berta-live
01.04.10, 21:56
Z tego co pamiętam z archiwalnych postów, jacyś być powinni.
Bo mam pytanie. Czy wam też się wydaje, że jej książki były propatriarchalne i
antyfeministyczne? Bo na FF w wątku o książkach, których bohaterki nie są
różowymi pannami i dają sobie w życiu radę bez księcia, poleciłam książki
Musierowicz, bo wydawało mi się, że jej bohaterkom to czego jak czego ale
charakteru nie brakuje. No i się dowiedziałam, że jednak nie jest to
literatura odpowiednia dla przyszłej feministki.