Dodaj do ulubionych

Są tu fani Musierowicz?

01.04.10, 21:56
Z tego co pamiętam z archiwalnych postów, jacyś być powinni.

Bo mam pytanie. Czy wam też się wydaje, że jej książki były propatriarchalne i
antyfeministyczne? Bo na FF w wątku o książkach, których bohaterki nie są
różowymi pannami i dają sobie w życiu radę bez księcia, poleciłam książki
Musierowicz, bo wydawało mi się, że jej bohaterkom to czego jak czego ale
charakteru nie brakuje. No i się dowiedziałam, że jednak nie jest to
literatura odpowiednia dla przyszłej feministki.
Obserwuj wątek
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Są tu fani Musierowicz? 01.04.10, 21:59
      Nie czytałem, ale nie bardzo wiem co to znaczy "nieodpowiednia literatura". Jak
      się nie chce dziecka na fundamentalistę/tkę wychować to trzeba podsuwać
      zróżnicowaną literaturę, a nie tylko propagandą tresować.
      • berta-live Re: Są tu fani Musierowicz? 01.04.10, 22:16
        W sumie podtykanie komuś lektur indoktrynujących w ogóle nie ma żadnego sensu.
        Przynajmniej dopóki księgarnie i biblioteki są ogólnodostępne i każdy sobie może
        przeczytać co mu w ręce wpadnie.
    • 2szarozielone Re: Są tu fani Musierowicz? 01.04.10, 21:59
      Bo z MM to jest tak, że w tych starszych książkach to faktycznie - te nastolatki
      to takie z charakterem były... Ale i tak celem ich życia - wszystkich - zawsze
      jest znalezienie chłopa i zdobycie rodziny. U MM zasadniczo kobieta bez rodziny
      to jest czarny charakter. A te co rodziny zakładają to muszą być ciepłe, oddane
      dzieciom, rozmnażać się na potęgę, a pracę zawodową to jakoś tak chyłkiem
      odwalać, wręcz niezauważalnie i nie wiadomo kiedy.

      Co nie zmienia faktu, że ja Musierowicz lubię ;)
      • berta-live Re: Są tu fani Musierowicz? 01.04.10, 22:14
        A mnie się wydaje, że celem było przedstawienie pewnej realistycznej
        rzeczywistości, tak żeby czytelnik mógł się identyfikować z bohaterami, którzy
        całkiem nieźle radzą sobie z przeciwnościami losu. Bo mimo wszystko jej
        bohaterki nie są jakimiś niekumatymi pannami, które biernie czekają na to co im
        przyniesie los. Bo jakby opisała jakiś poprawnie polityczny świat, który w
        rzeczywistości nie istnieje to weszła by raczej w konwencje literatury science
        fiction zamiast obyczajowej.
        • 2szarozielone Re: Są tu fani Musierowicz? 01.04.10, 22:37
          Tylko właśnie w ostatnich książkach weszła trochę w sci-fi :) Świat maturzystek
          co ot tak, w ciągu tygodnia aranżują sobie ślub kościelny; świat "kur domowych"
          które okazują się genialnymi dramaturgami piszącymi przez lata pod pseudonimem;
          świat, gdzie kobieta z uśmiechem na ustach, uroda i świeżością bez trudu ogarnia
          męża, dwójkę małych dzieci, dom na wsi, domowe wypieki i przetwory, sad,
          stadninę, zwalającą się do niej rozliczną rodzinę i jakieś biznesy z Unią
          Europejską;, świat gdzie małżeństwo lekarzy z dwójką dzieci, mieszkające w
          suterenie daje siostrzenicy kasę na budowę domu - bo "oni jej nie potrzebują".

          To tak obiektywnie patrząc - sf ;) Ale mówię - ja i tak lubię jej książki. A te
          klasyczne, stare, pierwsze - to nawet bardzo :-D

          Taką "politycznie poprawną" i feministyczną wersję książek dla młodzieży
          próbowała pisac Kinga Dunin. Ale słabe to było jakieś...

          No i fakt - książki nie mają indoktrynować, tylko skłaniać do myślenia. Jak
          sobie nastolatka poczyta w ogóle jakąś wartościową literaturę, to jest szansa,
          że zacznie samodzielnie myślec. I np. nauczy się czytać coś - i się z tymi
          treściami nie zgadzać. A to chyba najważniejsze...
          • berta-live Re: Są tu fani Musierowicz? 01.04.10, 23:09
            Ja nie czytałam tych nowszych książek, więc mogę tylko się ustosunkować do tych
            z lat 70 i początku 80. Czytałam to w będąc w podstawówce i wtedy mi się
            podobały. I nie zrobiły na mnie wrażenia jakiś szczególnie prorodzinnych i
            antyfeministycznych. A co do tych dalszych części, to być może autorka poszła w
            komercję. No ile można mieć pomysłów, żeby powieść była sensowna, nienachalna i
            jeszcze dobrze się czytała. :)
            • 2szarozielone Re: Są tu fani Musierowicz? 01.04.10, 23:24
              Pewnie... To tak jak z niegdyś też ukochaną Chmielewską, którą nadal czytam, z
              sentymentu i przywiązania chyba - ale już nie wyję jak zarzynana - jak np. przy
              "Wszystko czerwone" albo "Lesiu" ;) Nawet już wątpię, czy ona sama te książki
              pisze.

              Ale sama MM z całą pewnością ma poglądy bardzo konserwatywne, prorodzinne,
              spójne z tzw. "kulturą patriarchalną" - to przebija z jej felietonów, czy
              książek "pozajeżycjadowych". Dla mnie to nie jest jakiś szczególny zarzut (choć
              przy felietonach w "TP" jednak po pewnym czasie wymiękłam zasłodzona i
              zaduszona). No ale to jest fakt. A że z wiekiem takie rzeczy się zazwyczaj
              pogłębiają, a autorka traci też żywy kontakt z młodzieżą... no to efekty widać
              wyraźnie w ostatnich książkach.
              • berta-live Re: Są tu fani Musierowicz? 01.04.10, 23:30
                Chyba się wybiorę do biblioteki pożyczyć te części, których nie czytałam.
      • wilowka Re: Są tu fani Musierowicz? 01.04.10, 22:15
        Zatrzymałam się na Nutrii i Nerwusie zdaje się i kojarzę, ze panna bez chłopa
        nie funkcjonowała. Zdobytego lub zdobywanego. Owszem serca łamały, ale godny
        samiec u boku celem był i oparciem :)
        • 2szarozielone Re: Są tu fani Musierowicz? 01.04.10, 22:38
          A po zdobyciu takowego panny łagodniały, natychmiast zachodziły w ciążę i z
          miłym uśmiechem oddawały się gotowaniu obiadow ;) Wyjątkiem chyba tylko Ida (w
          dziedzinie tych obiadów)
        • berta-live Re: Są tu fani Musierowicz? 01.04.10, 23:11
          Ja się zatrzymałam na 'Opium w rosole'. I tak teraz patrzę na lata, w których
          wychodziły poszczególne części. I te późniejsze to faktycznie jakaś masowa
          produkcja była. Może faktycznie dlatego jakoś odstawały od tych pierwszych.
          • 2szarozielone Re: Są tu fani Musierowicz? 01.04.10, 23:26
            No właśnie - a że mamy jednak do czynienia z czymś w rodzaju sagi - to i te
            późniejsze książki jakoś siłą rzeczy rzutują na pierwsze tomy. I niestety nieco
            inaczej się na postaci patrzy przez pryzmat tego, co zrobiły ze swoim życiem
            później ;)
            • sootball Re: Są tu fani Musierowicz? 02.04.10, 16:59
              Tak, też trochę Musierowicz jest dla mnie zbyt "prorodzinna" ;). Ale i tak
              bardzo przyjemnie się ją czyta, zwłaszcza właśnie pierwsze tomy.

              Mermeciątka rządzą.
              "Jedna babcia drugiej babci napluła do kapci" - wymaluję to sobie na chodziku,
              kiedy już będę stara ;)
    • autokrata.fetyszysta Ja tam wolę... 17.06.10, 22:41
      ...Niziurskiego ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka