokładniej to pojęcie
            pozostało niektórym w pamięci z czasów PRL-u. W Polsce istnieje OCHRONA ZDROWIA
            (oficjalna nazwa od 1989r). Pewnie dlatego tak wielu pacjentów nadal lubi
            traktować medyków jak posługaczki. Ochrona zdrowia to usługa jak każda inna - za
            niektóre płacicie w ubezpieczeniu a za inne trzeba płacic gotówką.
          • Gość: mary Re: Służba? Zdrowia IP: *.gprs.plus.pl 26.11.08, 20:54
            grzalka napisała:

            > niestety, te niesamowicie wysokie składki, płacone przez
            > wymagających pacjentów nie idą na pensje lekarskie- więc dlaczego
            ma
            > ich obchodzic czy ktoś płaci 240 milionów czy wcale, bo bezdomny-
            > limit jest limit jak się skończył limit na porady albo na badania
            to
            > trudno- albo trzeba poczekac, albo się leczyc prywatnie

            czyli mam przewidziec,moze pojść raczej do wróżki,ze za pol roku
            bede chora? i gdzie Wasza (bo pewnie jesteś lekarzem) przysiega
            Hipokratesa?
          • Gość: obecna Re: Służba? Zdrowia IP: *.olsztyn.mm.pl 26.11.08, 21:20
            grzalka napisała:

            > niestety, te niesamowicie wysokie składki, płacone przez
            > wymagających pacjentów nie idą na pensje lekarskie- więc dlaczego ma
            > ich obchodzic czy ktoś płaci 240 milionów czy wcale, bo bezdomny-
            > limit jest limit jak się skończył limit na porady albo na badania to
            > trudno- albo trzeba poczekac, albo się leczyc prywatnie

            No sorry, to po co placic skladki co miesiac, skoro i tak trzeba leczyc sie
            prywatnie??? Wole ubezpieczyc sie indywidualnie i przejsc na prywatna sluzbe
            zdrowia. Czekam tylko na taka mozliwosc.

            A wielkopanskie maniery to raczej ze strony lekarzy zauwazylam, oni (nie wszyscy
            ale niestety wiekszosc) dalej tkwia w komunie i mysla, ze to my im laske robimy
            chcac sie wyleczyc - beznadzieja.
    • Gość: xyz Mylisz się IP: *.olsztyn.mm.pl 26.11.08, 20:48
      To Ty mentalnie tkwisz w komunie. Nie ma służby zdrowia. W ustawach
      jest ochrona zdrowia.Służbę możesz mieć, jak Cię na nią stać:P
      • Gość: mirabelka Re: Mylisz się IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.08, 00:44
        Jak ktoś jest normalny to i lekarz go normalnie przyjmie, a jak ktoś w drzwiach
        z pretensjami, roszczeniami i bez kultury domaga się służby to niestety wypad.
        Spójrzcie najpierw na siebie. Jak wy zachowujecie się w pracy w stosunku do
        klientów, petentów itd? Jak zachowujecie się w stosunku do ludzi, na ulicy w
        sklepie, na forum? Tacy święci jesteście? A jak ktoś napisze że mu nie płaca
        tyle co lekarzom to odpowiedz jest prosta: Nikt nikomu nie bronił iść na
        medycynę i się uczyć.
        • Gość: olsztynianka Re: Służba? Zdrowia IP: *.ols.vectranet.pl 27.11.08, 17:50
          Niezależnie od tego jak się kto uczył i na kogo wyuczył,każdy potrzebuje
          odrobiny szacunku. Niektóre zawody szczególnie powinny się zajmować innymi
          ludźmi ( lekarz właśnie też po to jest,a nie pacjent dla lekarza).
          • Gość: xyz Re: Służba? Zdrowia IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.08, 20:42
            Generalnie masz rację, tyle, że musiałabyś znać/widzieć jaką
            pacjenci na co dzień preentują kulturę względem środowiska
            medycznego > Pierwszym lepszym przykładem może być rozmowa z
            dyspozytorami pogotowia ratunkowego. Dla nich wyzwiska na k... i
            ch.... stoją na porządku dziennym, jak mówią, że do temperatury nie
            wysyła się karetki, to pacjenci wtedy zaczynają kłamać na potęgę i
            np twierdzić, że mają ból zamostkowy w klatce piersiowej. Jedzie
            erka na sygnale, a tam roznegliżowana panna lat 25 w koszulce ala
            burdel chichocze i mówi, że nie miała czasu pójść w dzień do lekarza
            rodzinnego, jest noc a ona w domu panadolu nie ma. Opisana sytuacja
            nie jest żadnym wyjątkiem, to standart. Codziennością jest też
            straszenie lekarzy programem "Uwaga", na Ps. Szanowni pacjenci,
            kiedy wybieracie się do lekarzy weźcie kąpiel, załóżcie czyste
            majtki i inne części garderoby, postarajcie się też nie zjeść przed
            wizytą kilograma czosnku.
            Dziękuję.
          • utalia Re: Służba? Zdrowia 27.11.08, 20:46
            No zalezy jeszcze Mirabelko kto z jakimi pretensjami juz od progu
            rozmowe zaczyna?
            Bo nie wierze, ze bez powodu wchodzi i ma pretense. Rzadko kiedy
            pacjent ma pretensje, że zupa była za słona. a jesłi tak to lekarz
            powinien tym bardziej spokojnie sie nim zajac bo moze ktos ma
            nerwice? A moze pacjent naczekal sie w poczekalni na pania dohtor?
            Bo pani miala zaczac prace o 13 a przyszla o 13,45....bo jej
            poprzednia robota akurat sie tak konczy ze do tej drugiej nie moze
            zdazyc na czas. I to jest normalne i to mamy tolerowac? I jeszcze
            wejsc, grzecznie usiasc i uznac ze to normalne?
            A moze pani doktor zapisuje jakies lekarstewka nie spojrzawszy nawet
            na nas??? Bo i tak czasem sie zdarza? I co wtedy? Jak kretyn wykupic
            recepte?
            • Gość: xyz Re: Służba? Zdrowia IP: *.olsztyn.mm.pl 27.11.08, 22:05
              Kiedyś zmuszona chorobą poszłam do lekarza rodzinnego, a że owa
              choroba wymagała dłuższej rozmowy, zatem zabawiłam w gabinecie
              jakieś pół godziny.Kiedy wychodząc otwierałąm drzwi staneła w nich
              gruba hmmm emerytka ( nazywam tą panią urzędowo, żeby nie wyrażać
              się na forum brzydko)i przez braki w uzębieniu wycedziła w kierunku
              lekarza: "młode d....y to se bada długo, a nas starych po kilku
              minutach żegna". Ot przykład na wejście z hukiem. Niedawno byłam z
              synem u lekarza, kiedy chcieliśmy wyjść, zostaliśmy wepchnięci do
              środka przez rodzinkę, która krzycząc oświadczyła, że teraz ich
              kolej i ja z dzieckiem mogę SE poczekać z wyjściem ąz oni wejdą. Jak
              zachować nerwy na wodzy? Ja wyszłam, lekarka została z nimi sam na
              sam. Współczuję!
    • Gość: ROLAN2008 Re: Służba? Zdrowia IP: *.olsztyn.mm.pl 28.11.08, 19:39
      Wyjaśnię na czym polega nawoływnie na badania profilaktyczne.Otóż
      pani z firmy famaceutycznej proponuje lekarzowi "układ".Wynajmuje i
      opłaca salę w której bądą przyjmowani pacjenci.Zaproszenia na
      bad.idą nawet z ambony bo ksiądz musi też coś z tego mieć.Ludzie
      walą bo przecież badają za darmo.Tylko najczęściej ci badający
      np.urolog mają jeszcze długą drogę do specjalizacji.Żaden pacjent
      nie wyjdzie bez recepty(profilaktycznie).I tu jest sedno
      sprawy,lekarz ma procent od sprzedanych recept,prezenty ,wycieczki
      do ciepłych krajów (nie Bułgaria)i tak interes się kręci.Później
      mają Ciebie w poważaniu.
      Życzę zdrowia.
      • maretina Re: Służba? Zdrowia 29.11.08, 10:43
        a krasnoludki tez widujesz?
    • stpnmrcn Re: Służba? Zdrowia 04.02.09, 14:33
      pasuje jak ulał

      www.flickr.com/photos/stempel_/3253243722/
      • Gość: stara i pewnie wre Re: Służba? Zdrowia IP: *.ols.vectranet.pl 04.02.09, 20:53
        Życzę Ci,żebyś w razie potrzeby trafiał na lekarzy a nie na biznesmenów lub
        tylko urzędników.
    • Gość: a'kant Re: Służba? Zdrowia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.09, 08:44
      Całkowite pomylenie pojęć. Nie rozumiem dlaczego pretensje są
      dolekarzy, a nie do Narodowego Funduszu Zdrowia. To on decyduje ilu
      pacjentów ma być przyjętych okreslając limity przyjęć tak w
      Poradniach jak i Szpitalach. Każda placówka ochrony zdrowia dostaje
      limit, na rok, półrocze, miesiąc. I nic więcej. Był okres, pod
      koniec urzędowania Kas Chorych, kiedy te płaciły za wszystkich
      przyjętych pacjentów tak w Poradniach jak i Szpitalach. Szczególnie
      pobyty w Szpitalach, które są drogie i wcale nie przez płace
      pracowników, ale przez ceny energii elektrycznej, wody, kanalizacji,
      a głównie leków (szpitale nie mają zniżek, nie mają leków
      bezpłatnych tylko wszystkie na 100%).
      To Narodowe Fundusze Zdrowia trzeba rozliczać, bo one dysponują
      naszymi pieniędzmi. A lekarze przyjmują tyle ile wynosi limit, a
      wielokrotnie więcej.
      • Gość: Pieczewiak Re: Służba? Zdrowia IP: *.ols.vectranet.pl 05.02.09, 10:28
        A co może pacjent? Tymczasem może wyciągnąć kopyta. Tego mu nikt nie
        zabroni,nawet NFZ. Tylko niech nie chrzanią i nie udają tworząc reklamy
        nawołujące do badań. Przecież to jest czysta GŁUPOTA. Niby to pacjent powinien
        dbać o siebie i często chodzić na różne badania, a kiedy już znajdzie czas i
        odpowiedni nastrój ( przecież mało jest ludzi lubiaqcych wizyty u lekarzy), to
        się okazuje,że nie tak łatwo tam się mozna dostać, nie mówiąc już o tych
        ograniczeniach kosztów badań. Dlatego niech to się nie nazywa już SŁUZBA Zdrowia
        i nie przestaną reklamować te badania, chyba,że za opłatą,ale to juz zupełnie
        inna para kaloszy.
    • Gość: jędras Re: Służba? Zdrowia IP: *.ip-198-27-66.net 28.01.15, 10:03
      w uk jest jeszcze gorszy syf, dobrze wiem, bo bylem w tamtejszym szpitalu i masakra byla

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka