elderlane
08.11.09, 20:52
siostra moja zna dwie rady skojarzone w ten sposób.jedna z nich jest
małżeństwem, druga ma krótki staż.obie szczęśliwe. i sugestia, żebym też
skorzystała z tego sposobu poznania kogoś.a ja na to: "ni chója", to nie dla
mnie.wy co na to powiecie? wy, którzy sami jesteście? napisalibyście?
mogłabym się wybrać na speed dating, to też wczoraj ktoś "reklamował", ale mam
wrażenie że w takich miejscach można spotkać tylko nieudaczników życiowych,
którzy nie potrafią w "normalny" sposób kogoś poznać. chociaż nie zawsze tak
być musi.