stedo
17.12.09, 23:22
..śnieg na dworze;)0
Odśnieżyłam "obejście", moi drodzy;))Tak, tak, samoręcznie, tzn.łopatą;) I
powiem Wam, że nawet przyjemne to zajęcia.Oby nie za często i nie za bardzo
napadało.Ale tak od czasu do czasu, to nawet ok.Bo to taka namiastka fitnessu
a nawet siłowni i to na świeżym powietrzu.A szukając stosownej ilustracji
muzycznej do tematu, tzn. tego/a tytułu nie pamiętałam/:
w671.wrzuta.pl/audio/4pbwC6rh0FI/andrzej_rosiewicz_-_zenek_blues
natknęłam się w na takie "rewelacje";) dotyczące tego artysty estradowego,
jakim onegdaj był Andrzej Rosiewicz /przypominam jego przeboje to m.in.Chłopcy
radarowcy, Najwięcej witaminy mają polskie dziewczyny, czy okazjonalny pt.
Michaił, na cześć Gorbaczowa, gdy ten przybył z wizytą do Polski/:
www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?title=Andrzej_Rosiewicz
Ten tekst jest satyryczny.Niemniej jest w tym dużo prawdy.Widziałam i trochę
rozmawiałam z A.R. jakieś 2 lata temu. Gadał jakieś bzdury i wyglądał co
najmniej niepokojąco;)