Dodaj do ulubionych

Pazury - pytanie do pań

02.09.10, 21:25
Czy zdarza wam się obrzępolić pazury u rak zwykłym obcinaczem? Bo ja właśnie
to zrobiłam i strasznie dziwnie mi się pisze na klawiaturze, bo uderzam
opuszkami, a nie paznokciami. A obrzępoliłam sobie w napadzie szału, jak
pomyślałam, że mam szpony, że muszę je opiłować, że zajmie mi to bóg wie ile
zmarnowanego czasu i że jest 21:30. No to złapałam obcinasz i jestem
niesamowicie z siebie zadowolona. Oczywiście paznokcie wyglądają fatalnie, ale
co tam :)
Obserwuj wątek
    • athroposs Re: Pazury - pytanie do pań 02.09.10, 21:30
      nigdy nie mam tak krótkich, żeby uderzać opuszkami :)
      gdyż nie cierpię tego uczucia i dlatego zawsze uważam, żeby nie obrzępolić za
      bardzo :)
    • i.nes Re: Pazury - pytanie do pań 02.09.10, 22:27
      jasne! potem pilnikiem wygładzam :)
    • berta-live Re: Pazury - pytanie do pań 03.09.10, 00:13
      Tylko obcinaczem, nie mam cierpliwości do pilnika. I nigdy nie uderzałam
      paznokciami w klawiaturę a i tak jest wytarta. Japoński złom.
    • cafem Re: Pazury - pytanie do pań 03.09.10, 00:16
      Zawsze! Nie cierpie dlugich pazurow i nigdy nie wystaja mi poza opuszki:D
      • zoofka Re: Pazury - pytanie do pań 03.09.10, 09:45
        to tak jak ja :) i bynajmniej nie robię tego pilnikiem :P
    • akkknes Re: Pazury - pytanie do pań 03.09.10, 10:49
      qw, kup sobie pilniczek papierowy np. inglota do tipsow - jest MEGA :)
      co prawda tipsow (juz) nie posiadam, ale pilnika dalej uzywam, bo jest sto razy szybszy i jednak
      zdrowszy dla pazurowniz obcinacz :)
      jest "wieczny", kosztuje ok. 15pln

      ps inglot mi za to nie placi :) pewnie mozna kupic tez takie pilniczki innych firm, ale ja trafilam kiedys
      taki i jest super

      qw994 napisała:
      > A obrzępoliłam sobie w napadzie szału, jak
      > pomyślałam, że mam szpony, że muszę je opiłować, że zajmie mi to bóg wie ile
      > zmarnowanego czasu i że jest 21:30.
      • berta-live Re: Pazury - pytanie do pań 03.09.10, 16:09
        Dlaczego obcinacz jest niezdrowy dla paznokci?
      • sundry Re: Pazury - pytanie do pań 03.09.10, 16:22
        Pilnik sto razy szybszy? Obcinaczem to przecież trwa 2 minuty.A piłowanie mi się
        kojarzy z dłuugą czynnością.
        • omlet.schabowy To tak jak z seksem 03.09.10, 16:49
          Może być myk myk, 2 minuty i po wszystkim. A może być z dłuuugim piłowaniem. :)
          • wilowka Re: To tak jak z seksem 03.09.10, 21:33
            Paznokcie mam krótkie, albowiem ani chybi wydłubałabym sobie oko albo innego
            coś gdybym miała dłuższe. Obrzępolam obcinaczem i pilniczkiem kształtuję. I
            jest ok :)
            • cafem Re: To tak jak z seksem 03.09.10, 23:07
              Ja doszlam do takiej wprawy w obrzepolaniu, ze i pilniczka nie potrzebuje:D
              • qw994 Re: To tak jak z seksem 04.09.10, 09:14
                Ja też mam taki plan :) Obrzępolone pazury poraziły mnie swoją praktycznością :)
                I wcale nie wyglądają tak źle. Raczej czysto i schludnie :)
          • sundry Re: To tak jak z seksem 04.09.10, 09:52
            Nie wiem, jak u ciebie, ale u mnie piłowanie nie jest równie przyjemne jak seks,
            więc nie ma potrzeby,żeby trwało długo.
            • omlet.schabowy Re: To tak jak z seksem 04.09.10, 11:54
              Chyba nigdy nie seksowałaś na kacu. To piłowanie.
      • qw994 Re: Pazury - pytanie do pań 04.09.10, 09:15
        > qw, kup sobie pilniczek papierowy np. inglota do tipsow - jest MEGA :)
        > co prawda tipsow (juz) nie posiadam, ale pilnika dalej uzywam, bo jest sto razy
        > szybszy i jednak
        > zdrowszy dla pazurowniz obcinacz :)
        > jest "wieczny", kosztuje ok. 15pln
        >
        > ps inglot mi za to nie placi :) pewnie mozna kupic tez takie pilniczki innych f
        > irm, ale ja trafilam kiedys
        > taki i jest super

        Akkknes , ale ja po prostu nienawidzę piłowania :)
        • nexstartelescope Re: Pazury - pytanie do pań 04.09.10, 21:33
          Ja tam nie mam cierpliwości do długich pazurów, co kilka dni muszę ogolić na
          zero (tak, obcinaczką!). Jak mam długie, to ciągle mi się wydaje, że zaraz mi
          się połamią i że coś pod nie włazi. A jak mi dłoń z długimi szponami serwuje
          np. pierogi albo ciasto drożdżowe, to od razu oczami wyobraźni widzę, jak
          podczas wyrabiania surowe ciasto powyciągało te wszystkie brudy zza paznokci :P
          Długie pazury 'zniese' tylko u innych i to pod warunkiem, że nie mam z nimi
          bezpośredniej lub pośredniej styczności ;)
          • wilowka Re: Pazury - pytanie do pań 05.09.10, 01:25
            NEXT! Do spowiedzi! :D
            • nexstartelescope Re: Pazury - pytanie do pań 05.09.10, 12:32
              Wiedziałam, że to się tak skończy :D nie mam nic na swoją obronę, bo nikt mi
              nie uwierzy, żem zapracowanam byłam. Zamiast mję tu, komunistkę, do spowiedzi
              zmuszać, proszę mi opowiedzieć, co słychać na forum :)
              • wilowka Re: Pazury - pytanie do pań 05.09.10, 13:19
                Doobra, wierzę Ci, albowiem jam również zarobiona i ostatni miesiąc z okładam
                Maryla piiiiszczy z samotności. A na forum to nie bardzo wiem co słychać, choć
                chyba teraz częściej się FK bywa znów oraz na czatach spikeriowych.

                Ciumów moc!

                A! A Ty gdzie bywasz?
                • nexstartelescope Re: Pazury - pytanie do pań 05.09.10, 15:14
                  Oj, pani!! Moja Maryla to już przykryta grubą warstwą kurzu i pajęczyn,
                  zapomniałam już, jak toto się obsługuje, czekam na wenę ;)
                  Ja to cóż - przebywam tu, gdzie przebywałam, pracuję w tym samym miejscu w
                  atmosferze przesiąkniętej zawiścią, jadem i obrabiactwem dóp i nie mogę się
                  doczekać, kiedy rzucę tą robotę z hukiem, a stanie się to już niebawem, albowiem
                  od jesieni znów mam w planach powłóczyć się trochę po świecie :) Póki co
                  wrzuciłam na luz, moje starania osiągnęły poziom zerowy, co się pewnie przełoży
                  na moje częstsze posiadywanie na forum, a więc do zobaczenia w niejednym wątku! :F
                  A jak u Pani Wilówki, bo z tego, co pamiętam też nie znajdowała wspólnego języka
                  z współpracownikami? Lepij?
                  • wilowka Re: Pazury - pytanie do pań 05.09.10, 19:21
                    Nie wiem na którym nieznajdowaniu języka się zatrzymałaś, ale aktualnie szefuję
                    temu przybytkowi co w nim stacjonuję więc...siłą rzeczy jest lepiej. (no, mnie
                    na pewno ;)) Choć Samiec stale i wciąż namawia mnie do porzucenia roboty i
                    szycia i sprzedawania królików i takich tam.
                    :D

                    Moją Marylę właśnie zaraz odkurzać i uruchamiać będę, bo też stała i stała
                    biedaczka. Weny też mi brak z przerobienia (mojego), dlatego rzadziej na forum
                    jestem. Na szczęście Mama jednego dziecia podarowała mi szałowe wykrojone z
                    duńskich merynosów ponczo fioletowe - zszyję i będę szyku zadawać :) Tak więc w
                    robocie lepiej układa mi się z no, powiedzmy interesantami. Co cieszy, czego i
                    Tobie życzę.

                    A jak już będziesz na tej obczyźnie, to daj znać Cioci Wilówie. Podeśle Ci
                    jakiegoś pająka, krówki, czy kukułki (te 2 ostatnie do jedzenia).

                    DO zobaczenia!
    • kedrok1 Re: Pazury - pytanie do pań 04.09.10, 23:07
      o boże, to kobiety piszą paznokciami??
      • omlet.schabowy Re: Pazury - pytanie do pań 05.09.10, 00:03
        Ale ze starymi ekranami dotykowymi 0 problemów. Paznokieć idealnie zastępuje rysik.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka