pepper-mint
24.09.08, 13:11
Nie dość, że nie może przejść, to jeszcze sie pogłębia. Stwierdziłam, ze mam
wszystkiego dość i urlop wzięłam. I dla odmiany dołuję się nie wychylając nosa
spod kołdry. Potrzebuję solidnego kopa w dupę bo moje "do przodu" stanęło w
miejscu i niedługo zrobi sie z niego "do tyłu". Myślę o wszystkich moich
sytuacjach życiowych, które są na minusie. I myślę o nim, chociaż to bez
sensu. Jutro ruszam tyłek w Polskę, może jak się chociaż na dwa dni oderwę to
trochę pomoże.