24.09.08, 13:11
Nie dość, że nie może przejść, to jeszcze sie pogłębia. Stwierdziłam, ze mam
wszystkiego dość i urlop wzięłam. I dla odmiany dołuję się nie wychylając nosa
spod kołdry. Potrzebuję solidnego kopa w dupę bo moje "do przodu" stanęło w
miejscu i niedługo zrobi sie z niego "do tyłu". Myślę o wszystkich moich
sytuacjach życiowych, które są na minusie. I myślę o nim, chociaż to bez
sensu. Jutro ruszam tyłek w Polskę, może jak się chociaż na dwa dni oderwę to
trochę pomoże.
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Dół 24.09.08, 13:16

      Nie smutaj. Zwłaszcza, że jutro ruszasz w Polskę.
      A dzisiaj spędź przyjemny dzień - poczytaj fajną książkę i zrób dobry obiad.
      • pepper-mint Re: Dół 24.09.08, 13:20
        Dzięki za wsparcie.:) Smutać będę, no nic nie poradzę. Ale podobno wszystko
        prędzej czy później mija, wiec dół też.
        • kitek_maly Re: Dół 24.09.08, 13:25

          Ej, nie smutaj!! :-)
          • pepper-mint Re: Dół 24.09.08, 13:27
            Ok, postaram sie, ale dopiero od jutra.:)
            • kitek_maly Re: Dół 24.09.08, 13:29

              I zmarnujesz cały wolny dzień. :-(
              Sio stąd, odstaw kompa, idź na spacer. Jak będziesz myśleć o tym, to nic się nie
              zmieni. Musisz się skoncentrować na tym, żeby na siłę myśli skierować na inny
              tor. Dzięki książce, gazecie czy czymkolwiek. :-)
              • kitek_maly Re: Dół 24.09.08, 13:30

                > czy czymkolwiek. :-)

                czy czemukolwiek? Czymkolwiek? Eee nie wiem co tam powinno być, a jakoś dziwnie
                to brzmi. ;-) Poległam.
                • pepper-mint Re: Dół 24.09.08, 13:33
                  To ja książkę wybieram. Myślisz, że Stephen King pozwoli mi spojrzeć bardziej
                  optymistycznie na świat?:)
    • anna_heche Re: Dół 24.09.08, 13:25
      A to Ty miałaś ostatnio tę historię jak z filmu? On, ona, ciąża i
      oświadczyny?
      • pepper-mint Re: Dół 24.09.08, 13:27
        Nie, to nie moja telenowela.:)
        • anna_heche Re: Dół 24.09.08, 13:39
          Uhm. To mnie się coś pomyliło.
          W każdym razie nic się nie martw, przejdzie. Czasem trzeba się
          zdołować leżąc cały dzień w łóżku, żeby następnego dnia wstać i
          chcieć się cieszyć. I nie zapomnij o czekoladzie! To podstawa;) Albo
          czekolada i pół kilo sernika;)
      • myshorrek Re: Dół 24.09.08, 19:10
        to chyba o mnie,ze tak powiem nieskromnie. ;D
    • staryigruby Re: Dół 24.09.08, 13:31
      A kto powiedział, że...

      Jak już myślałem, że jestem na dnie, to wtedy usłyszałem z dołu
      ciche pukanie...:)?
      • pepper-mint Re: Dół 24.09.08, 13:34
        Bo podobno nigdy nie jest aż tak źle żeby nie mogło być gorzej... Straszne
        powiedzenie.:)
        • staryigruby Re: Dół 24.09.08, 13:46
          Są stare sposoby, zeby docenić swój aktualny status...palce w drzwi
          i ścisnąc, stanąc przy kałuzy na ulicy w deszczowy dzień i czekac na
          swoje szczęście...:), pojechać za miasto na wycieczkę i spóźnić sie
          na ostatni autobus....
          Dla niektórych brak mleka do kawy rodzi straszną frustację...np.
          mnie to dołuje niebywale ;)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka