Dodaj do ulubionych

Czekalibyscie?

24.10.08, 09:55
Na swoja druga polowe?
Powiedzmy, ze wyjechalaby na 3 miesiace na inny kontynent -
zawodowo...
Głos mi sie łamie, łzy do oczu napływaja, kiedy o tym pomysle ...
A najgorsze chyba to, ze za krotko razem jestesmy, zeby ta znajomosc
mogla przetrwac ...
Obserwuj wątek
    • karka831 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 09:57
      Najpierw piszesz 'druga połowa', potem, że chyba za krótko się znacie. Jakbym
      czuła,że to ten, jeden jedyny to bym czekała. ;)
      • tora83 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 09:58
        karka831 napisała:

        > Najpierw piszesz 'druga połowa', potem, że chyba za krótko się
        znacie. Jakbym
        > czuła,że to ten, jeden jedyny to bym czekała. ;)


        Jestesmy ze soba, ale krotko ... :)
        Nigdy w zyciu nie musialam dokonywac takich wyborow - motam sie
        okrutnie.
        • karka831 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 09:59
          No cóż, całe życie składa się z wyborów. ;) Jak Ci zależy, czekaj. A jak On to
          wszystko widzi?
          • tora83 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:03
            karka831 napisała:

            > No cóż, całe życie składa się z wyborów. ;) Jak Ci zależy, czekaj.
            A jak On to
            > wszystko widzi?


            Generalnie mowi o przyszlosci po jego powrocie ... i mnie w tych
            wizjach uwzglednia.
            A moja wyobraznia pracuje - to nie typ grzecznego chlopczyka ... 3
            miesiace to masa czasu ...
            • karka831 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:04
              tora83 napisała:

              3
              > miesiace to masa czasu ...

              Wcale nie taka masa. ;P Zobaczysz, szybko zleci. Nie nakręcaj się proszę.
              • tora83 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:07
                karka831 napisała:

                > tora83 napisała:
                >
                > 3
                > > miesiace to masa czasu ...
                >
                > Wcale nie taka masa. ;P Zobaczysz, szybko zleci. Nie nakręcaj się
                proszę.

                I ta tesknota. I niemoznosc kontaktu, spojrzenia w oczy, potrzymania
                za reke, zjedzenia wspolnej kolacji ... to mnie przeraza ...
                • karka831 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:10
                  tora83 napisała:



                  I niemoznosc kontaktu, spojrzenia w oczy, potrzymania
                  > za reke, zjedzenia wspolnej kolacji ... to mnie przeraza ...

                  A internet, skype, telefon? Dacie radę ;) Moja koleżanka przez rok jadała
                  wspólne kolacje ze swoim facetem, przez skype (ona tu, on w usa) Nawet rocznice
                  mieli - były kwiaty i wino. :)
                  • tora83 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:13
                    karka831 napisała:

                    > tora83 napisała:
                    >
                    >
                    >
                    > I niemoznosc kontaktu, spojrzenia w oczy, potrzymania
                    > > za reke, zjedzenia wspolnej kolacji ... to mnie przeraza ...
                    >
                    > A internet, skype, telefon? Dacie radę ;) Moja koleżanka przez rok
                    jadała
                    > wspólne kolacje ze swoim facetem, przez skype (ona tu, on w usa)
                    Nawet rocznice
                    > mieli - były kwiaty i wino. :)


                    HAHAHAHA, pomyslowo :)
                    Nie sadze, zeby to mialo szanse bytu - ale zaproponowac zawsze moge.
                  • cheekymonkey Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 19:15
                    karka831 napisała:

                    > tora83 napisała:
                    >
                    >
                    >
                    > I niemoznosc kontaktu, spojrzenia w oczy, potrzymania
                    > > za reke, zjedzenia wspolnej kolacji ... to mnie przeraza ...
                    >
                    > A internet, skype, telefon? Dacie radę ;) Moja koleżanka przez rok jadała
                    > wspólne kolacje ze swoim facetem, przez skype (ona tu, on w usa) Nawet rocznice
                    > mieli - były kwiaty i wino. :)

