Życie w korkach

03.09.08, 20:17
No inaczej tego nie mogę powiedzieć, bo po dzisiejszych
doświadczeniach, musialam (chciałam , czy wcale nie)dojść do
wniosku ,że zaczynamy w nich spędzać sporą część swojego życia. Co
zatem robicie, by tę część umilić, uatrakcyjnić lub chociażby tylko
nie popaść w obłęd?:)
    • kontik_71 Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:19
      Witaj w klubie.. a korki trzeba zaakceptowac i nie zwracac na nie
      uwagi.. ja dzisiaj znowu wracalem 2,5h do domu, zamiar 40 min..
      • lubie.blekit Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:25
        Pewnie, że mnie pociesza dobre towarzystwo "w klubie",
        ale ...Naprawdę muszę się przyzwyczaić?
        • kontik_71 Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:28
          Mozesz sie przesoasc w tramwaje itp.. innego wyjscia nie ma.. Ja
          stojac w korku mam dosc plody umysl.. ile ja problemow rozwiazalem
          dzieki korkom :)
          • lubie.blekit Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:31
            kontik_71 napisał:

            > Mozesz sie przesoasc w tramwaje itp.. innego wyjscia nie ma.. Ja
            > stojac w korku mam dosc plody umysl.. ile ja problemow rozwiazalem
            > dzieki korkom :)
            >
            Przyznam, że też "pracuję" i fakt, z niechęcią potwierdzam, że
            czasem można zaliczyć ten czas na plus.
            • kontik_71 Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:34
              Mozna tez poswiecic czas na inne mysli.. czasami nawet fantazje :)
              wazne tylko aby klimatyzacja byla bo inaczej to dopa, myli sie po
              pocie splywajacym po plecach.. :)
              • lubie.blekit Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:37
                kontik_71 napisał:

                > Mozna tez poswiecic czas na inne mysli.. czasami nawet fantazje :)
                > wazne tylko aby klimatyzacja byla bo inaczej to dopa, myli sie po
                > pocie splywajacym po plecach.. :)

                Co z klimy, skoro słońce dziś tak świeciło, że rozproszyło mi myśli:)
                • kontik_71 Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:39
                  No to sie odpowiednio nawiew ustawia.. na ogrzewane miejsca, wiec
                  przewaznie na pachwine i brzuch :)
                  • lubie.blekit Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:40
                    Aha:) Tak jest, jutro wykonam:)
                    • kontik_71 Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:48
                      To jest jedyna skuteczna metoda :) Ewentuanie mozna to wspomoc
                      brakiem bielizny pod cieniutka spodniczka :)
                      • lubie.blekit Re: Życie w korkach 04.09.08, 15:31
                        kontik_71 napisał:

                        > To jest jedyna skuteczna metoda :) Ewentuanie mozna to wspomoc
                        > brakiem bielizny pod cieniutka spodniczka :)

                        Nosisz spódniczki?:)Myślalam, że tę drugą metodę stosują tylko
                        panie:)))
                        • kontik_71 Re: Życie w korkach 04.09.08, 21:32
                          To byla dobra rada podszyta zazdroscia, ze ja wlasnie nie moge nosic
                          spodniczek...
    • hanka19841 Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:21
      ja to słucham radia i czytam książki.....chociaż powinnam sie uczyć do egzaminu:(
      • lubie.blekit Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:26
        Nie flirtujesz, tylko czytasz? Łeeee...
        • hanka19841 Re: Życie w korkach 03.09.08, 21:02
          jeżeli byłoby kogo popodrywać to ja bardzo chetnie, ale nie ma...aaa i jeszcze
          jak mi sie juz wogóle nudzi, to podsłuchuje, o czym mówią inni, jadący
          autobusem....:)
    • vandikia Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:26
      nic mi nie mow nawet, bo dzisiejszy dzien byl koszmarny
      korki jak jak jakkkkk nie wiem co
      plus podniesli oplaty za parkowanie, za godzine z hakiem w centrum zaplacilam 4
      zł. barbarzynstwo
      • kontik_71 Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:29
        Bo tez kto sie pcha do centrum autem? To jest czysty masochizm
        • vandikia Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:36
          codziennie przejezdzam jadac do pracy, poza tym mam spotkania w takim miejscu,
          ze z pracy jechalabym autobusem ok 35 minut, a samochodem jestem w 5
    • polla.k Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:26
      u mnie korków niet :)
      • lubie.blekit Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:27
        Polla, czy Ty na Marsie mieszkasz???
        • polla.k Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:28
          nie :)
          • lubie.blekit Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:29
            Ściemniasz. Nie na Marsie i nie ma korków...Coś się nie zgadza:)
            • polla.k Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:29
              Są takie miejsca na ziemi :)
              • lubie.blekit Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:33
                ???Daj namiary, trzeba tam pojechać autkami:)))
                • polla.k Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:33
                  No way, zakorkujecie jeszcze i co będzie? :PP
                  • lubie.blekit Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:35
                    I będzie normalnie:)))Poczujesz dobrodziejstwo cywilizacji, a nie
                    bedziesz tam sama w krzakach siedziała i wdychała świeże powietrze.
                    Wiesz, że od tego można dostać zawrotu głowy?:)
                    • polla.k Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:36
                      Ale ja nie siedzę sama w krzakach :P
                      • lubie.blekit Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:38
                        Zgroza! To jeszcze i to??? Życie Cię rozpieszcza:) Ale niech
                        Ci....:)))
                        • polla.k Re: Życie w korkach 03.09.08, 20:41
                          Cóż..mogłam gorzej trafić :))
                          • hanka19841 Re: Życie w korkach 03.09.08, 21:04
                            to my tu życie w korkach marnujemy, a polla, takie rzeczy wypisuje....brrrr
    • prom_do_szwecji Re: Życie w korkach 03.09.08, 22:48
      nienawidze korków. Dlatego do pracy jade tramwajem albo metrem. Komfortowo nie
      jest, ale szybciej. Tyle, że nie każdy ma tramwaje i metro pod domem
    • simon_r Re: Życie w korkach 04.09.08, 09:00
      jeździmy motągami oczywiście... i nie stoimy w korkach... najwyżej ciut wolniej
      się jedzie :))
    • zwroclawianka Re: Życie w korkach 04.09.08, 09:26
      a jesteś z wrocławia? jeśli nie, to nie wiesz, co to są PRAWDZIWE
      korki :) tu jest totalny koszmar, czy rano, czy w nocy, świątek
      piątek i niedziela :/ a włodarze miasta z satysfakcją informują, ze
      zamierzają utrudnić jeszcze bardziej życie zmotoryzowanym, aby
      zmusić ich do przejścia na beznadziejną komunikację miejską.
      dlatego jeżdżę gdzie się da i nie da na rowerze.
      w szpilkach, w spódniczkach.. robotnicy się cieszą :)
      • lubie.blekit Re: Życie w korkach 04.09.08, 15:30
        zwroclawianka napisała:

        > a jesteś z wrocławia? jeśli nie, to nie wiesz, co to są PRAWDZIWE
        > korki :) tu jest totalny koszmar, czy rano, czy w nocy, świątek
        > piątek i niedziela :/ a włodarze miasta z satysfakcją informują,
        ze
        > zamierzają utrudnić jeszcze bardziej życie zmotoryzowanym, aby
        > zmusić ich do przejścia na beznadziejną komunikację miejską.

        :)))Wrocław pięknie rozkopany, to i jest gap w postaci robotnika,
        tylko się na którego nie zapatrz i nie wpadnij w wykop:)
        Pozdrowienia:)
        > dlatego jeżdżę gdzie się da i nie da na rowerze.
        > w szpilkach, w spódniczkach.. robotnicy się cieszą :)
      • mala_mee Re: Życie w korkach 04.09.08, 15:44
        To prawda. Ja już nie wiem jak mam jechać żeby poomijać. Na razie mogę na
        rowerze, ale niedługo się skończy. I co wtedy??? Do pracy to dam radę piechota.
        Ale jak będą musiała pojechać w okolice Nowego Dworu to chyba się potnę. Hallera
        przymknięte, szykują się na Grabiszyńską... Nie wiem, zostanie mi jazda przez
        Środę Śląską.
        • zwroclawianka Re: Życie w korkach 04.09.08, 15:48
          mala_mee napisała:

          > To prawda. Ja już nie wiem jak mam jechać żeby poomijać. Na razie
          mogę na
          > rowerze, ale niedługo się skończy. I co wtedy??? Do pracy to dam
          radę piechota.
          > Ale jak będą musiała pojechać w okolice Nowego Dworu to chyba się
          potnę. Haller
          > a
          > przymknięte, szykują się na Grabiszyńską... Nie wiem, zostanie mi
          jazda przez
          > Środę Śląską.

          mi już biskupin dawno odcięli, ale jeszcze im mało i zamykają
          skłodowskiej dla pognębienia przeciwnika.. jakiś mały samolocik
          moze? albo kajakiem.
    • zoofka Re: Życie w korkach 04.09.08, 09:38
      Ja mam prywatnego kierowcę, więc w korku śpię :) czytam gazety, książki albo
      maluję paznokcie :P
    • lupus76 Re: Życie w korkach 04.09.08, 15:34
      Ależ w korkach jest najprzyjemniejsza bodaj część mojego żywota. Z piłką na
      murawie :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja