Biedulek...

04.09.08, 13:31

...pogłaszczcie go kobitki;)):
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=84234940&a=84234940
    • funny_game Re: Biedulek... 04.09.08, 13:34
      Niestety, nie miałam Mu nic pocieszającego do powiedzenia :D
      • lupus76 Re: Biedulek... 04.09.08, 13:39
        Ja w takiej sytuacji odpowiedziałbym wieczorem połowicy: "A wiesz, już nie mam
        potrzeby". I spokojnie odwróciłbym się na drugi bok. :D
        • funny_game Re: Biedulek... 04.09.08, 13:41
          Może i byś tak powiedział, troszkę wątpię.
          Ale czy Ona by uwierzyła?
          Jeszcze bardziej wątpię :D
          • stedo Re: Biedulek... 04.09.08, 13:48
            Mogłaby najwyżej pomyśleć, że tak trywialnie przytoczę to dosyć nieprzystojne
            stwierdzenie że wyznaje zasadę:najlepsza baba to własna graba/fuj, notabene/.A z
            taką konkurencją nie honor stawać w zawody;))
            • lupus76 Re: Biedulek... 04.09.08, 13:52
              Zależy jak by to było podane. Wcześniej jeszcze mógł być telefon, że później
              wrócę z roboty... Uwierz mi, że manipulacja nie jest aż tak skomplikowana ;)
          • lupus76 Re: Biedulek... 04.09.08, 13:50
            Nie o to idzie, by ona uwierzyła, tylko, żeby się zastanowiła. Ot - taka nocka z
            wątpliwościami.
Pełna wersja