31.12.08, 17:58
dziękuję za przepis, należy się oddzielnie, bo poświęciłaś swój czas
szukając go dla mnie :)
powoli nastawiam, na pewno poinformuję o efekcie końcowym, no i
wreszcie mogę robić foty, więc może coś cyknę jak nie zapomnę :)
Obserwuj wątek
    • thank_you Re: Gapuchna! 31.12.08, 18:34
      Ło bosz, dopiero usiadłam :D Zrobiłam zupę krem z kalafiorów, naleśniki ze szpinakiem, jakieś przystawki, jeszcze sałatka i pasta i z bani wszystko :D
      • vandikia Re: Gapuchna! 02.01.09, 17:42
        no no no :) nalesniki ze szpinakiem-pycha :D
    • gapuchna Re: Gapuchna! 01.01.09, 14:08
      Vandi! Ależ co ty! - zawstydziłaś mnie :)))))

      Nie, no miło mi, bardzo :D.
      A jeśli spróbujesz zrobić, to powiedz, jak się udał. To nie jest trudna potrawa,
      skoro nawet mnie się udaje :)))
      • vandikia Re: Gapuchna! 02.01.09, 17:47
        img254.imageshack.us/my.php?image=20080108sylwester0049vo5.jpg
        to z przygotowań :)
        wyszło pycha :) najlepsze jest pierwszego dnia, bo kiepsko mi się
        odgrzewało, musiałam rozcienczac wodą i aromat trochę uleciał.
        Rewelka i proste, dziękuję za pomysł i przepis :) :)
        • gapuchna Re: Gapuchna! 02.01.09, 19:19
          Tak, najsmaczniejsze jest takie parujące :)

          To dobrze, ze się udało, fajnie.

          To już tak na koniec podrzucę inny szybki, dobry przepis:

          jakieś jabłka, w miarę twarde, najlepiej szare renety czy jakiś inny stary
          gatunek. Wydrążasz je, ale nie do samego końca. W miseczce (tak na oko) mieszasz
          rodzynki z cynamonem (troszkę), cukrem i kropisz jakimś dobrym koniakiem. Ma być
          w miarę sypkie, nie ociekać wódką. nakładasz rodzynki do dziurek w jabłku. Na
          każdym jabłku kładziesz mały plasterek masła, to na teflon i do piekarnika,
          piecyka - no, żeby się upiekły. A na jak długo? - nie wiem, musisz sprawdzać, ja
          lubię, az pęka skórka.

          Na patelni karmelizujesz cukier, jak lekko zbrązowieje dodajesz płatki migdałów,
          to smażysz lekko razem - nie może się przypalić. Na końcu dodajesz masło.
          wszystko według uznania. Jak jabłka będą gotowe, to obsypiesz je tą migdałową
          kruszonką. FANTASTCZNIE smakuję:)
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1610962,2,2.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka