wilowka
12.10.08, 12:46
Ja po prostu zawsze marzyłam, żeby mieć ogon. Taki... no jak cielęcy, albo
koci. Ale bardziej taki wiotki z pędzelkiem na końcu. Ogon chciałam mieć
zawsze i czasem sobie wyobrażam, że mam! :)
Teraz jak ćwiczę taniec brzucha, to by mi się jeszcze bardziej przydał, bo by
mi tak ładnie ruchy bioder akcentował - majtając się :)