                    Hehe, to samo miałam podpowiedzieć :))
                    Można tak właśnie jeść razem kolacje, śniadania, obiady, pić wino...
                    Można czekać... jak czujesz, że warto, to co Ci szkodzą te 3miesiące? To jest trochę czasu, ale nie aż tyle,żeby nie można było spróbować chyba, co? Przecież one i tak i tak miną, czy wiele stracisz czekając? A ile możesz nieczekając? :)
    • nekomimimode Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 09:59
      na szczęście ja w sobie jestem całością i nie brak mi połowy ;)
      a w twoim przypadku to nie wiem. zależy od twoich uczuć. przecież
      możecie się rozstać znaczy zrobić sobie porzerwę a po powrocie
      wrócić do siebie, jeśli będziecie chcieć nadal
      <pociesza>
      • tora83 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:04
        nekomimimode napisała:

        > na szczęście ja w sobie jestem całością i nie brak mi połowy ;)
        > a w twoim przypadku to nie wiem. zależy od twoich uczuć. przecież
        > możecie się rozstać znaczy zrobić sobie porzerwę a po powrocie
        > wrócić do siebie, jeśli będziecie chcieć nadal
        > <pociesza>

        Eee tak to ja chyba nie umiem :)
        • nekomimimode Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:06
          to w takim razie 3 miechy to nie tak długo. chyba ,że JEMU nie ufasz
          do końca
          • tora83 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:08
            nekomimimode napisała:

            > to w takim razie 3 miechy to nie tak długo. chyba ,że JEMU nie
            ufasz
            > do końca

            I sobie nie ufam do konca i jemu ... - taka prawda.
    • dzikoozka Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 09:59
      a co to są trzy miesiace?
      ja poznałam mojego na 2 roku studiów, przy czym studiowałam za
      granicą a on był tu.
      • tora83 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:05
        dzikoozka napisała:

        > a co to są trzy miesiace?
        > ja poznałam mojego na 2 roku studiów, przy czym studiowałam za
        > granicą a on był tu.


        Taki zwiazek na odleglosc?:) PRzez tyle czasu?
        • dzikoozka Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:17
          No, bylismy tak zakochani ze przetrwało to moje studia i potem
          trwalo dalej.
    • heart_of_ice Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:02
      Eetam, 3 miesiace to zadne czekanie... gdybys napisala rok, to co innego.

      Poza tym - nie tworz sobie problemow:) Jestescie razem, to jestescie. Nie
      zastanawiaj sie, czy znajomosc przetrwa, bo tego nie przewidzisz. Zwyczajnie -
      zyj. Sama zobaczysz, czy po jego powrocie rzucicie sie na siebie stesknieni, czy
      juz bedziesz miala kolejnego absztyfikanta:)

      Pauli
      --
      "Bierze się trochę bawełny i... rozkuwa na płasko, jak przypuszczam... i dostaje
      się chusteczkę" [T.P]
    • funny_game Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:08
      Na Drugą Połowę czekałabym ile trzeba, gdyby trzeba było.
      Na kogoś, o kim jeszcze tego nie wiem, to nie wiem...
      • tora83 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:09
        funny_game napisała:


        > Na kogoś, o kim jeszcze tego nie wiem, to nie wiem...

        No wlasnie ... :/ i tu problem jest.
        >
        • funny_game Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:11
          Dlaczego i dlaczego zawsze musi być problem? :)
          Przecież to się samo zobaczy i zweryfikuje. Nastawienie się na tak albo na nie
          jest bessęsó :)
          • tora83 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:15
            funny_game napisała:

            > Dlaczego i dlaczego zawsze musi być problem? :)
            > Przecież to się samo zobaczy i zweryfikuje. Nastawienie się na tak
            albo na nie
            > jest bessęsó :)
            >
            Wiem, wiem, wiem ...
            Mysle sobie po prostu o tym coraz bardziej ... i mi smutno coraz
            bardziej i sie postanowilam uzewnetrznic :)
            Osttanio jak sie po tygodniu zobaczylismy, to naprawde nie
            chcielibyscie wiedziec co sie dzialo :) i jaki poziom osiagnela
            tesknota :) A co dopiero po 3 miesiacach :(
            • funny_game Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:20
              Na pewno robi się smutno na samą myśl, wierzę Ci.
              Ale nie będzie Ci mniej smutno, jeśli sobie postanowisz nie czekać.
              Bo co to w ogóle da?
              • tora83 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:21
                funny_game napisała:

                > Na pewno robi się smutno na samą myśl, wierzę Ci.
                > Ale nie będzie Ci mniej smutno, jeśli sobie postanowisz nie czekać.
                > Bo co to w ogóle da?
                >
                To, ze nie bede odliczac dni do powrotu, nie bede czekac na smsy i
                sama nie bede ich pisac, bede potrafila sie skupic na wszystkim
                innym i innych ...
                • funny_game Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:40
                  Myślisz, że jak sobie postanowisz, tak będzie? O, to masz niesamowitą władzę nad
                  swoimi uczuciami.
                  Szkoda, że inni ludzie nie potrafią sobie powiedzieć: jestem
                  szczęśliwa/szczęśliwy i nagle się tacy rzeczywiście nie stają, prawda? ;)
    • shine69 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:10
      ej, ja ze swoją od początku niemal jesteśmy na odległość. 8 miesięcy jak dotąd.
      I jeszcze co najmniej rok. I wiesz co? Nie mamy wątpliwości. A 3 miesiące to
      pryszcz. Wydaje się to chwilką, ale dokładnie 3 miesiące temu spędziliśmy ze
      sobą naprawdę cudowny tydzień. I naprawdę, zlatuje raz-dwa.
    • asqe Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:13
      trzy miesiace to wcale nie tak dlugo. ja na swoja czekalam, chociaz
      nie wiedzialam czy wroci(czulam, ze tak:)). zobaczysz zleci.
      a jesli w "miedzyczasie" cos sie wydarzy i znajomosc nie przetrwa to
      widocznie nie bylo pisane. zreszta moim zdaniem to glupio sie tak
      nastawiac: teraz on wyjezdza a ja czekam. po prostu zycie toczy sie
      dalej tylko chwilowo bez niego. nie mysl, ze czekasz i tyle.
    • kontik_71 Hmmm... 24.10.08, 10:14
      A po co robisz plany? Wez to co przyjdzie i jak przyjdzie. Robiac
      takie plany zamykasz sie przed swoim wlasnym zycie, a ta druga strona
      raczej sie zamykac nie bedzie...
      Nie oczekuj... Najbardziej bola zawiedzione oczekiwania..
      • tora83 Re: Hmmm... 24.10.08, 10:16
        kontik_71 napisał:

        > A po co robisz plany? Wez to co przyjdzie i jak przyjdzie. Robiac
        > takie plany zamykasz sie przed swoim wlasnym zycie, a ta druga
        strona
        > raczej sie zamykac nie bedzie...
        > Nie oczekuj... Najbardziej bola zawiedzione oczekiwania..


        Oj Konticzku no :) Ty przeciez najlepiej wiesz jak jest no :):)
        • kontik_71 Re: Hmmm... 24.10.08, 10:20
          No wiem i wlasnie dlatego nie roztaczam przed Toba wspanialych
          wizji.. . Zyj wlasnym zycie i nie ustawiaj sie w pozycji petentki..
          to jest jedyne co Ci moge powiedziec...
    • demonii.larua Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:15
      Owszem czekałam, przez 3 lata regularnie wybywał za granicę.
      Ale za cholerę nie chcę już powtórki, we dwoje łatwiej ogarnąć ten biegający po
      domu armagedon :D
    • izabellaz1 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:22
      No 3 miesiące są do zaakceptowania. Generalnie taka moja granica to pół roku.
      Więcej nie.
    • cytrynka_ltd Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:29
      co to są 3 miesiące, przy całym życiu:)
      ludzie dłużej czekają i się doczekają.
      za granicą będzie bardziej tęsknić i mieć do kogo wrócić.
      przynajmniej przekona się, że praca zawodowa nie jest najważniejsza.
      bez kobiety nie umieją żyć:)
      ostatnio jeden głupi pokazał, jak faceci o jednym myślą:))))
      kiedyś kobiety były mądre, że jak był niegrzeczny, to szlaban na sypialnię:)))
      • puszysta_gimnazjalistka Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:44
        Różnie to bywa jedni tęsknią a inni świetnie się bawią i o wszystkim zapominają.
    • menk.a Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:32
      tora83 napisała:

      > Na swoja druga polowe?
      > Powiedzmy, ze wyjechalaby na 3 miesiace na inny kontynent -
      > zawodowo...

      Skoro jesteście swoimi połówkami to 3 miesiące są niczym,
      nieprawdaż?;)
      • tora83 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:34
        menk.a napisała:

        > tora83 napisała:
        >
        > > Na swoja druga polowe?
        > > Powiedzmy, ze wyjechalaby na 3 miesiace na inny kontynent -
        > > zawodowo...
        >
        > Skoro jesteście swoimi połówkami to 3 miesiące są niczym,
        > nieprawdaż?;)


        To sie okaze dopiero z tymi polowkami - czy to te idealnie dobrane :)
        • menk.a Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:42
          Więc daj sobie czas, by się przekonać. Zn obie strony musiałyby, nie
          tylko Ty czekać, ale i ta druga persona. To wcale nie tak długo. ;)
    • cytrynka_ltd odległość u faceta jeszcze może zcementować,a jeśl 24.10.08, 10:33
      i nic w kraju nie miało być, to i nawet ten wyjazd nie przeszkodzi.
      w razie czego znajdziesz lepszego, który nie zapomni o tobie i będzie z tobą.
      a, jeśli to jest to, to nawet po latach możecie jeszcze być razem.
      miłość wiąże na zawsze, nawet wbrew niezależności mężczyzn:)
      od miłości nie ucieknie.
    • avital84 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:34
      3 miesiące to nie tak długo. Jasne, że tak. :)
    • hsirk Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:34
      oooj tak. czekalibysmy. do konca dni naszych. albo i dluzej... kurwa
      mac.
      • tora83 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 10:35
        hsirk napisał:

        > oooj tak. czekalibysmy. do konca dni naszych. albo i dluzej...
        kurwa
        > mac.

        :):):):)
    • baba_krk Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 12:16
      jeśli jeszcze nie doktorat, to przynajmniej jakąś specjalizację mam zrobioną z
      czekania ;)
      • hsirk Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 12:49
        i tak wygrywam w cuglach
        • baba_krk Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 13:36
          rozwiń myśl
          • hsirk Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 13:48
            dawno temu zyskalem profesure zwyczajna. i nagrode nobla w tej
            dziedzinie :)
    • zwroclawianka Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 12:55
      ja nie wierzę w związki na odległość, ja bym miała problem ze sobą
      przez trzy miesiące, dość romansowa jestem (byłam ;) ). Ale ludzie
      są różni.
      • tora83 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 13:04
        zwroclawianka napisała:

        > ja nie wierzę w związki na odległość, ja bym miała problem ze sobą
        > przez trzy miesiące, dość romansowa jestem (byłam ;) ). Ale ludzie
        > są różni.


        No wlasnie tego i ja sie boje ...
        I nie o to chodzi, ze sobie nie ufam do konca, ale wiedzac, ze on
        moze tam robic wszystko ...
        • grassant Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 13:16
          tora83 napisała:
          >
          > No wlasnie tego i ja sie boje ...
          > I nie o to chodzi, ze sobie nie ufam do konca, ale wiedzac, ze on
          > moze tam robic wszystko ...

          a tu nie może? spróbuj ukryć go pod kiecką. Albo jedź z nim.
          • tora83 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 13:18
            grassant napisał:

            > tora83 napisała:
            > >
            > > No wlasnie tego i ja sie boje ...
            > > I nie o to chodzi, ze sobie nie ufam do konca, ale wiedzac, ze
            on
            > > moze tam robic wszystko ...
            >
            > a tu nie może? spróbuj ukryć go pod kiecką.

            Nie zwyklam tak robic, wiec i w tym przypadku sie nie przemoge :)

            Albo jedź z nim.

            Nie moge. Mam tu prace i inne rzeczy, ktorych nie moge zostawic.
            Zwlaszcza inne rzeczy. Z praca bym jakos dala rade :)
            • zwroclawianka Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 13:21
              a masz w ogóle jakiś wplyw na to, czy wyjedzie? jeśli nie, to nie
              rozpaczaj na przyszłość, będzie co ma być..
              • tora83 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 13:27
                zwroclawianka napisała:

                > a masz w ogóle jakiś wplyw na to, czy wyjedzie? jeśli nie, to nie
                > rozpaczaj na przyszłość, będzie co ma być..

                Nie wiem ... jakos szczegolnie tematu nie draze, bo
                najprzyjemniejszy on dla mnie nie jest ...
                Zasugerowalam tylko, ze nie wiem jak to bedzie jak on tam
                pojedzie ...
                • zwroclawianka Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 13:32
                  znam parę, która żyje w związki dwa na dwa: dwa tygodnie chop w
                  polsce jest, dwa tygodnie za granicą. są szczęśliwi, przynajmniej od
                  żenskiej strony, więc widać się da.. a martwić się na zapas nie ma
                  sensu, seks przez internet też można uprawiać :)
                  • tora83 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 13:33
                    zwroclawianka napisała:

                    > znam parę, która żyje w związki dwa na dwa: dwa tygodnie chop w
                    > polsce jest, dwa tygodnie za granicą. są szczęśliwi, przynajmniej
                    od
                    > żenskiej strony, więc widać się da.. a martwić się na zapas nie ma
                    > sensu, seks przez internet też można uprawiać :)


                    Tylko co to za seks :D
                    • grassant Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 13:37
                      tora83 napisała:

                      > Tylko co to za seks :D

                      Jakie życie, taki seks...:D
                    • zwroclawianka Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 13:43
                      > Tylko co to za seks :D

                      nie próbowałaś nie komentuj :-) będzie dobrze(wszystkim
                      zainteresowanym ;) )!
                  • grassant Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 13:36
                    zwroclawianka napisała:

                    seks przez internet też można uprawiać :)

                    ba, na forum!
                    • zwroclawianka Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 13:44
                      grassant napisał:

                      > zwroclawianka napisała:
                      >
                      > seks przez internet też można uprawiać :)
                      >
                      > ba, na forum!


                      opisz swoje wrażenia :)
                      • grassant Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 14:00
                        zwroclawianka napisała:
                        >
                        > opisz swoje wrażenia :)

                        full odlot. Może pozostał pewien niedosyt. Ale z tym tez można sobie
                        poradzić ;))
                        • tora83 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 14:02
                          grassant napisał:

                          > zwroclawianka napisała:
                          > >
                          > > opisz swoje wrażenia :)
                          >
                          > full odlot. Może pozostał pewien niedosyt. Ale z tym tez można
                          sobie
                          > poradzić ;))

                          Eh takie utrudnianie sobie zycia na wlasne zyczenie :)
                          • grassant Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 14:05
                            tora83 napisała:

                            > Eh takie utrudnianie sobie zycia na wlasne zyczenie :)
                            >
                            niestety. przyznaję Ci rację. Może dzięki temu później będzie
                            ułatwione? :)
                            • tora83 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 14:09
                              grassant napisał:

                              > tora83 napisała:
                              >
                              > > Eh takie utrudnianie sobie zycia na wlasne zyczenie :)
                              > >
                              > niestety. przyznaję Ci rację. Może dzięki temu później będzie
                              > ułatwione? :)


                              Zebym ja to wiedziala wlasnie ... ze warto czekac ... i ze bedzie
                              latwiej ...
            • grassant Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 13:35
              tora83 napisała:

              > Nie moge. Mam tu prace i inne rzeczy, ktorych nie moge zostawic.
              > Zwlaszcza inne rzeczy. Z praca bym jakos dala rade :)
              >
              Nie myśl tylko o sobie, bo może Ci nie wybaczyć. "Inne rzeczy..."
              A jeśli będzie chciał tam zostać na stałe? Dajmy na to z Tobą...
              • tora83 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 13:38
                grassant napisał:

                > tora83 napisała:
                >
                > > Nie moge. Mam tu prace i inne rzeczy, ktorych nie moge zostawic.
                > > Zwlaszcza inne rzeczy. Z praca bym jakos dala rade :)
                > >
                > Nie myśl tylko o sobie, bo może Ci nie wybaczyć. "Inne rzeczy..."
                > A jeśli będzie chciał tam zostać na stałe? Dajmy na to z Tobą...


                To pojade :)
                • grassant Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 13:40
                  tora83 napisała:
                  > > >
                  > > Nie myśl tylko o sobie, bo może Ci nie wybaczyć. "Inne rzeczy..."
                  > > A jeśli będzie chciał tam zostać na stałe? Dajmy na to z Tobą...

                  > To pojade :)

                  To luzik. Będzie dobrze. Tymczasem pij i tańcuj...
    • grassant Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 13:14
      tora83 napisała:
      > Powiedzmy, ze wyjechalaby na 3 miesiace na inny kontynent -
      > zawodowo...

      wskocz do zamrażarki na 3 mce. A jeśli przyjdze Ci czekać 3 lata??
      Sprawdzisz sobie na ile trwała była ta WIELKA miłość :))
      • tora83 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 13:17
        grassant napisał:

        > tora83 napisała:
        > > Powiedzmy, ze wyjechalaby na 3 miesiace na inny kontynent -
        > > zawodowo...
        >
        > wskocz do zamrażarki na 3 mce. A jeśli przyjdze Ci czekać 3 lata??
        > Sprawdzisz sobie na ile trwała była ta WIELKA miłość :))


        Za krotko jestesmy razem, zeby powiedziec, czy to wielka milosc ...
        Tego jeszcze nie wiem. Wiem na te chwile, ze mi na nim zalezy
        bardzo ...
        • grassant Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 13:29
          tora83 napisała:

          > Za krotko jestesmy razem, zeby powiedziec, czy to wielka milosc ...
          > Tego jeszcze nie wiem. Wiem na te chwile, ze mi na nim zalezy
          > bardzo ...

          wykorzystaj na maxa, na ostrą zabawę nx24 czas, który pozostał do
          jego wyjazdu. Instaluj skypa i baw się dobrze!
          Kiedyś ludzie mieli tylko listy, które szły tygodnie...
    • poecia1 Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 14:33
      Pewnie, że bym czekała, co to są 3 miesiące w obliczu reszty życia?
    • milleniusz Ja bym czekał 24.10.08, 19:26
      I ronił rzewne łzy. Tylko trzeba by znaleźć kogoś z chusteczką o ich ocierania. :D
    • anna_heche Re: Czekalibyscie? 24.10.08, 20:47
      3 miesiące? Toż to jest pikuś. Jakbym miała cień przeczucia, ze to
      druga połowa to na bank bym zaczekała. No chyba, że w trakcie tych
      trzech miesięcy zadzwoniłabym do niego i telefon odebrałaby jakas
      zdzira bez majtek.
      • sundry Re: Czekalibyscie? 25.10.08, 15:04
        Ciężko byłoby przez telefon wyczuć,czy ma majtki:P
        A do meritum-pewnie bym czekała,ale byłoby bardzo ciężko.3 tygodnie
        już było kiepsko.
        • anna_heche Re: Czekalibyscie? 25.10.08, 18:18
          sundry napisała:

          > Ciężko byłoby przez telefon wyczuć,czy ma majtki:P
          > A do meritum-pewnie bym czekała,ale byłoby bardzo ciężko.3
          tygodnie
          > już było kiepsko.

          Ja poznaje po głosie czy lafirynda jest w majtkach czy bez. Mnie się
          zmienia głos jak jestem bez i potrafię to też u innych wyczuć:P
          • sundry Re: Czekalibyscie? 26.10.08, 13:40
            Hmm,to znaczy,że tylko u lafirynd wyczuwasz? ciekawa umiejętność,aż
            chcę do ciebie zadzwonić i przetestować;)
            • anna_heche Re: Czekalibyscie? 26.10.08, 15:47
              Tzn. że wszystkie te, które kręcą się wokól mojego chłopa to
              lafiryndy:D
    • vandikia Re: Czekalibyscie? 25.10.08, 18:32
      Tora
      to pytanie musisz sobie postawić sama i sama na nie odpowiedzieć. Wiesz jakim
      jesteś typem człowieka, piszesz o swoich obawach - jeżeli masz takie obawy, to
      szczerze mówiąc chyba nie ma sensu się szarpać.
      Trzy miesiące to jak kichnięcie jeśli chodzi o czas.


      Ja 3 miesięcy nie przetrwałam, też byliśmy ze sobą zbyt krótko, miałam ok 20
      lat, wyjechał do Włoch. Nastawiłam się, że będę czekać, ale się odkochałam i
      tyle, gdy uczucie rozkwita, to powinno być podsycane, a nie gaszone.

      Są jednak wyjątki, więc tak jak pisałam, sama wiesz czego Ci trzeba i czy to
      przetrwa.
    • nerri Re: Czekalibyscie? 25.10.08, 19:08
      Może warto spróbować?Jeśli nie sprawdzisz...nie będziesz
      wiedziała...a to tylko trzy miesiące;)

      Ja przerobiłam związek na odległość...przez prawie dwa lata z
      widywaniem się raz na miesiąc(zdarzało się też raz na dwa)...i to w
      początkowej fazie związku. Po półtora roku mieszkania razem faza
      widywania sie w weekendy( i to nie wszystkie) tylko - przez pół
      roku;)

      Z moim obecnym mężem;)
    • qw994 Re: Czekalibyscie? 26.10.08, 06:54
      Jak człowiek jest mocno zakochany, to czekanie nie jest kwestią
      wyboru :) Siłą rzeczy się czeka i już.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka