Dodaj do ulubionych

Wasze sposoby ...

05.01.10, 13:06
... na ograniczenie łaknienia. Jakie są?
Żeby tak się nie chciało tych wszystkich czipsów, wafelków i innych cudów.
Żeby mała porcyjka obiadu powodowała zadowolenie w żołądku i brak ochoty na
jedzenie kolacji.

Czuję, że nadchodzi TEN etap, że POWINNAM jeść mniej. W każdym razie mniej
złego, a wiecej dobrego. Ale jak to zrobić? Mając do wyboru jakiegoś
eleganckiego steka + pieczone ziemniory + zestaw surówek, a potem deser, jak
mogę wybrać gotowanego cycka z marchewką i liściem sałaty? A co z deserem?
Moje życie legnie w gruzach (bo jak wiadomo wszem i wobec - kocham jeść!), tak
jak legła w gruzach moja dotychczasowa przemiana materii i już mi nie jest tak
wesoło. :(

Wracając do pytania. :D Jak panujecie nad apetytem?
Obserwuj wątek
    • wilowka Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 13:10
      Nie jestem najlepszą osobą do odpowiedzi na to pytanie, ale ja bym
      wybrała steka i surówkę :)
      • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 13:11
        Czyli bez ziemniaków i deseru, tak? :>
        • wilowka Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 13:18
          deser na kolację :D
          • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 13:20
            Nie pomagasz mi ;D
            • wilowka Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 13:24
              Dlaczego masz mieć lepiej niż ja? :D
    • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 13:17
      Dobrze prawisz moja droga! Ale...
      ... mała paczka czipsów się nie opłaca :D
      • wilowka Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 13:19
        kup dużą i rozłóż na tydzień :)
    • wilowka Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 13:35
      Ale ja serio sypię porcję do miseczki, resztę wynoszę do kuchni i
      chowam w szafce. Potem zapominam, że mam :D
      • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 13:36
        Ja nigdy nie zapominam o zapasach :/
    • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 13:36
      > Jak już się otworzy to trzeba
      > zjeść...bo wywietrzej!:)

      No właśnie! :D
    • forumowicz_pospolity Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 13:37
      idzie w biodra?:]

      no to albo jesc mniej albo jesc tyle samo i wiecej spalac (dodatkowa aktywnosc,
      rowerek, aerobik, machanie szpadlem tez jest energochłonne)

      a jak jesc mniej ?

      ograniczyc słodycze i inne proste węgle bo one huśtają poziomem insuliny i
      posrednio wzrostem uczucia głodu

      albo jesc powoli, dokładnie przezuwac, delektowac sie zarciem, wtedy uczucie
      sytosci pojawia sie wczesniej i z reguły je sie tyle ile potrzeba, bez nadwyzek
      które są odkładane w postaci tłuszczu
      • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 13:43
        > idzie w biodra?:]

        Raczej w brzuch!

        Jeśli chodzi o ruch, to nie jest tak, że nic nie robię (czasem aerobik, 1/2x w
        tyg. basen, a w domu skakanka i od jakiegoś czasu A6W, na brzuch właśnie), ale
        czuję, ze już nie jest jak kiedyś... Starość, nie radość - jak mawiają :D

        A z tym przeżuwaniem, to masz rację - ja jestem łakomczuch i niemalże łykam!
        (ach ta wrodzona łapczywość :D)
        • forumowicz_pospolity Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 13:55
          sru_karka napisała:

          > > idzie w biodra?:]
          >
          > Raczej w brzuch!

          to nawet słabiej, bo trudno tu wyłgac sie kobiecoscia ala latino czy Rubensem :]

          nie znam sie na tym ale ogólnie to efektywne przepalenie z brzucha polega na
          20-30 minutach ruchu na poczatek zeby przepalic glikogen mięsniowy a potem gdy
          organizm wchodzi w spalanie tłuszczu atakowanie punktowe własnie brzucha, czyli
          brzuszki takie i śmakie

          czyli chyba robisz ok,jak piszesz nizej:najpierw skakanka albo aero, potem
          robimy brzuch

          ale dieta musi byc kontrolowana bo zadne cwieczenia na brzuch nic nie dadza w
          dłuzszej perspektywie bez patrzenia na talerz

          >
          > Jeśli chodzi o ruch, to nie jest tak, że nic nie robię (czasem aerobik, 1/2x w
          > tyg. basen, a w domu skakanka i od jakiegoś czasu A6W, na brzuch właśnie), ale
          > czuję, ze już nie jest jak kiedyś... Starość, nie radość - jak mawiają :D
          >
          > A z tym przeżuwaniem, to masz rację - ja jestem łakomczuch i niemalże łykam!
          > (ach ta wrodzona łapczywość :D)

          no, organizm ponoc wysyła sygnał o sytosci z opoznieniem wiec jedzac szybko
          mozna doładowac ponad miare no i potem rosnie to i owo,
          szczególnie u kobiet
      • izabellaz1 Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 20:07
        forumowicz_pospolity napisał:

        > albo jesc powoli, dokładnie przezuwac, delektowac sie zarciem, wtedy uczucie
        > sytosci pojawia sie wczesniej

        Otóż to:) Po 20 minutach bez względu na to ile i co się je ośrodek sytości w
        mózgu wysyła sygnał: "dość" :)
    • 8n efedryna 05.01.10, 13:46
    • thank_you Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 14:23
      To jakoś samo przychodzi. Od jakiegoś czasu nie chce mi sie w ogóle słodkości, nie kupuję takich rzeczy do domu, a to równa się temu, że skoro nie mam, to nie jem. Po czasie już się nie chce tego jeśc. :-)
    • justysialek Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 17:46
      Ja po prostu nie mam czasu jeść! Do tego, jak jestem zestresowana,
      to chudnę a jestem zestresowana, bo brakuje mi czasu ;/ Więc zamiast
      przytyć, jak chciałam, to znowu schudłam, pomimo świątecznego
      obżarstwa. Pomijam fakt, że powinnam być na diecie
      niskowęglowodanowej (względy zdrowotne), która tucząca nie jest...
      ehhh.
    • zloty.strzal Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 17:47
      > Wracając do pytania. :D Jak panujecie nad apetytem?

      Nie panuję.
    • qw994 Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 20:49
      Ja jestem obłąkaną fanką metody Montignaca, takie odżywianie się powoduje spadek
      łaknienia :) No i wagi, oczywiście :)
      • wilowka Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 21:00
        Nie u wszystkich ten spadek wagi :)
        ale potwierdzam, że podjadać się nie chce i samopoczucie dobre :)
        • qw994 Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 21:08
          > Nie u wszystkich ten spadek wagi :)

          Zgadza się, jak ktoś nie ma nadwagi, to na tym nie schudnie :)
          • wilowka Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 22:49
            Czyli Montignac zaakceptował moją wagę z którą się nie zgadzam :D

            Ale samopoczucie i brak chęci do podjadania są ok :)
            • qw994 Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 22:59
              Sprawdź BMI :) Jeśli jest prawidłowe, to Montignac nie zadziała, po prostu :)
              • wilowka Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 23:01
                nie jest :(
                • qw994 Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 23:06
                  To przypuszczam, że robiłaś coś nie tak. Albo chodziło o to, że każdy trochę
                  inaczej na to reaguje, trzeba modyfikować w razie potrzeby.
                  • wilowka Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 23:16
                    Możliwe, ale starałam się i uważam, że to fajny sposób odżywiania, tylko szkoda,
                    ze nawet pół kilo efektu nie miałam (za to nie przytyłam i to też fajne :))
              • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 23:03
                No właśnie ja nie wiem jak to jest z tym BMI. Bo wg tego wskaźnika,
                powinnam ważyc 10 kg więcej. A moim zdaniem - wtedy byłoby mnie dużo
                za dużo :>
                • qw994 Re: Wasze sposoby ... 05.01.10, 23:06
                  Jak to? To znaczy, że masz niedowagę?
                  • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 09:25
                    Nie, absolutnie :)
                    Tylko dziwi mnie to, że wg "widełek" wagowych w BMI, mogłabym ważyć 10 kg więcej
                    niż teraz i byłoby to uznane za normę wagową. A moim zdaniem byłabym wtedy dużo
                    za duża :>
      • funny_game Re: Wasze sposoby ... 07.01.10, 09:30
        qw994 napisała:

        > Ja jestem obłąkaną fanką metody Montignaca, takie odżywianie się powoduje spade
        > k
        > łaknienia :) No i wagi, oczywiście :)
        >

        QW, ratuj!
        Przechodzę na to powoli. Tzn. teraz mam tydzień rozbiegówki, przyzwyczajam się
        do sprawdzania IG, szukam przepisów, itp.
        No i właśnie z przepisami I fazy mam problem.
        W sieci jest mało sensownych, przynajmniej tam, gdzie ja szukałam.
        Skąd przepisy brać, czego się trzymać, jakieś wskazówki? :>
        • qw994 Re: Wasze sposoby ... 07.01.10, 19:46
          Rzuć okiem na to forum - tam można zadawać pytania na temat diety:

          forum.gazeta.pl/forum/f,95039,Montignac_dla_opornych_.html
          A przepisów szukałaś też na poniższej stronie? Tutaj jest ich mnóstwo:

          montignac.com.pl/CMS/
          Ja za to prawie w ogóle nie gotuję, też można.
          • thank_you Re: Wasze sposoby ... 07.01.10, 20:17
            qw, jak się zabrac do tej diety? Nawet nie chodzi mi o chudnięcie, tylko o przestawienie się na zdrowy tryb życia, bo niestety muszę.
            Facet zaopatrzył dom w garnek do gotowania na parze, mamy jeśc dużo warzyw itp. , ale warto by było to jakoś uporządkowac, nadac temu sens.
            • qw994 Re: Wasze sposoby ... 07.01.10, 20:29
              Unikaj fast-foodów, napojów gazowanych z cukrem, słodyczy, ziemniaków, panierek,
              białego pieczywa i powinno być ok :) Jedz sporo warzyw, zwłaszcza surowych, pij
              wodę. Nie za dużo piwa. To chyba powinno wystarczyć w twoim przypadku :)
              Specjalnej diety przecież nie potrzebujesz :) Oczywiście jeśli chcesz, możesz
              się odżywiać MM, ale nie wiem, czy warto, skoro jesteś szczupła.
              • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 01:12
                Nie przesadzaj, szczupla to ja byla, jak wazylam 52 kg.

                Nie chodzi mi o chudniecie ale o zdrowy tryb zycia, ktory jest mi teraz
                niezbedny( jesli przy okazji schudne, to ok). Musze zmienic nawyki
                zywieniowe tzn. np. zupa z jogurtem zamiast ze smietana, gotowana
                szynka zamiast steka z ciezkim sosem. A ze doskonale znam siebie to
                wiem, ze bez bata nad soba nie dam rady. :-(

                Ze wszystkich wymienionych przez Ciebie rzeczy spozywam czasami biale
                pieczywo, a piwo(pszeniczne, tym gorzej dla mnie) pokochalam na rowni z
                winem. Chlop sie skarzy, ze wypijam mu zapasy. ;-)
                • qw994 Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 08:00
                  Zdaje się, że lubisz gotować, więc na pewno odkryjesz zdrowsze wersje potraw,
                  który ci będą smakować. Przecież nie chodzi o to, żeby jeść rzeczy, które są
                  niesmaczne :)
                  A, przypomniałam sobie. Więcej ryb, mniej świniny :)
                  • funny_game Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 09:13
                    Super z tymi rybami!

                    M. jest lekko przerażony, bo wiadomo, że na dwa garnki gotować nie będę, a On
                    czasu nie ma ni na jotę w styczniu i lutym. Ryby lubi raz na miesiąc :F

                    Tymczasem nasz zamrażalnik zaczyna przypominać chłodnię centrali rybnej i farmy
                    warzywnej :D
                    • qw994 Re: Wasze sposoby ... 09.01.10, 12:34
                      U mnie było podobnie, pusta lodówka nagle zaczęła się zapełniać :)
                  • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 12:36
                    Uwielbiam ryby, ale te smażone. :D Życie utrudnia mi brak piekarnika, prodiż niestety mnie zawodzi. W domu jest elektryczny grill, ale jak ja go wyciągnę i postawię obok garnka do gotowania na parze, to zabraknie mi blatu roboczego. No ale mogłabym to poświęcic. Pytanie tylko - czy robi się ryby na grillu?

                    Qw, z tym żarciem to ja mam wielki problem. Chłop wychodzi do pracy bez śniadania, ja coś złapię z 3 h po przebudzeniu. A śniadanie jest przecież najważniejsze... Druga sprawa - on je lunch w pracy, ja nie jestem w stanie nic w siebie wcisnąc. Lubię jeśc z nim obiady/kolacje, więc jak wraca z pracy o 19-20, to siadamy i wcinamy razem. A to już chyba za późno i za dużo? Bo z reguły jest zupa, drugie danie plus czasami jakiś deser...

                    Więc po pierwsze - muszę uregulowac godziny posiłków, muszę postawic na różnorodnośc dań, żeby się nie znudzic po tygodniu i MUSZĘ przede wszystkim zacząc przygotowywac nam śniadania i jakąś przekąskę w ciągu dnia. Tylko jak się do tego zmobilizowac? Jak Ty to zrobiłaś?
                    • qw994 Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 19:25
                      > Pytanie tylko - czy robi się ryby na grillu?

                      Oczywiście :)


                      > Qw, z tym żarciem to ja mam wielki problem. Chłop wychodzi do pracy bez
                      śniadania, ja coś złapię z 3 h po przebudzeniu. A śniadanie jest przecież
                      najważniejsze... Druga sprawa - on je lunch w pracy, ja nie jestem w stanie nic
                      w siebie wc
                      > isnąc. Lubię jeśc z nim obiady/kolacje, więc jak wraca z pracy o 19-20, to
                      siadamy i wcinamy razem. A to już chyba za późno i za dużo? Bo z reguły jest
                      zupa, drugie danie plus czasami jakiś deser...

                      Ale zauważyłaś, że tyjesz? Jeśli nie, to się nie przejmuj tak bardzo, chociaż
                      śniadanie rzeczywiście powinnaś jeść. Inna sprawa, że pewnie po takiej kolacji
                      nie masz ochoty. Jeśli będziesz chciała to zmienić, to na pewno ci się uda.


                      > Więc po pierwsze - muszę uregulowac godziny posiłków, muszę postawic na różnoro
                      > dnośc dań, żeby się nie znudzic po tygodniu i MUSZĘ przede wszystkim zacząc prz
                      > ygotowywac nam śniadania i jakąś przekąskę w ciągu dnia. Tylko jak się do tego
                      > zmobilizowac? Jak Ty to zrobiłaś?

                      A bo ja wiem? :) Przynoszę sobie do pracy śniadanie, potem wychodzę na obiad o
                      odpowiedniej porze, a w domu jem kolację :)
                      • funny_game Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 22:04
                        A w weekend, jak wstaniesz o 13.00 na kacu? :/
                        • qw994 Re: Wasze sposoby ... 09.01.10, 12:18
                          Węglowodany przede wszystkim :) Alkohol obniża poziom cukru we krwi :)
                      • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 22:05
                        No to poszukam jakichś przepisów na te ryby. Ciekawe, czy będą smaczne. :-)

                        Nic nie utyłam od jakichś 2-3 lat, teraz wręcz ciut schudłam, ale najlepiej wyglądałam ważąc tak 56-58 kg. Niestety hormony mi się rozregulowały, testosteronu mam więcej niż przeciętny facet ;-) a i źle się nie czuję w swoim ciele, to nic z tym nie robię. Teraz jednak przyszedł czas na wielkie zmiany w moim życiu i muszę byc zdrowa, a jeśli zdrowa to może i szczuplejsza? ;-)))

                        Pytałam, jak to zrobiłaś - tzn. jak się zmobilizowałaś do wymyślania dań, liczenia tych indeksów, przestrzegania reguł. Tzn. ja już się zmobilizowałam - a raczej dziołchy z tego wątku mnie zmobilizowały. Skoro inni potrafią, to ja też? ;-)
                        • qw994 Re: Wasze sposoby ... 09.01.10, 12:24
                          > No to poszukam jakichś przepisów na te ryby. Ciekawe, czy będą smaczne. :-)

                          Na pewno. Dobrze doprawione są pyszne.



                          > Pytałam, jak to zrobiłaś - tzn. jak się zmobilizowałaś do wymyślania dań, licze
                          > nia tych indeksów, przestrzegania reguł. Tzn. ja już się zmobilizowałam - a rac
                          > zej dziołchy z tego wątku mnie zmobilizowały. Skoro inni potrafią, to ja też? ;-)

                          Na tej diecie niczego się nie liczy, i to mi się w niej też podobało. Bo tylko
                          patrzysz, jaki co ma indeks. Ja zapamiętałam wszystko bardzo szybko, bo to
                          łatwe, tak naprawdę mniej jest rzeczy, których nie można jeść, niż tych, które
                          można. No i produkty są pogrupowane - wiadomo, że większość warzyw ma bardzo
                          niskie ig, tłusty nabiał w ogóle, owoce na ogół średnie, mięso w ogóle. I tak
                          dalej. Na początku korzystałam z tabel dla pewności, potem już wyjątkowo rzadko
                          coś sprawdzałam.
          • funny_game Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 09:04
            Dziełki ogromne :)

            Znalazłam tam linka do jeszcze jednego forum, a tam tyle sensownych przepisów,
            że mam 35 stron tłuszczowych i 25 węglowodanowych :D

            Zaraz to drukuję i od poniedziałku czas start. Na rozbiegówce zwanej przeze mnie
            Montignac półgębkiem jest nieźle jak na takiego łakomczucha jak ja :) No i od 3
            dni ćwiczę codziennie :)

            Jeszcze tylko jedno pytanie:
            Kawy na serio nie można wcale?
            A kiełki, co z kiełkami, czym są kiełki? :DDD
            • qw994 Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 09:11
              Kawy lepiej unikać. Jeśli już musisz, to nie za dużo i nie za mocną.
              Kiełki są neutralne, możesz je jeść z obydwoma rodzajami posiłków :)
              • funny_game Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 09:24
                Ale one robią za warzywa, czy warzywa to jednak inna inszość?

                Kawy nie muszę, przerzucę się na zbożówkę znowu.
                Czasem, w weekend wypiję domowe latte z chudym mlekiem, bo pyszne po prostu (w
                przeciwieństwie do pracowej rozpuszczalki, bo ekspresu zapominam odetkać) :)

                No i jestem z siebie dumna, bo przestałam słodzić kawę, a do herbaty daję trochę
                fruktozy :)
                • qw994 Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 19:28
                  > Ale one robią za warzywa, czy warzywa to jednak inna inszość?

                  Tego nie wiem. Nie wiem, czy kiełki mają błonnik. Ja bym jadła i inne warzywa.



                  > Kawy nie muszę, przerzucę się na zbożówkę znowu.

                  Tylko sprawdź skład, na pewno "bezpieczna" jest Anatol i Ricore (pyszna) -
                  mieszanka prawdziwej i zbożowej. Inka chyba ma w sobie coś, czego w tej diecie
                  trzeba unikać, ale już nie pamiętam, co :)



                  > Czasem, w weekend wypiję domowe latte z chudym mlekiem, bo pyszne po prostu (w
                  > przeciwieństwie do pracowej rozpuszczalki, bo ekspresu zapominam odetkać) :)
                  >
                  > No i jestem z siebie dumna, bo przestałam słodzić kawę, a do herbaty daję
                  trochę fruktozy :)

                  Tylko pamiętaj, że mleko i fruktoza powinny być w sporej odległości czasowej od
                  posiłku tłuszczowego. Fruktozy też nie powinno się spożywać wieczorem.
                  • funny_game Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 22:08
                    qw994 napisała:

                    > > Ale one robią za warzywa, czy warzywa to jednak inna inszość?
                    >
                    > Tego nie wiem. Nie wiem, czy kiełki mają błonnik. Ja bym jadła i inne warzywa.

                    Ok, z tym nie ma problemu :)

                    >
                    >
                    >
                    > > Kawy nie muszę, przerzucę się na zbożówkę znowu.
                    >
                    > Tylko sprawdź skład, na pewno "bezpieczna" jest Anatol i Ricore (pyszna) -
                    > mieszanka prawdziwej i zbożowej. Inka chyba ma w sobie coś, czego w tej diecie
                    > trzeba unikać, ale już nie pamiętam, co :)

                    Zdecydowanie Anatol rządzi, uwielbiam :)

                    >
                    >
                    >
                    > > Czasem, w weekend wypiję domowe latte z chudym mlekiem, bo pyszne po pros
                    > tu (w
                    > > przeciwieństwie do pracowej rozpuszczalki, bo ekspresu zapominam odetkać)
                    > :)
                    > >
                    > > No i jestem z siebie dumna, bo przestałam słodzić kawę, a do herbaty daję
                    > trochę fruktozy :)
                    >
                    > Tylko pamiętaj, że mleko i fruktoza powinny być w sporej odległości czasowej od
                    > posiłku tłuszczowego. Fruktozy też nie powinno się spożywać wieczorem.
                    >

                    Herbę piję rano przed wyjściem z domu (nałóg i nawyk), pożeram jabłko.
                    Mija 1/2 godz. i zjadam węglowe śniadanie.
                    Dopiero o 11.30 tłuszcze.

                    Tylko nadal mam problem z weekendowym wstawaniem...
                    Bo w pracy to wszystko ładnie pięknie, ale jak wstanę o 11.00 jutro?
                    • qw994 Re: Wasze sposoby ... 09.01.10, 12:29
                      > Herbę piję rano przed wyjściem z domu (nałóg i nawyk), pożeram jabłko.
                      > Mija 1/2 godz. i zjadam węglowe śniadanie.
                      > Dopiero o 11.30 tłuszcze.

                      No i wszystko dobrze :)



                      > Tylko nadal mam problem z weekendowym wstawaniem...
                      > Bo w pracy to wszystko ładnie pięknie, ale jak wstanę o 11.00 jutro?

                      Normalnie :) Jak co dzień, tylko z przesunięciem czasowym :) Ja czasami w
                      weekendy robiłam sobie fasolkę w sosie pomidorowym na śniadanie w ramach posiłku
                      węglowodanowego :) A czasami w ogóle odpuszczałam takie śniadania i od razu
                      zabierałam się za coś tłustego, jajecznicę na przykład (tylko wtedy nie piłam
                      już mleka przed tą jajecznicą). Uważam, że też nie można dać się zwariować i
                      zamieniać w ortodoksa, zresztą od razu bym się buntowała :)
            • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 09:19
              Funita kciuki trzymam!

              Boszz, jak ja sobie nie wyobrażam siebie na diecie ;/ I Ciebie też, bo przecież
              Ty kochasz jeść, tak samo jak ja ;>

              Ja też ćwiczę od 3 dni. Aerobiczną 6 Weidera! :>
              • funny_game Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 09:27
                sru_karka napisała:

                > Funita kciuki trzymam!

                Dzięki, ja za Ciebie też, cokolwiek postanowisz dobrego dla siebie :)

                >
                > Boszz, jak ja sobie nie wyobrażam siebie na diecie ;/ I Ciebie też, bo przecież
                > Ty kochasz jeść, tak samo jak ja ;>

                No właśnie, ale znalazłam tyle przepisów, że wiem, że na tej diecie będę dobrze
                jadła. Żadnego tam głodzenia się albo jedzenia jałowego żarełka :)
                W weekend siadam na dópie, przygotowuję plan tygodniowego menu, robię zakupy
                niezbędne i HAJDA z Montignacem :)))

                >
                > Ja też ćwiczę od 3 dni. Aerobiczną 6 Weidera! :>

                Uch, chyba jeszcze nie dałabym rady :)
                Czekam, aż mi przejdzie lekkie przeziębienie i ruszam na basen plus karnet na
                fitness 300 m od domu kupuję :)

                Do wakacji będę znowu wchodzić w ciuchy z licka :F
                • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 09:36
                  Ja postawiłam na ćwiczenia w domu, póki co mam motywację - zobaczymy na jak
                  długo. Nie to, że nie lubię zajęć grupowych, ale mieszkam na obrzeżach
                  (=zadupiu) i wszędzie mam daleko. A, że nie poruszam się samochodem...

                  Obiecałam sobie też, że wraz z pierwszymi promieniami wiosennego słońca, wsiadam
                  na rower - pedałować lubię, także myślę, że będzie dobrze :>

                  Damy radę :)
                  • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 12:38
                    I cwiczysz tylko 6W? Ja zastanawiam się nad bieganiem po schodach, mam 16 do pokonania na górę, ale musiałabym najpierw pokonac lęk przed wybiciem zębów. :D
                    • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 12:45
                      > I cwiczysz tylko 6W?

                      Ekhm, tylko? :D

                      Oprócz A6W, skakanka(polecam) i basen (choć teraz, zimą - rzadziej).
                      A jak mi się chce (a zazwyczaj mi się nie chce!:>) robię różne ćwiczenia na nogi
                      typu: przysiady, ściskanie udami poduszki itp. :D
                      • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 12:54
                        Wiem wiem, 6W jest cholernie wymagająca i męcząca. :D

                        Miałam kupic sobie skakankę, ale sąsiedzi się załamią! Basen uwielbiam, ale zimą to nie jest dobry pomysł.

                        Masz już jakieś efekty? :D
                        • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 13:03
                          No właśnie jeszcze nie ;/
                          A ja należę do osób raczej niecierpliwych i boję się, że się zniechęcę, zanim
                          się na dobre rozkręcę.

                          Na początku też się bałam, że sąsiedzi, będą się skarżyć (zwłaszcza, że jestem
                          nową lokatorką), ale póki co nikt nie narzeka. Staram się skakać delikatnie :>
                          Spróbuj z tą skakanką.

                          BTW. jak tam feng shui? Zmieniłaś pozycję łóżka, posprzątałaś w szafie? Ja już
                          zdążyłam posprzątać i na nowo wszystko rozpieprzyć! :>
                          • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 13:27
                            Wiesz co? To i ja zacznę cwiczyc 6W. Raźniej nam będzie. W skakankę zaopatrzy mnie dzisiaj mój facet, mam nadzieję. :D Poza tym to chyba dobre na ogólną kondycję? Kurdę, gdybym miała dzieciaka, to bym z nim skakała. :D

                            Ile czasu skaczesz? W sensie ile minet i jak szybko?

                            Nie zmieniłam nic w sypialni, bo ta szafa jest za ciężka. ;/ Dwóch facetów ledwie ją niosło (bez ubrań w środku). Trzeba jeszcze jakiegoś Pudziana zaprosic do domu. Z nowości to zmieniamy łóżko, bo NIE WIEM CZEMU te zaczyna skrzypiec i w ogóle jakoś dziwnie się rusza. :D No i nie musiałam sprzątac w szafie, bo ja mam tam posprzątane i zawsze wsio uprasowane. To nadaje się do leczenia, prawda? :D
                            A Ty coś zmieniłaś?
                            • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 13:38
                              > Wiesz co? To i ja zacznę cwiczyc 6W. Raźniej nam będzie.

                              Ja jestem na czwartym dniu. Jest ciężko, nawet bardzo, ale da się!
                              Tu masz rozpiskę co i jak: wdziek.info/aerobiczna_6_weidera.html
                              Jest jeszcze filmik: www.youtube.com/watch?v=nRjEKVKACWM
                              Super, że się przyłączasz. Możemy sobie (chociażby w tym wątku) pisać jak nam
                              idzie i w razie czego - podtrzymywać na duchu! Ja robię razem z moim chłopem,
                              jest to dodatkowo motywujące.

                              > Ile czasu skaczesz? W sensie ile minet i jak szybko?

                              Z tym bywa różnie. Skaczę swoim tempem, nie za szybko, nie za wolno :> Zazwyczaj
                              jest to 100-200 skoków. Ale chyba muszę się bardziej zagłębić w skakankowy
                              temat, żeby nie zrobić sobie krzywdy np. w stawach.

                              > A Ty coś zmieniłaś?

                              Nie :D Sypialnię mam na tyle małą, że inna konfiguracja nie wchodzi w grę :>
                              • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 13:56
                                Który plan wybrałaś? Na 6 czy 7 tygodni?
                                Zaraz zacznę cwiczyc, może nerki będą mniej bolały. :-)
                                Zazdroszczę chłopa, mój na pewno nie będzie chciał cwiczyc. (W czerwcu kupił karnet na siłownię, był AŻ 3 razy, w tym jedną wizytę poświęcił na moczenie d... w jaccuzzi i oglądanie Kubicy :D ).
                                No dobra, piszmy w tym wątku. :-))))
                                Boję się intensywniejszych cwiczen, bo od tego rośnie prolaktyna, a ja nie mogę sobie na to pozwolic.

                                A nie boisz się, że zaplączesz się w skakankę? :D K..., ile ja mam lęków. :D

                                Powiem Ci, że bardzo mnie zmotywowałyście. Qw potrafi dietowac, Ty z chłopem cwiczysz, Fany straszy fitnesami. :D Nie będę gorsza, nie? :D

                                Może wystarczy inaczej kłaśc się na łóżku? Kurdę, sama nie wiem...
                                • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:05
                                  Wybrałam plan 6-tygodniowy. Wydrukowałam z netu tabelę i na marginesie zrobiłam
                                  jeszcze mini tabelkę dla siebie i chłopa. Przy każdym dniu ćwiczeń stawiamy
                                  ptaszka :> Niby nic, a jednak trochę motywuje, bo z jednej strony patrzysz: o
                                  qrde, już tyle zrobiłam, jestem dzielna! a po drugie, patrzysz na chłopa i
                                  myślisz: jak on się nie złamał, to ja też będę twardzielką. :D
                                  A Ty myślisz, że mój chłop to taki skory do ćwiczeń? A z brzucha ma co gubić. Tu
                                  jest raczej kwestia tego, że on nie chce być gorszy, w sensie, że ja się ruszam,
                                  a on nie. Trochę go to zmobilizowało. Coś przebąkuje nawet, że jak się upora z
                                  pracowymi sprawami, to ruszy na siłownię. Pożyjemy - zobaczymy :>

                                  > A nie boisz się, że zaplączesz się w skakankę? :D K..., ile ja mam lęków. :D

                                  Weź już mi nie mów takich rzeczy bo i ja się nabawię lęków :D

                                  • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:12
                                    I to jest myśl. Też wydrukuję i podsunę pod nos chłopu. Chociaż mi go szkoda, bo on wraca taki zmęczony z pracy. :-(
                                    Ok, to i ja biorę ten 6-tygodniowy.
                                    Mam pytanie - na czym cwiczysz? W domu dywanów brak, karimata już dawno przestała byc karimatą...a coś czuję, że kręgosłup może bolec.

                                    Każdy musi miec jakies paranoje, nie? :D Dośc często odkrywam nowe. :D
                                    • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:17
                                      Mój też wraca wieczorem, padnięty. Ale wbrew pozorom, te ćwiczenia relaksują
                                      (nie w trakcie! :>) Przynajmniej ja tak mam, że lubię fizyczne zmęczenie, no i
                                      czuję się szczęśliwa, że kolejny dzień zaliczony!
                                      Ja też nie mam dywanów. Ćwiczę na dwóch kocach, coby zbyt twardo nie było :>
                                      Liczy się komfort!
                                      • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:24
                                        Zachęcasz coraz bardziej. :D Mam nadzieję, że u mnie nie skończy się na słomianym zapale.
                  • funny_game Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 12:45
                    sru_karka napisała:

                    > Ja postawiłam na ćwiczenia w domu, póki co mam motywację - zobaczymy na jak
                    > długo. Nie to, że nie lubię zajęć grupowych, ale mieszkam na obrzeżach
                    > (=zadupiu) i wszędzie mam daleko. A, że nie poruszam się samochodem...

                    No ja w domu zamierzam codziennie 30 minut za wyjątkiem dni, w które pójdę na
                    fitness, na rower albo na basen, czyli od wiosny coraz rzadziej samodzielne
                    wygibasy w domu na rzecz roweru :)
                    A na fitness chcę chodzić, bo samemu się często nie wie, czy dane ćwiczenie
                    wykonujesz dobrze, czy ono w ogóle ma sens, może są lepsze, itp.
                    W domu, to jak boli brzuch ;) będę ćwiczyć od momentu, kiedy przejdę na pomoc
                    profesjonalistów w spalaniu tłuszczu za pomocą ćwiczeń.

                    Qrde, czuję, że mącę :D

                    Kumasz coś z tego?

                    Ćwiczę w domu na razie i będę ćwiczyć w miarę potrzeby, jeśli akurat nie będę na
                    fitnessie, rowerze albo basenie, a będę tam jak najczęściej, poza dniami, w
                    które nie czułabym się dobrze na basenie np. :)


                    Boszsz... :D



                    >
                    > Obiecałam sobie też, że wraz z pierwszymi promieniami wiosennego słońca, wsiada
                    > m
                    > na rower - pedałować lubię, także myślę, że będzie dobrze :>
                    >
                    > Damy radę :)

                    TAK!!! :)

                    Masz wagę?
                    • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 12:51
                      :DDDD

                      Kumam! Chodzi o to, że planujesz ćwiczyć. Trochę w domu, trochę na fitnessie,
                      trochę na basenie i trochę na rowerze :DD

                      Wagi nie posiadam. A Ty? Myślisz, ze to dobry pomysł?

                      Ale tak se właśnie myślałam, że taka kuchenna by mi się przydała. Bo jak se
                      patrzę w tabelę kalorii np. (tzn. jeszcze nie patrzyłam, ale może zacznę), to
                      tam jest wszystko podane w 100g. I w końcu nie wiem ile ja zjadłam tych kalorii ;/
                      • funny_game Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 13:07
                        sru_karka napisała:

                        > :DDDD
                        >
                        > Kumam! Chodzi o to, że planujesz ćwiczyć. Trochę w domu, trochę na fitnessie,
                        > trochę na basenie i trochę na rowerze :DD

                        No. Skąd wiedziałaś? :D

                        >
                        > Wagi nie posiadam. A Ty? Myślisz, ze to dobry pomysł?

                        Też nie mam i się zastanawiam, czy warto na to wydawać kasy, której mam zawsze
                        za mało :D
                        Po spodniach będę też widziała, czy chudnę, tak?

                        >
                        > Ale tak se właśnie myślałam, że taka kuchenna by mi się przydała. Bo jak se
                        > patrzę w tabelę kalorii np. (tzn. jeszcze nie patrzyłam, ale może zacznę), to
                        > tam jest wszystko podane w 100g. I w końcu nie wiem ile ja zjadłam tych kalorii
                        > ;/

                        O, to już bardziej.
                        I maszynkę elektryczną do mielenia mięcha z innymi przystawkami też muszę kupić,
                        żeby zaprzestać kupowania gotowego mielonego, tartej buły czy innych rzeczy.
                        Farsz do pierogów jak łatwo w tym zrobić soczewicowo jakiś tam, czy masę do
                        pasztetu wege...
                        • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 13:11
                          > No. Skąd wiedziałaś? :D

                          Zgadywałam :D

                          > Po spodniach będę też widziała, czy chudnę, tak?

                          Dokładnie tak. Luźniejsze spodnie to najbardziej wiarygodna miara. Nie jakaś tam
                          waga co się może pomylić, albo człowiek źle spojrzy i się niepotrzebnie ucieszy :>

                          A maszynki do mielenia mięsa też nie mam i też kce!
                          • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 13:38
                            Przepraszam, że się tak wtrącę.:D

                            Wszędzie gdzie mieszkałam miałam wagę. I co z tego? Najpierw trzeba pokonac lęk przed stanięciem na nią. Bo gdy już się człowiek zdecyduje na ten krok, to musi nauczyc się życ z tym, co zobaczył na wyświetlaczu. Ja jestem na to za słaba psychicznie. :D
                            • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 13:39
                              Aaaaaa, skłamałam!!!!!!!!!!!!!!!!

                              Tydzień temu ginekolog mnie ważył. Przeżyłam dramat!
                          • funny_game Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 13:55
                            sru_karka napisała:

                            > > No. Skąd wiedziałaś? :D
                            >
                            > Zgadywałam :D

                            Tyyyyyy, dobra jesteś! :D
                            Jaką liczbę mam teraz na myśli? :D

                            >
                            > > Po spodniach będę też widziała, czy chudnę, tak?
                            >
                            > Dokładnie tak. Luźniejsze spodnie to najbardziej wiarygodna miara. Nie jakaś ta
                            > m
                            > waga co się może pomylić, albo człowiek źle spojrzy i się niepotrzebnie ucieszy
                            > :>

                            No właśnie i cała radość na marne :D

                            >
                            > A maszynki do mielenia mięsa też nie mam i też kce!

                            To naprawdę jedna z tak podstawowych rzeczy, że wierzyć się nie chce, że znowu
                            nakupowałam hiszpańskiego szkła, zamiast w końcu wybecelować na nią :(
                    • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 12:57
                      Kurdę, Fany, a jak na to wszystko zapatruje się Twój M.?

                      Skąd bierzesz motywację do diety? Jak się do tego zabrac?
                      • funny_game Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 13:10
                        thank_you napisała:

                        > Kurdę, Fany, a jak na to wszystko zapatruje się Twój M.?

                        Jest trochę przerażony, bo mi dodatkowo gul skacze przez brak fajek.
                        No i uważa, że przesadzam, że nie potrzebuję odchudzania, że cellulitis nie
                        istnieje :D
                        On też schudnie, tylko jeszcze o tym nie wie. A Jemu przyda się bardziej nawet,
                        niż mi. Tylko On sobie pewnie zrobi od czasu do czasu jakiś ryż czy ziemniaki do
                        tego, co ja zaproponuję, a ja nie.

                        >
                        > Skąd bierzesz motywację do diety? Jak się do tego zabrac?

                        Głównie ma to być nagroda za rzucanie palenia.
                        Że nie przytyję znowu i nie zacznę być nieszczęśliwa z powodu paru kg na plusie,
                        tylko wręcz przeciwnie.

                        No i w Hiszpanii na plaży się chcę znowu prawie goła pokazywać bez stresu :DDD

                        >
                        >
                        • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 13:32
                          A od kiedy nie palisz?
                          Mnie zdziwiło, że nie przytyłam po rzuceniu palenia.

                          Pytam o M., bo w zmianę nawyków żywieniowych muszę wkręcic mojego faceta i zastanawiam się, jak zapatrują się na takie sytacje inni mężczyźni.

                          Poza tym wydawało mi się Fany, że Ty jesteś chuda - nawet nie szczupła, tylko chuda.
                          • funny_game Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:40
                            thank_you napisała:

                            > A od kiedy nie palisz?

                            Od poniedziałku :DDDDDDDDDDDDDDDD

                            > Mnie zdziwiło, że nie przytyłam po rzuceniu palenia.

                            Super! Mojej A. też się udaje utrzymać wagę, ale mi nie :(
                            Muszę pracować nad tym, żeby przynajmniej nie przybrać.

                            >
                            > Pytam o M., bo w zmianę nawyków żywieniowych muszę wkręcic mojego faceta i zast
                            > anawiam się, jak zapatrują się na takie sytacje inni mężczyźni.

                            Zależy jacy.
                            Nie znam Twojego P. podejścia do życia, do jedzenia, itp...

                            >
                            > Poza tym wydawało mi się Fany, że Ty jesteś chuda - nawet nie szczupła, tylko c
                            > huda.

                            Tia, jasne.
                            Byłam i to tak, że mnie psor jeden dokarmiał na dyżurach, ale to se ne vrati :D
                            • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:49
                              No to widzę, że Ty lubisz rzucac palenie. :D

                              A czemu zaczynasz przybierac na wadze? Bo podjadasz?

                              Podejścia do życia mojego P. dopiero się uczę. :D Podejście do jedzenia znam - potrafi zjeśc każdą ilośc wszystkiego, co jest dobre. Wniosek - zacząc fatalnie gotowac? :D

                              No ale ja mówię o stanie sprzed kilku miesięcy, widziałam Twoje zdjęcia!
                              • funny_game Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 15:44
                                thank_you napisała:

                                > No to widzę, że Ty lubisz rzucac palenie. :D

                                Tia, uwielbiam. Gwałcić, mordować i plądrować, a później wszystko palić też, bo
                                właśnie mi się, qłerwaaa, chce :DDD

                                >
                                > A czemu zaczynasz przybierac na wadze? Bo podjadasz?

                                Tak.
                                Podjadam od rana do nocy.

                                >
                                > Podejścia do życia mojego P. dopiero się uczę. :D Podejście do jedzenia znam -
                                > potrafi zjeśc każdą ilośc wszystkiego, co jest dobre. Wniosek - zacząc fatalnie
                                > gotowac? :D

                                Ałałka :DDD

                                >
                                > No ale ja mówię o stanie sprzed kilku miesięcy, widziałam Twoje zdjęcia!

                                To przecież oczywiste, że z wrodzonego narcyzmu wybrałam te, na których
                                pulpetowatość ma nie jest tak oczywista :D
                                • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 21:54
                                  :DDD Co ja tu komentowac będę. :D
                                  • funny_game Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 22:09
                                    No nie wiem :)
                                    Ułomna jestem głównie na płaszczyźnie silnej woli i kompleksów :)

                                    Ale teraz mam tu niezłe grono wspierające i skorzystam, o!
                                    • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 22:13
                                      Fany, a byłaś już na jakiejś papierosowej imprezie? Pierwsza taka impreza po rzuceniu palenia to był dla mnie dramat. :-(

                                      A kompleksy? Podrzyj, wyrzuc, zapomnij. :-)

                                      Ja też mam zamiar korzystac, użalac się i radzic. :D
                                      • funny_game Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 22:20
                                        thank_you napisała:

                                        > Fany, a byłaś już na jakiejś papierosowej imprezie? Pierwsza taka impreza po rz
                                        > uceniu palenia to był dla mnie dramat. :-(

                                        Teraz jestem na imprezie, czyt.: zapaliłam zielone i się męczę (M. nie pali 2
                                        miesiące) :/
                                        Jutro idę na parapetówkę i na 100% zapalę, już powiedziałam M., bo On pracuje
                                        sob. i niedz. i mnie nie przypilnuje z różowym pejczykiem :(


                                        >
                                        > A kompleksy? Podrzyj, wyrzuc, zapomnij. :-)

                                        Tia, wiesz przecież ile lat je hodowałam...

                                        >
                                        > Ja też mam zamiar korzystac, użalac się i radzic. :D

                                        O, i tego się trzymajmy, a Qw to ma normalnie anielską cierpliwość :)))
                                        • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 22:30
                                          Weź mnie nie dobijaj, ja nie paliłam już z pół roku i nie zanosi się na na to, abym kiedykolwiek jeszcze zapaliła. Mam w domu przeciwnika wszelakich używek (wykluczając alkohol).
                                          Czy od poniedziałku zapaliłaś chociaż jednego?

                                          Nie wiem przez ile, ale jeśli powiesz, to będę mogła wstępnie ocenic Twój wiek. :D

                                          Oj tak. I powiem Ci, że ona jest bardzo zgrabna, więc ten MM działa. :-)
                                          • funny_game Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 22:42
                                            thank_you napisała:

                                            > Weź mnie nie dobijaj, ja nie paliłam już z pół roku i nie zanosi się na na to,
                                            > abym kiedykolwiek jeszcze zapaliła. Mam w domu przeciwnika wszelakich używek (w
                                            > ykluczając alkohol).
                                            > Czy od poniedziałku zapaliłaś chociaż jednego?

                                            Yyyyyy, uważaj z tymi "nigdy", "zawsze" i "kiedykolwiek" w przypadku nałogu
                                            nikotynowego :(
                                            Tak, zapaliłam jednego.


                                            >
                                            > Nie wiem przez ile, ale jeśli powiesz, to będę mogła wstępnie ocenic Twój wiek.
                                            > :D

                                            :DDD
                                            Myślałam, że wiesz. Na @ Ci puszczę info przy okazji :)


                                            >
                                            > Oj tak. I powiem Ci, że ona jest bardzo zgrabna, więc ten MM działa. :-)

                                            Oqrde, to ja już nigdy nic nie zjem! :D
                                            • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 22:55
                                              Ale mi chodzi o zielone. :D
                                              3 tygodnie temu tak opaliłam się papierosami, że prawie się porzygałam. Powiedziałam P., że przez niego rzuciłam papierosy i znając życie przez niego zacznę je z powrotem palic. ;-)


                                              Oooo, wydaje mi się, że właśnie jest okazja! :D


                                              Jakie nic nie zjesz? Jedz to co ona. :-)
                                              • funny_game Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 23:10
                                                thank_you napisała:

                                                > Ale mi chodzi o zielone. :D

                                                Jak to, że nigdy?
                                                Przecież to zioło jest, to jest zdrowsze niż rozmarynmajeranekkapusta!!! :D

                                                > 3 tygodnie temu tak opaliłam się papierosami, że prawie się porzygałam.

                                                Ojesóóóóó, ja też tak chcę, błagam :D

                                                Powiedz
                                                > iałam P., że przez niego rzuciłam papierosy i znając życie przez niego zacznę j
                                                > e z powrotem palic. ;-)

                                                No qrde, to zaczęłam się Nim interesować :DDD

                                                >
                                                >
                                                > Oooo, wydaje mi się, że właśnie jest okazja! :D

                                                Do? :)

                                                >
                                                >
                                                > Jakie nic nie zjesz? Jedz to co ona. :-)

                                                Dobrze :)
                                                • thank_you Re: Wasze sposoby ... 09.01.10, 00:18
                                                  Mnie to mówisz? Zioło jak sama nazwa wskazuje - leczy. :D


                                                  Ty się nim nie interesuj tylko zobacz, żem prorok. :D


                                                  Okazja do pochwalenia się wiekiem. Wiem wiem, że XXI, ale coś ponadto? :-)))))
    • menk.a Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 09:26
      Jedzenie o stałych porach to 1.
      2. Mało a często, np. jak dziecko co 3-4 godz.
      3. Pamiętaj o śniadaniu!
      4. W domu poza gorzką czekoladą (uzbierałam już 4 sztuki, leżą nietknięte w
      lodówce od... qrde nie pamiętam kiedy), suszonymi owocami, jakimś serkiem
      homogenizowanym i muesli (tak jak nie jadłam tego tak teraz zaczęło mi smakować
      muesli ze zwykłym serkiem homo waniliowym) nie mam innych słodkości. Czasem dla
      fanaberii przytaszczę pakę chipsów (którą wciągam na raz), ale rzadko.
      5. Owoce i surowe warzywa - jakie tam chcesz.
      6. Gotowane czy duszone nad smażonym.

      I nie wiem co tam jeszcze. W sumie założyłam sobie na ten rok, że będę jeść
      więcej owoców, jarzyn i kasz. Ale to tylko założenie.
      Nie wiem na ile moje punkty zgadzają sie z zaleceniami żywieniowców, ale u mnie
      sie sprawdza. Oczywiście jako obdarzona słomianym zapałem czasem grzeszę
      podniebieniem w sensie jem nie to co powinnam albo nie tyle ile powinnam. Wtedy
      się usprawiedliwiam słowami Tony'ego Soprano: gdybym nie mógł jeść, umarłbym. :D
      • menk.a Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 09:40
        Aha i dodam, ze od małego byłam łakomczuchem. Ja nie jadłam tylko pożerałam
        wszystkie łakocie. W każdej ilości. Mogły mi zastąpić wszystkie posiłki w ciągu
        dnia. Byle tylko słodkie ciastka, batoniki, cukierki, ciasta najlepiej z
        kremami. ponoć pewniej mi było powierzyć majatek, niz ciastko na przechowanie. :DDD
        Ale kilka lat temu nastąpiła zmiana. Nie wiem czym podyktowana, że teraz po
        słodycze sięgam bardzo sporadycznie. Bardzo sporadycznie. Stąd ten zapas
        czekolad mi urósł.:D
        • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 09:48
          Moja historia jest bardzo podobna :D Kiedyś oddałabym królestwo za słodkość!
          Teraz łakocie jakoś mniej mnie kręcą (aczkolwiek nie jest tak, że w ogóle ;>)
          Większy problem mam z czipsami, naczosami, orzeszkami i innymi tego typu. I
          wiem, że tuczące. Wiem, że niezdrowe, ale zbyt często o tym zapominam ;D
    • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 13:34
      Nie martwisz mnie, ja o tym doskonale wiem. :D


      Wchodzenie po schodach jest strasznie stresujące, zbieganie z nich jeszcze bardziej - ja po prostu widzę siebie lecącą z otwartą szczęką na kant któregoś ze schodków, zostawiającą tam pół szuflady, a potem ratującą się kredytem z banku - na implanty. :D
      • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 13:41
        > ja po prostu widzę siebie lecącą z otwartą szczęką na kant któregoś ze schodków

        Kurde, właśnie też się zobaczyłam :/ ała!
        • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 13:46
          Prawda, że to straszne?

          P.S. Jak wynieśc z domu chujinkę, żeby nie zgubic po drodze połowy igieł? Zastanawiam się nad zawinięciem jej w taką folię a la spożywczą w rozmiarach XXL..
    • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:08
      Oczywiście, że mężczyzna wyniesie, ale ja chce już posprzątac. :D Zawinę ją w stretch, postawię w kącie i będę miała błysk w chałupie. :-)

      A ja jedząc ostatnio jajko na miękko też sobie ukruszyłam kawałek zęba. :D No ale kawałek to nie pół i obyło się bez dźwięków. :-)
      Kolczyk w języku...to nie łaskocze?
      • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:14
        > A ja jedząc ostatnio jajko na miękko też sobie ukruszyłam kawałek zęba. :D

        Czy Ty to słyszysz? :DD
        A tak w ogóle to mam ochotę na jajo na miękko. Jutro na śniadanie sobie zjem.
        Ciekawe czy będzie takie jak powinno być, bo w moim przypadku to zawsze loteria.
        I albo jest z glutem albo na twardo. Raz na 10 jaj, wyjdzie mi idealne :>
        • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:20
          Tak, słyszę. :D Kiedyś ukruszyłam sobie ząb jedząc chleb. :D

          Mój sposób na jajka na miękko: wkładam jajka do gotującej się wody (płyta jest nastawiona na 9, czyli max) i gotuję 4,5 minuty. Są idealne. Aaaa, jajka wyjmuję dużo wcześniej z lodówki - muszą się trochę ogrzac. I nie chwaląc się (:D) mam jajka od prawdziwych wiejskich kur. Miałam nawet przyjemnośc opiekowac się nimi (z chłopakiem) przez cały dzień. :D
          • sru_karka Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:25
            Od jakiegoś czasu też wkładam do wrzącej wody, ale czasem (a robię to naprawdę
            delikatnie, na łyżce) pęknie skorupka i dupa! ;|

            A ja się boję kur. Naprawdę! Moim zdaniem są nieobliczalne. :D Nigdy nie wiesz,
            kiedy dziobnie. A poza tym, gdy pomyślę, że miałabym ją wziąć na ręce -
            przeszywa mnie dreszcz, bo kura wydaje mi się taka miętka :D
            • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:30
              No właśnie, jajko musi byc w miarę ciepłe (co by szoku termicznego nie doznało), łyżką wkłada się je delikatnie do wody - nie może stuknąc o dno.

              Ja też boję się kur, są brzydkie, śmierdzą i dziobą czerwone paznokcie u stóp - tak tak, zostałam zaatakowana przez psycholkę.

              A kurczaka wzięłabyś do ręki?

              Aaaa, z rodzinnych traum - moja siostra została zaatakowana przez koguta (wskoczył jej na głowę i zaczął ją dziobac) i ona uciekając wyrżnęła się na metalowe wiadro. Do dzisiaj pod łukiem brwiowym ma pamiątkę z tamtego czasu. :D
    • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:17
      No dobra, mam jeszcze jedną. Nie nauczyłam się jeździc na łyżwach, bo bałam się, że gdy się przewrócę, to ktoś łyżwą utnie mi palce.

      Za to w ogóle nie boję się wysokości, nie boję się ekspozycji w górach, skakałam do wody z różnych skarp, chcę skoczyc ze spadochronem, jeździłam 220 km/h, jeśli przycisnę mojego chłopaka, to polecę takim samolotem i zaliczę wszystkie te akrobacje. :D

      www.youtube.com/watch?v=mZiz56MIFzU
      Mój facet to przeżył i wyszedł zakrwawiony. :-)
    • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:21
      A żebra na basenie potrafisz połamac? :D
    • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:23
      Jesteś moją bratnią duszą, nie poznałam do tej pory nikogo, kto ma takie paranoje. :D
    • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:32
      He he. :D Ty nazywasz się "przygodą", mnie nazywają "sierotą". :DDDD

      Zadałabym jeszcze jedno pytanie dotyczące tego kolczyka, ale się wstydzę. ;D
    • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:34
      Miałam tylko lewą nogę w gipsie. :D Za to od pachwiny do kostki. :DDD

      No dobra, a dałabyś radę oparzyc sobie plecy żelazkiem? :DDDD
    • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:38
      Tutaj są sami swoi, nie bój się. :-)
    • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:39
      Czy Twój facet bardzo żałował, gdy pozbyłaś się tego kolczyka? :DDDD
    • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:45
      No nie, z tą wargą to popłynęłaś. :DDD Moja wyobraźnia wypływ dopiero z portu, Twoja od dawna jest na szerokim morzu. :D

      Sama prowadziłaś? :-) Motocykl i auto? Czy jako pasażer?

      Szczerze mówiąc nie odważyłabym się wsiąśc z kimś na motocykl i beztrosko jechac 240km/h. Mój facet chce kupic motocykl na wiosnę i ja już o niego drżę. Drżę podwójnie, bo on jest nieobliczalny i gdy ktoś zajedzie mu drogę to może byc kiepsko. :D

      Samochód to inna para kaloszy, ale też tylko z jednym kierowcą na świecie. :-) A gdy ja prowadzę auto i jadę 220, to tylko sama.

      A tak w ogóle to gdzie Ty mieszkasz? W Trójmieście? Bo takich szkół jest w sumie mnóstwo. :-)
    • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:52
      Robisz tak - po uprasowaniu bratu koszuli (bo idzie na randkę, a warto się go pozbyc z domu :D ) przyjmujesz pozycję na czworaka w celu wyjęcia wtyczki z kontaktu, pociągasz zbyt mocno za sznur i w tym momencie - TADAM - żelazko spada Ci na plecy. Ot, cała filozofia. :D
    • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:55
      Eee, zawiodłam się. Myślałam, że przy seksie oralnym są trochę inne odczucia. :-)

      Myślę, że odnalazłabyś się w Afryce. :D Co z dziurkami? Zarastają?
    • thank_you Re: Wasze sposoby ... 08.01.10, 14:56
      A masz jakieś wątpliwości? :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka